Zabrzmiało jak trend

Pomyślałam sobie, że są takie rzeczy, które od lat robię mimochodem np. od dziadka przejęłam kołysanie się na stopach - palce pieta, podczas mycia zębów. Później wymiennie z ćwiczeniami Kegla. Przy czekaniu w kolejce stoję raz na jednej, raz na drugiej nodze. A skarpetki zakładam zawsze na stojąco. No takie pierdółki. Macie swoje „mikroruchy” przy okazji? Bo ćwiczenia ćwiczeniami, ale biurko w pracy przyszpila czasem na zbyt długo…