Ja nie uważam, że to jest brak empatii. Jeśli kogoś zaliczam do osób bliskich, to raczej logiczne, że będę towarzyszyć mu w różnych momentach życia - tych dobrych i tych złych. Raczej brakiem empatii jest takie wyznaczanie ról - jak jesteś szczęśliwa to mi się nie pokazuj a jak mąż cię zdradzi to
anek-dotka napisała: > W takim razie mam jakieś szczęście do sprawiedliwych przypadków. :) No a ja nie bardzo. Wszystkie, które kojarzę są takie niejednoznaczne i trudne do oceny.
Byłam, z pełną świadomością bo mi to pasowało. Wiadomo że musieliśmy zgrywać grafiki ale to nie był związek żeby się spotykać co drugi dzień, a raz w tygodniu się udawało. Tyle że ja nie byłam zaangażowana emocjonalnie, to znaczy w sensie romantycznym, bo bardzo go lubię i zawsze się świetnie
beataj1 napisała: > Uważam że tajemnica udanego związku tkwi w lekkim samooszukiwaniu się: od wiary że dopóki śmierć nas nie rozłączy, przez: mój mąż/facet nigdy by mnie nie zdradził/ odszedł do innej/ zniknął po urodzeniu chorego dziecka/ wpadł w nałogi etc > U części par to się
Ja uważam, że niech każdy mówi za siebie. :) W końcu mamy już jakiś bagaż doświadczeń. Mój mąż mnie nie zdradził, nie uciekł po urodzeniu chorego dziecka lub na odwrót. Możemy w końcu dojść do tego poziomu konwersacji?
seksu. Po ludzku- brzydziłąbym się. Nawet jakby mi dostarczył pakiet badań. I wtedy to miałby powód do dalszych zdrad! Ciezko mi sobie wyobrazić, że byśmy to przetrwali. Trzy lata temu moja przyjaciółka dowiedziała się o romansie swojego męża. Niby zerwał, przepraszał, a ona niby mu wybaczyła. Niby
Zdradzę ci sekret: urlop to nie jest obowiązkowy wyjazd na Bali. To czas, kiedy odpoczywa się od pracy. I do którego pracownik ma prawo. -- Bergamotka o mnie: Och jaka klasa u pani redaktor. Nie kazdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego
yenna_m napisała: > dracaria napisała: > > > campari.spritz napisała: > > > > > Tak, to byłaś Ty, teraz poznaję :-) > > > > Zdradź chociaż co jej grozi za rzekomą agitację za Nawrockim. Seryjny sam > obójca
dracaria napisała: > campari.spritz napisała: > > > Tak, to byłaś Ty, teraz poznaję :-) > > Zdradź chociaż co jej grozi za rzekomą agitację za Nawrockim. Seryjny samobójca > , czy psychuszka? Przypomnę, ze za politykę prawie mi dzieciaka zabili. Efekt
Taki prezydent to katastrofa… który na każdym kroku podkreśla, że Polska jest słaba. To wypowiedź Tuska z samolotu w drodze na szczyt liderów… w Berlinie. Po co tam leci? Bo to spotkanie może być przełomowym etapem w negocjacjach pokojowych. Tusk zdradził również 2 rzeczy: Polska jest cały czas
Nie jestem bliźniaczką, ale mój mąż ma brata bliźniaka. Około 3,5 roku temu dowiedzieliśmy się z mężem, że będziemy mieli dziecko. Zaprosiliśmy rodzinę na grilla, na którym chcieliśmy wszystkim im o tym powiedzieć. Mąż z bratem weszli do domu po drinki i przy okazji brat zdradził mu, że jego żona
Mąż wraca z pracy do domu i zastaje zapłakaną żonę, która w nerwach pakuje swoje rzeczy do walizki. - Co ty wyprawiasz?! - pyta zaskoczony. - Odchodzę! Zdradziłeś mnie! - wykrzykuje żona i rzuca w niego plikiem zdjęć, na których widać jak uprawia on seks z kochanką. Mąż spokojnie i z opanowaniem
Żona na łożu śmierci. Mąż rozpacza. Nowy Jork: - Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś? - Pamiętasz tego srebrnego cadillaca? To od niego. Paryż: - Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś? - Pamiętasz to futro z norek? To od niego... Moskwa: - Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś
mi po matczynemu oczy dłonią, tym błogosławiącym gestem, być może w ten sposób mnie podrywała, chciała się kojarzyć dotykiem, kto to wie? jeszcze dwadzieścia lat później zadzwonił ksiądz, który bez wstępów zaczął mi pierdolić, że pierworodny syn jest dla matki jak mąż była to era Transvision Vamp