sverir napisał: > "Czesi mieli problem z hipochondrykami, którzy robili sztuczny tłok. I wpadli n > a takie rozwiązanie. > Rozwiązanie się sprawdziło." > > I teraz patrzmy na tego emeryta, który - wg Ciebie - zbankrutuje, bo wzrosła o > 1 PLN cena kuponu w totolotka, a miałby płacić 5-15 złotych za wizytę u lekarza > . > Pójdzie?
"Czesi mieli problem z hipochondrykami, którzy robili sztuczny tłok. I wpadli na takie rozwiązanie. Rozwiązanie się sprawdziło." I teraz patrzmy na tego emeryta, który - wg Ciebie - zbankrutuje, bo wzrosła o 1 PLN cena kuponu w totolotka, a miałby płacić 5-15 złotych za wizytę u lekarza.
Poza dziwakami i hipochondrykami nie znam żadnych innych ludzi, którzy by nie dbali tylko połowicznie. Z siódmą fajką dzisiaj w ustach to mówię 😆 -- "W mojej głowie mieszka portier, już go zwalniać nie zamierzam, czasem zatrzaskuje furtkę, czasem mi otwiera sezam.
aquaforte napisał(a): > Po co mają się zajmować czymś co zasadniczo nie działa. Żeby łaskotać próżność > hipochondryka jakim niewątpliwe jesteś? Próżność wywołuje śmiertelność nie tylko w hipohondryczności.
Po co mają się zajmować czymś co zasadniczo nie działa. Żeby łaskotać próżność hipochondryka jakim niewątpliwe jesteś?
Mam w rodzinie bliskiej przypadek hipochondryka. To się leczy. Ja widzę, jak ta osoba inaczej teraz funkcjonuje ( i jej otoczenie, bo zameczałą swoimi chorobami wszystkich). Dobry psychiatra potrzebny i tyle
Właśnie, moja wizja piekła. Ale dla hipochondryków to raj
To samo. Ale dla hipochondryków to raj
Potłukł sie na snowboardzie, 2 lekarzy powiedziało ze to tylko stłuczenie a nie złamanie zebra a ten nadal desperuje 😤 Nie moge z tymi hipochondrykami, moja matka ma tak samo. A jak coś poważnego im bedzie to nikt (np ja) ich na serio nie potraktuje Sorry za offtop ale wyżalić sie chciałam. -- Uzytkowniczka nellamari do mnie: Baw się z psem na zdrowie na psiej plaży - tam jest twoje miejsce - w końcu cóż innego ci pozostało ?
chocolate_dog123 napisała: > Rak? > Jako hipochondryka interesują mnie wszelkie choroby, także ta śmiertelna przeno > szona drogą płciową, czyli życie. > NerkichWątroba? Sarkoidoza? Naprawdę nie ma to znaczenia. Myślę że dla dobra swojego nie podam więcej szczegółów bo ktoś znajomy może przypadkiem połączyć kropki.
Rak? Jako hipochondryka interesują mnie wszelkie choroby, także ta śmiertelna przenoszona drogą płciową, czyli życie. Nerki? Wątroba? Sarkoidoza?
Jedna z moich sąsiadek, unikam jak mogę bo ona swoim narzekaniem wysysa energię ze mnie. Jest tez hipochondrykiem, ja nie mam siły słuchac o kolejnej wyimaginowanej chorobie.
bi_scotti napisała: > Ludzie sa rozni: silly, naive, disg > usting, bywaja nimfomanami, mizantropami, hipochondrykami i czym tak jeszcze ch > cesz i wciaz to nie powod zeby akurat takiego "weird" osobnika podejrzewac o mo > rderstwo just because ... nie zachowuje sie wedlug jakiegos wymyslonego schemat > u.
Ona mogla nawet miec 2 rogi, ogon i ziac ogniem a wciaz to nie usprawiedliwia indolencji/niekompentencji policji. Ludzie sa rozni: silly, naive, disgusting, bywaja nimfomanami, mizantropami, hipochondrykami i czym tak jeszcze chcesz i wciaz to nie powod zeby akurat takiego "weird" osobnika podejrzewac o morderstwo just because ... nie zachowuje sie wedlug jakiegos wymyslonego schematu. No idea co chcesz przekazac w tym watku?
Walidowanie każdej emocji, "psychoedukacja" i skupienie na uczućkach tworzy ruminujące, wpatrzone we własny pępek jednostki i emocjonalnych hipochondryków. Ostatnia książka Abigail Shrier ("Bad Therapy") w tym temacie jest super.