Bo (wydaje mi sie), ze starszaka latwiej spacyfikowac. Oczywiscie wyjatek potwierdza regule. Tu to malenstwo sie ewidentnie meczylo. Nie wiem moze swiatlo, moze obecnosc tylu ludzi, zapach, kolki, glod? Nie mam pojecia. Rodzice niby bujali na zmiane i nosili, ale nie wpadli na pomysl, zeby wyjsc