Byłem teraz nad morzem, jeszcze zanim temperatura spadła do 17 st. C i były tam niesamowite pustki. Hotel, co prawda pięciogwiazdkowy, kosztuje 1100 zł za dobę (pokój dla 2 osób z dzieckiem, do tego dwa posiłki plus zupka w porze obiadu dla dziecka, żadne all inclusive!). To jest 250 EUR/doba , a za 350 EUR/doba można już -co prawda z trudem- znaleźć resort 5* w sezonie na Malediwach (poza sezonem, czyli np. we wrześniu będzie tam dużo taniej, ale to pomińmy, chodzi mi o porównanie wypoczynku w high season).
Ale nad Bałtykiem tanio to już było. Za tydzień dla trzech osób (dwoje dorosłych i dziecko) w sensownych warunkach i w miarę blisko plaży trzeba liczyć tak od 3500 w górę. To za same noclegi. Zaraz ktoś powie, że można za granicę. Można, tylko w szczycie sezony, na tydzień w podobnym budżecie można znaleźć 3*** hotel w Bułgarii Czy Egipcie z kiepskimi opiniami.
W maju tydzień w jakiejś Turcji czy Egipcie dla rodziny 2+1 czy 2+2 w hotelu 4 gwiazdki all inclusive (z przelotem, transferach, ubezpieczeniem), gdzie hotel ma kilka basenów, jakies wieczorne pokazy, różne atrakcje- taniej niż w jakimś polskim hotelu z Bożej łaski.
Hotel w Egipcie, gdzie strach wieczorem wyjść za bramę, gdzie ryki ludzi, dzieci i głośników bombardują mnie od śniadania do kolacji to opcja po moim trupie.
Powiedział że jak będziemy mieć jakiś problem, to nie dzwonić do ubezpieczyciela, bo nas wyśle do dość przerażającego szpitala w pobliskim mieście i będziemy tam siedzieć godzinami, a przy odrobinie pecha kilka dni, za to on umie napisać dokumentację tak, że wszystko jest nagłym przypadkiem który wymaga natychmiastowej pomocy na miejscu i będziemy sobie chorować w spokoju i komforcie, w hotelu. I tak się zdarzyło, jedno z dzieci miało koszmarną jelitowkę, dostało dożylne leki i płyny, przyprowadzaliśmy je do kliniki kilka razy dziennie na kroplówki, miało cudowną opiekę w pięknych i czystych salach, a oprócz tego siedzieliśmy całą rodziną na rozrywkach akwaidalnych w hotelu, tylko zdechlak w cieniu na leżaku.
I tak dla przykładu, jak baba jest młoda, to nawet jak będzie na początku farmazonić niczym Grruu, że ona to w zasadzie w ogóle nie wie, czy będzie chciała dzieci.... i takie różne pierdolety, to jednak z czasem jest mocno prawdopodobne, że wiadomy instynkt się obudzi i mniej lub bardziej wyrafinowanie zacznie się nacisk na rozmnożenie. Absolutnie tego nie potępiam!
Mój ojciec przed śmiercią poleciał w lastach do dobrego hotelu w Egipcie za tysiąc złotych.
Organizuje sobie sama od lat. Szukam zawsze miejsc z atrakcjami dla dzieci, z fajnymi basenami, animacjami, zjezdzalniami. W Turcji czy Egipcie tego typu hotele nie kosztuja 1200 za tydzien.
Rezydenci mają to ogarnięte zapewne. Zobacz na stronie jakiegoś dużego biura. Itaka albo Rainbow. Wiem, ze do Luxoru z Hurhgady są organizowane, więc do Kairu też pewnie. Do Luxoru jest bliżej i moim zdaniem to dużo atrakcyjniejsze ( Karnak, Luksor, Dolina królów) niż piramidy i Kair. Ale jak tam...
Zawsze jeżdżę na all. Byłam w Hiszpanii na Costa brava , kanarach, Gracji Wyspy i kontynent też brałam all , hotele cztero i pięciogwiazdkowe . W Egipcie byłam kilkanaście lat temu na nurkowaniu kilka razy, w Turcji raz dawno temu prze Erdoganem i tam w krajach arabskich to tylko pięciogwiazdkowe trzeba wybierać.
Z tego co słyszałam najlepiej na ALL jechac właśnie Turcja, Egitp, Tunezja - na europejskich jest albo bardzo drogo albo w cenie wyjazdow ww ale o wiele gorszy standard ( np jeżeli chodzi o jedzenie). Ja bywałam w Egipcie najczęściej, jak dzieci były małe i największą atrakcją był oczywiście basen i zjeżdzalnia - teraz pewnie szukałabym hotelu dla dorosłych ;) Nawet myślę o wyjeździe do Turcji
Wszyscy to rozumieją chodzi tylko o to że w rodzinie dziecko nie jest pępkiem świata i nie wszystkie atrakcje muszą być pod niego. Ludzie nie jadą do Egiptu dla dziecka tylko dla siebie. Do tego w Egipcie masz w hotelu basen opiekuna gotowe jedzenie. Podobniez ludzie z dzieckiem psem czy kotem na Połoninie nie są tam żeby pokazywać widoki tylko dlatego że tak żyją a dziecko ciężko zostawiać z nianią. -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba