Pan Mikuskiewicz w momenie jak Marcpol miał 200 marketów zarabiał miesięcznie jako prezes 125 zł na 1/8 etatu..jego zona 850PLN..Nówka merecedes sklasy oraz cayenna żony oraz nieruchomość w Łomiankach były własnościa spółki..Pan Mikuskiewicz w momencie wejścia komornika który miał zabezpieczyć mienie na poczet roszczeń Francuzów za działkę na śląsku opiewających na 26 baniek posiadał starą lodówkę , wieżę stereo , pralke i jeszcze coś na łączną kwotę 2tys 200 zł..Po dowiezieniu zaświadczenia o zarobkach państwa Mikuskiewiczów komornik musiał usunąć zastaw ze sprzętów państwa Mikuśkiewiczów..no i właśnie mandat od zarobków powiadasz...
jestem za więc się lączmy
byłam kierownikiem sali w Marcpol prawie 3 lata. Co mogę powiedzieć. Nie pracujcie tam naprawdę nie warto. Wszystko jeszcze zależy od tego co zaproponują jeśli odpowiedzialność materialną to uciekajcie, bo w Marcpolu płaci się nie tylko za braki (czy kto co ukradnie itd czyli spis z natury) ale również za to co się terminuje przez okres miedzy inweturowy (nieraz nawet rok i 3 miechy) plus jeszcze przeceny. Także nie realne jest wyjść dobrze, a płacić trzeba i uwierz mi to są realne kwoty. Ty jako kierownik sali mało zarobisz, będziesz bardziej od ludzi i od pracy na sklepie. Zastępcy i kierownik główny będą zarabiać znacznie więcej a niestety odpowiedzialność ta sama.Zależy jeszcze gdzie i jakich będziesz miała współpracowników. Ja pracowałam na 3 sklepach i na 2 z trzech kierownicy zwracali sie do siebie per pan!!! co wo gule w dzisiejszych czasach jest jakaś masakra. Na moim macierzystym atmosferę pracy miałam super, ale największym minusem jest odpowiedzialność. Nic nie podpisuj!
A ma to tyle wspólnego że nawet jak w latach 90tych by jakoś powstrzymać molochy zagraniczne to powstałyby molochy polskie. Jak np. MarcPol itp... A miały by dużo wspólnego, bo czy polskie czy francuskie chcac nie chcac muszą zapłacić podatek dochodowy, różnica jest taka że zarobek jest wywożony za granicę ale to są majątki pojedyńczych osób na ich kontach i przeciętny francuz nie odczuwa że Carrefoury zarabiają w PL tak samo jak szef Marcpolu trzyma kasę na własnych kontach i też nie dzieli się z Kowalskim.
wskaż mi człowieka który kupi od Polaka tylko dlatego że Polak, chociaz ma drożej. Przy obecnych zarobkach nie ma się co dziwić że ludzie wybierają takie sklepy gdzie jest najtaniej.
staram się o pracę w marcpolu, czy ktoś wie, jak się tam pracuje? zarobki, zmiany, atmosfera?
A w małym sklepiku tak, wystarczy tylko chcieć (jest taki sklep w Piasecznie, tłumnie odwiedzany każdego ranka przez ludzi spieszących do pracy). Po trzecie - piszesz o zarobkach rzędu 700 złotych. Spieszę wyjaśnić, że np. MarcPol, który będzie w Galerii Słonecznej szuka 40 osób do pracy, oferując zarobki rzędu 1300-1400 złotych netto na "dzień dobry". Nie wspominam o innych sklepach, które płacą znacznie więcej - bo płacą tak jak w innych swoich sklepach w Warszawie czy Krakowie, nieważne, że to Radom - pracownicy w sieci muszą zarabiać tyle samo.
może ktoś napisze jakie są zarobki w tym Marcpolu. czy najniższa krajowa? czy właściciel lepiej się postarał?