, zmienić okna. Polecam - teraz zmieniam okna przy ruchliwej ulicy, > która generuje stały hałas na poziomie 75 decybeli i różnica w komforcie przy > nowych oknach jest kolosalna. Przy czym okna z akustyką na poziomie 40 decybeli > to nie są jeszcze wcale bardzo drogie, dzwiękoszczelne
ruchliwej ulicy, która generuje stały hałas na poziomie 75 decybeli i różnica w komforcie przy nowych oknach jest kolosalna. Przy czym okna z akustyką na poziomie 40 decybeli to nie są jeszcze wcale bardzo drogie, dzwiękoszczelne okna. Z kolei w mieszkaniu w którym mieszkam, mam okna wychodzące na
Tłucze, bo porcelana i metal mają swoje właściwości materiałowe, a na pewno zwracałam uwagę zwłaszcza przy porcelanie! Przecież nie ciska tym z drugiego końca kuchni. Dodatkowo okna są w takiej jakby mini studni więc akustyka jest inna. Za napady migreny i skoki ciśnienia i wybudzania (to już
znowu prosta, wzdłuż całej prostej ławki z widokiem na płytę). Na szczycie trybun trasa wokół całego tarasu z punktami użytkowymi w rogach. Na murawie fontanna i niewielkie elementy parkowe (docelowa funkcja zakłada wykorzystanie akustyki do tworzenia różnych imprez w "plenerze"). Przy tunelach na płytę
Może też być tak, że blok ma taką akustykę, że się wszytko niesie. Czasem ściany są takie,cze można się czuć, jakby się żyło z sąsiadami w jednym mieszkaniu. Ale trudno mieć o to pretensje do sąsiadów
poprawę sytuacji. Wiem, że zawsze będzie źle, ale może być bardzo źle lub mniej źle. Czy stosujecie jakieś rozwiązania na fatalną akustykę w mieszkaniu? Pozdrawiam:)
... Ja, szczęśliwie, mieszkam w osiedlu z przełomu lat 60-70, wielka płyta, większość osób dość leciwa, ale za to pełna infrastruktura, a blok budowały jakieś brakoroby, bo ani akustyki nie ma, musi być na serio potężna awantura, albo bardzo głośna muza, żeby było coś słychać, kolejny blok w miarę daleko
budowały, bo akustyka znikoma (tylko w łazience coś tam słychać od sąsiadów jak się wsłuchać), balkon przestronny, wychodzący na boisko szkolne, odległość do sąsiedniego bloku jest spora, obok duży zieleniec, ulica 200 metrów dalej, w pobliżu cała infrastruktura, sklepy, kino, galeria. -- Kocynder - w
"Reszta czyli aranżacja kolorami, kształtami itp to już wpasowanie się w gust właścicieli mieszkania." O to mi najbardziej chodzi, chce miec okładziny na scianach, kafelki na podlodze, ktore nie beda niespodzianką po ulozeniu duzej powierzchni, konstrukcje pod sufitem, ktora poprawi akustykę
W moim poprzednim mieszkaniu sąsiadka z dołu połączyła sypialnię z kuchnią obok w pokój dzienny. Akustyka była tak zła, że słyszałam każdą głośniejszą rozmowę, gdy przykładałam głowę do poduszki... gdy podeszłam jej o tym powiedzieć, łącznie z przywołaniem tematu rozmowy, to na szczęście przestała
Raczej nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Zależy od akustyki, liczby dzieci, sposobu prowadzenia zajęć (czy wychodzą też w inne miejsca, czy mają zorganizowany czas, czy raczej główną rozrywką jest krzyk) itd. Faktem jest, że w mieście trudno o sąsiedztwo idealne. We wszystkich moich mieszkaniach