I trudno się dziwić – misternie powycinane, pięcio- lub siedmioklapowe liście o średnicy do 12 cm przebarwiają się na wszystkie odcienie pomarańczy i czerwieni, zamieniając parki i ogrody w prawdziwe łuny niby ognia. Za jedno z najpiękniejszych „jesiennych” miejsc na świecie uważa się japoński park Nara, upstrzony właśnie liśćmi klonu palmowego.
Wietlica japońska Do roślin o najpiękniejszych liściach na pewną należą paprocie, a wśród nich na szczególną uwagę zasługuje wietlica japońska (Athyrium niponicum). Ten wyjątkowy gatunek pochodzący ze wschodniej Azji odznacza się niezwykłymi pióropuszami liści, które czasem mają więcej niż metr długości.
Misje w Japonii: W 1930 roku wyjechał z grupą współbraci do Azji. W Japonii, bez znajomości języka i środków finansowych, założył w Nagasaki japoński odpowiednik Niepokalanowa (Mugenzai no Sono – Ogród Niepokalanej) oraz zaczął wydawać japońską wersję pisma (Seibo no Kishi). Klasztor w Nagasaki przetrwał później wybuch bomby atomowej, co przypisywano szczególnemu wstawiennictwu Maryi. 3.
Będzie jeszcze aronia, ale to jeden mały krzaczek, więc przerobię na nalewkę. W tym roku pigwowce japońskie mają trochę owoców, więc też będzie nalewka i dżemik. To jednak wciąż niewielkie ilości przetworów.
W ten sposób niedźwiedzie te trafiły m.in. do Stanów Zjednoczonych, Japonii, Meksyku (gdzie narodziła się pierwsza panda wielka w zachodnim ogrodzie zoologiczna, która dożyła dorosłości), Niemczech czy Hiszpanii.
b.bujak napisała: > jasnoklarowna napisała: > > > Naprzeciw zoo sa ogrody japońskie tez fajne, zwłaszcza jak wszystko kwitn > ie. > > latem też pokazy interaktywne fontanny > no i wystawa The body worlds (chyba jeszcze przez jakis czas...) -- 5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
jasnoklarowna napisała: > Naprzeciw zoo sa ogrody japońskie tez fajne, zwłaszcza jak wszystko kwitnie. latem też pokazy interaktywne fontanny -- bb
https://kobieta.interia.pl/podroze/news-atrakcja-ktora-przenosi-w-swiat-orientu-cud-polski-podbija-s,nId,22456423 OGRÓD JAPOŃSKI W IŁOWIE - Interia - 04.12.2025
Ogrody japońskie w Pisarzowicach Ogród Japoński w Pisarzowicach koło Kęt i Bielska-Białej to miejsce, gdzie odpoczniesz wśród cudownej przyrody, w orientalnym klimacie, w zgodzie z naturą i z dala od zgiełku miasta.
Uważa się, że przodkowie dyni potimarron zostali sprowadzeni do Japonii przez portugalskich żeglarzy i pomimo ich obecnej obecności w kuchni francuskiej , dotarły do Europy z Japonii stosunkowo późno (mówi się, że japońska rodzina przywiozła to warzywo do Francji dopiero w 1957 roku). Te pierwsze dynie potimarron, zwane wówczas „słodką dynią Hokkaido”, szybko i szeroko rozprzestrzeniły się w europejskich ogrodach. To właśnie z tej odmiany wykształcił się „francuski Potimarron”, który jest obecnie jedną z najczęściej uprawianych w ogrodach warzywnych, obok japońskich odmian „Uchiki kuri”, „Akaguri” i „Red kuri”.
Przy Centrum założono ogród japoński, a przed budynkiem znajduje się basen, w którym stoi rzeźba artystki japońskiej Aiko Miyawaki. My oglądaliśmy Centrum zimą, woda z basenu była spuszczona, ale złota rzeźba jak najbardziej stała.
Chińska Republika Ludowa w latach 70-tych próbowała oswajać Zachód rozdając czarno-białe niedźwiedzie amerykańskim i japońskim ogrodom zoologicznym. Owe wysiłki otwarcia się na świat nazwano nawet oficjalnie „dyplomacją pand”. Po dziesięciu latach z gestu dobrej woli stał się jednak wielki biznes. Chiny zmieniły bowiem zdanie i zaczęły wypożyczać pandy na okres 10 lat w cenie 1 miliona dolarów za rok!
Chińska Republika Ludowa w latach 70-tych próbowała oswajać Zachód rozdając czarno-białe niedźwiedzie amerykańskim i japońskim ogrodom zoologicznym. Owe wysiłki otwarcia się na świat nazwano nawet oficjalnie „dyplomacją pand”. Po dziesięciu latach z gestu dobrej woli stał się jednak wielki biznes. Chiny zmieniły bowiem zdanie i zaczęły wypożyczać pandy na okres 10 lat w cenie 1 miliona dolarów za rok!