Gość: Student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 08:00 Miałem "przyjemność" byc studentem pani prof. K i myślę że to do niej idealnie pasuje> Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Herman Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.tsi.tychy.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 08:05 Pewnie przechodzi przekwitanie i dlatego mobbing Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zapraszamy Ogolnoposkie Stowarzyszenie Antymobbingowe w Gdańs IP: *.euro-net.pl 02.03.04, 08:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BeBe Re: Ogolnoposkie Stowarzyszenie Antymobbingowe w IP: *.crowley.pl 08.09.04, 20:46 bebebebebebebe Odpowiedz Link Zgłoś
squi Re: Pozew o mobbing na UMCS 02.03.04, 08:49 A może chodziła wkurzona, bo widziała młodszą i zaangażowaną w pracę osobę, ale podstawą zawsze jest taki a nie inny charakter, stosunek do ludzi ogólnie. Jednak trudno mi uwierzyć, że polski sąd przyzna pokrzywdzonej ponad 400 tys. zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek powodzenia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.04, 10:03 nie można być biernym na znęcanie się nad innymi, dlaczego współpracownicy koledzy i koleżanki ofiary milczeli, to przykre, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Time Traveler Re: powodzenia IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.04, 11:14 Ponieważ na polskich uniwersytetach panują ściśle feudalne stosunki. Uczelnie są rządzone przez geriatryczną klikę i nikt chcący zachować pracę i będący przy zdrowych zmysłach nie odważy się postawić. Zresztą to i tak prawdopodobnie nic by nie dało :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAP Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.22.112.219.ap.yournet.ne.jp 02.03.04, 14:42 Za przeproszeniem, moze ktos mi wytlumaczy co to jest "mobbing". W zyciu z takim slowem nie spotkalem sie, a posluguje sie jezykiem polskim od ponad 50 lat. Poprzednio obijalo mi sie o uszy przez pare miesiecy slowo "billing". W czasie studiow moi profesorowie nie podnosili na mnie glosu a za wiedze wystawiali odpowiedni rachunek. Co sie teraz dzieje? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.camk.edu.pl 02.03.04, 08:39 nie miesci mi sie w glowie jak profesor (?) moze stosowac takie metody i reprezentowac taka postawe. po pierwsze: tytul profesora zobowiazuje nie tylko do odpowiedniego poziomu naukowego ale i etycznego; po drugie: jesli jakikolwiek profesor kieruje zespolem badawczym to powinno mu zalezec na rozwoju swojej grupy (mlodej kadry czyli doktorantow, habilitantow itd); po trzecie: jesli nie reprezentuje postawy opisanej w dwoch pierwszych punktach nie nie jest ZADMYM profesorem jest karierowiczem, nie jest naukowcem- pasjonatem a wyrobnikiem. Taka postawa to kleska dla etosu profesorskiego - a moze juz go nie ma. profesor Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Pozew o mobbing na UMCS 02.03.04, 08:47 Etos profesorski??!!! A cóż to za archaiczny i surrealistyczny wynalazek?!! Poza jednostkami, zaznaczam - JEDNOSTKAMI, pozostali, w bardzo dużej przewadze, chyba nie znają wcale tego pojęcia, o pozostałych aspektach, też zapomnijmy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.camk.edu.pl 02.03.04, 09:22 co to jest etos profesorski? to bycie mistrzem i nauczycielem nie tylko w dziedzinie przez siebie uprawianej ale i w zyciu. zeby uksztaltowac studenta trzba dawac przyklad wlasna postawa: uczciwoscia, bezinteresownoscia, radoscia z osiagniec podopiecznego. taka postawa jest mozliwa gdy do uprawianej dziedziny podchodzi sie z pasja. mam kilku takich kolegow. moze Pan Dociek ma racje ze niewiele juz to mowi. przygnebia mnie to bardzo profesor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asystentka Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 16:46 to co dzieje sie na UMCS jest powszechne na państwowych uczelniach to nie tylko feudalizm to cholerne chamstwo profesorskie a z jakiej oni są epoki??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 62.89.126.* 02.03.04, 09:20 kochani, znam dobrze (doswiadczenie wlasne) stosunki na pewnej akademii medycznej - wczesny feudalizm lub nawet niewolnictwo;etyczny poziom wielu profesorow jak u dr mengele;zadusza kazdego,kto moglby im zagrozic; ludzie wytrzymuja tylko dlatego, ze kiedys odbija sobie to na innych mlodych i tak sie to kreci.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.camk.edu.pl 02.03.04, 09:24 czyli etos ``fali'' profesor ps. jest mi coraz smutniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.chello.pl 18.04.04, 18:59 Był sobie pewien instytut. Założony pod koniec lat '70 przez pewnego pana profesora, słynącego z trudnego charakteru i oblewania po 50% studentów na egzaminach. Instytut rozwijał się, pan profesor w pewnym momencie ustąpił ze stanowiska kierownika i namaścił swoich następców. I tak to się kręciło rok za rokiem. Aż pewnego pięknego dnia rada instytutu wybrała na kierownika panią profesor, zupełnie spoza starego układu. I co się stało? Część profesury z hukiem zabrała swoje zabawki i założyła konkurencyjną katedrę, zaś profesor-założyciel stwierdził: "Prędzej doprowadzę do upadku instytutu niż go komuś oddam." Ja skończyłam studia w tym instytucie i przez jakiś czas poważnie myślałam o dalszej karierze naukowej. Teraz się cieszę, że się na to nie zdecydowałam - bo bo może zrobić doktorant jak mu nagle jednostkę zlikwidują? