Ja całe swoje podstawówkowe życie spędzałam na koloniach, obozach różnych, do domu wracałam tylko żeby ciuchy przeprać. Nie tęskniłam. Ale ja jestem wychowana w żłobkach, przedszkolach świetlicy więc zaprawiona w bojach od małego. Kiedy moje dzieci miały 8-10 lat to, oczywiście, też chciałam je
młody rodzic nie zostanie bez pracy. To były rzeczy ważne dla mnie, kiedy zostałam młodą matką. Wiedziałam, że mam gdzie mieszkać i że nie wyrzucą mnie z roboty z dnia na dzień. Czyli miałam zapewnioną stabilizację, żeby dziecko wychować. Żłobki itp. były drugorzędne.
Nie kłam, to był magazyn dla nastolatków i nie umieszczał reklam grup swingerskich. Po drugie - narracja panieneczki po 30 snuta przez panią 60+ się znów rypła, bo rzekoma 30 latka w latach 90 mogła co najwyżej do żłobka pójść, a nie do kiosku po Bravo. -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem
brali działacze i politycy PiS – totalna cisza. Zero krzyków o „kolesiostwie” i „partyjnym rozdawnictwie”. A dziś ci sami ludzie nagle zostali największymi strażnikami standardów i moralności? Klasyka polskiej polityki. Gdy my – to „niezależni eksperci”. Gdy oni – „układ” i „pisowskie żłobki”. Prawda
moni_485 napisała: > Te twoje twarde dane ekonomiczne pokazują ile Ukraińcy wpłacają do budżetu minu > s 800+. Nie biorą pod uwagę, że Ukraińcy korzystają z dróg, mostów, placów zaba > w, komunikacji publicznej dofinanzowywanej z podatków, żłobków, przedszkoli, sz > kół
z dróg, mostów, placów zabaw, komunikacji publicznej dofinanzowywanej z podatków, żłobków, przedszkoli, szkół, urzędów, parków, plaż (w Trójmieście poza sezonem słychać głównie Ukraińców) itp. Warto pomyśleć, zanim się bzdurę napisze i sieje propagandę.
, próchniczną zie mia. Oczyszczanie ścian w stajence, żłobków i drabinek, wymycie tych ostatnich ługiem, a obielenie wszystkiego wapnem wpływa na zdrowie kóz, utrzymuje w nich chęć do jadła, dobry humor, a zatem idzie i równą, dobrą wy dajność
kilka to siana, to koniczyny, to mieszanki, zie mniaków, buraków lub marchwi (najlepiej go towanej). Pamiętać również trzeba, że kozy musza mieć albo karmę soloną albo też sól do lizania, podaną w bryle (w żłobku lub powie szoną w
sendivigius napisał: > Więc widzisz Dobrycy, każdy kto szukał mieszkania w nowym mieście ma taką intui > cję. Ale w kraju gdzie od żłobka do nagrobka w jednej uczelni intuicja się nie > ma jak wyrobić. Ergo: mobilność naukowa poprawia jakość badan. c.b.d.o. Może u Was
taką intuicję. Ale w kraju gdzie od żłobka do nagrobka w jednej uczelni intuicja się nie ma jak wyrobić. Ergo: mobilność naukowa poprawia jakość badan. c.b.d.o.
>macie takie same ubranka? jak to w żłobku tygodniowym, wtedy.
jak dzieci to dzieci. Dzieci w żłobku. Ja z kokardą
Co ty mi będziesz pisać. Żłobki i przedszkola były, nawet całodobowe. Wyż demograficzny nawet był. A praca była dla każdego i czy się leży czy się siedzi to wypłata się należy. Kobiety tamtych czasów na państwowych posadach siedziały do emerytury. Moja matka pracowała do 15. O 15 to już stała pod
>Nasze babcie owszem, wyboru mogly nie miec ale matki juz mialy. Mialy tez zlobki i przedszkola i nie byly pytane o plany prokreacyjne na rozmowach kwalifikacyjnych, jak zdarzalo sie w latach 90 i nawet pozniej. małe masz pojęcie o latach wtedy. Żłobki i przedszkola nie były na pstryknięcie
latarnik88 napisała: > Poczciwa żona na emeryturę i do Warszawy Pawła w opiece nad synem wyjedzie wspo > magać.Przeciez on sam sobie nie poradzi.Żłobek albo niania. Może pozna jakiegoś poczciwego emeryta w piaskownicy. Wnuka będzie bawił. Albo nie. Może to nie będzie dziadek, tylko
Poczciwa żona na emeryturę i do Warszawy Pawła w opiece nad synem wyjedzie wspomagać.Przeciez on sam sobie nie poradzi.Żłobek albo niania. -- czułe słówka