boggi_dan napisał: > Mężczyźni i kobiety inaczej definiują pojęcie „partner seksualny”. Panowie liczą jako partnerki wszystkie kobiety, z > którymi nie tylko spali, ale też uprawiali seks oralny, a nawet petting. Pamięta się owszem, bardzo różne kobiety i bardzo różne sytuacje, często jakieś obrazy wracają niespodziewanie po wielu latach. Tym niemniej ja -podkreślam, mówię tutaj wyłącznie za siebie - nie rozszerzam aż tak szeroko granic pojęcia "partner seksualny".
Mężczyźni i kobiety inaczej definiują pojęcie „partner seksualny”. Panowie liczą jako partnerki wszystkie kobiety, z którymi nie tylko spali, ale też uprawiali seks oralny, a nawet petting. Panie zaś definiują kochanka jako osobę, z która odbyły stosunek seksualny. republikakobiet.pl/artykuly-sg/z-kim-oni-chodza-do-lozka/
akseinga1975 napisała: > Spanie w zimie w temp 16 st i przy otwartym oknie!
Eee, to jest nic. Spanie zimą przy otwartym oknie. Tak, żeby śnieg do pokoju wpadał
m.maska napisała: > https://s1.directupload.eu/images/user/260930/ft7unqcl.jpg > Jeszcze podpisu nie zobaczylam, a juz wiedzialam, ze to z Villandry, bardzo charakterystyczne i duzo ich tam bylo. -- AL Bóg śpi w skałach, śni w kwiatach...
rena-ta49 napisała: > Na działce będąc podziwiam utkane pajęczyny, ale pająka,dużego ,czy małego się > boję :):) A ja wszystkie pajaki ratuje. Lapie w szklanke i wypuszczam na wolnosc w zielone. -- AL Bóg śpi w skałach, śni w kwiatach...
tak wczoraj było z ojcem swym rozmawial, a ja spałam,
Powiem ile moją mamę kosztowały, tyle co szkola średnia, bo też 5 lat, bo zawsze bylam mocno wyjazdowa i na studiach dalej rozwijałam swoje spanie poza domem ;P Jestem z miasta w którym studiowałam, mieszkałam w domu, wikt i opierunek miałam. Ja osobiscie to kasy więcej miałam niz w szkole średniej, bo dodatkowo sobie zarabialam od czasu do czasu i miałam stypendium.
kubek0802 napisała: > kont do spania. O rany, no i mam za swoje, dziś nabijałam się z faceta który pisze "zwrot na kąto bankowe"
Ja w nocy wstałam do ubikacji i kiedy przechodziłam obok tego fotela lalka otworzyła oczy i cieniutkim głosikiem zapytała „a pobawisz się ze mną?”. Wrzasnęłam tak, że chyba nikt już w tym bloku potem nie spał 🤣
Chłop robi morszczuka i zupę porową. Ja koresponduję z prawnikiem, pół nocy nie spałam ze stresu. -- lauren6 napisała: > Oj, boli cię ta pałka mojego męża. Widać ten twój ma miękką dętkę i o twardej pałce możesz jedynie pomarzyć.
Moje biodro ciągle pobolewa, mam jak wygląda zapalenie kości łonowej, a to lubi się ciągnąć. Chcę więc leżeć, spać, wolno spacerować i zbierać jadalne kasztany. Zaraz będą robić też żel z rokitnika. Przywiozłam sobie małe pudełko zamrożonych owoców z wakacji. Tylko symbolicznie, bo to się źle zbiera ( ma ostre kolce), jest okropnie kwaśne i do niczego się tak naprawdę nie nadaje, ale co roku robię sobie słoiczek i używam jako chutney do wołowiny albo chińszczyzny.
. > Kiedy moje dziecko zaczynało studia 4 lata temu to serio nie wydałam kilku tysi > ęcy na wyprawkę! Kupiliśmy młodemu kołdrę, bo lubi spać pod taką 200x220, a a > kademik oferował tradycyjny rozmiar. Do tego kilka kubków talerzyków i misecze > k z ikea plus podstawowe dodatki. Resztę kupili na spółkę ze współlokatorami. > Zapewne tak, byc może nadal, jeśli ktoś nie załap [ie sie na akademik to wynajmuje tylko pokój a to tez są koszty nie 2500 t tul;ko no 800-1000 a wyposażenie kuchni i podstawowe w pokojach są już w tej cenie.
Kiedy moje dziecko zaczynało studia 4 lata temu to serio nie wydałam kilku tysięcy na wyprawkę! Kupiliśmy młodemu kołdrę, bo lubi spać pod taką 200x220, a akademik oferował tradycyjny rozmiar. Do tego kilka kubków talerzyków i miseczek z ikea plus podstawowe dodatki. Resztę kupili na spółkę ze współlokatorami.
