tradycyjne to zwykle wychodzi więcej niż porcja. Można nadmiar zawekować. Albo kupić porcję zupy od czasu do czasu w restauracji, barze mlecznym, jadłodajni jakiejś, albo sprawdzić składy tych sklepowych, bywają całkiem dobre, posypać zieleniną (którą kupujesz na pęczki, kroisz i mrozisz). A czasem zjeść po
Musiałam wczoraj napocząć sos pomidorowy z karczochami więc muszę go skonczyć, pewnie będzie z makaronem i parmezanem. Dzisiaj. Jutro jeszcze nie wiem, ale halloumi ma datę do konca maja, więc pewnie to plus ratatouille (kilka dni temu zawekowałam i czeka w lodówce). Natomiast "chodzi za mną
mialam salteke jarzynowa na swieta,zrobie ponownie na koniec maja,raz w miesiacu sobie tak ja serwuje, na kolacje dijadlam swiateczny pasztet, polska zywiecka jeszcz etez zostala.... mam zawekowany sloik rosolu,moze na niedziele otworze i bedzie niedzileny roslol. -- * http
tez mam zawekowany swiateczny bigosik, w tygodniu pewnie zrobie z nim obiad. rybki tez mi sie chce, mam wszystkie warzywa,wiec moze na niedziele zrobie pange z warzywami... -- * https://forum.gazeta.pl/forum/f,11086,Vistula.html Vistula * gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
Miałam dziś buraczki na zimno 🙂 z ziemniakami, pieczonymi udkami kurczaka i z sosikiem śmietankowym. Ja mam buraczki zawekowane, z maminego ogródka, dodaję pieprz, sól, cukier, sok z cytryny, cebulkę i olej/oliwę.
witam Was w bardzo mrozny poraek -14 / noca bylo-17 C/obecnie mgla sie buduje , wystawilam na balkon dwa zawekowane rosoly w garze i szron w garze powstal,ale sloiki nie pekly.. to juz ostanie podrygi takich mrozow, idzie coraz blizej do wiosny, piatunio dzis wiec plan dnia tez jest i zmykam do
towarzystwie "Rodu Guinessów" - całkiem przyjemnie się ogląda. Na obiad indyk w sosie szpinakowym, z ryżem. Jutro naleśniki z mięsem. I może upiekę ciasto - chyba z brzoskwiniami, bo mam jeszcze słoiki zawekowane latem.
widok Pulpy topiacej pieniadze sklonil do dzialania, czy tylko zamiaru dzialania > > Wiemy, że mają piwnicę i przestali przechowywać w niej węgiel. Wiemy, że wcześn > iej w spiżarce stały zawekowane zapasy, bo Ida liże wieczko od słoika, zanim za > cznie produkować serduszka i
. Wiemy, że wcześniej w spiżarce stały zawekowane zapasy, bo Ida liże wieczko od słoika, zanim zacznie produkować serduszka i kalać nazwisko. Oczywiście mogli nadal upychać słoiki w spiżarce, a w pustej piwnicy ćwiczyć kankana, ale wobec przyrostu liczby mieszkańców przeniesienie weków na dół i odzyskanie
pomysłów. Potrzebna była reorganizacja. Gotujemy na zmianę z mężem, chłopaki też podrzucają pomysły albo sami coś kombinują w kuchni. Mam zamrożone lub zawekowane dania, które wystarczy podgrzać czy dogotować makaron i można jeść. Dzięki temu jakoś się kręci. Żaden termomix czy inne cudo nie rozwiązałby
tym dwóch prawie 2-metrowych nastolatków płci męskiej. O gotowaniu na dwa dni czy podwójnej porcji, żeby zawekować czy zamrozić, to już w ogóle mogłabym zapomnieć. Poza tym zmęczyłam się samym oglądaniem tych filmików, bo przy takiej maszynie i tak trzeba ciągle coś robić, a na koniec jeszcze to
Zarówno kompot jak i barszcz mam zawekowany w słoikach. Przetrwają nawet dłużej, bo któregoś roku znalazłam zapomniany słoik barszczu i 2 kompotu w... listopadzie kolejnego roku. Nic im nie było, smakowały doskonale. Ja nie mam za bardzo innego wyjścia, niż gotować wcześniej, bo barszcz i kompot
Melduje sie wieczornie, plan wykonalam w 100 %, a moze i nawet wiecej, bo pralnia byla wolna to wypraly sie pralki na 60, 40, 30 stopni. Zupki dla wnuczki tez juz zawekowane na 5wizyt bedzie taka jaka lubi brokulowa z odrobina kalafiora i miesko z nog kurczaka. Jaga, mnie tez czasem zmozy