Miałam koło 10 lat jak zachciało mi się mieć przekłute uszy. Przez kilka lat nosiłam kolczyki, po czym znudziło mi się i dziurki w uszach zarosły. Moja mama też nie ma przekłutych uszu. Żadnej z nas brak możliwości noszenia kolczyków nie przeszkadza, klipsów nigdy nie miałam. Ogólnie pomysł
Jaki brud, kurz i sebum? Przecież to by się dało łatwo przepchać, czymkolwiek. Dziurki zarosły mi DWA RAZY. I za każdym razem trzeba było przebić, krwawiło jak diabli, nie mówiąc o tym, że za drugim razem w momencie bólu słyszałam nawet dźwięk pękającej błonki, bo to jest przecież zaraz przy
Nie mam przebitych uszu ... Miałam przez chwilę, 40 lat temu. Ale coś się zaczęło paprać, zdjęłam kolczyki, dziurki zaraz zarosły. I dziś będąc z chłopem u jubilera wypatrzyłam kolczyki (szukaliśmy zestawy bransoletka plus coś na szyję) I pomuslalm ze kurcze szkoda w sumie ze nie mam przebitych