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakowiak Otwórz Pan oczy, Profesorze! IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 02.03.04, 10:00 To, o czym Pan pisze, już dawno między bajki trafiło. Tzw. środowisko naukowe ma gębę pełną frazesów o etosie i posłannictwie, a w rzeczywistości jest kunktatorskie (żeby nie powiedzieć: lizusowskie). Rączka rączkę myje. Te układne recenzje zupełnych miernot. To naciąganie KBN - czyli nas wszystkich - na wydawanie kompletnych bzdur. Ale skoro wydawnictwo płaci za recenzję 250,- zł, to który z "etycznych" profesorów odważy się napisać negatywną recenzję, która przekreśli szanse na dodatcję. A o nią tylko chodzi. Więc są etatowi specjaliści, którzy o wszystkim napiszą pozytywną recenzję. Książka się ukazuje. Wszyscy po kątach szepczą o jej zupełnym kretyniźmie, ale nikt tego nie napisze w recenzji. I w ten etyczny sposób rośnie dorobek "naukowy". Dopóki naukowiec nie będzie miał pewności, że każda bzdura spotka się z potępieniem, to będą mnożyć się osobnicy, którzy w administracyjnym wyżywaniu się na innych będą szukali potwierdzenie swego "autorytetu". Bo tylko tam go mogą znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Re: Otwórz Pan oczy, Profesorze! IP: *.camk.edu.pl 03.03.04, 09:35 Drodzy dyskutanci nie wiem czy to komus otworz oczy, gdy przeczyta, to co napisze, ale niech tam. dla ustalenia, faktycznie jestem profesorem w miare mlodym, bo przed piecdziesiatka. zaczynalem ``liczyc'' doktorat w latch 80-tych. pracuje w dziedzinie mat-fiz-chem. trafilem do grupy, gdzie awans naukowy wiazal sie z faktycznymi osiagnieciami. nikt nikomu nie zabieral pomyslow naukowych. kazdy publikowal swoje prace w normalnych recenzowanych czasopismach naukowych. szefowie popierali i zalatwiali, u swoich zagranicznych wspolpracownikow, staze dla mlodych ludzi. 95% osob po doktoracie wyjezdzalo na post-doc na zachod (ciagle wczesne lata 80-te). byc moze wtedy bylem idealista i nie dostrzegalem ze sa jakies uklady? ale w mojej ocenie - nie bylo ich! obecnie jestem dyrektorem tego instytutu. nie ma dla mnie nic bardziej radosnego niz energiczny, chcacy pracowac naukowo mlody czlowiek. jak mozemy, moi koledzy i ja, pomagamy im. stypendia doktoranckie w naszym instytucie sa dwukrotnie wieksze niz ustawowe. kazdy doktorant jest wlaczony do grantu swojego promotora gdzie pobiera honorarium. po prostu idylla - prawda? mam dr hab grubo przed 40-tka. To ze ktos awansuje jest powodem do radosci - bo instytut zyje!! bo dziedzina w ktorej pracuje zyje!!! po co to robie? bo byc moze jestem romantykiem, jak by powiedzial Pan Student? Faktyczny powod jest nastepujacy: gdy jako mlody czlowiek zaczalem pracowac, moj instytut jawil mi sie on jako oaza normalnosci - gdzie pewne etosy (w ktore dyskutanci powatpiewaja) istnialy i zyly. Byli profesorowie-mistrzowie - i nadal sa. Wokol nas byla szarzyzna socjalistycznej ojczyzny. byla beznadzieja wegetacji przez lata. Praca tu byla jak wejscie w wysniony swiat normalnosci, taki maly swiat - ale zawsze. Przyszly zmiany lat 90-tych i okazalo sie ze nic wokol nas nie zmienilo sie. w zwiazku z tym, juz jako doktorant postanowilem konserwowac (jesli w przyszlosci bede mial takie mozliwosci) i rozwijac ta oaze normalnosci (nie jestem taki zawieszony w chmurach zeby nie wiedziec co dzieje sie dookola). jednak pierwsze postanowienie dotyczylo mnie samego - ja musze byc normalny - a wiec w zyciu i pracy przestrzegac przynajmiej 10 przykazan! robie to i bede robil. postanowilem, ze w tym instytucie, tak bedzie znaczyc tak, prawda bedzie znaczyc prawde, ze nie damy sie zmoc zewnetrznej paranoi. i tak trwa do dzisiaj. jesli ktos nie wierzy w prawde moich slow to zapraszam na studia doktoranckie u nas www.camk.edu.pl i kontakt ze mna osobiscie. pozdrawiam wszystkich profesor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik samodzie Re: Otwórz Pan oczy, Profesorze! IP: 62.233.188.* 03.03.04, 10:15 Gratuluje. A mialam cicha nadzieje, ze to ktos przyzwoity z UMCS:-))). U nas tez sa tacy, mam przyjemnosc zaliczac ich do grona przyjaciol, jednak jest ich niewielu. Na moim Wydziale sytuacja byla podobna do tej opisywanej przez Pana. Zmienila sie radykalnie, gdy okazalo sie, ze pozycja Wydzialu wzrasta, pojawily sie nowe mozliwosci (dosc latwego zarobienia pieniedzy, nie ma co ukrywac, ze chodzi o kwestie finansowe), zaczela sie walka o wladze i zasieg wplywow. Zbyt duza naukowa i organizacyjna aktywnosc mlodszych pracownikow nauki stala sie sola w oku, szczegolnie wtedy, gdy nie byla dzialalnoscia markowana. Natomiast pozadana byla aktywnosc zwiazana np. z organizacja balu i tym podobne. Warunki, w jakich pracuje, uwlaczaja godnosci czlowieka. Nikt sie oczywiscie nie wychyli, ale przeciez srodowisko nie jest slepe i gluche, doskonale wie co sie dzieje. Wystarczy poprosic o wypowiedzi (anonimowe oczywiscie). Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Re: Otwórz Pan oczy, Profesorze! IP: *.camk.edu.pl 03.03.04, 10:30 Szanowny Panie/Pani Prawda jest, ze od dawna chodze sfrustowany, patrzac na to co dzieje sie wkolo. Tem bardziej staram sie chronic to co mamy w naszym malym wszechswiecie. Oczywiscie nie jest tak, ze nie ma problemow. Mysle jednak, ze problemem w wielu miejscach (osrodkach) jest wylanianie osob, ktore sa odpowiedzialne za zycie grupy. Moge to napisac Panu/Pani: trzeba kochac dziedzine w ktorej pracuje sie, trzeba byc pasjonatem, trzeba kierowac sie prawda w zyciu (gledze jak ksiadz :-), trzeba byc uczciwym (w takim slownikowym rozumieniu tego slowa). Zapraszam, do dyskusji, ktora mam nadzieje zainicjiowac pt: ``etos profesora, etos pracownika naukowego i inne''. Pozdrawiam serdecznie profesor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik samodzie Re: Otwórz Pan oczy, Profesorze! IP: 62.233.188.* 03.03.04, 11:09 Jestem kobieta, doktorem habilitowanym, osoba dosc tworcza i aktywna, na dodatek samodzielnie podejmujaca decyzje. Nie jest to pozadany zbior cech w sytuacji, gdy polska nauka jest chora, a drogi awansu naukowego co najmniej krete. Gdyby nie fakt, ze naleze do grona (chyba nie tak bardzo licznego) pasjonatow tego, czym sie zajmuje, moje zycie nie mialoby sensu. Wiem, ze brzmi to gornolotnie i dla niektorych osob smiesznie. W obecnych warunkach nie mam szans na uzyskanie profesury uniwersyteckiej, czyms oczywistym stal sie dla mnie fakt, ze w ciagu kilku najblizszych lat wystapie o tytul. I nie mysle o tym, ze prym w srodowisku wioda nie najtezsze umysly (przy calym szacunku dla grona profesorskiego), czesc z nich nie mialaby z czym pojawic sie na konferencji nie tylko miedzynarodowej, ale takze krajowej. Zyja jednak w przeswiadczeniu, iz sa omnibusami, moga sie wypowiadac w kazdej kwestii i recenzowac prace, o problematyce ktorych nie maja pojecia. Zgadzam sie z Panem w pelni, iz wlasciwe osoby na czele poszczegolnych jednostek to polowa sukcesu. Formalnie wszystko odbywa sie w spsosob demokratyczny, sa przeciez tajne wybory. W istocie rzeczywistosc jest daleka od demokratycznych idealow. