Szukam książki, której bohaterka miała przezwisko Prażucha. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?
Nikt nie czytał tej książki? :-(
Napisałem to w innym wątku ( konkubinat czy małżeństwo ) , i teraz oczekuje ( o ,przepraszam ,oczekiwuje ! wg Prażucha ) na publikację . Wczoraj publikowało bez moderacji . A pisałem ,że on na pewno nie wiedział ,zrobiła to w tajemnicy bo chciała zaistnieć ,a jemu powiedziała że wychodzi do fryzjera . Ktoś wyraźnie chciał mu zaszkodzić ,zapraszając ją do studia .
Tu mozna podziwiać Prażucha : dziendobrytvn.plejada.pl/24,29078,news,,1,,malzenstwo_czy_konkubinat,aktualnosci_detal.html#autoplay :P
Potrawa (kluski) wywodząca się z kuchnia wiejskiej Lubelszczyzny. Nazwa pochodzi od wyprażania maki. Możecie wierzyć lub nie, ale to naprawdę jest pyszne:) Przepis znalazłam na blogu Piknik express. Składniki: mąka pszenna woda sól Mąkę prażymy na złoty kolor na suchej patelni. Przesiewamy ją przez sito do garnka, Wrzącą osoloną wodę, wlewamy cienkim strumieniem do maki, silnie rozcierając drewniana łyżką, aby nie utworzyły się grudy i cały czas podgrzewamy. Masa musi być pulchna i jednolita, nie lejąca się, ani krusząca. Gdy mąka wchłonie całą wodę, naczynie przykrywamy i chwileczkę pogrzeamy, aby ciasto doszło (lub wstawiamy do piekarnika). Łyżką formujemy kluski i polewamy je, np cebulką usmażoną na maśle oraz śmietaną. wwwpysznejedzonko.blox.pl/2009/11/Prazucha.html --
Pierwsze słyszę o takiej potrawie. Ja uwielbiam parowańce ale nie wiem czy to regionalna potrawa ale zawsze ją jadłem tylko w tych stronach, u babci.
to zupełnie co innego... mamałyga to kasza kukurydzana, zaś prażucha to jakieś kluski z uprażonej mąki pszennej i gryczanej... nigdy nie jadłem prażuchy...
Ja nie robie, ale bardziej lubie w postaci "plackowej" z sosem grzybowym lub mięsnym-paprykowym od takiego zykłego fuszu zacieranego. Bez słoniny i bez boczku, tylko mąka i sól.
Ja pamiętam fuszer z dzieciństwa, ale nie pamiętam dobrze jak mama robiła. Chyba dość tradycyjnie, ze skwarkami, trochę mleka chyba dodawała. Dość że było bardzo smaczne.
A zwrócił ktoś uwagę jakiej marki aparat trzyma w rękach fotograf Wiesław Prażuch ?
A jasne! I nie on jeden miał taki mimo "zgrzebnej", jak piszą, rzeczywistości.
Mniam,uwielbiam prażoki okraszone smażoną cebulką.U nas w domu (Ozorków) jemy je jednak nie z zasmażaną kapustą ,a z kapuśniakiem z kaszą.Kaszy zwykle jest troszeczkę,prawdopodobnie by zagęścić zupę,natomiast dużo musi być w niej suszonych grzybów i majeranku.Uwielbiają ją moje dzieci i wszyscy znajomi ,którzy choć raz spróbowali jej w moim domu.Większość z nich prosi o przepis i gotuje potem w swoich domach.Mieszkam teraz w Irlandii ale to nic nie zmienia, w zimne jesienne wieczory nie ma to jak kapuśniak z prażokami - smak domu,smak dzieciństwa,smak Ojczyzny. Pycha
U nas na wsi (okolice Piątku) to na tak ugotowane ziemniaki mówi się pazaki ("z" zamiast "ż"). pamiętam jak babcia ze swoją siostrą je przygotowywały - w dużym garnku żeby dla wszystkich starczyło, bo na obiady z pola to najmniej 15 osóbo przychodziło. Do tego była kapusta - zależy jak się babci chciało to albo zasmażana albo z bigos (ja wolę z bigosem). Teraz to już nie to samo, bo i smak ziemniaków inny, ale co jakiś czas moja mama - gdy do niej przyjeżdżam w sobotę - to takie zrobi. P.S. żeby łatwiej pazaki nałożyć na talerz łyżkę należy zamoczyć w rozgrzanym tłuszczu, którym potem będą kraszone ;-))) Smacznego.
Cześć. Pytanie jak w temacie - znacie w Warszawie jakąś knajpę gdzie zjem prażoki z kapuśniakiem? Pozdrawiam
I ok, dalo sie zjesc ale jednak chodzilo mi o potrawe z dziecinstwa a nie puree ziemniaczane... Robicie Prażoki, Prażuchy, Prażaki? Jakies rady na co zwrocic uwage?
Nie wiem co to ale przeskrolowałam niżej i mam okrutna ochotę na grochowa i gołąbki.
Prażuchy Stare