. www.salon24.pl/u/tomaszkornecki/notka-komentarze/105471,czlowiek-czlowiekowi-wilkiem Pisałem o Karabinie. 7 jego synów jest leśnikami. Jeden wrócił z Kanady. Wilki to są dzielne żyjątka. Są terytorialne. Ale jeśli wataha goni jelenia i wpadnie w tracie polowania na "obcy" teren jest tolerowana. Karabinowi zasilałem aptekę, czy pomogłem w 3 ślubach dzieci. Dlatego w Siekierce
linku. Ślub nad jeziorem, wesele też w knajpie obok. Zastanawiam się- nad kolorem i fasonem. Myślę, że zrezygnuję z rajstop (więc mogą być sandałki lub bez pięty). Blady złoty, fiolet? Jak myślicie?
wesele w czerwcu i nie mam oczywiście w co się ubrać :> najpierw chciałam kieckę, ale doszłam do wniosku, że to nie wypali. ostatni raz kieckę miałam na sobie 13 lat temu i czułabym się jak przebrana, więc chcę garnitur plus coś pod marynarkę, 45 lat, 165 cm wzrostu, brunetka, ciemne oczy i
A wiesz, że nie mam zielonego pojęcia, co miała na moim ślubie moja matka? Coś ciemnego - ale ni xu nie pamiętam, czy to była garsonka, czy sukienka i czy w czerni, czy w granacie. Ślub był w listopadzie 2024.
"wyobrażasz sobie wesele na którym gościom serwuje się po plastereczku pieczeni per capita i ani grama więcej, bo ni ma?" W miarę wykonalne właśnie w lokalu, bo wiadomo, że niektórych dań zamawia się "talerz" i ni czorta nie więcej. Wówczas, owszem, jest tak, że kelnerzy stawiają na stole
afirmacjami. To był Miro. Klikam. Ładuje się tablica. Tytuł na górze, wielkimi literami: „RELACJA – ROADMAPA (WERSJA 1.7)” Pod spodem legenda kolorów: – zielony: kamienie milowe – żółty: ryzyka – czerwony: eskalacje emocjonalne – fioletowy: rodzina (wysoki priorytet) Po lewej timeline. Po prawej stakeholderzy
Nie uważam Karoliny za psychopatkę, skad masz takie pomysły. Normalna dziewczyna, dziwne tylko, że zgłosiła się do takiego programu biorąc pod uwagę jej wiek. Mogła spokojnie poznać faceta, a jakby się okazał takim Maciejem to po jednym, góra dwóch spotkaniach mówi się bye bye i nie ma problemu
wyższej. Moim zdaniem woli mężczyzn, a ten cały ślub był mu potrzebny do lansu w socjalach i dla zrobienia zasłony dymnej przed matką. Kaja jest pretensjonalna i imo w kolejnych odcinkach może z niej wyjść toksyk. Na weselu już zdążyła wcisnąć szpilę mężowi. Wyafirmowała sobie faceta mieszkającego w
" tylko na skutek góry: warkocza i instalacji na brwiach. Czyli stylizacja na przełom XIX i XX wieku, lekceważąc dół. Resztę stroju, która była autentycznie z lat 50-tych XX wieku jakoś w tym momencie pominęła. Nie wiem dlaczego. Tej zaplanowanej stylówie Laury nie ufałam i od początku wiadomo było
"Ja na przykład kupiłam ślubną suknie z wyprzedaży- czy to oznaczało, że mi „nie zależało na stroju”? Nadal chciałam wyglądać ładnie i nadal wybrałam taką sukienkę, która mi się podobała. Nie chciałam natomiast wydawać góry monet." Nie zależało ci na tyle, żeby wydać górę monet, czyli oszczędność
wesele nie miała. >To, że ktoś chce mieć piękną nową >suknię na swoim ślubie i żeby matka >też miała nowa piękna suknię, A to panna młoda płaci za te suknie, czy tylko „chce, żeby miała”? 🤔 -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz
tych słodyczy, w przeogromnym wyborze. > > > Co było do picia - nie wiemy, m > > oże woda, oby nie z jeziora. > > Na pewno była kawa. i szampan beza > > > Co w ogóle Bella robiła na tym weselu? Józef ją znał skądkolwiek? > > Józef