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Re: Otwórz Pan oczy, Profesorze! IP: *.camk.edu.pl 03.03.04, 13:13 milo mi, i moja frustracja jest troche mniejsza, ze sa ludzie nauki z pasja. przygnebia mnie sytuacja zwiazana z Pani sytuacja i ``awansem''. czyz nie jest radoscia dla nauczyciela jesli uczen przerosnie mistrza. skad sie biora geniusze - wszak i oni mieli swojego nauczyciela. dla mnie rowniez podtrzymaniem jest fakt, ze moge uciec w swoje ``androny'' Pozdrawiam jak najserdeczniej marek ps. autor: profesor jest prowokacja, choc nie do konca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuta Re: Otwórz Pan oczy, Profesorze! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 11:59 Drodzy Państwo...ja tylko sprzątam w takim jednym instytucie.Się zastanawiam do jakiej kategorii takich ludzi zakwalifikować(naukowców ,administrację ,~ba! nawet moje kolezanki sprzątaczki)-na myśl mi przychodzi taki pan z wąsikiem z okresu drugiej wojny...ale wydaje mi się ,żę mogłabym mu ubliżyć.Nie widzicie ,żę całe społeczeństwo jest chamskie,pozbawione zasad jakichkolwiek,a jedna jaskółka nie czyni wiosny-więc co chcecie udowodnić swoja duskusją? Kobieta "pasjonatka?.a co z rodziną ?z dziecmi?..pozdrawiam-pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr n. hum. Re: Otwórz Pan oczy, Profesorze! IP: *.wroclaw.mm.pl 18.04.04, 14:49 Powiem tak, w sposób może nadmiernie skrótowy, na swoje nieszczęście nie posiadam uzdolnień na obszarze nauk ścisłych, uzależnienie od koterii jest tu w istocie mniejsze, a przy odrobinie talentu, charakteru można zwyczajnie wyjechać takze na post-doc - by tworzyć. Pośrednio ma to związek z trwałym stosunkiem tego państwa do sfery edukacji, także szkolnictwa wyższego. W szczegolnosci, polonistyka jest w moim głębokim przekonaniu nauką marginalną, fragmentem literaturoznawstwa, dyscypliny, powiedziałbym o dwuznacznym statusie, dodatkowo - na obszarze marginalnej literatury kręgu łacińskiego. Cokolwiek istotnego się tu nie powie, będzie to wtórne w stosunku do prac z zakresu literaturoznawstwa innych literatur europejskich - romańskich czy germańskich. Wzmacnia to środowiskowy charakter praktyk poznawczych, badań - o ile działalność zwać tak można - , które przechodzą nazbyt często w farsę. Próby naruszenia tego stanu rzeczy prowadzą do zrozumiałej kontrreakcji. W takich proporcjach, jako trzydziestoparolatek, byłbym to widział. W pewnym sensie - w moim odczuciu - jest to użeranie się z ignorancją czy polactwem. pozdrawiam dr Odpowiedz Link Zgłoś
ewapf Re: Otwórz Pan oczy, Profesorze! 09.09.04, 20:28 Z jedną, drobną uwagą Panie Profesorze: słowo jakby pisze sie razem. Interpunkcja również porażająca. Z resztą argumentów się zgadzam. Noblesse oblique. Z pozdrowieniami -taka sobie adiunkt (nie polonistka). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DeskJET Re: Pozew o mobbing na UMCS... IP: *.tulane.edu 02.03.04, 10:01 Etos profesorski? Wydaje sie, iz od dawna w wysoce sfeudalizowanej strukturze nauki polskiej istnieja zjawiska czysto patologiczne (patrz, np. dyskusje na forum "Gazety Wyborczej" dotyczace stanu nauki w Polsce i mozliwosci reform...). To nie jest jednostkowa sprawa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pedagog Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.54.90.80.tisdip.tiscali.de 02.03.04, 11:27 W etos zawodowy wierza tylko dzieci. Moze jestesmy zbyt dorosli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody adiunkt Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.umcs.lublin.pl 02.03.04, 11:46 "Profesor" potrafi jeszcze więcej. Z ust mojego szefa słyszałem słowa, których nie moge tu zacytować - po pierwsze sie wstydzę, po drugie cenzura nie puści. Jestem adiunktem, pracuję na tej samej uczelni. Nie jestem mobbingowany, ale... Badania naukowe? u nas takich się nie prowadzi - wydaje się duże pieniadze i publikuje nikomu niepotrzebne bzdury. Tytuł profesora do niczego nie zobowiązuje właściciela tego tytułu - zobowiązuje tylko uczelnię do dożywotniego wypłacania wynagrodzenia. Mój szef faktycznie nie jest profesorem tylko kierownikiem (administracyjnym nie naukowym) - i co z tego? Od czasu uzyskania tytułu do śmierci nie musi juz nic - a jak nie musi to nie zrobi (i o tym zresztą głośno mówi). Po co to piszę? Bo o tym trzeba pisać jak najczęściej. Na uczelniach w Polsce nic sie nie zmieni dopóki nie zmieni się ich feudalna struktura, będąca skutkiem ustawy. Nie może funkcjonować system, w którym są dożywotnie stanowiska i funkcje, nie ma konkurencji i kontroli (czy w "Polsce" wie się, że nie istnieje absolutnie żaden system kontroli jakości nauczanie na uniwersytetach a recenzje naukowe piszą prawie zawsze koledzy (specjalistów w wąskich dziedzinach jest niewielu - w mojej znam wszystkich w Polsce)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.umcs.lublin.pl 02.03.04, 08:59 Skoro mowa o UMCS, to nie tylko prof. K. i jej Wydzial... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość prof. Ewa Kurek znana jest z takiego charakteru IP: *.umcs.lublin.pl 02.03.04, 13:38 ale szczerze mówiąc nie wiem dlaczego od razu oskarżać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZygZag Re: prof. Ewa Kurek znana jest z takiego charakte IP: *.umcs.lublin.pl 02.03.04, 18:29 Nad charakterem trzeba pracować całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BumBum Re: prof. Ewa K. i inni... IP: 129.81.192.* 03.03.04, 16:57 Coz, niektorym nawet cale zycie nie wystarczy by dopracowac sie przyzwoitego charakteru... P.S. Polecam inne forum "Gazety Wyborczej", na ktorym dyskutuje sie "czy w Polsce mozna zrobic kariere naukowa?". Ktos dosyc slusznie zauwazyl, iz czesto nie mozna robic badan na przyzwoitym poziomie ale... wciaz mozna robic KARIERE! System nauki w Polsce to wciaz system patologiczny system feudalnych ukladow, synekur, mieszania nauki z polityka (patrz np. tytuly profesorow "belwederskich") i zawzietej walki o przywileje oraz b. skromne pieniadze (mobbing nie rodzi sie wiec bez zadnych przyczyn - to system pozwala na tego typu zachowania!). Odpowiedz Link Zgłoś
