się wyjechać daleko. Najpewniejsza jest miejska komunikacja. Mnie się też podobają polne kwiaty i te łąki pełne kwitnących ziół. Te pierwsze zdjecie to kaczeńce, a te drugie to rumianek ? Chyba nie... rumianek ma drobne kwiatki. Może masz rację, łąki , pola to taki sielski krajobraz lat dziecinnych
Uprawiałam pomidory, strasznie grubą skórkę miały. Lepiej mi idzie ze szczypiorem i ziołami. Ale no, ja mam tylko balkon do upraw, więc no.
Wszystko rośnie, obojętnie czy sadzonka z marketu czy z giełdy. W doniczkach na balkonie.
na cały regulator. Wszystko było słychać przez ściany. Często zaczynali te zboczenstwa koło pierwszej w nocy, więc normalnie nas budzili. Do tego ciągle palili jakieś zioło na balkonie. Smród był niesamowity, zwłaszcza latem. To wchodziło prosto do mieszkania i w domu po prostu śmierdziało. Mało tego
tydzień, zrób zakupy , czasem zastanawianie się co ugotować może być dłuższe niż przygotowywanie. Kup ryżowar- gotowanie ryżu, kasz i owsianek jest wówczas całkowicie bezproblemowe. Śniadania, kolacje- jeśli lubisz kanapki- kup bułki czy chleb, poporcjuj i zamroź. Rób pasty do smarowania . Hoduj zioła na
Mam na tarasie, ale w tym roku za zimno jeszcze.
Mnie się nigdy zimowe nie udały jakoś specjalnie, oprócz jednych kwiatków, ale to całkiem przypadkiem, bo tego akurat wcale nie planowałam ;) A autorka sądząc po tym co napisała, jest w temacie całkiem zielona ;) -- dramatika: Nawet zwierzęta - zwłaszcza ptaki - są bardziej "cywilizowane" niż n
Na moim balkonie nie jest pięknie. Suszę na nim pranie, wierzę pościel, zimą przechowuję gar z jedzeniem, puste skrzynki na kwiaty i zioła... Ale mam balkon od podwórka i nie gorszę przechodniów suszącymi się gaciami 😄 Latem mam kwiatki, lampeczki, krzesełka, leżaczek. Natomiast nie dziwię się
, całymi dniami grzeszą lenistwem. Mała herba > cito crescit (Złe ziele szybko rośnie), jak mówi dziadziuś, muszę je nauczyć r > ozumu. A propos, czy słyszał pan historię o pewnej kobiecie, która nie dopilnow > ała swoich osiemnastu córek, wskutek czego one natychmiast udały się na złą dro
? - spytała Laura, wyciągając swe córeczki z wody i windując je na balkon, a gdy usłyszała odpowiedź przeczącą, dodała: - Czuła, oczywiście, że źle robi. Poszła się wyspowiadać i za pokutę kazano jej rozsypać cały worek pierza. I potem wyzbierać, po jednym, wszystkie piórka. Jakie to pomysłowe, nie uważa pan
, żeby nie zapomnieć przesadzić, po pół roku okazało się, że grudnik wpuścił korzenie w doniczkę pod spodem i tym sposobem rósł w podwójnej. Ogólnie roślin w domu nie uznaję, na balkonie mam tylko zioła i inne jadalne, plus lawendę dla zapylaczy. Grudników pozbyłam się podczas przeprowadzki.
cumulusy I nasze obok na tym stole, żono, troski... - Żale dzisiejsze i zgryzoty Niechaj się suszą jak ziół gorzko wonne wiązki - Co się je potem za obrazy święte włoży Bo bardzo pomocne w czas zaokiennej I tej domowej niepogody No i