SERnik 5 jajek L Twaróg tłusty 250g Ser na sernik z wiaderka pilos Aromat waniliowy/migdałowy Łyżka mąki pszennej 650 Łyżka mąki ziemniaczanej Rodzynki Cukier wanilinowy Cukier 200g margaryna do pieczenia 125g Rodzynki zalać wrzątkiem odstawić na parę minut Rozpuścić na małym ogniu margarynę,...
PTYSIE ZE ŚMIETANĄ 20 dag mąki, 5 jajek, 8 dag masła, szklanka wody, szczypta soli, 0.5 l śmietany kremówki, opakowanie cukru waniliowego, mały słoik dżemu truskawkowego Do miski włóż mąkę, masło, wodę i sól. Ustaw na garnku z wrzątkiem, podgrzewaj, mieszając aż masa zrobi się...
Moja mama zmarła, nigdy nie powiem matka jak miałem 5 lat, a siostra trzy. Wychowywały mnie różne kobiety. Mamy nie pamiętam i mało miała zdjęć. Taty już nie ma. Siostra też zmarła i mam dużego chłopa na wychowaniu oprócz swoich dzieci. Takie życie.
I później mi syn zadzwonił że synowa płacze bo śliniankę lewą powiększoną zgłóg 1,3 mm. Płacze bo karmi małe dziecko i nie może śliny przelknąć. I zabieg na cito. Ale nie ma gdzie. Była lekarza chirurga i ją prześwietlił, ale musi być konsultacja od laryngologa. Wszystko prywatnie. A zabiegów takich w Częstochowie nie robią.
riki_i napisał: > Wykazał się lekkomyślnością i niefrasobliwością, bo facet dobiegający sześćdzie > siątki , po bankructwie, z piątką przychówku, w tym trójką jeszcze małych dziec > i jest "toxic asset" na stały związek (...)on myślał, że jesteś ta > k uwiązana dziećmi, że nie wierzgniesz i nie odejdziesz. Jesli jej facet, duzo starszy, bankrut, z ogonem w postaci chorej bylej zony, z jeszcze jakimis dziecmi, bez wlasnego mieszkania, sympatyczny nieogar, zdradzal (nie raz) Grruu, z ktora mial troje malutkich dzieci, to nie wykazal sie zadna niefrasobliwoscia, tylko bardzo glebokim kretynizmem i sku...elstwem, jesli "myslal" to co sugerujesz.
Wykazał się lekkomyślnością i niefrasobliwością, bo facet dobiegający sześćdziesiątki , po bankructwie, z piątką przychówku, w tym trójką jeszcze małych dzieci jest "toxic asset" na stały związek i nie trzeba mieć profesury belwederskiej, aby to ogarniać. Jeśli chcesz znać zdanie Rikiego, to on myślał, że jesteś tak uwiązana dziećmi, że nie wierzgniesz i nie odejdziesz.
Mam wrażenie, że podejście było takie, że dzieci "się ma" i mało kto specjalnie się nad tym zastanawiał. Tak jak nad innym modelem życia niż parowanie się i bycie w małżeństwie (oczywiscie nie bez wpływu były też realia socjoekonomiczne i możliwości bytowe).
Każda dekada przynosiła nowe możliwości dla ówczesnych dzieciaków i normalne jest, że rodzice chcą dla dzieci jak najlepiej. To nie znaczy, że teraz dzieciom wszystko wolno. Zawsze były dzieci, które były dopilnowane i dzieci, których rodzice mieli co innego na głowie. I tak, jak Kubuś jest jeszcze mały, to rolą rodzica jest go dopilnować, żeby się uczył, a nie spędzał popołudnia na zabawie albo jeździł z zajęć na zajęcia i nie miał siły na nic.
Jak słuchałem ostatnio niejakiego Rzepeckiego w 7. dniu tygodnia, co pier...ł, że zamiast ściągania (że ustawa ch_j) przemocy, filmów z dziećmi, itd. natychmiast z sieci, to lepiej, żeby rodzice rozmawiali z dziećmi i inne takie kocopoly, to żałość ogarnia…
Nie martwię się antykoncepcją. Żona realizuje się w pracy naukowej a nawet ostatnio zaczęła piec! Brak dzieci - no cóż to jest wola obojga - więc na razie to problem przyszłości. Faktycznie nie mały. Wiele lat temu było prościej. Znajoma nie mogła mieć dzieci a jej sąsiadka miała ósemkę i była w ciąży z dziewiątym.
Możesz mieć dawczynię komórki jajowej, zajśc w ciąże dzięki in vitro, być szczęśliwą matką. Że nie Twoje geny, a kogo to obchodzi. Masz dopiero 16 lat. Gdy będziesz myśleć o dzieciach za jakies 10-15 lat, to medycyna tak pójdzie do przodu, że zajście w ciąże z problemami będzie znacznie prostsze. Pomyśl sobie, że zapłodnienie in vitro jakieś 10 lat temu miało znacznie mniejsze szanse na powodzenie.
Hanusina, ale to nie jest wytłumaczenie faktu, że chłopak wpadł do szkoły z zamiarem zabicia ludzi, w tym małych dzieci.
fogito napisała: > . Nasze dzieci mają już praktyczni > e wszystko poza czasem z rodzicami, którzy albo pracują albo siedzą z telefonem > w ręku. Po pierwsze,jakie nasze? Ja wiem że poziom odklejenia ematli jest duży, ale zapewniam że naprawdę dzieci nie mają praktycznie wszystkiego.
lubimyczytac.pl/ksiazka/99209/rufin-z-przeceny Specyficzną książka, bo nawet jak na Panią Natalię - napisana jakimś takim ... odległym językiem. Książka jest zasadniczo ponadczasową, o życiu i zależnościach małego miasteczka. Tylko realia lat 60, jak nie 50. Dla tych, którzy lubią twórczość Natalii Rolleczek, a tej jeszcze nie przeczytali. lubimyczytac.pl/ksiazka/4893822/czarna-wolga-tajemnica-z-przeszlosci Książka zasadniczo dla nastolatkow (tylko czy oni jeszcze czytający🤔) , zwłaszcza dla tych warszawskich, bo to historia pewnej dzielnicy.
Nastepnie kiedy przeprosiła melona i poprosiła aby zachował się tak samo ten się wściekł i kiedy wreszcie naprawdę to on mógł kogos uratowac a nie dzieci marznące pod kościołami i zbierające na ratowanie innych a przy okazji na brooodstock, walkę z sepsą i fortunę melona to zachował się tak, ze nawet jego najbardziej fanatyczni wyznawcy mieli okazję zorientowac się jak nadmuchali rozdęte ego melona.