bum_cyk_cyk.hey Re: prof. Ewa K. i inni... 03.03.04, 18:46 Gość portalu: BumBum napisał(a): > Coz, niektorym nawet cale zycie nie > wystarczy by dopracowac sie > przyzwoitego charakteru... > > P.S. Polecam inne forum "Gazety Wyborczej", na ktorym > dyskutuje sie "czy w Polsce mozna zrobic kariere > naukowa?". Ktos dosyc slusznie zauwazyl, iz czesto > nie mozna robic badan na przyzwoitym poziomie ale... > wciaz mozna robic KARIERE! > System nauki w Polsce to wciaz system patologiczny > system feudalnych ukladow, synekur, mieszania > nauki z polityka (patrz np. tytuly profesorow > "belwederskich") i zawzietej walki o przywileje > oraz b. skromne pieniadze (mobbing nie rodzi sie > wiec bez zadnych przyczyn - to system pozwala > na tego typu zachowania!). Trafiłes w sedno. I nic z tego nie wynika, bo szybkich zmian nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucia Re: prof. Ewa K. i inni... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 12:46 Jest Pan pierwszym,któremu w pełni moge na tym forum przyznać rację.Nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kocia Re: prof. Ewa Kurek znana jest z takiego charakte IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 12:44 Przepraszam-ale dlaczego nad charaktrem innych ludzi?(żart) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr http://www.umcs.lublin.pl/?akcja=str& id=117& lang=1 IP: *.ipt.aol.com 02.03.04, 09:09 ludzie potykaja sie nie o gory ale kretowiska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.04, 09:16 Jeśli rzeczywiście tak było to spróbuj pomóc tej babce która ich pozwała - jak dostaną po dupie to może zaczną się z ludźmi chociaż trochę liczyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julek Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 213.149.99.* 02.03.04, 09:19 Zawisc w nauce, zwalczanie konkurencji, hamowanie rozwoju mlodych bylo i pozostalo cecha naukowych karlow. A powiedzial to prof. Ludwik Teichman (ur. w 1833 w Lublinie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stanc Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.szczebrzeszyn.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 09:45 ciekawe bardzo, jak to sie ma do sedziow, prokuratorow; jednak podleglych Ministrowi Kurczukowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: platon Profesura to jak frak... IP: *.abbott.com 02.03.04, 10:01 - nie uwiera dopiero w 3. pokoleniu. Dla odmiany u tych z awansu społecznego szybko narasta uwiąd intelektualny i wskutek tego - poczucie zagrożenia synekury, które zmusza do niegodziwych gierek. Remedium na to: profesura - nie będąca tytułem dożywotnim (model bizantyjsko-niemiecko-sowiecki), tylko związana ze stanowiskiem, i tylko do max. 50-55 roku życia. Oj, naoglądałem się tych pożal się Boże profesorów, co ani dorobku naukowego, ani życiowego, i to ich frustruje... Odpowiedz Link Zgłoś
sothis666 Re: Profesura to jak frak... 02.03.04, 10:40 Dokładnie. Oby więcej takich spraw, środowisko trzeba przewietrzyć dla jego własnego dobra. Tytuły w cywilizowanym świecie są nieistotne wobec dorobku, którego u się nas nie weryfikuje. W wielu anglojezycznych tekstach nikogo nie razi mowienie o pewnym znanym naukowcu per "dr Einstein" a tymczasem na polibudzie we wrocławiu pewien osioł życzy sobie formy "penie profesorze zwyczajny":))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Re: Profesura to jak frak... IP: *.camk.edu.pl 03.03.04, 09:39 faktycznie osiol do trzciej potegi osil^3 profesor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Profesura to jak frak... IP: 62.233.192.* 02.03.04, 22:02 masz świętą rację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 212.182.69.* 02.03.04, 10:08 Miałem kiedyś możliwość obserwować stosunek pewnego docenta AM wobec studentów. Niechciałbym być w ich sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vika Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 10:45 Na temat traktowania studentów przez swoich wykładowców to oddzielny wielotomowy temat rzeka. Ten temat powinni poruszyć studenci wielu polskich uczelni. To jest dopiero mobbing. A żaden z tych wykładowców na pewno nie słyszał o etosie profesora... etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student AM Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.stnet.pl 17.03.04, 21:24 Chyba w kinie ten stosunek oglądałeś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 10:58 A co mam zrobić jak dyrektor mnie jebał przez rok nie mając racji nie mówiąc już o podwyżkach? On (dyro) ma układy i jest nie do ruszenia trzeba być twardym i czekać aż ktoś mu się dobierzę do dupy!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srp Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.it.uni-wh.de 02.03.04, 11:31 a sytuacja sie zmieni kiedy trzeba bedzie ciezki pieniadze placic za edukacje mam na mysli odplatne studia. wtedy kazdy takowy student bedzie mial prawo wymagac bo narazie niestety jest tak, ze kadra wszystkich uni mysli: wszystko do nas nalezy i od nas zalezy. Jedynej rzeczy jakiej student uczy sie na studiach to tego, ze jak osiagnie jakis pulap zawodowy to wtedy sobie odbije na znecaniu sie jakiego byli podmiotem. dziwne to wszystko no ale coz. jestem na prywatnym uni. nie jestem juz studentka ale na doktoracie. nie jest tu tak ze student pracuje na mnie. to w sumie ja jestem dla studenta. zaden z moich studentow nie robi preparatu do zlewu, zaden z nich nie opuszcza zajec, a raczej prosi o pozwolenie pracy poza godzinami zajec. aby moc prowadzic studenta sama musze sie niezle przygotowac, poniewaz wiem, ze bede zapytana 1000 pytan i jesli na nie odpowiem to wtedy student ten powie innym studentom, ze nie jestem elokwenta w temacie i pojdzie do innej osoby pracowac. jednym slowem chce powiedziec, ze jesli system nie zmieni sie od samego poczatku, od tego jak cala kadra traktuje studentow na samym poczatku ich studiow to mozemy wiele dyskutowac i do niczego nie dojdziemy. u nas traktuje sie prawie student jak swieta krowe bo to on nas utrzymuje po czesci. od tego jak my studentow wychowamy taka marke wystawi on nam w przyszlosci. ot i kropka. wydaje mi sie ze w polskiej nauce brakuje szacunku miedzy roznymi szczebalmi kariery. coz jak kazda transfowrmacja i ta bedzie potrzebowala czasu. zycze powodzenia w sadzie, cala ta pani profesor jak na dorobek patrzac to byrlantowa nawet na skale polski nie jest, publikacje sa marnej jakosci, jesli chodzi o journals w jakich byly publikowane do reszty nie moge sie wypowiedziec. powodzenia i podziw za odwage... