Moja za granica i nie pracuje i prawde mowiac to poza feriami nie wiem kiedy mialaby wcisnac te prace. Pare razy jej sie udalo cos dorobic ale nie jest to regula.
Jest różnica między oglądaniem butów i spontanicznym: chcesz, to ci kupię, a między bezrefleksyjnym uznawaniu przez dziecko, że zapłacę za każdą fanaberię. I uważam, że w takiej sytuacji (choć dla mnie jest z gruntu rzeczy abstrakcyjną) tym lepiej byłoby, żeby dziecie zapamiętało, że są jakieś
Rozne uniwerki maja kursy polskiego na ktorych sa glownie Polacy urodzeni za granica co mowia po polsku ale maja braki. Moja corka byla kiedys ma takin kursie na UJ I bylo calkiem fajnie. Tylko to bylo w lecie ( mieszkali w akademiiki) wiec nie wiem czy cos takiego znajdziesz teraz
Jestem ambasadorką krzewienia języka polskiego u dzieci urodzonych za granicą dzięki mnie np. synek Prinzess się rozwija i jeździ na kolonie do polskich Szok i masakrę że tak zaniedbałaś naukę dziecka zamiast kultywować tradycję którą ci przekazałam mama pisze świetnie po polsku dlaczego nie
(...)a jeszcze nie tak dawno było granicą zawarcia małżeństwa dla mężczyzny. 27 lat temu, czy to "nie tak dawno"?
(poza najcięższymi przestępstwami, których naganności jest świadomy nawet kilkulatek) i dlatego to 21 lat jest granicą pełnoletności w niektórych krajach, a jeszcze nie tak dawno było granicą zawarcia małżeństwa dla mężczyzny.
podejściem pewne jej predyspozycje nasiliłam. Dałam jej pozwolenie (nie wprost ale przez swoje zachowanie) na wycofywanie się z trudnych dla niej sytuacji. Chcąc być "fajną" mamą, lepszą niż moja, zaniedbałam stawianie granic i wyciąganie konsekwencji. Przemyśl powrót na terapię, nawet jesli będziesz
osobom wybierajacym sciezke inna niz akademicka. Ja nie widze slabej matki, widze taka, ktora szuka rozwiazania z zachowaniem szacunku dla dziecka. On ma ustawione granice, ale one nie dzialaja jak trzeba, stad potrzeba rewizji.
poziom nienawiści wobec psów, dzieci t > o w rzeczywistości wcale nie to, lecz jakiś pretekst dla zupełnie innych proble > mów. O tak. Patrz pani z mojej sygnaturki. Wyjechała mi z komentarzem odnośnie mojego ciała w odpowiedzi na kulturalnie zadane pytanie czym jej wadzi pies na plaży. No
. Obsikiwanie nagrobków wiadomo. Przegięcie. Nawet nie ma co komentować. Wymyśliłaś dla podkrecenia dramatyzmu? A w szpitalu? Gdybym była umierająca w szpitalu to chciałabym sie z psem pożegnać. Przeszkadzałoby ci to? -- Uzytkowniczka nellamari do mnie: Baw się z psem na zdrowie na psiej plaży - tam
Fogito jest aktywna w tym watku i raczej krytyczna wobec autorki. Ja wpisałam sie 3 raz dopiero. Nie oceniam, po prostu mnie starość (bliskich a w perspektywie moja) przeraża. Tak, dla mnie graty moga mieć wartość sentymentalną, dla ciebie to tylko graty. Moze masz za małą wyobraźnię
? Napchać teściową solą i cukrem, wywieźć > do domu rodzinnego i zostawić samą na śmierć? Brzmi lepiej. Jako alternatywa dla wywiezienia do ośrodka czy innego DPS? Czemu nie. We własnym domu, ze swoimi rzeczami, napchana solą i cukrem. Nie brzmi zle. -- Uzytkowniczka nellamari do mnie
cech wywołanych przez ZD, a nie z różnic preferencji typowych dla wieku. I ta sama kategoryzacja, która małemu dziecku by przeszkadzała, nastolatkowi może pomóc w odbiorze, bo kolega z ZD jest niepełnosprawny, gdyby był nieskategoryzowany jako niepełnosprawny to byłby pewnie dziecinny, fajtłapowaty i
Przecież ja nie napisałam, że jest za mała na taką stylówkę, tylko, że odbiega ona od przeciętnej stylówki nastolatki na półmetek. A w wątku o wyjeździe za granicę się nie wypowiadałam. -- *Oczywiście. "Hejt" jest naszym rodzimym, polskim wynalazkiem i to z polskiego przeszedł do innych
Tu nie poszło o drogie ani niechęć ze strony matki. Niechęć była ze strony ośrodków. Ich jest za mało w stosunku do potrzeb, więc w pewnym sensie mogą wybierać i wybierają pacjentów nieagresywnych. Z opieką nad demencyjnymi seniorami jest ten sam problem - znalezienie opieki dla mobilnego i