Dziewczyny syn (dwulatek) złapał paskudne zapalenie jamy ustnej. Cały język, dziąsła w bąblach, wargi podrażnione, gorączka od soboty dochodząca do 40 stopni :/ Mamy flukonazol do buzi i probiotyk w proszku do smarowania wewnątrz buzi. No i w sobotę jak się choroba wykluwała (bąbli jeszcze nie było) syn mnie jakoś ugryzł w nocy, jest rana na prawym sutku.
Możesz karmić z tej piersi jeśli nie boli za mocno (nie powinno). Co do flukonazolu, to nie zadziała, bo choroba jest wirusowa a nie grzybowa. Fiolet gencjanowy, hascosept albo nic. Jeśli to opryszczkowe to być może warto heviran, a jeśli coxsackie to trzeba po prostu przeczekać i łagodzić.
Moja roczniaczka przechodzi opryszczkowe zapalenie jamy ustnej. Ona w miarę łagodnie, bo ma tylko krostki w buzi, jej tatuś z koszmarną wysoką gorączką od 3 dni. Po sąsiedzku mieszka moja siostra z trójką dzieci, w tym noworodkiem. Na razie się nie kontaktujemy, jak długą kwarantannę zastosować, żeby paskudztwo nie przeszło na jej rodzinę?
moje dziecko przechodzilo to w wieku dwoch lat:my musielismy smarowac na zmiane: nystatyną, wit C ( taki roztwor w ampuilkach) i fioletem....- dzieciak wyglądał jakby non stop jadł borówki. Choroba tez przebiegala w lecie ( pamietam bo z tego powodu musielismy przesunac wczasy) ale do rzeczy ; jednoczesnie był podawany antybiotyk poniewaz nasz pani doktor stwierdzila ze bez tego choroba sama nie przejdzie tymbardizej ze syn bardzo goraczkowal, i nie wiem po czym ale choroba ustąpiła w ciągu jakis 4- 5 dni- wiec podobno szybko jak na zapalenie jamy ustnej.
Wpisujemy się idealnie w objawy: Początkowo dziecko gorączkuje i źle się czuje. Na całej powierzchni błony śluzowej jamy ustnej (języka, policzków, dziąseł, podniebienia i gardła) tworzą się pęcherzyki wypełnione białawym płynem na mocno zaczerwienionym podłożu.
Pocieszę Cie - ta choroba nie ma nawrotów (przynajmniej tak mówili lekarze i u moich dzieci sie to sprawdziło). Tzn. nawroty sa, ale w postaci np. niewielkiej opryszczki, nie zajmuja już całej buzi. Bardzo polecam ssanie lodu, lody, zimne napoje - ja tym karmiłam słaniajacego się z glodu...
współczuje, w tym roku przerabiałam to u dwójki dzieci synowi smarowałam (gaza na palec i do buzi) gencjaną. 4 razy dziennie, aż krew leciała) i po trzech danich mu przeszło. nie miał dni, ze nie jadł- ogólnie nie było aż tak źle. Ale póżniej córka -przeszła okropnie - nie dała sobie...
jest to infekcja wirusowa powodująca zmiany nadżerkowe w jamie ustnej stąd ryzyko nadkażenia bakteryjnego i drodżakowego więc lepiej zabiegi stomatologiczne zostawić na potem. Jeśli chodzi o zaraźliwość to dotyczy ona małych dzieci lub ew dorosłych którzy nie mieli styczności z opryszczką a jest ich w populacji dorosłych kilka procent.
Podobno! zapalenie jamy ustnej wywołuje wirus bardzo podobny do ospy. Kiedy w odstępie tygodnia zachorował mój syn, a po nim bliski przyjaciel rodziny, obydwaj brali heviran, zapisany przez 2 różnych lekarzy. Do autorki wątku: obejrzyj dokładnie dłonie i stopy ("podeszwy") dziecka.
ale Ty chyba o chorobie bostońskiej piszesz jeśli wysypka na rękach może być opryszczka atakuje błony sluzowe a nie kończyny ga-ti napisała: > Moja niespełna 2 latka przechodziła jakiś miesiąc temu. Nie jadła, nie piła, na > wet palca przestała ssac. Zgłosiłam sie do lekarza bo...
Przed każdym łykiem jedzenia (wyłącznie chłodne, bez grudek, pół ciekłe) psikałam tantum, aby czasowo znieczulić jamę ustną, przeciwbólowe, smarowanie fioletem.... Wtedy zaczęłam szperać w necie, aby szukać mądrych rad jak ulżyć dziecku: bo ani pić, ani jeść, słaba... bieda jednym słowem. Znalazłam wtedy radę, aby zetrzeć dziecku wykwity do krwi: nie zastosowałam się, bo jak można sprawiać ból i męczyliśmy się z tydzień.
Po dwóch dniach wysypało się już w całej jamie ustnej, trzeciego dnia na wardze i policzku. Dziecko piło tylko mleko, rany przez dwa, trzy dni krwawiły, obojętnie czy podawałam mu syrop, wodę czy mleko lała się krew, wtedy też przestał mówić, tylko pokazywał co chce.
Organizm byl oslabiony walka z choroba, antybiotykiem i w wyniku tego zalapal nastepna infekcje. Moglo byc i tak, ze to nie bylo zapalenie jamy ustnej, tylko od samego poczatku byla to ospa wietrzna. Zaczelo sie od wykwitow na sluzowkach jamy ustnej - rzadko, ale sie zdarza, zwlaszcza u malych dzieci i niemowlat.