psychiczny "przeczekania" zdrady? Ba, dowiedzenia się o zdradzie? Nie raz i nie dwa słyszałam od koleżanek co się wtedy w ich psychice działo. Cały świat się wali, cały, rozumiesz? Nie mówiąc już o tym, że poczucie własnej wartości idzie się jeb...ć, zaufanie jest ujemne, a na myśl o tym, że miałoby się
okruchlodu napisała: > Granice. Zauważ, że przy pojęciach "zdrada psychiczna", "przemoc psychiczna" gr > anice nie są tak proste do sprecyzowania jak w przypadku tradycyjnej zdrady. 10 > 00 osób może mieć różne definicje i to jest podstawą problemu. Kiedy ja pisze o
kolejności każdego projektu warto zacząć od zdefiniowania jasnego celu, dokładnego opisu problemu oraz ustalenia co ma być efektem końcowy. Granice. Zauważ, że przy pojęciach "zdrada psychiczna", "przemoc psychiczna" granice nie są tak proste do sprecyzowania jak w przypadku tradycyjnej zdrady. 1000 osób
milva24 napisała: > Tak mnie cos ten wątek o zdradzie natchnął. Nie wiem do końca co robić. Jakoś m > ój związek przez lata toczył się swoją drogą, problemy życia codziennego i rodz > innego sprawialy, że niewiele ze sobą spędzaliśmy czasu jako para, seks był ale > też
, Geremka, Balcerowicza. Oraz zarzucał zdradę Polski lub działalność agenturalną "resortowym dzieciom", bo ich rodzic lub jakiś wujek był działaczem PZPR. Kończę wątek komuchów w wierchuszce PIS, o których to komuchach wyborcy tej partii nie chcą wiedzieć. Nie to, że nigdy się nie dowiedzieli! Dowiedzieli
chyba może to budzić obawy co do jego zdrowia psychicznego? Destrukcja = Zdrada!; Odmowa nominacji oficerskich - zdrada w zakresie bezpieczeństwa. Odmowa powołań ambasadorów - zdrada w zakresie dyplomacji. Odmowa zaprzysiężenia Sędziów Trybunału Konstytucyjnego - zdrada w zakresie prawożądności. Nie
Powiedzialbym jeszcze, że jest coś takiego jak wierność fizyczna i psychiczna. Ja przez lata nie byłem w związku z jedną dziewczyną, no nie mogliśmy ze sobą być i sypialem z innymi pewnie, ale w sumie nie było dnia, żebym o niej nie myślał. Inna sprawa, że pomagała, żebym codziennie myślał 🤦
Czy zdradę można / należy wybaczyć? Wydaje się, że jest to bardzo złożona kwestia. Mówiąc w pewnych kategoriach ogólnych moje spojrzenie na „te kwestie” jest następujące: * nie utożsamiam się z etyką katolicką w zakresie postrzegania seksualności człowieka * tak więc w szczególności
. - Krytykę uznają za dowód zdrady lub choroby psychicznej przeciwnika. - Język nienawiści traktują jako narzędzie „mówienia prawdy”, co ich zwolennicy interpretują jako siłę, a przeciwnicy jako czystą agresję. W tym układzie nie ma miejsca na dialog – jest tylko podział na „oświeconego wodza” i „całą resztę
To bardzo zależy, rozumiem tych których zdrada nie zdemolowała psychicznie jak i tych których to złamało. Przede wszystkim wokół zdrady jest sporo ludzkich zachowań które nie są bez znaczenia. Niestety często jest tak, że osoba zdradzająca za wszelką cenę chce o sobie myśleć dobrze mimo że wie że
Można też kompulsywne odreagowywać coś w seksie, więc nie tyle chodzi o popęd a jakieś głębsze problemy psychiczne... Jak z każdym uzakeznieniem- ma być lekarstwem na - coś..
To chyba zależy jednak od konstrukcji psychicznej. Złość, żal, rozczarowanie - to tak. Ale zrujnowana psychicznie się nie czułam. -- Sami Wiecie Kto
Nie, zdrada jest aktem szczególnie podłej nielojalności i deprecjacji osoby, której wcześniej przysięgało się miłość, wierność i tak dalej. Zdrada niszczy u osoby tak potraktowanej poczucie wartości, wprowadza w życie lęk i niepewność, zabiera zaufanie także w stosunku do innych. Po prostu
nangaparbat3 napisała: > Podobno mężczyzn zdrada psychiczna nie rusza. > Ja bym odpuściła i przestała rozkminiac. ale, że ten wątek jest na serio? Aha.
Podobno mężczyzn zdrada psychiczna nie rusza. Ja bym odpuściła i przestała rozkminiac. Przypomniała mi się opowieść o dwóch mnichach, którzy ślubowali czystość. Nad rzeką spotkali dziewczynę, która prosiła, żeby ją przenieść przez bród. Młodszy aż się otrząsnął - przecież ślubował czystość. Stary