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płacąca za studia Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 213.199.197.* 02.03.04, 11:46 Niestety nie zgodzę się z Tobą gdyż mam "przyjemność" płacenia za studia - i nic to nie zmienia. Jest wręcz przeciwnie - ciągłe zarzuty o "kupowanie dyplomu", totalna olewka ze strony wykładowców - niektórzy potrafią przyjść tylko na jedne zajęcia, są niedostępni dla zaocznych w dniach konsultacji - bo mają dużo dziennych, pierwsza rzecz o jaką pytają się gdy chcesz załatwić jakąś sprawe to to czy za studia zapłacone. Za całkiem spore pieniądze nie mam nic - zero ćwiczeń, o obowiązujących lekturach do egzaminu dowiadujemy się czasami 2 tyg przed egzaminem (gdzie nie mam mowy o wypożyczeniu książki z biblioteki) wykłady najczęściej prowadzone na b niskim poziomie i takie przykłady można mnożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mała Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 13:02 Kolega ma rację > żenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grześ Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 12:55 Wybacz,ale już za treść nie zasługugujesz na uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemobbowany Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 11:04 400 tysiecy? Hahaha!!! juz to widze. Za kalectwo przekreslajace cale zycie dostac mozna ze 200, a tu sie zada 200 zadoscuczynienia za straty moralne. niezle. Ciekawe skad "nekana" wziela 208 tysiecy utraconych zarobkow. Skoro pracowala przez cztery lata to kase chyba dostawala wiec gdzie ten utracony zarobek - moze za ostatnie 3 miesiace? to niezle sobie liczy. Chetnie zobaczylbym uzasadnienie pozwu. Marne szanse na uzyskanie takiej sumy. Zreszta skoro tak sie znecano nad nia czemu nie poszla do prokuratury? Jest artykul na to. przestepstwo "znecania sie". Inna sprawa to olewanie tego przez wladze uniwersyteckie (jesli to prawda) - w takim przypadku jesli doszlo do przestepstwa znecania sie wladze powinny odpowiadac za niezawiadomienie o przestepstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik samodzie Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 62.233.188.* 02.03.04, 19:08 Nie zna Pan zupelnie warunkow panujacych na Uczelni. Wydzialy sa samodzielne, podobno Rektor niewiele moze. Dopiero od tego roku pojawily sie nowe rozporzadzenia prawne. Sama przez dwa lata bylam nekana i to cud, ze zrobilam habilitacje, oczywiscie w innym osrodku i dlatego, iz mialam takze pokazny dorobek. Tutaj nikt nie chce sie wychylac. A duzo bezczelnych "glupkow" niestety usadowilo sie u wladzy, inni chca byc klientami. Nikt wiec nie pomoze, mi pomogli ludzie z zewnatrz. Nigdy nie zapomne tych doswiadczen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inzynier Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.54.90.80.tisdip.tiscali.de 02.03.04, 11:21 Chyba czlowiek tylko wtedy moze przejsc swoja droga zyciowa, gdy mu ona jest calkowicie obojenta. Jesli droga zyciowa jednak jest obojetna, to czy jest sie czlowiekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 195.85.227.* 02.03.04, 12:14 Z moich doświadczeń wynika że najbardziej roszczeniowi są ludzie najsłabsi zawodowo, do których przełożeni mają (uzasadnione) pretensje. I oni te pretensje traktują jako mobbing - to nonsens ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik samodzie Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 62.233.188.* 02.03.04, 19:15 Prosze wybaczyc, wydaje mi sie jednak, ze nie ma Pan pojecia o czym toczy sie tu dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 62.233.130.* 04.03.04, 23:29 Na AR tez to jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zocha Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 13:26 że jak? Też jestem absolwentką AR we Wrocławiu-u nas nie jest lekko,ale kolega przesadza.Nasza Uczelnia uważam ,że jest najlepsza w Polsce.Może kiedyś komuś nerwy pójdą...Czy to studentowi ,czy profesorowi ale nie jakiś mobing - kolego sprawdź- mobing to dopiero po pół roku stałego nękania-a semestr trwa 5 miechów.Chyba ,że myślałeś, że AR to nie kończą tylko ci co pod tramwaj wpadają,a ci wredni profesorowie taaaaakie wymagania maja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 13:14 Gościu,ale mnie zdziwko wzięło...Widzę nowe teorie psychologiczne...Ci słabi to leczą sie na psychiatrycznym i myślą ,że naprawdę są tacy żli.Czy ty możesz patrzec sobie w twarz w lustrze? Niewiele w Tobie cech ludzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.03.04, 12:27 W koncu ktos sie odwazyl! Brawa za odwage! Odpowiedz Link Zgłoś
