Żadne buty z taką słoniną nie są ani ładne ani zdrowe
Mam, nie polecam. Ale ja nie mam czasu ani ochoty nadmiernie cackać się z butami. I w sumie ładne to one nie są.
Ani buty, ani torebka
Boże skończcie z tym ubieraniem! Co to za nowa moda? Nie ubiera sie ani skarpet, ani butów, ani spodni! Ubiera sie choinkę! Buty sie zakłada albo wkłada, tak samo skarpety, plaszcz! W co ubieracie te swoje skarpety? W lampki choinkowe? W cukierki? w CO?! ubieracie???
A po co mam chodzic w butach 10 lat, skoro spokojnie mogłabym sobie kupowac co miesiac i nie zauważyłabym uszczerbku na finansach? Uważam, że 3-4 lata to to całkiem rozsądny okres - ani nie generuję nadmiaru śmieci, ani nie chodzę w starych powykrzywianych butach.
Raczej nie. Ani buty, ani torebki nigdy mnie nie kręciły.
zakryte buty na gole stopy? Ani to przyjemne ani higieniczne.
Ja nie miałam dylematów ani za młodu ani teraz. Nie nosiłam szpilek, ale do sukienki zakładałam buty z niskim obcasem. Może problemem jest ślepe podążanie za modą.
Nigdy nie miałam szpilek, ani butów na obcasach, zawsze chodziłam w spódnicach i sukienkach. Nosiłam do nich klapki motylki, sandałki, klapki takie plastikowe z paskiem z czegoś skóropodobnego, wsuwane tenisówki ("czeszki" i tym podobne, w czasach podstawówkowych także trampki sznurowane i
stasi1 napisał: > Podlesice, przepraszam Mekka dla wspinaczy:) Jako biedna studentka, której nie było stać ani na nocleg ani na buty do wspinaczki sypiałam tam na dziko w lesie, a żeby mieć się w czym wspinać obcinało się korki w takich obrzydliwych, szarych butach piłkarskich
Za to przodkinie z ludu nie nosiły ani pończoch, ani butów, ani majtek i średnia była niezła ;)
balamuk napisała: > Za to przodkinie z ludu nie nosiły ani pończoch, ani butów, ani majtek i średni > a była niezła ;) Jak zwykle masz rację, Balamuku. Chyba mózg mi się roztopił w tym skwarze. 😉 -- Bo przecież, jeśli nie popełnię jednego głupstwa, to na pewno popełnię
No ja akurat ani nie wyprowadzam dziecka bez butów ani nie zakładam tych butów siłą. No i co teraz będzie? 🤔 Ponoszenie naturalnych konsekwencji swoich działań nie jest przemocą akurat.
, który by się dobrowolnie zagłodził. Nie latałam za dzieckiem z łyżką ani z butami, nie pozwalałam na przedstawienia, nie dając się obsadzić w roli widowni, więc dziś mam nastolatki (15.5 i 11.5), które nie robią dram, inby, scen. Nauczyłam je w odpowiednim momencie, że przedstawienie się kończy, kiedy