Znasz to : Na głowie ma kraśny wianek, W ręku zielony badylek, A przed nią bieży baranek, A nad nią leci motylek. Na baranka bez ustanku Woła: baś, baś, mój baranku! Baranek zawsze z daleka; Motylka rózeczką goni I już, już trzyma go w dłoni: Motylek zawsze ucieka.Tak można to skomentować.
hrasier_2 napisał: > Znasz to : Na głowie ma kraśny wianek, > W ręku zielony badylek, > A przed nią bieży baranek, > A nad nią leci motylek. > Na baranka bez ustanku > Woła: baś, baś, mój baranku! > Baranek zawsze z daleka; > Motylka rózeczką goni
> ten baranek to wchodzi...? Przyszedł poczekać aż pani się wyszykuje i motylek doleci. Na głowie kraśny ma wianek, W ręku zielony badylek, A przed nią bieży baranek, A nad nią leci motylek. -- A dookoła fruwają dróbelki, wiedronki i biedurki.
> Na głowie kwietny ma wianek... > W ręku zielony badylek, a przed nią bieży baranek, a nad nią lata motylek Hej!
Co za "duszoszczipatielny" tekst pani Marzenki :P Powinna zacząć grywać w paradokumentach. Tam by zrobiła dużą karierę :P Brakuje jeszcze opisu, że dziewczynka "na głowie miała kwietny wianek, w ręku zielony badylek a przed nią bieżył baranek a nad nią leciał motylek" :P i została napadnięta
Kiedyś robiliśmy taki eksperyment. Nie z takimi łamańcami. Ten refren: "Na głowie kwietny ma wianek, W reku zielony badylek, A przed nią bieży baranek, A nad nią lata motylek " To był taki ośrodek studencki, tam się puszczało lokalną muzę i paru obcokrajowcom z kilku krajów się spodobała. Więc
o,motylek,slicznosci na tym tle dzieki Wedrowiec witam obecne i nie obecne Forumki Vistulowe, ponownie wiejemocno z kroplami deszczu/promieniami slonecznymi, zwariowana pogoda wrzesniowa, nie pamietam takiej... ciekawe czy Lusia usnela od razu, ja bardzo pozno, nie wiedzialam,ze rozniaste