że o przygodach tzw "Prezydential Airlines" nie wspomnę... I - zabawna koincydencja - zazwyczaj płaskodziobe towarzystwo ma kłopoty w krajach gdzie wino i gorzała są łatwo dostępne po niezbyt wygórowanych cenach...
Eee a może na meleksy lepiej? To dopiero ekologicznie i nowocześnie...
A powinny pierdzieć i emitować dużą ilośc spalin, bo tak jest nowocześnie. Warszawa to nie zaścianek. Meleksami to się mogą u mnie pod Radzyniem ścigać dookoła Biedronki. -- PO to Amber Gold polskiej polityki
Dopiero jak się zdarzy tragedia to zostanie wprowadzona odpowiednia polityka meleksowa czyli ich zakaz. Kto to widział wozić ludzi wózkami golfowymi w dodatku z przyczepkami. Kolizja z dowolnym pojazdem mechanicznym skończy się tragicznie dla pasażerów tego środka transportu. Jak to możliwe, że toleruje się wożenie KILKUNASTU OSÓB niezapiętych pasami, arteriami miasta o wzmożonym ruchu przez nierozgarniętych kierujących branych z łapanki, którzy w tym czasie rozmawiają przez telefon "z bazą" lub smsy piszą. Podejrzewam, że przejażdżka po mieście w solnej brei w zaparowanych ofoliowanych wozidełkach nie służy miastu gdyż nie dość że turysta taki nic nie zobaczy to jeszcze niemiłosiernie zmarznie i wątpliwe jest czy jeszcze kiedyś skorzysta z tej formy zwiedzania.
Poza tym teraz mało meleksów jeździ - prawdziwy bum jest latem i wierz mi ale często ludzie wolą jechać te 20 km/h niż spacerować w 40 stopniowym upale..
ooo, meleksy to świetny pomysł :D serio. Tylko te wycieczkowe, które stacjonują m.in pod Mariackim są na ogół oblepione reklamami (flagi, etc). Są jeszcze mini-taksówki rowerowe, ale takie opcje to raczej dla bardziej wyluzowanego towarzystwa ;) --- www.krakowwkawalkach.blox.pl
Taksówki rowerowe widziałam, ale trzeba by ich było milion. Ale może rzeczywiście meleksy są dobrym pomysłem. :) Tylko takie spersonalizowane. :) -- Mój blog z pomysłami -http://slubne-inspiracje.blog.pl http://forum.slubneabc.pl/ Moje ślubne ABC
Cypryjskie meleksy lepiej by się kojarzyły z PiSem i szczególnie z wybitnym posłem J. Brudzińskim.
bez calkowitego zamkniecie centrum dla ruchu samochodowego nikt nie rozwiaze problemu nie ma takiej mozliwosci pytanie jest tylko w jakim zakresie i ile parkingow na granicy tego obszaru drugi warunek to skuteczne rozwiazania w postaci obwodnic - spore inwestycje trzeci to transport publiczny - oraz rowery - rowery i jeszcze raz rowery jak tego nie zrobia - to miasto sie zakorkuje - tak sie stalo w starozytnym Rzymie gdzie juz w czasach Republiki wydano zakaz wjazdu wszelich wozow przez caly dzien - mogly wjechac tylko w nocy i nie wszedzie Lubawski np poruszal by sie lejktyka a nie audi ponad 2000 lat temu troche jestesmy spoznienie ciagle wrazenie robi na mnie rozwiazanie w Holandii gdzie praktycznie rowerem mozna dojechac szybko ibezpiecznie wszedzie - ludzie zostawiaja samochody w domu - bo dojazd samochodem jest dwu- trzy krotnie dluzszy niz rowerem!!!!!
Wasze urzędniki sa po waszym smorgońskim juniwersytecie. Napewno łócelnie kończyli we AOK we Staszowie za cesne pod swiatłym wówczas przewodem rektorissmusa Massalskiego. Prezio Lubawski lubi korki, bo mu sie zdaje, że Kielce to jego metropolija
Meleksy są w porządku. Zapewniają możliwość zwiedzania wielu turystom, zwłaszcza starszym i całym rodzinom, którzy w przeciwnym przypadku nie mieliby tej możliwości. Bardzo sobie to wiele turystów chwali, a pozostali nie muszą korzystać.
a jak się ma do poprawy wizerunku miasta stado meleksów, szpetne, przeszkadzające w ruchu pieszym, samochodom, rowerzystom; z natarczywymi chłopaczkami, koło których nie sposób spokojnie przejść
Meleksy są ok. Gdyby turyści i starsi ludzie ich nie potrzebowali, to nikt by nimi nie jeździł. A jeździ. Słusznie rozszerzają ofertę, skoro urzędasy chcą zwiększyć biurokracje i jakieś koncesje wprowadzić w centrum.
Zrobilibyście sondę czy mieszkańcy i turyści chcą meleksy w Krakowie. Jak dla mnie, miasto powinno zlikwidować meleksy z Krakowskich dróg. Każde pertraktacje, pozwalają na coraz większe rozzuchwalenie kierowców meleksów do nieprzestrzegania zasad. O przestrzeganiu przepisów drogowych to już nie wspomnę, bo można odnieść wrażenie że 3/4 kierowców meleksów nie posiada żadnych uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
Nie wszyscy mają siłę by chodzić po alejkach (dzieci, inwalidzi, weterani, emeryci, skacowani itd.) Domagam się by władze miasta wyszły im naprzeciw i zorganizowały transport po parku, Meleksami i rikszami, co trudne nie jest, bo wystarczy ogłosić przetarg i kilku chętnych się znajdzie i zacznie wozić ludzi po wyspie (jak np. po Krakowie, czy łajbą na Młynówce, czy "marina" Golucha). W końcu park rewitalizowany był za kasę wszystkich i wszystkim należy zapewnić możliwość do korzystania z niego.
to by ci policjanci mogli skoczyć.