A czytać ze zrozumiwniem niektórych w szkole nie nauczono?Chyba jest wypunktowane,tak?
nie byli my w szkole to nas nienauczono, hhhyp między "ostatnio" i "w dzieciństwie" nie ma spójnika rozłącznego, ani żadnego innego młotku parowy (albo blondynko) pancho
My zapisaliśmy się w na przełomie 6 i 7 miesiąca. I dla nas był to najlepszy czas, ponieważ później już musiałam leżeć i jak najmniej się ruszać bo się dzieciaczkom na świat śpieszyło. --- Asia - mama Kasi i Wojtka
Madzi również się przyda. Takiego "pokazu" antyaktorstwa, sztuczności, przechodzenia obok roli, jak w ostatnich odcinkach MjM bardzo dawno nie widziałem.
Stoją obok siebie i w oczy łżą, że są niewinni. Doskonale pamiętam taki obrazek i wiem, że z Kaczyńskimi jest podobnie, bo to jest syndrom bliźniaków. -- forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35705
To właściwie tak jak w Polsce- przedszkole od 3 lat,szkoła od 6 (właściwie "zerówka"-szkoła od 7). Duże są grupy w przedszkolach u Was? Bo u nas ok.20 dzieci chyba i wydaje mi się,że to za dużo... Napisz coś więcej o dziewczynkach swoich. Bardzo rozrabiają? U nas Patryś jest na etapie buntu
masz nigdzie podanego :( Może mi podasz jak masz? Część naszych zdjęć jest w sygnaturce (podpis pod wiadomością)- oglądałaś? Co to jest "szkoła typu przedszkole"? Czym się różni od polskiego przedszkola? Pozdrawiam. Do następnego czytania ;p
Dwa dni temu jeden z naszych chłopców Jeremi był chory i leżał w łóżku. Drugi Milosz musiał sam chodzić do szkoły. Rano Miłosz wyrywał coś Jeremiemu, jakieś chrupki, no i Jeremi podrapał go brzydko, ma krechę na nosie. " Co za obciach" myślę, teraz w szkole pomyślą, ze patologia jakaś i po namyśle
Ha ha, nieźle ;) Moje na razie są zachwycone wizją szkoły i doczekać się nie mogą, pewnie dlatego, że jako jedyni w domu są zaledwie przedszkolakami i szkoła kojarzy im się z taką dorosłością. Póki co są mniej kreatywni i jak jedno choruje i ma zaszczyt zostania w domu drugie nie wpada na pomysł
za bardzo Ci nie pomoge,bo moje bliżniaki są jednojajowe,ale mają już 14 lat, Jedyne co moge powiedzieć,jest to fantastyczne uczucie być mamą bliżniaków,ale chłopcy mają niestety przerąbane,szczególnie w szkole,bo często sa myleni i są różne,mniej lub bardziej zabawne sytuacje Pozdrawiam i życzę
Moje córki mają 6,5 roku - od kilku lat wreszcie "odcinam kupony" od posiadania bliźniąt :) Jedno przedszkole, jedna szkoła, te same zajęcia, a dziewczynki mają super fajnie, że są we dwie. Od początku mają towarzyszkę do zabawy, a to nie jest to samo co młodsza czy starsza siostra - one cały czas
Są szkoły dla ludzi w podeszłym wieku. Uwierz mi, że poprawnie sformułowany przekaz czystą polszczyzną daje większy efekt niż dziesięć wykrzykników;)Są ludzie, których myślenie boli, a książki i wiedza to zbędny przeżytek... -- "odi profanum vulgus et arceo"
rodzielane? w końcu to dwie rózne istoty... boje sie jednak że stracą ze sobą tak specyficzny kontakt jaki jest przy bliźniakach (one są dwujajowe). jakie jest Pani zdanie odnosnie przyszłosci, np. w przedszkolu czy szkole, czy powinny chodzić do różnych klas czy do jednej