tez_mobbingowany Re: Pozew o mobbing na UMCS 02.03.04, 19:46 Gość portalu: Hanka napisał(a): > W koncu ktos sie odwazyl! Brawa za odwage! Ja sie odważyłem cztery lata temu. Opisałem mój przypadek (częściowo, bo na wszystko nie starczyłoby książki) w "Forum Akademickim" numery z lutego o maja ub. roku oraz z lipca 2002. Jest wersja internetowa na srtonie FA (www.forumakad.pl -chyba tak ale nie jestem pewien). Mnie "zajeto" bez zadnego pokwitowania rzeczy osobiste, w tym brakującą część pracy habilitacyjnej (mam kwit, że miłem to własnie napisać i części - niestety w rozszypce - tego co mi "zajęto") skierowałem sprawe do sądu i uzyskałem wyrok orzekający, ze wszystko jest OK i, ze moge sobie moje rzeczy odebrac z "depozytu". Aby było wesoło częśc tych rzeczy wydano (tez bez pokwitowania) osobom trzecim. Ja wyleciałem z pracy mimmo, ze byłem w pierwszej piatce (na 120 zatrudnionych) pracowników Wydziału jesli chodzi o tzw. dorobek naukowy (a jedynym, który mial cos na tzw. liscie filadelfijskiej). Nie uważam, abym był specjalnie dobry; jestem raczej przecietny, ale na tym akurat wydziale byłem jednym z najlepszym. Aby było wesoło facet, który mnie zwalniał ma habilitacje za ścisle tajny dorobek w szkole w enerdówku, którą Niemcy natychmiast po zjednoczeniu zlikwidowali, a generalnie panowie profesorowie tego wydziału maja dorobek kilkakrotnie m,nirejszy niz ja (podkreslam, ze mój jest raczej przeciętny!). Skierowałem do prokuratury doniesienie o przestępstwie mobbingu, ale prokurator zakwalifikował to jako par. 191 tzn. o wymuszanie i groźby karalne, a ponieważ nikt mnie nie pobił więc sprawę pewnie umorzy. Dla równowagi umarza też sprawy o ewidentne przekrety władz uczelni. Taka jest rzeczywistośc. cos sie zmienia, bo 10 lat temu taki proces byłby niemożliwy, ale zmiany sa bardzo powolne. Odpowiedz Link Zgłoś
tez_mobbingowany Re: Pozew o mobbing na UMCS 02.03.04, 19:53 Post Scriptum. To nie było (własciwie jest, bo sprawy sie ciągną) w Lublinie. Jako ciekawostkę podam jeszcze, ze Uczelnia domaga sie dzis ode mnie zwrotu rzecz, które "zajęła", a które kiedys pokwitowałem. W piatek będę własnie przesłuchiwany jako "podejrzany", mimo, ze od roku prosze o precyzyjne wyartykułowanie pretensji Uczelni pod moim adresem, a władze nic mi nie odpowiadaja. Ja mam cos oddać, ale nie wiem co!! Kafka i Bułhakow razem by tego nie wymyslili!! Taka jest ta nasza rzeczywistośc. Odpowiedz Link Zgłoś
tez_mobbingowany Re: Pozew o mobbing na UMCS 02.03.04, 20:31 Jakby ktoś chciał poczytać, to tu sa adresy. www.forumakad.pl/archiwum/2002/07-08/ARTYKULY/11-za-taki_wydzial.htm www.forumakad.pl/archiwum/2003/02/artykuly/10-za-skandalu_ciag_dalszy.htm www.forumakad.pl/archiwum/2003/05/artykuly/14-za-tepienie_szkodnikow.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 212.160.118.* 02.03.04, 15:38 Z pewnością na uczelniach geniuszy niewielu. Ale jeśli komuś trafi się podwładny do niczego i zapewne takich sytuacji jest moc, to nie rozumiem skąd nagle przekonanie, ze należy go traktować jak ostatnie śmiecie. W końcu między tzw. majstrem na budowie, a profesorem jest jakaś różnica poziomu. Skoro tacy wszyscy są inteligentni i na poziomie, to można sobie poczytać (jeśli się tego z domu nie wyniosło) w byle jakim podręczniku o zarządzaniu ludźmi jak należy zwracać uwagę tym co żle wykonują swoją robotę. Po co swoim zachowaniem prowadzącym do publicznego, czy cichego maltretowania podwładnych dowodzić swojego........no, bądźmy kulturalni.......swojego braku elementarnej kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw MOBBING UCZELNIANY IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 02.03.04, 21:44 www.mobbing-jwieczorek.ans.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.camk.edu.pl 03.03.04, 10:59 Szanowna Pani Absolwentko wydaje sie, ze nie ma roznicy miedzy majstrem na budowie a profesorem w okreslonej specjalnosci. Majster na budowie jest profesorem w dziedzinie budownictwa. Przeszedl szereg szczebli: od murarza, poprzez brygadziste, konstruktora az do mistrza. Profesor w przeszlosci byl asystentem, adiunktem docentem. Zarowno dobry majster budowlany jest w cenie jaki i dobry profesor. uszanujmy drogi zyciowe ludzi, nie szuflatkujmy: ten bardziej inteligenty ten mniej. wszak profesor jest ``glabem'' jesli chodzi o budownictwo! Pozdrawiam serdecznie profesor Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Pozew o mobbing na UMCS 04.03.04, 22:53 Miałem kiedyś możliwość startu i dobrą okazję by zostać "naukowcem". Jednak po prawie dekadzie pracy na uczelni, w środowisku takich "profesorów", wśród których ludzie z tzw. klasą (czy "etosem") stanowili mniej niż 10%, uznałem niniejszą karierę za bardzo mało budującą i wbrew przyjętym kanonom oraz schematom - za cholernie mało ambitną. Na uczelni bardzo często zostawali krętacze i leserzy, mało lotni pracusie, zbyt "ciency", by powalczyć z normalnym życiem i jego problemami, więc perspektywa dożywocia w tym gronie wywyływała we mnie, młodym asystencie, odruchy wymiotne. Tak się składa, że trafiłem na powrót do tego środowiska zawodowego na innej uczelni, na "dumnym Uniwersytecie". Ale już, absolutnie nie jako kandydat do belwederskich zaszczytów, a jedynie jako "wyrobnik". Okazuje się, że nic sie nie zmieniło. Gorzej! Dziś, taki utytułowany nadęty prymityw poprzez niepoważne pretensje i awanturę o to, że nie cmokałem go z oślizgłym ukontetntowaniem w dupę, zrobił mi awanturę, że nie płaszczyłem się przed jego cesarsko-królewskim tytułem profesora. Te małe kreatury, z kompleksem "niedocenionej wielkości" zupełnie zapomniały, że ich czas przemija i lada dzień, zostana bez studentów, którzy uciekna za ocean. Tam gdzie profesor jest opłacany za efekty, za to, że prawdziwie uczy i wychowuje, że jest dla studentów, a nie za to, że "wysłużył" lub "wypierdział" sobie dożywotni tytuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marynia Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 13:40 I tego mi brakowało...Kocham pana panie Prof. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agat Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 13:37 absolwentka-popieram Cię z całego serca.To co przeczytałam tutaj wyraznie wskazuje ,że wszyscy tu maja pretensje o stołki,czyli pieniadze..."bez serc,bez duszy"ech,co im tam ludkowie marni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 62.233.195.* 03.03.04, 18:57 ja tez mialem okazje byc studentem pani prof. K i bardzo miło ja wspomninam. Nie uważam że mogła by tak postapic, raczej nale zy sie zastanowic nadd postepowaniem pani doktor D, co nia kieruje? Byc moze miała mierne wyniki w pracy naukowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZygZag Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.umcs.lublin.pl 05.03.04, 09:31 Czy uważasz, że ktoś, ktoś nie ma podstaw i potrzeby takiego działania naraził by się na przegranie sprawy przed sądem i publiczne osmieszanie sie? Z tego co wiem dr D. pracowała tylko rok na etacie adiunkta w pani prof. K.. Przed tem 3 lata była asystentem? Uważasz, że osoba z wieloletnim nienagannym stażem pracy zgłupiała w ciągu 1 roku? Chyba, że przy pani prof. K. Co jest możliwe, jak znam tą pania prof. