Polecacie konstruktora do obliczania strat ciepła i doboru izolacji termicznej ... gratulacje ! to może jeszcze do kompletu ogrodnika do obliczenia ilości zbrojenia wulkanizatora do remontu silnika, czy fliziarza do podłączenia pieca gazowego ?
No na pewno nie zrobi tego architekt. Ci starsi jeszcze czują temat , młodzi to po prostu katastrofa ekonomiczna.
inwestycja zawsze kosztuje, ale przy dobrej pozyczce szybko sie zwraca w momencie gdy koszty eksploatacji wychodza taniej
ludzie to material sponsorowany michnik zlecil przelew i tyle w temacie tezy sa z dupy wyjete jak mozna tak traktowac powaznych inwestorow? pzdr.
Porównanie budownictwa klasycznego z domami pasywnymi. U góry po staremu, u dołu po pasywnemu - www.passivhaustagung.de/Passivhaus_D/Thermo_alt_und_Passivhaus.png Na pierwszym planie dom pasywny, na drugim klasyczny - en.wikipedia.org/wiki/Image:Passivhaus_thermogram_gedaemmt_ungedaemmt.png Domy klasyczne: www.moonofalabama.org/images/phouse1.jpg i pasywne: www.moonofalabama.org/images/phouse2.jpg Jedną z wielu modyfikacji w domach pasywnych jest usunięcie tradycyjnego systemu grzewczego. Tak więc kaloryferów grzejących termicznie nieszczelne okna i ściany frontowe wokół nich tam nie ma. -- sniperslaststand.blogspot.com
Bardzo ladne obrazki. Aczkolwiek czyste aye candy :-) W przypadku fasad wielopowlokowych, a juz szczegolnie w przypadku fasad z z pustka powietrzna mostkow cieplnych nalezy szukac od wewnatrz. Ze wzgledu na wlasciwosci sciany z zewnatrz nic nie widac. A jesli cos widac, to sa to ekstremalne przypadki. Jutro moge wstawic w imageshack kilka ladnych przypadkow. Nie zdjec popularyzujacych termografie, ale rzeczywistych bledow u klientow :-) -- MfG C. And a bit of augmentation is a serious temptation
zielka napisała: > O, chyba Feline ma racje! "horągiewka na wietrze" jest super. > > Ostatecznie, "oportunistyczna zmiana pogladow" wydaje mi sie tez godnym > rozwiazaniem. Zaczynam się zbliżać do tego, co mi po głowie chodzi - dzięki Wam ! Ale, moje drogie...
Dwa okna mam otwarte całą noc a rano w mieszkaniu +29.2 i jak tu nie narzekać? W nocy na dworzu jest chłodniej ale ściany mury są nagrzane i w mieszkaniu nie prędko się ochłodzi. -- ---------------------------------------------------------- Nigdy się nie tłumacz przyjaciele tego nie...
W łazience mam zabudowane rury, które grzeją, na klatce na ścianie od łazienki mam kaloryfer i w łazience mam ciepło.
Gdyby nie sąsiedzi i klatka schodowa miałabyś grzyb na ścianach cwaniaro. Zgłosiłabym natychmiast, że baba nie przebywa w mieszkaniu i korzysta z ciepła. Wyprowadź się do domu i wyłącz grzejniki, zobaczysz po zimie efekty.
jak mawiała moja babcia - w domu nawet ściany leczą :) -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
cynamonowy i brzoskwiniowe. 2 ściany pomarańczowe, a 2 ciemno żółte podpadające w pomarańcz z kremem. kiedyś miałam oczodajny różowy nie jakaś lilia tylko wściekły wszystkie ściany jak lalka barbie. o,O
Ja mam odcień pomarańczowego. Kiedyś miałam żółte ściany i nie lubiłam siedzieć w moim pokoju, lecz teraz wydaje mi się ciepły i uwielbiam w nim przebywać.
Volta2 napisała: > rozumiem, że u ciebie wszyscy sąsiedzi ogrzewają się rurami z pionów? Nie wiem. I, szczerze mówiąc, niewiele mnie to obchodzi. > skoro szczytowe takie ciepłe Moje mieszkanie nie jest szczytowe. Sąsiaduje z klatką schodową (jeśli mnie ogrzewa sąsiadka, to z jakiego paragrafu ja mam ogrzewać schody?), a także ze zsypem i szybem windowym i gdyby ściany przewodziły ciepło tak, jak to tu parę osób sugerowało, powinny mnie te rury skutecznie chłodzić.
volta2 napisała: > oczywiście, najlepiej zostawić pustostan na głowie sąsiadom, żeby nie zapleśnia > ł, prawda? Nie. Trzeba się Volty zapytać o zgodę, czy można się wyprowadzić. I wszystkich innych sąsiadów przez ściany. Weź Ty się kobito zastanów, co wypisujesz.
Ps. W weekend było 28 stopni. Jutro ma być 9 i ściana deszczu
jkl13 napisała: > Ps. W weekend było 28 stopni. Jutro ma być 9 i ściana deszczu Tego deszczu to Ci zazdrości większa część Polski. -- Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem. Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.