Wielu Polaków, którym z różnych powodów nie udało się otrzymać wczasów dofinansowanych przez państwo, decydowało się więc na prywatny wyjazd, oczywiście w granicach kraju. Wynajmowali pokoje, spali w namiotach na kempingach czy wybierali się na wakacje do rodziny mieszkającej nad morzem, w górach lub na Mazurach. Hotele i pensjonaty nie były drogie, co pozwalało większości zainteresowanych wyjazdem obywatelom spędzić wakacyjny urlop poza domem.
Jesteśmy na wczasach Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko Czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko Na parkiecie tłum, wczasowiczów tłum spleciony gęsto Siedzę tutaj sam, a przed sobą mam orkiestrę męską Typ, co szarpie bas wie, że nadszedł czas, gdy w kimś na bańce Czuła struna drgnie i rozpoczną się góralskie tańce Jest górala wart taniec, gdy masz fart, gdy dziewczę kwili Z basem typ to wie, więc uśmiecha się i już po chwili Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego Od przystojnego pana Waldka, bucio, bucio Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach W propieniach słonecznych opalamy się Orkiestra przygryfa sykocznego begina To nie Twoja fina, sze podryfam Cię Ta panna Krysia, panna Krysia królowała na turnusach nie od dzisiaj A każdego roku właśnie o tej porze przyjeżdżała tu, do pensjonatu Orzeł Kuracjuszy rozmarzony wzrok Śledził wciąż jej każdy gest i krok Za oknami noc, w górach śniegu moc na drzewach wisi Czort jedyny wie, że basista też się kocha w Krysi Wie jedyny czort, co kosztuje to, by wciąż od nowa Brać kontrabas i tłumiąc pożar krwi tak anonsować Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego Od sympatycznego oczywiście niewątpliwie pana Mietka, bucio, bucio Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach W propieniach słonecznych opalapy się A panna Krysia, panna Krysia z panem Mietkiem, co się tuż przed chwilą przysiadł Przemierzała wzdłuż i wszerz parkietu przestrzeń, ale nigdy nie spojrzała ku orkiestrze Skąd basisty rozmarzony wzrok Śledził wciąż jej każdy gest i krok Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko Cały turnus śpi, a wśród innych śni i nasz basista Że dokoła szum, na parkiecie tłum, przy czołach czoła A on rzuca bas i ma w oczach blask i głośno woła Spoko orkiestra Teraz dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego ode mnie Panno Krysiu, kocham panią, wszystko Co to się działo, co się działo Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało I skręciło by do końca biednych ludzi, gdyby wreszcie się basista nie obudził Bo miewamy często głupie sny, ale potem się budzimy i Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego Od sympatycznego niewątpliwie, pana Waldka, bucio bucio Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach
Jesteśmy na wczasach Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko Czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko Na parkiecie tłum, wczasowiczów tłum spleciony gęsto Siedzę tutaj sam, a przed sobą mam orkiestrę męską Typ, co szarpie bas wie, że nadszedł czas, gdy w kimś na bańce Czuła struna drgnie i rozpoczną się góralskie tańce Jest górala wart taniec, gdy masz fart, gdy dziewczę kwili Z basem typ to wie, więc uśmiecha się i już po chwili Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego Od przystojnego pana Waldka, bucio, bucio Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach W propieniach słonecznych opalamy się Orkiestra przygryfa sykocznego begina To nie Twoja fina, sze podryfam Cię Ta panna Krysia, panna Krysia królowała na turnusach nie od dzisiaj A każdego roku właśnie o tej porze przyjeżdżała tu, do pensjonatu Orzeł Kuracjuszy rozmarzony wzrok Śledził wciąż jej każdy gest i krok Za oknami noc, w górach śniegu moc na drzewach wisi Czort jedyny wie, że basista też się kocha w Krysi Wie jedyny czort, co kosztuje to, by wciąż od nowa Brać kontrabas i tłumiąc pożar krwi tak anonsować Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego Od sympatycznego oczywiście niewątpliwie pana Mietka, bucio, bucio Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach W propieniach słonecznych opalapy się A panna Krysia, panna Krysia z panem Mietkiem, co się tuż przed chwilą przysiadł Przemierzała wzdłuż i wszerz parkietu przestrzeń, ale nigdy nie spojrzała ku orkiestrze Skąd basisty rozmarzony wzrok Śledził wciąż jej każdy gest i krok Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko Cały turnus śpi, a wśród innych śni i nasz basista Że dokoła szum, na parkiecie tłum, przy czołach czoła A on rzuca bas i ma w oczach blask i głośno woła Spoko orkiestra Teraz dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego ode mnie Panno Krysiu, kocham panią, wszystko Co to się działo, co się działo Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało I skręciło by do końca biednych ludzi, gdyby wreszcie się basista nie obudził Bo miewamy często głupie sny, ale potem się budzimy i Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego Od sympatycznego niewątpliwie, pana Waldka, bucio bucio Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach
– Jasiu, przyznaj się, kto ci odrabiał pracę domową? – Ja nie wiem proszę pani, bo już wtedy spałem