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.04, 23:01 Miałam wątpliwą przyjemność być studentką pani prof. i odpowiadać u niej ustnie na egzaminie.Nie polecam nikomu takiego spotkania!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:To już jest mobbing wobec forumowiczów... 04.03.04, 22:15 ...brak wiedzy na ten temat! Warto poczytać, zanim niektórzy zabiorą głos... republika.pl/mobbing_polska/praca/toc.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZygZag Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.umcs.lublin.pl 05.03.04, 09:51 Jak wygląda funkcjonowanie i kultura większości firm można zaobserwować na nastepującym doświadczeniu: Umieść 5 szympansów w jednym pokoju. Zawieś banana przy suficie i ustaw drabinę pozwalającą dotrzeć do banana.Upewnij się, że nie ma innego sposobu by schwytać banana. Zainstaluj system, który będzie miał za zadanie wylać lodowatą wodę w całym pomieszczeniu (oczywiscie przez sufit) jak tylko któryś z szympansów zacznie wchodzić po drabinie. Szympansy szybko się nauczą, że nie należy wdrapywać się na drabinę. Po jakimś czasie wyłącz system "polewania lodowatą wodą".Teraz zastąp jednego z szympansów na nowego. Ten ostatni wejdzie po drabinie i nie wiedząc czemu dostanie wpier**l od innych. Zastąp jeszcze jednego ze starych szympansów nowym. Ten tez dostanie wpier**l, i to szympans nr 6 (ten, który byl przed nim wprowadzony) będzie bił najmocniej. Kontynuuj wymianę starych szympansow na nowych, aż będą sami nowi. Zauważysz, że żaden z nich nie będzie się starał wchodzić na drabinę, a jeżeli trafi się jeden, który o tym choćby pomyśli, to na pewno dostanie wpier**l od pozostałych. Najgorsze jest to, że zaden z nich nie wie dlaczego. Tak też rodzi się funkcjonowanie i kultura firmy. Teraz wiesz jaki jest proces, dlaczego przyśpiesza się wymianę "dinozaurow" na "młodych", dlaczego nie dostaniesz banana, i dlaczego twój współpracownik staje się twoim najgorszym wrogiem! Tak to funkcjonuje! Niech ktos tez przeanalizuje rotacje kadry w odnosnym zakladzie pani K Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 10.03.04, 18:07 O mobbingu inaczej Niedawno znakomity felietonista Maciej Rybiński ("Przepisy, jaja i postęp", "Rz" 12, 15.01.2004 r.), a ostatnio znakomity publicysta Bronisław Wildstein ("Dręczenie prawa", "Rz" 53, 3.03.2004 r.) krytykowali antymobbingowe zapisy w nowym prawie pracy. Pewnie, że nie sa doskonałe, ale znajomoscia problematyki obaj panowie nie grzesza. Aż dziw, bo to problem stary jak swiat, a nam bardzo bliski, bo w niedawnych przecież komunistycznych czasach własnie mobbing był jedna z metod planowego niszczenia niewygodnych, opozycyjnych osób. U nas, niestety, nad tym nie prowadzi się badań, bo po co zmazywać "gruba kreskę", ale o takich metodach w NRD co nieco wiemy (np. E. Matkowska "System"). Mimo zmian ustrojowych mobbing nie zniknał, bo jest ponadustrojowy. Psychiczne niszczenie ludzi nie sprzyja rozwojowi ani edukacji, ani nauki, ani gospodarki. Jest bardzo kosztowne, więc jakos należałoby temu zapobiegać. Wprowadzenie mobbingu do prawa co prawda nie zlikwiduje tego paskudnego zjawiska, ale daje pewna szansę ludziom poddanym terrorowi psychicznemu. Redaktor Wildstein chyba nie jest mobbingowany, bo inaczej nie moglibysmy czytać jego na ogół znakomitej publicystyki, ale na uczelniach profesorowie sadysci potrafia skutecznie wykańczać zagrażajacych im podwładnych, tak że nie sa w stanie niczego napisać. Bo jak moga pisać, skoro sa psychicznie wykańczani, a dostęp do komputera jest im zakazany, natomiast prace wykonane "nielegalnie", poza miejscem pracy, się nie licza! Trzeba by zapisać niejedna "Rzepę", aby przedstawić wymyslne metody znęcania się nad podwładnymi, bynajmniej nie dlatego, że zle pracuja. Całkiem odwrotnie! Zarzuty mobberów nijak się maja do realiów i na tym polega ich niszczaca siła. Niestety, na uczelniach siła mobberów jeszcze wzrosnie, jesli tylko zostanie przyjęty prezydencki projekt ustawy o szkolnictwie wyższym - projekt promobbingowy, bo i mobberów w zespole jego twórców nie zabrakło. Mediatora akademickiego w projekcie się nie przewiduje, więc i procesy moga być liczne. Rozwiazywanie podobnych problemów poza sadami, na przykład za pomoca "maczug", nie byłoby zgodne z prawami człowieka, bo na uczelniach w "maczugi", i to dalekiego zasięgu, wyposażona jest jedynie kadra trzymajaca władzę. Dobrze zatem, że mobbing znalazł się w prawie i dobrze by było o tym rzetelnie informować. Józef Wieczorek, Kraków Rzeczpospolita 5.03.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramelov Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 18.04.04, 17:49 Radziłbym się wypowiadać na temat tej sprawy posiadając na jej temat jakąś rzeczywistą wiedzę. Prawda jest taka, że pozew jest oparty na kompletnie bzdurnych twierdzeniach. Powództwo do oddalenia z wielkim hukiem. Mobbing jest zjawiskiem realnym ale nie w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc2 Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.physiologie.medizin.uni-tuebingen.de 03.06.04, 14:43 opieram dzialania pani doktor o odszkodowanie - wiem ile to kosztuje i wierze ze moze doprowadzic do problemow zdrowotnych np: zalamania nerwowego ( z wlasnego doswiadczenia) nie pracuje juz na uczelni- wiec powaznie sie zastanawiam nad tym samym pytanie czy tylko w takim przypadklu stac nas na podjecie jakis krokow do tej pory trudno mi zrozumiec postepowania profesora- ktory zwyczajnie pozbyl sie stypendysty EU oskarzajac go o wyimaginowane niedopelnienia obowiazkow a w gruncie rzeczy stosujac personalne rozgrywki tez mi sie wydawalo ze dorobek pracownika naukowego jest weryfikowany na podstawie artykulow ktore opublikowal, udzialu w zjazdach, stypendiach itp. niestety za dobry byc nie moze to naprawde tragedia jezeli jest sie mlodym pracownikiem naukowym i jeszcze do tego