może mieć najróżniejsze powody: jest gorąco i dziecko jest spragnione, a nie chce jeść (pokarm na początku każdego karmienia jest bardzo wodnisty, dopiero po chwili się zagęszcza - coś jakby "picie" zmieniało się w "jedzenie" - w upał dzieci każą się przystawiać czasem co chwile dosłownie,...
nangaparbat3 napisała: > Co do Twoich niepokojów, Dosiu, to są chyba przesadne - pokarm matki zmienia si > ę, dostosowując do potrzeb dziecka, nie tylko w kwestii ilości, ale i jakości - > pokarm roczniaka ma inny skład niż noworodka (ppolecam gorąco wspaniałą książk > ę...
w tym wieku wiszenie to norma, tak jak norma jest sikanie i kupanie do pieluchy, a nie do sedesu. Co zrobic? karmic na leżaco, postawic sobie laptopa, wkrecic słuchawki do uszu (własnych) i ogladac filmy albo słuchac muzyki, albo czytac ksiazki i gazety. Zdizwiałabym sie, gdyby nie wisiał,...
Witajcie, to moje początki karmienia piersią, więc prośba do Pani Moniki i do Was, Dziewczyny o poradę. Moja córeczka ma 2 tygodnie. W szpitalu dokarmiana kilka razy z buteki i kilka razy "po palcu" (miała kilkudniową fototerapię, co utrudniało karmienie piersią). Od tygodnia tylko pierś. Nie stosujemy smoczka. Urodziłą się duża, 3880, z wagą 3900 wypisana do domu. Niby wszystko jest ok, ale...no własnie. Mała ma kiepską technikę ssania. tzn chwyta pierś dość płytko i bardzo mocno zaciska usteczka. Cały czas koryguję to ułożenie sama, co czasem skutkuje. Nie mam powności czy ona się najada. Połykanie raz słyszę, raz nie, nie ma reguły. Trzymam ją długo przy piersi (ok 20 min), potem zmiana. Po chwili ssania mała przysypia. W momencie kiedy odkładam ją do łóżeczka, budzi się i płacze. I tak w kółko...NIe wiem, czy płącz jest objawem tego że się nie najada, czy po prostu że jest jej dobrze przy piersi. No i tak wygląda nasz dzień. Sen mocno przerywany, non stop wiszenie na piersi. Płacz...Korci mnie żeby dać jej smoczka. Bo wydaje mi się że problemem jest bardzo silny odruch ssania. Tylko boję się że to jeszcze bardziej popsuje technikę ssania. A może problemem jest jednak to, że jest głodna. Gdyby się porządnie najadała, sen przychodziłby chyba "automatycznie", tak przypuszczam. Dziś postaram się zważyć malutką, będzie coś więcej wiadomo. Trochę długa ta moja historia i pewnie dość chaotyczna,ale będę wdzięczna za dobre rady :)
Poczytaj sobie forum, to znajdziesz , bez przesady, tysiace identycznych watkow. Nie chce mi sie po raz tysieczny pisac tego samego, ale w skrocie- zachowanie dziecka jest zupelnei normalne i typowe dla wieku. Miejsce noworodka jest przy piersi, przy mamie, lozeczko to nie jest naturalne srodowisko dla niemowlecia, wiec nic dziwnego, ze maluch sie buntuje. Pozwol ssac piers, ile dziecko chce, organizujac sobie czas, zeby polaczyc karmienie z czyms przyjemnym dla Ciebie (sen, drzemka, czytanie, surfowanie po necie, ogladanie filmow, kawka i ploteczki z przyjaciolkami), chusta, w ktorej mozna nosic dziecko przy piersi i pozwalac mu tak spac, moglaby Ci pomoc.
