lepiej dzwoni do swojego pomarańczowego "grejt frienda", bo to on wykończy nasze rolnictwo kosztami nawozów i paliwa!Po kilku ciosach w skroń stracił poczucie czasu i przestrzeni, dlatego tak krzyczy i wypisuje listy o przeszłości!Rezydent to co se może by żądać od Kaczyńskiego.🤣🤣🤣 żądajcie od niego
lepiej dzwoni do swojego pomarańczowego "grejt frienda", bo to on wykończy nasze rolnictwo kosztami nawozów i paliwa!Po kilku ciosach w skroń stracił poczucie czasu i przestrzeni, dlatego tak krzyczy i wypisuje listy o przeszłości!Rezydent to co se może by żądać od Kaczyńskiego.🤣🤣🤣 żądajcie od niego
Iran USPOKOJA Trumpa po tym, jak żąda, aby pozwolono mu wybrać kolejnego przywódcę, ogłaszając, że nie pozwolą „Gangowi Epsteina” decydować o „przyszłości” swojego narodu. Trump myślał, że zamordowanie ajatollaha ich złamie, ale bardzo się mylił… Trump wciąż nie zdaje sobie sprawy, jakie
się boi. Z Nawrockiego świat się nie śmieje, bo go nie zna – i to jest jedyny ratunek. Ale my, Polacy, widzimy, jak prezydent wymyślony przez Kaczyńskiego: wetuje ustawy, których nie rozumie, broni systemu stworzonego przez partyjne pajacyki, obraża sędziów, a wszystko w imię „walki o obywatela
świetni. Ciocia im nie pobłażała. Śmiali się z wujkiem Adamem, że imiona nadali im niczym u koni, na pierwszą literę imienia matki, a w ich przypadku również ojca… U nich wszyscy na A. A jak Ataman, mawiała ciocia Agata. Magdalena Stykała, "W pamięci ułana".
, powołując się na wspomnienia jednego ze współwięźniów Gałczyńskiego w stalagu Altengrabow, twierdziła, że prototypem Fafika był mały piesek o imieniu Fafique należący do Francuza, który trafił do tego samego obozu. „Pamiętam korespondencję z tym biednym mistyfikatorem. To był człowiek nieszczęśliwy, podpisywał
Laurę doskonale widzę w takim właśnie patologicznym układzie: zaniedbywana, oskarżana o całe zło świata (z epidemią hiszpanki i zabójstwem JFK włącznie), traktowana jako wcielone zło albo ignorowana chce być szczęśliwa za wszelką cenę. I jest gotowa na wszystko, żeby to szczęście mieć. I tak, tak
opuszczone na chwilę stanowisko przewodniczącego, ale ku swemu wielkiemu zdumieniu skonstatował, że nie we wszystkich towarzyszach partii własnego imienia wzbudził entuzjazm swoją decyzją o powrocie na tron. - To on, jak tatuś powraca do nich z dalekiej drogi, a oni się nie cieszą?! Tego Szymonowi było za
wersji Sawa, ale tu znów zbyt jednoznacznie się kojarzy z legendą o Warsie i Sawie (gdzie Sawa jest imieniem żeńskim). Dacjusz jakoś nie brzmi, zdrabniać jak go? Dacio? Dacek? Datek? Nie, to nie dla mnie. Feliksa nie lubię i nigdy nie lubiłam, wbrew szacownemu gronu forumowemu. Wiem, że u większości
Bardzo dobrze mi się kojarzy. Znam mało młodych osób o tym imieniu ale osobiście nie przeszkadzają mi mody imiennicze na dobre imiona. Szanuję za długą historie w Polsce i zdrobnienie Aga jest świetne.
do Ox, potem Rurza podjęła wiekopomną decyzję. To ja już naprawdę nic nie rozumiem :(. Po co i kiedy Żaby przyjechali do Ox? > > > > 1. po co jechali do Londynu na jedną noc (no, chyba że ten lot z Heathrow > mieli > > o jakiejś nieludzkiej godzinie, typu 05
ako17 napisała: > > Wiecie, ja rozumiem, że w Ox nie ma lotniska, trzeba lecieć z Heathrow, ale o w > iele więcej sensu by to miało, gdyby to Żabowie przyjechali do Róży w tę sobotę > , pomogli się spakować, przenocowali w Ox i zawieźli ich rano na lotnisko