Sedes i umywalka powinny być bez ceramicznego rantu wewnątrz, co ułatwia ich mycie. Z tego samego powodu gdybym dziś robiła łazienkę płytki byłyby bez fugi (płytki rektyfikowane). Częstym błędem sa też zbyt blisko ustawione np wanna i szafka, trudno wtedy utrzymać czystość w przestrzeni pomiędzy.
Na ścianach w łazience dobrze sprawdza się farba elewacyjna, bardziej odporna na wilgoć i plamy niż farby do wnętrz. Płytki mam tylko koło wanny (ściany łatwo przemalować, płytki ciężko zmienić), proste białe bez żadnych udziwnień, ponadczasowe, na podłodze drewno tekowe - świetnie sprawdza się
- najtańszy panel 25 bez wzoru, z niby listewkami 40 Skoro ktoś jest uboższy to ma i mniejszy metraż. Takie powiedzmy 50 m^2. No to mogę wydać jakieś 550 zł na gównianą wykładzinę albo 2000 na w miarę ładne panele. Przecież tego się nie zmienia co pół roku. A wykładzina PCV u mamy w kuchni leży od
takiego czegoś to są > w granicach 20 - 30 tysięcy, bez słupka (a moim zdaniem w takim przypadku słup > ek jest niezbędny). Dwa szczyty, to skromne 50 - 60 tysięcy. Bez montażu. Jeśli > para nie pracujących studencików (!) ma 60 tysi do wyrzucenia za okno dla przy > jemności
plastik, szkło, a nie PCV, ale zabuliliśmy za jedno koło 3 tysi. I to wcale nie była najdroższa opcja jaką mogliśmy znaleźć! A okna są zwykłe, prostokątne. Józwa se szklił całe ściany szczytowe - czyli wchodzą skosy. Ceny takiego czegoś to są w granicach 20 - 30 tysięcy, bez słupka (a moim zdaniem w takim
Wapaha, nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Dobry kafelkarz, taki który potrafi dobrze, ale także stabilnie w czasie - czyli regularnie, bez przerw - zarabiać, musi mieć dużo skilli. Ułożyć płytki na jednej ścianie jest łatwo, zrobić całą łazienkę dobrze - trudno. Widziałem takich, co próbowali na
i prac w czasie. Chęć do aktualiza > cji umiejętności i wiedzy. > Tego wszystkiego można się nauczyć, ale trzeba ileś metrow tych płytek ułożyć z > anim zostanie się fachowcem, nie bez powodu jest to dobrze wyceniane. weź, nie rób z siebie debila bywalec, piszesz jakby to była
Dlatego powinien się rozstać z tą panią i powinien mieć nauczkę, żeby celować tylko w panie bez dzieci. Nie wiemy, co powiedziałaby druga strona, może odszorowały męski, kawalerski dom, a wiem, jakie one bywają "czyste", bo właśnie parę razy samotni koledzy korzystali z pani, która sprzątała u mnie
bywalec.hoteli napisał: > Obsadzenie kibla czy Geberita jest bez sensu robić bo to robisz raz na ćwierć w > ieku może? 🙂 Ale jak dwa zainstalujesz, to już potrafisz. Poszedłem odcedzić kartofelki do łazienki na dole i tak popatrzyłem: - gładzie ja dokończyłem i pomalowałem
życie zamontowanie wygodnego prysznica. Zwłaszcza, że masz małe pomieszczenie, No ale nic, zróbmy remont generalny, ale bez zmian... Płytki możemy pomóc ci dobrać- powinny być jasne, bo teoretycznie nie pomniejszają pomieszczenia, jednak ciemne też fajnie mogą dawać głębię, (i powiększać wizualnie
kk345 napisała: > W bloku wszystko podtynkowe wymaga z reguły dodatkowej konstrukcji ścianki, co > oznacza zabranie (bez)cennych centymetrów. Kibel podtynkowy zabiera mniej więcej tyle samo miejsca, co kibel kompakt. A nawet mniej, z tego względu, że remontowana w bloku łazienka
piwnicy nie czuć wilgoci i stęchlizny), dobrze zaizolowany termicznie, zadbany. Wentylacja sprawna i skuteczna. Od kolejnego bloku dzieli mnie spory trawnik, pas parkingu, osiedlowa uliczka i ciąg chodnika. Mieszkanie ma normalny metraż (około 60m2) i normalny rozkład. W łazience (co prawda bez okna
Taniej to będzie jeśli uda ci się wpasować kuchnię np z Ikei bez dodatkowych przeróbek. Oraz jeśli zrobisz wszystko co się da samemu. Bo robocizna bardzo podbija cenę. Płytki- szukaj końcówek serii lub na wyprzedaży. I zrób tam gdzie są konieczne. Ale nie próbuj za bardzo przyoszczędzić bo wyjdzie
Moim zdaniem pomysł z ograniczeniem płytek jest świetny. W łazience możesz użyć farby ceramicznej, jest niezniszczalna, a jak ci się znudzi, to przemalujesz. Po płytkach zawsze widać, ila lat temu ktoś urządzał mieszkanie ;) a wypłytkowana pod sufit łazienka była modna w latach 90 i na początku
mieszkania z mrówkami i gekonami, za to bez karaluchów:p Tak się chciałam wygadać, bo mam po tym traumę 😅 A dziś wieczorem poszłam do tego wynajętego mieszkania po rzeczy i sobie siedział karaluszek na płytkach w łazience, spokojny, machał czułkami, więc zrobiłam mu portrecik z bliska :p Która to pisała