i to chcesz zareklamować? bo dla mnie to jest uwłaczające godności, ale ty jej jak widać nie masz
Ja piersią nie karmiłam wcale, bo nie chciałam. Niestety matki nie karmiące naturalnie traktowane są jak samo zło. No bo jak można nie karmić piersią... Takie nawracanie mnie na właściwą drogę doprowadzało mnie do szału. Na szczęście po mojej stronie stanął mój mąż (jest lekarzem), bo pewnie zostałabym zlinczowana. Dzięki temu bardzo szybko po porodzie mogłam zając się choć troszkę pracą (mam wolny zawód), wyjść z koleżankami na drinka czy wyjechać na weekend tylko z mężem. Nie chciałam, żeby dziecko wisiało na mnie 24 godziny na dobę - bo wpadłabym w depresję. Spędzam z małą cały dzień - noszę ją w chuście, więc naprawdę jesteśmy 'blisko' siebie. Czułości też jej nie szczędzę. Ale dzięki temu, że jej nie karmię, nie czuję ze jestem do niej przywiązana jak pies na łańcuchu, wiem że jesli zniknę z pola widzenia, to nie będzie cierpieć i płakać. Mogę się nadal realizować i być nie tylko matką, ale i żoną, i kochanką, i dobrym specjalistą w swoim zawodzie. Moja mama też karmiła mnie od początku butelką i bardzo dobrze na tym wyszłam :) Ona zresztą też.
Mruwa9 napisała: > bo widac zupelnie nie rozumiesz, jak dziala > noworodek, niemowle i jak dziala laktacja. > Dzieci karmione sztucznie zostaja napchane <ciach> > i pieknie zasypia na 3 godziny, Ktoś tu chyba ma mgliste pojęcie o tym, jak działa niemowlę...
Nie mowiac o tym, ze > zoladek noworodka ma maciupenka pojemnosc ( kilka mililitrow- tyle, > co lyzeczka do herbaty) i dziecko potrzebuje niemal stalego doplywu > pokarmu, w malutkich porcjach, mieszczacych sie w malutkim zoladku, > a tego pokarmu musi byc naprawde...
Pokarm jest zawsze taki jaki ma byc, nie istnieje pojęcie 'nie tresciwy'. Jesli dziecko dobrze przybiera na wadze - to moze sobie ssac kiedy chce. Wnioskuje ze to noworodek - czyli częste ssanie to norma a dla mamy odpoczynek. Cała reszta moze poczekać i niech zajmie sie tym tata dziecka na...
Dziewczyny Ci piszą, żebyś spała z dzieckiem przy piersi. Dobrze radzą, ale podejrzewam, że to może być dla Ciebie trudne. Ja bałam się spać z noworodkiem, nie umiałam zasnąć jak jadła. Ale przyszło z czasem, jak Mała podrosła. Co do 3 tygodni - moja wtedy robiła dokładnie tak samo, od 19 do...
:( a teraz nie ma upalow a moja 21 miesieczna corka od miesiaca "wisi" na piersi...momentami mam dosc, bo chce czasem co 5 minut, nie wiem co mam juz robic, czasem mam tak dosc ze nie chce juz karmic...kilka misiecy temu nawet latem ssala tylko kilka razy na dzien a teraz jak noworodek a nawet gorzej, czy to normalne??
Ale dziś jest inaczej bo to już nie ten parodniowy noworodek. A jak nie dziś to za tydzień albo trzy. Jeszcze wytrzymasz. :)
Gość portalu: Mabi napisał(a): > Mam takie pytanie: karmiony piersią synek ma 8 tyg. i ma 'gorsze' dni. Są takie > dni, że super się zachowuje: ładnie zasypia na drzemki w ciągu dnia, je co 2-3 > godziny, w chwilach aktywności 'gada' sobie i śmieje się, i da się go już...
ciagle. w dzien robi sobie 10 minutowe przerwy w ssaniu, po czym domaga sie przystawiania z powrotem. Je z obydwu piersi na przemian. Nie robie w domu nic tylko karmie, ale nie wiem jak dlugo, bo mam starsze dziecko, ktorym musze sie tez zajac :( Moje piersi sa caly czas miekkie, nie...
markiza.24 napisała: > Takie wiszenie na piersi kończy sie na tym że > mleko do nich nie zdąży napłynąć... Zgadzam się z basiąk36, że kluczem do przybieranie jest nie tyle unikanie wiszenia na piersi, a raczej zapewnienie umiejętnego ssania. Umiejętne to znaczy efektywne, ale nie...