bez ceregieli i przeginania z tradycją. A jak Wy? Swięta można obchodzić na rózne sposoby, tradycyjnie, czyli trochę klasyki, prezenty, choinka, karp, barszcz z uszkami, kolędy itp. Na szaro- czyli bez szczególnych zwyczajów, w lodóce piwo stoi z zeszłego roku i kawałek spleśniałego sera. Albo...nowocześnie czyli jak?
można się zaopatrzyć w skórkę pańską. zapas na kilka dni i znowu czekać z utęsknieniem.. -- Są chwile gdy zasady znaczą więcej niż ludzie
efekt- ktoś posiał rotawirusem i połowa kadry ma sra..kę. 3. jeszcze raz cholerne życzenia w pracy- naprawdę, są osoby, którym życzyłabym, aby w święta 6 jeźdźców apokalipsy wywiozło ich do najgłębszych czeluści piekieł i tam wetknęło ananasa w d... Ale nieeee- trzeba przywdziać szczękościsk, coś tam wymamrotać i walnąć glonojada. Nie chcę! 4. szaleństwo świąteczne - już 3 albo 4 rok z rzędu w okresie świąt mam nawał roboty i zamiast celebrować i cieszyć się spokojem i radością -miotam się z jednej pracy do drugiej i staram się nie popłakać. 4 lata temu w święta miałam dyżur. 3 lata temu ze zmęczenia straciłam pokarm. 2 lata temu choinkę ubrałam po świętach, starając się uratować resztki atmosfery. w zeszłym roku- znów święta w pracy, a nie w domu z rodziną.
> 3. jeszcze raz cholerne życzenia w pracy- naprawdę, są osoby, którym życzyłabym > , aby w święta 6 jeźdźców apokalipsy wywiozło ich do najgłębszych czeluści piek > ieł i tam wetknęło ananasa w d.. kocham Cie :) -- "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..." Pietrek + Solejuk ;)
Moja żona też nie. Za bardzo przypomina nam "tydzień dobroci dla zwierząt". Pamiętam taką scenkę z czasów PRL. Na przystanku tramwajowym widziałem kobietę, kompletnie narąbaną, ze złamanym goździkiem w ręku, opartą o słup. Pewnie wracała z pracy po obchodach 8 marca. I z tym mi się ten dzień kojarzy. A przecież chyba nie o to chodzi. No nie? M. -- "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą" Stefan Kisielewski - Kisiel
mariner4 napisał: > Moja żona też nie. > Za bardzo przypomina nam "tydzień dobroci dla zwierząt" . No marynarzu! tu poleciałeś Korwinem :) A tak na marginesie, kobieta, nawet pijana ma swój niepowtarzalny urok... -- Szczęć w zboże!
Lubie te wszystkie przygotowania, dodatkowe scieranie kurzu, poszukiwania prezentow, pichcenie swiatecznych potraw, ubieranie choinki, dekorowanie okien... Owszem, jestem bardziej zmeczona, ale w Wigilie podczas wieczerzy juz tego nie pamietam, gore bierze radosc ze spotkania z rodzina, przyjaciolmi. Boze Narodzenie, chociaz jest zimowa pora zawsze cieplo mi sie kojarzy. Naprawde dziwie sie tym wszystkim, ktorzy chca uciekac, przeciez to wyjatkowe 3 dni w roku. Na urlop mozna uciec w ciagu innych 262 dni :) -- Błogoslawiony ten, co nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w słowa. /J.TUWIM/
z chęcią bym się tym od Ciebie zaraziła :)
Jest napinka, pozory, jakaś presja. Zauważyłam też, że sporo osób woli spędzić święta ze znajomymi niż z rodziną.
baenzai napisał: > Nie obchodzę żadnych świąt poza Tłustym Czwartkiem. ;) a ja zadnych - poza 11-go listopada. przynajmniej jedno mamy wspolne: - ze obchodzimy jedno swieto w roku.
Dzisiaj rano wymodziłem z nudów takie cóś: https://img263.imageshack.us/img263/4897/zzztn.jpg -- Do deski deska i jest imprezka!
No, no piękna nuda. Ja nie tylko nie lubię świąt ale ich też nie celebruję. Przynajmniej parę problemów mam dzięki temu z głowy.
Jak pomyślę o życzeniach przy opłatku, o tym pocieszaniu i litości w oczach bliskich, to chciałabym żeby było już po świętach i nowym roku, bo wtedy będzie powtórka. Mam coraz większego doła, chce mi się ryczeć. Nawet ubieranie choinki nie sprawiło mi przyjemnosci jak zawsze. Sorki że zaśmiecam forum ale musiałam się wygadać, wyrzucić z siebie trochę żalu. I choć mąż siedzi obok, to jakoś nie mogę mu tego powiedzieć.
Hej, jak dziewczyny po świętach? Dużo kiepskich stwierdzeń i bolesnych momentów? Jak dobrze, że już minęły nie???? Jeszcze tylko życzenia noworoczne :(
Te zakupy, pieczenie, gotowanie.....i i kurę trzeba by zarżnąć (ch0ć nic mi nie zrobiła, ale rosół lepszy od wiejskiej kury),karpia , co zajmuje wannę zabić ..... -- ||||||||||||||||||||||||||||
Łobuz, zajął wannę i się kąpie tyle czasu!? -- https://www.emotikony.friko.pl/emots/1/zdziwko.gif
Nie cierpię świąt !!! Na samą myśl o całym tym przedświątecznym bajzlu robi mi się niedobrze i czuję, że dopada mnie jakaś choroba. Z każdym kolejnym rokiem mam coraz bardziej dość wszelkich świąt. Marzy mi się wyjazd gdzieś daleko żeby nie przeżywać kolejny raz tego wszystkiego i mam ochotę zabić ducha świąt . Też tak macie??
Gdybyś zamiast dawać się omamić telewizji, promocjom i zakupom poszła byś do Kościoła, do Spowiedzi Świętej, wiedziała byś że Święta to przede wszystkim narodziny Jezusa, zbawiciela, który po 33 latach umiera w męce za takich jak ty - którzy nawet teraz potrafią szydzić na forum z jego narodzin i męki wypisując wszem i wobec - nie nawidzę świąt. Dla szarej masy święta to tylko sprzątanie, jedzenie, obowiązki.Dla niektórych to jednak taka magia, na którą z utęsknieniem czekają co roku.Następnym razem radzę pomyśleć, zanim zrobisz coś podobnie głupiego, żal.