U mnie był to również brunatny ślad na bieliźnie ale myślę, że powinnaś wykonać test ciążowy jak, masz jakiekolwiek wątpliwości. Polecam starającym się Cyclotest MyWay- komputer cyklu- ma tryb planowania ciąży i ukazuje najbardziej płodny czas.
Witam. Jestem w pierwszym trymestrze ciąży bardzo mocno zagrożonej. Od początku codziennie brunatne plamienia i bóle brzucha. Cały czas leżę, biorę duphaston. Pewnego razu mocno krwawiłam żywą krwią. W szpitalu nie zauważono nieprawidłowości.
Statystyki podają, że ok 20% kobiet krwawi (mniej lub mocniej) w pierwszym trymestrze i w większości przypadków wszystko kończy się dobrze. Na razie wszystko naprawdę zdaje się dobrze wyglądać. Mój przypadek: w pierwszej ciąży w 11 czy 12 miesiącu miałam mocne krwawienie. Nie że jakieś tam brunatne plamienie, to był jak jeden z pierwszych dni okresu, ze świeżą krwią. Na szczęście bez bólu. Ile się ci lekarze naszukali źródła tego krwawienia przez usg.
Ostatni okres miałam trzy tygodnie temu ale trwał krócej niż zwykle tzn. raczej był mniej intensywny i co dziwne piersi nie przestały mnie boleć - tak jakby go nie było (ciążę wykluczam w 100%). Cały czas były bolesne i powiększone a po 2 tygodniach znowu pojawiło się brunatne plamienie jak przed okresem. Co to może być - zaburzenia hormonalne. W tym roku kończę 40 lat - jakaś menopauza wcześniejsza czy co?
Tydzień przed spodziewanym okresem pojawiły się dziwne plamienia- raz brunatne, innym razem czerwone i śluzowate. Nie bolały mnie piersi jak zwykle przed okresem. W dziedzinie spodziewanej miesiączki plamienie ustało, ale zaczelo mnie rozpierajaco i silnie boleć podbrzusze.
Mój bagaż doświadczeń (mimo, że jestem dopiero w 17t.c.!) jest godny podzielenia się z innymi. Dowiedziałam się o ciąży w 5 tygodniu (po walce z brakiem owulacji, z niedoczynnością tarczycy). Wbrew temu, co można przeczytać w internecie, serduszko bije zarówno w 5t.c. (jak u mnie), ale też zaczyna swoją pracę w 9 (jak u mojej siostry) - to tak w ramach informacji i obalenia mitu, że w 5 nie ma możliwości, żeby je zobaczyć na usg. ;-) Po 2 dniach, trafiłam do lekarza z brązowym plamieniem, które nijak można było zdiagnozować, więc standardowo dostałam leki na podtrzymanie ciąży (duphaston) i nakaz leżenia plackiem!
W szóstym tygodniu miałam lekkie brunatne plamienie, jeszcze przed pierwszą wizytą u ginekologa. Na tym etapie nic się i tak nie da zrobić, ciąża utrzyma się lub nie. Plamienie ustąpiło po dwóch dniach, efekt ciąży właśnie sapie słodko przy mojej piersi.
Do szpitala na wizytę skierowano mnie w 10tc. Tam nie wykryli bicia serca, zmierzyli dziecko i powiedzieli że ciąża obumarła w 8 tygodniu. Czy sprzęt mógł się mylić ? Czy jechać jeszcze do innego lekarza ? Nie mam żadnych objawów, nie plamię, miałam brunatne upławy ale myślałam że tak ma być. Do tego piersi dalej są pełne i bolą sutki.
bulmana kochana.juz nie krwawie .tylko lekkie plamienie. na szczęście nie krwwwilam bardzo i taka brudną brunatna krwią. może to przez więzadła. tak mnie ciągnie przecież w podbrzuszu.napisalam do lekarza mojego.jeszcze nie oddzwonil.wiec czekam na telefon od niego. ale martwię się i denerwuje....
Na początku też nic nie widziałam - nie mam tak typowo-książkowo wszystkiego, bo np.po 6 dniach krwawienia mam jeszcze 2 dniowie plamienie, potem dzień dwa suche i znowu plamienie tym razem brunatne (tyle,że u mnie to początki owulacji), które trwa ok.4 dni. Ostatni dzień plamienia to u mnie ostatni dzień dni płodnych. Miałam tak całe życie i lekarze ładowali we mnie tabletki hormonalne, bo nie można dwa tyg.plamić.Poza tym twierdzili, że nie zajdę w ciążę przez te zaburzenia.