podobno cnota krytyki sie nie boi! a Ziobro to co?
W olsztyńskich jeziorach latem woda jest cieplejsza niż będzie w lidzbarskich termach stąd nie potrzeba aż tak tu się zagłębiać :)
lato to w tym regionie trwa jeden miesiąc w roku, a ja chcę się moczyć w solankach przez cały rok, czy to tak tudno zrozumieć ?
zwlaszcza latem, w namiocie. nie walnujsa. dojdziesz i do tego.
met_ol napisał(a): > Czyli: > Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego nadaremno. slusznie. ale NIE-nadaremno - to warto.
Mam w rzyci waści opinię. Wierszem nie pisałem od podstawówki, a ten kpiarski tekst udał się nad wyraz dobrze jak twierdzą fachowcy. Sprawa jest ciężkiej wagi = 63 miliony. Warto prześledzić jak koszt rósł od początkowych 20-tu, przez 46, 60 do 63. Mam wrażenie, że to nie koniec. To zasługuje na to, żeby się zaangażować w każdy możliwy sposób. Niestety was opolana bardziej obchodzą jakieś ubeckie teczki i oespeenowskie protesty, o bubumKowalczykach nie wspominając. Podjęlibyście temat, to może bylibyśmy wtedy w stanie odwrócić kartę. Jako społeczeństwo angażujemy się w różnego rodzaju goovniane tematy, a waż sprawy olewamy. Takim właśnie olewaniem mamy Zembaczyńskiego za prezydenta i pyton za 63 miliony. Apropo krytyka Bolka. POdejrzewam, że pod tym nickiem bynajmniej nie ukrywa się Lechu, ani też żadne literat czy polonista, tylko spiritus movens całej zadymy, sprawca wyrzucenia w błoto ciężkiej kasy i piewca pytonu w jednej sobie, redaktor B. Kichać go i kichać jakość moich wypocin. Ważniejsze od tekstu jest jego przesłanie. Fajfus jest krzywy i kosztuje okropnie drogo, a winna temu "Wyborcza" i jej ex-redaktor, z którym, żeby było śmieszne, zapowiada procesowanie się. To ja się pytam pocoście żmiję na własnej piersi wyhodowali? Dobrze wam tak! Koniecznie trzeba donieść na Zembaczyńskiego za niegospodarność, może mu się odechce zmieniać co rusz zdanie pod wpływem byle gazetowej publikacji. -- MIeszaniec :-) W szczególności zaś - badania na psach!
Cnota niecnocie winna niewinnie dodawała cnoty. W winie utopiły się wszystkie cnoty?
Niecnota winna porzucenia! Cnota się z winem nie zamienia nie jest choć zawsze to szkoda:) z kamienia
Była ślepa jak kocię... dała cnotę niecnocie...?
Lepsza cnota z błota, czy niecnota złota?
Lepsza cnota w błocie, niż niecnota w złocie.
Lepsza cnota w błocie, niż niecnota w złocie. -- :serce:
A i zapomniałabym - nie-cnota dzięki za wyjaśnienie :)
nie-cnota napisał(a): > no to skrajny chyba przykład MiL. że dopóki nie ma dziecia, to dawaj! a potem.. > Tak sobie myślę,ze dożyliśmy chorych czasów...Kobieta-matka nie pociągająca, bo jest już matką???
Lepsza cnota w błocie, niż niecnota w złocie. -- :serce: