Witam, Moja córka przy wychodzeniu z przedszkola daje codziennie niezłe popisy. Odzywa się do mnie skandalicznie, krzyczy, nie chce wyjść, bo się bawi itp. Na moje prośby reaguje agresją i krzykiem. Co się dzieje? Jest tak niegrzeczna, że jak odbieram ją z przedszkola, to mi wstyd. Mam
Przyznam że nie do końca zrozumiałam problem. Bo rozumiem, że roszczeniowośc dziecka, brak dystansu, może znajomości reguł "proszenia-dawania" może PAnia irytować. Ale pisze Pani o niej "upierdliwa" a w tym określeniu zawiera się juz znacznie więcej, ona PAnia drażni i wywołuje agresję. Silną
> znacznie więcej, ona PAnia drażni i wywołuje agresję. Silną emocję. Czemu? No właśnie temu, że, jak już napisałam, nie mogłam (na szczęście to czas przeszły) się ruszyć na własnym podwórku, żeby to nie wywołało z jej strony fali natarczywości. > Co w tym dziecku jest takiego, że Pani
Nie rozumiem twojej ironii i agresji prawie...żen....
niedoceniana. Pokaż mi przedszkole, w którym dzieci nie uczą się czytać i pisać. Bo ja nie znam. PS. Nie ma we mnie agresji, tylko jak słyszę takie opinie, to mnie krew zalewa. Szczególnie, że pracę nauczycielki w przedszkolu znam od podszewki i wiem, ile wysiłku muszą w nią włożyć.
mojej kolezanki syn chodził do zerówki szkolnej ( w Piasecznie blisko Dominet Bank) i była bardzo zadowolona. nie spotkała sie z agresja jedyne co to musiała go odebrac o 13 ale ze nie pracowała nie był to rzaden kłopot.....Zerowka szkolna dobrze go przygotowała do szkoły a chłopiec poznał
jest naprawdę dobra szkoła i nie muszę kontrolować całości przekazu, żeby uzyskać spokój sumienia. Całkiem wystarcza mi, że dzieci pracują samodzielnie (pomoc rodzicielska jest wykluczona), że nauczyciele i doradcy świetnie radzą sobie z przypadkami bullyingu i agresji, kładą ogromny nacisk na prace
Nie mówię juz o rzucaniu sie po podłodze, ciskaniu różnymi rzeczami itp. Martwi mnie bardzo, ze tę całą agresję kieruje przeciwko sobie, w tym wieku chyba normalniejsze było by kierowanie jej w moją np. stronę. Oboje z mężem staramy się w żaden sposób nie obniżać jej poczucia wartości (zwłaszcza on
DAWAĆ MINISTRA NA TACZKI, SKOŃCZY Z GŁUPIMI POMYSŁAMI, SZKOŁY SĄ NIEPRZYSTOSOWANE DO PRZYJĘCIA TAK MAŁYCH DZIECI, POCZĄWSZY OD ZA DUŻYCH MEBLI, ŁAWEK SKOŃCZYWSZY NA NIEKONTROLOWANEJ AGRESJI W SZKOŁACH. MINISTER NA TACZKI!!!
nie będzie jeszcze gorzej. 3) Ustawa o reformie nie wyznacza ŻADNYCH standardów jakie musi spełnić szkoła aby przyjąć sześciolatki w 1 klasie. Według zasady, że jakoś to będzie. 4) Minister Hall pozbywa się odpowiedzialności. Za wprowadzanie reformy w szkołach, według oficjalnych deklaracji
Tak dla informacji jak to wyglada w innych czesciach Europy (Zjednoczonej). We Francji np. obowiazek szkolny obejmuje dzieci juz od 3-go roku zycia. Dzieci mlodsze (3-6 lat) chodza tam do tzw. ecole maternele, gdzie nie maja kontaktu ze starsza mlodzieza, wiec nie sa narazone na agresje z
rozmaitych powodow nabieraja w trakcie lat dojrzalosc szkolna. Odpowiadając na pytanie Jasia. Dojrzałość szkolna zależy od wielu czynników przebiegu procesu wychowawczego danego dziecka. Zalicza się do tego: stan jego zdrowia, dietę, samokontrola procesów fizjologicznych i agresji, umiejętność