zdolnym podziwiam wypowiedz goscia- pana profesora na temat etyki nauczyciela i kierownika jednostki naukowejjednak sa miejsca gdzie to wszystko funkcjonuje prawidlowo dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 11:49 che, to że prof. Kurek jest wymagająca to wszyscy wiedzą, ale też jej wyniki naukowe są dobrze znane, W sumie byłam jej studentką, i przez właśnie wyniesioną wiedze jestem teraz u szczytu kariery zawodowej, zawdzięczam to dobremu przygotowaniu, p.s. przykro mi jest że pani dr która najwidoczniej nie poradziła sobie na AM, też nie poradziła sobie na UMCS, może trzeba było wybrać mniej wymagający kierunek niż biotechnologia, np religioznawstwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr D Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 17:12 Wyniki prac pani prof. K są widoczne w Medline (światowa referencyjna baza danych). Jedna publikacja anglojęzyczna w 1981 r. a druga w 2003. Poza tym dziura 22 letnia. Ciekawe jaką karierę zawodową robisz, chyba własnie z religioznawstwa. Jakie przygotowanie taki szczyt. Na jakiej podstawie twierdzisz, ze nie poradziłam sobie na AM? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Policjant Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 18:42 Nie jesteście Państwo jakimś wyjątkiem. Zjawisko mobbingu, mafijnych układów towarzysko-familijnych, miernot na stanowiskach obecne jest wszędzie, również w instytucji w której pracuję czyli policji: Zapraszam na stronę www.policjainaczej.prv.pl Gratuluję odwagi Pani która zdecydowała się na drogę prawną. Ja sam stoje przed podobną decyzją, a nie jest ona łatwa. Odwaga kosztuje, strach jest za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sekar Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.it-net.pl 01.07.04, 19:15 Przestańcie ludziom , którzy pracują a nie są tylko zatrudnieni, robić koło tyłka. Czytając te wypowiedzi, dziwię się ich autorom ( żenada), zwykle bicie piany i nic więcej. Nie wszyscy sprostali wyzwaniu dobrego naukowca i miernota odpada i odpaść musi. Jeszcze dobrze , kiedy jest dobrym dydaktykiem. A każdy , kto wymaga i sam jest przykładem , wręcz tytanem pracy w dzisiejszych czasach razi??? Zamiast być do naśladowania , ba pada ofiarą swoich uczniów, najczęściej nieudacznikow życiowych? Jeszcze chce na tym zarobić kasę? Niby za mobbing? Buławę profesorską każdy początkujący nosi w kieszeni, ale nie każdy musi być profesorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 28.09.04, 17:50 Mobbing jest sraszna rzecza jaka moze spotkac czlowieka w miejscu pracy, wiem, bo sama przez to przeszlam przez 3 miesiace bylam katowana przez swojego wczesniejszego przyjaciela a potem przelozonego, bo jemu sie nie ukladaly sprawy rodzinne. Meka psychiczna daje trwaly odcisk na naszym zyciu, jest czym z czym czlowiek po miesiacu, roku nie moze sie uporac, ja mialam mnostwo dowodow na maltretowanie psychiczne, maile, sms, nagrywane rozmowy podczas, ktorych przez bite 4 godziny wysluchiwalam obleg na swoj temat ze jestem gównem (to jedno z najlzeszych wyzywek). ALe nie odwazylam sie pojsc z tym do wyzej przelozonych, ten czlowiek by mnie zniszczyl calkowice i zaszkodzil w najbardziej okrutny sposob.....Prawo musi sie zmienic, musi sie zmienic los mobbingowanych i poszkodowani musza zaczac wygrywac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiler Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 217.153.234.* 28.09.04, 18:06 Nie w tym przypadku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TX Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: *.hctx.net 28.09.04, 23:46 Sytuacja opisana w artykule "Pozew o mobbing na UMCS" nie zdarzylaby sie gdyby polskie uczelnie funkcjonowaly tak jak funkcjonuja uniwersytety amerykanskie i brytyjskie. W Polsce wielu profesorow robi wszystko zeby ich mlodsi koledzy nie zagozili ich pozycji. Obok wybitnych naukowcow nie brakuje roznego rodzaju karierowiczow, belwederskich profesorow czy marcowych docentow ktorzy kompromituja polska nauke. Ukonczylem dwa kierunki studiow - jeden w Polsce, drugi w Stanach Zjednoczonych. O ile studia w Polsce polegaly na wykuciu odpowiedniej partii materialu a zakup ksiazki egzaminujacego profesora gwarantowal prawie zdanie egzaminu, o tyle studia w Stanach wymagaly przede wszystkim samodzielnego myslenia, zrozumienia materialu i przygotowywaly studentow do wykonywania przyszlego zawodu. Profesorowie, a jest ich na kazdym amerykanskm uniwersytecie znacznie wiecej niz na uniwersytetach w Polsce nie pelnia funkcji administracyjnych (jak w Polsce dyrektor instytutu czy kierownik katedry). Pozwala im to na skoncentrowanie sie na pracy naukowej i dydaktycznej. O losie mlodszych pracownikow nauki nie decyduje jeden profesor o absolutnej wladzy (jak to sie dzieje w sytuacji opisanej w artykule), ale profesorkie kolegium. Obowiazkiem profesora wobec pozostalych pracownikow nauki i studentow jest zachowanie "starszego zyczliwego kolegi". W Polsce tez spotkalem wielu takich profesorow. Niestety, nie zawsze tak bylo. Do dzis pamietam polskich profesorow wyrzucajacych indeksy studentow przez okno a asystentow przychodzacych na zajecia tylko po to aby pochwalic sie przed studentami swoja wiedza. Dopoki system polityczno-feudalny rodem z PRL nie zniknie z polskich uczelni, dopoty polskie uczelnie zajmowac beda ostatnie miejsca nie tylko wsrod uniwersytetow Europy, lecz rowniez uczelni Europy Wschodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Pozew o mobbing na UMCS IP: 213.184.10.* 29.09.04, 09:09 Opisane sytuacje maja miejsce prawie na kazdej polskiej uczelni. Czasami robi sie to w perfidny sposob, a czasami w bialych rekawiczkach.Szczegolnie interesujacy jest ten drugi sposob, kiedy to szef wydaje na pismie bardzo dobre opinie( bo jak nie wydac skoro jakims cudem adiunkt wbrew wszystkim niesprzyjajacym okolicznosciom publikuje w czasopismach z IF) , ale juz u siebie, na swoim terytorium, skutecznie utrudnia np. dostep do nowoczesnej aparatury, zakupionej przeciez z budzetowych pieniedzy i dla wszystkich pracownikow jednostki, nie wybranych. Odpowiedz Link Zgłoś