No nie do końca. Zawsze z nami była, tylko za czasów nadzych pradziadków nie umieli jej nazwać. Nie znano też choroby Alzhaimera.
No nie do końca. Zawsze z nami była, tylko za czasów nadzych pradziadków nie umieli jej nazwać. Nie znano też choroby Alzhaimera.
. > Ale drzewo zasadzone przez dziadka- to już jest historia, bo istnieje w pamięci > , albo data urodzenia pradziadka - bo jest spisana. Nie. Historia to zdarzenia w przeszłości. Istnieją bez opisywania, pamiętania. Wszechświat ma historię, o której nie wszystko cwiemy, ale to nie znaczy, że ona nie istnieje.
Ale drzewo zasadzone przez dziadka- to już jest historia, bo istnieje w pamięci, albo data urodzenia pradziadka - bo jest spisana.
Jak mawiał mój pradziadek: jak się przeprowadzisz, to idź w niedzielę do kościoła i zobacz, kto w pierwszych ławkach siedzi, poznasz największe k*wy i złodziei,
Przecież Szopięta mają co jeść (a w każdym razie miewają) i co czytać (owszem, nie w języku, który jest dla nich zapewne pierwszym i podstawowym, ale nie chodzi o to, żeby czytali na co mają ochotę, tylko o to, żeby czytali, co im pradziadek zaakceptował). > No przecież, gdy ich oglądamy w CZ, to właśnie tak został. Ale dopiero co. Za przytomności czytelnika chyba nie zdążyły przyjść żadne rachunki, a jedzenie jeszcze można było dojadać po poprzednich głównych lokatorach.
:-D > > ha sporo osób mówiło, że ja i mój ex esteśmy do siebie podobni w trakcie przyjęcia weselnego moja babcia i mama exa się zgadały i okazało się, że ich rodzice ( moi pradziadkowie i pradziadkowie ex pochodzą z jednej wsi w centralnej polsce i miały tak samo na nazwisko....
. ;-) Ale to nic, u mnie kuzyn się w to pobawił, chwała mu za to, bo to dużo pracy i mam przynajmniej wgląd w sytuację ze strony ojca (bo jego ojciec i mój byli braćmi). I się okazało. że moje nazwisko nie jest tak naprawdę moje, bo pradziadek był nieślubnym dzieckiem (!!!!!!), synem służącej na dworze jakiegoś hrabiego, która dopiero 5 lat po urodzeniu mojego pradziadka wyszła na mąż i ten nieco młodszy od praprababci facet pradziadka adoptował.
Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy. 4.
Kiedys nie podobal mi sie, ale z czasem mi sie odmienilo i pewnie wplyw na to mial fakt, ze moj pradziadek mial tak na imie. Najczeesciej imie przestaje mnie zachwycac gdy staje sie bardzo popularne lub po prostu zaczyna mi sie nudzic 3. WPlyw kultury i religii zmienia moje postrzeganie imion. Zwykle jednak lacza sie z tym inne czynniki np. popularnosc, brzmienie lub skojarzenia.
.:) > > > > > > www.money.pl/finanse/ogarnijmy-sie-pierwsza-taka-decyzja-w-historii-rating-polski-w-dol-7331000529778944a.html > > To wina Kaczyńskiego! > > > Jego pradziadka. > Jesteś ekonomistą, dobrze wiesz, że by wyciągnąć trzeba włożyć. > Rozumieli do przed wojną - COP. Ba nawet Edziu to rozumiał. > > Jak idzie CPK i elektrownia jądrowa? Dzisiejszy dzień nie jest dniem Twojej szczytowej formy.
.:) > > > > www.money.pl/finanse/ogarnijmy-sie-pierwsza-taka-decyzja-w-historii-rating-polski-w-dol-7331000529778944a.html > To wina Kaczyńskiego! Jego pradziadka. Jesteś ekonomistą, dobrze wiesz, że by wyciągnąć trzeba włożyć. Rozumieli do przed wojną - COP. Ba nawet Edziu to rozumiał. Jak idzie CPK i elektrownia jądrowa? -- Negativum do likwidacji.
Piszesz tak, jak mawiał mój pradziadek, że od Konina Azja się zaczyna