godad 08.02.15, 12:07 Kto się dołącza? my w tym miesiącu przestajemy uważać i zobaczymy co przyniesie los. Na stanie jeden fajowy Syn. Do kompletu przydałoby się jakieś drugie Maleństwo. Płeć obojętna byle było zdrowe godad ......... 1cs ................... 02.03 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anszelik Re: marcowe testowanie 09.02.15, 10:19 Cześć! U mnie @ rozpętał się na dobre w sobote. To już nasz 14 cykl starań. Niedługo będę weteranką, naprawdę 17.02 ide do gina i będę go naciągać na wszystkie badania jakie tylko znajdę w necie. Po coś w końcu te składki płacę. W sumie to podejrzewam toksoplazme... W każdym razie dopisuję się na marzec: Anszelik.................07.03....................14cs...26l Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 12.02.15, 17:59 dopisuję się lekko zdołowana ale cóż... trzeba walczyć dalej! carolajna86.............5cs...............12.03.................28 lat Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 12.02.15, 18:40 pomyliłam się w obliczeniach ma być carolajna86...................5cs...............10.03.....................28 lat Odpowiedz Link
sunny_flower Re: marcowe testowanie 12.02.15, 20:56 Rowniez sie dopisuje, z zalozeniem zeby wyluzowac troche sunny_flower...........4cs...........07.03...........24l Odpowiedz Link
flower2014 Re: marcowe testowanie 13.02.15, 09:16 Ja tez sie dopisuje miejmy nadzieje ze marzec bedzie dla nas owocny flower......3cs.........30.03.........synek 3 lata Odpowiedz Link
ila87 Re: marcowe testowanie 13.02.15, 13:12 Właśnie niespodziewanie przyszła @ Dołączam i aktualizuje uporządkowana listę. godad ..............?...1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs??...07.03???..26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l arolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87??????.4cs????14.03???..27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata Odpowiedz Link
ila87 Re: marcowe testowanie 13.02.15, 13:13 godad ..............?...1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs??...07.03???..26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l arolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata Odpowiedz Link
ila87 Re: marcowe testowanie 13.02.15, 13:14 Nie wiem czemu mi te znaki ? zamiast kropek wychodzą ? Wpisuje kropki .... Może któraś z Was poprawnie przekopiuje? Odpowiedz Link
rossamaglietta Re: marcowe testowanie 14.02.15, 08:37 Dolaczam sie i ja chociaż raczej bez udzielania sie, muszę troche odpocząć o myślenia o ciazy i wyluzować wiec jestem na etapie wymyślania powodów, dlaczego na razie nie chce mieć dziecka... Trzymam za Was kciuki Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l arolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata Odpowiedz Link
edzia.5555 Re: marcowe testowanie 15.02.15, 16:31 to i ja się dopiszę luty musiałam odpuścić bo pojawiła się torbiel na jajniku za tydz pójdę na wizytę to się okaże czy zniknęła po lekach Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l arolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata edzia.5555............5cs............17,03...........27l Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 16.02.15, 09:09 A ja jutro do gina. Może coś wymyśli mądrego. Zastanawiam się czy w ogóle nie odpuścić tematu, ale ludzie wokól mi nie ułatwiają. W gronie znajomych i rodziny ciągle ktoś jest w ciąży i ciągle mi chodzi po głowie co jest nie tak ze mną rossamaglietta jak wymyślisz jakieś powody to daj znać, bo jakoś nie umiem sobie ich sama wymyślić Odpowiedz Link
godad Re: marcowe testowanie 17.02.15, 12:47 no to ja jednak w marcu nie będę nawet testować. nie było jak działać najpierw dzieć w szpitalu, a teraz M leży pół przytomny i walczy z anginą. no ale skoro ja odpadam to szanse na dwie kreski zwiększają się u innych. ktoś musi wyrobić statystyki! powodzenia dziewczynki Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 18.02.15, 09:21 Ja byłam u gina. Jak w tym miesiącu nie wyjdzie to zaczynam brać antyki przez trzy miesiąace. Lekarz stwierdził, że może wystąpić efekt odbicia po tabsach i wtedy zajde. A przed tabsami mam zrobić badania hormonów. Więc albo 7.03, albo dopiero czerwiec/lipiec... Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: marcowe testowanie 18.02.15, 09:29 wiesz anszelik nie wydaje Ci się ta forma leczenia troszkę dziwna? Ja byłam u tylu lekarzy i nikt takiej formy mi nie zaproponował tylko jak już konkretne leczenie które jak narazie jest i tak bez skutku. No ale walczymy dalej nie poddajemy się. W tym cyklu mieliśmy dużo stresu ale i tydz relaksu. Ogólnie bez witamin bo się pokończyły i nie ma kiedy jechać. więc gdyby udało się w tym cyklu to naprawdę były cud. Prawdziwy cud. Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 18.02.15, 09:56 No właśnie wydaje mi się trochę dziwna, ale jakoś tak ten lekarz mnie bardzo do siebie przekonał. Ma bardzo fajne podejście do pacjenta no i do tego, okazało się że to doktor nauk medycznych z doktoratem właśnie z dziedziny niepłodności... A trafiłam do niego całkiem przypadkiem. Chyba to mnie najbardziej przekonuje do niego, oprócz zachowania i takiej pewności w głosie. Bardzo to lubię u specjalistów z każdej dziedziny. A co do tego trochę "niekonwencjonalnego" leczenia, to podobnie robi się przy in vitro, żeby pozyskać pęcherzyki - najpierw antyki, potem stymulacja cyklu lekami i pobranie komórek. Może to stąd taki pomysł...? Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 18.02.15, 10:03 anszelik kumpela w pracy mi powiedziała ze jej dwie koleżanki tak zaszły w ciąże 2-3 miesiące tabletki anty odstawienie i od strzała w pierwszym cyklu dzidzia ja jednak słucham się mojego nowego lekarza póki co i nie kombinuje sama Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 18.02.15, 10:10 carolajna dzięki zobaczymy jak wyjdzie u nas. Mam nadzieję, że to będzie to jak ten cykl się nie uda to przerwa i zobaczymy co potem Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 18.02.15, 10:29 jestem zdania ze trzeba próbować wszystkiego ja dzisiaj się dowiedziałam w pracy ze dzięki mojej historii i przejściach ostatnich paru miesięcy dwie koleżanki zmieniły lekarzy i mają nowe optymistyczne podejście. Okazuje się że nie tylko ja mam problem mimo tylu ciężarówek w pracy. Rozmawiam o tym otwarcie bo uważam że i tak gorsze dni po mnie widać więc po co mam udawać że jest wszystko ok. skoro nie jest. Wszyscy za mnie trzymają kciuki no to w końcu się uda jestem teraz chodzącym optymizmem jak to w pierwszej fazie cyklu haha. Zobaczymy po 20dc jak mój progesteron się odezwie. Odpowiedz Link
rkkrakow Re: marcowe testowanie 19.02.15, 09:05 hej anszelik, ja przy Was jestem weteranka (12tc po 3 latach staran) i o ile lekarz ma calkowita racje ze tak sie robi przy in vitro to jednak 14 cykli bez efektu to juz jest wskazanie do pelnych badan diagnostycznych, lacznie z ocena hormonow, cykli, byc moze w dlaszej kolejnosci droznosci jajowodow itd. Mloda jeszcze jestes wiec moze lekarz najpierw stawia na metody bezinwazyjne jednak jesli to mam byc Twoje pierwsze dziecko to raczej bym sie sklaniala w strone badan niz antkow. A Twoj M sie badal? najlatwiej zaczac od tego. Odpowiedz Link
flower2014 Re: marcowe testowanie 18.02.15, 19:52 anszelik A ja uwazam ze dobrze Twoj gin kombinuje. Ja dzisiaj bylam u mojego lekarza dostalam tabletki na zatrzymanie krwawienia. Za tydz pradopodobnie jade na USG ale ona mowi ze na 100% to pco. Mi sie wydaje ze musialam miec to wczesniej a przed synem tez bralam tabletki odstawilam i zaraz zaszlam w ciaze. Myslalam ze mi tez to zaproponuje ale najpierw zobaczymy co na usg wyjdzie. Odpowiedz Link
ap.so Re: marcowe testowanie 18.02.15, 21:50 I ja dołączam.... Ap.so.....................7cs...............20.03.........5 latka na stanie Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 09:17 rkkrakow u mnie trzy lata mineły na początku grudnia zaszłego roku i cały czas czekamy. Próbujemy cały cza snie poddajemy się. A co sprawiło,że w końcu i wam się udało? możesz przybliżyć swoją historię? bo tak szczerze nie pamiętam Cie z forum. Odpowiedz Link
kgolinska78 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 10:38 Dołączę Może być ciężko ze względu na wiek mój zgrzybiały. Ale oj tam. Przynajmniej dzieci szybko spadek dostaną . kgolinska......... 2cs ................... 19.03 Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 19.02.15, 10:52 Hej to i ja dołączam do marcowych staraczek Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l arolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata edzia.5555............5cs............17,03...........27l kgolinska......... 2cs ................... 19.03 age.ska................8cs.............03.03..........27l Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 11:48 Edytuję, bo mi ktoś po drodze "c" urwał Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l carolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata edzia.5555............5cs............17,03...........27l kgolinska......... 2cs ................... 19.03 age.ska................8cs.............03.03..........27l Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 11:50 a w ogóle age.ska Ty powinnaś się umieścić pomiędzy godad i anszelik Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 19.02.15, 11:57 Fakt, przeoczylam i dopisalam sie na koncu... Pisze z komorki i zle sie cokolwiek kopiuje. Jak Wasze samopoczucia dziewczyny? Jakie macie nastawienie? Ja mam bardzo mieszane mysli, chc "technicznie" wszystko poszlo jak trzeba ale tak tez bylo w minionych cyklach. Zrobilam sobie badania (oprocz progesteronu) i wszystko w jak najlepszym porzadku, co mnie cieszy niesmowicie ale bobasa brak. Czas chyba wziac sie za meza jak z progesteronem tez bedzie ok. Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 12:22 Dziewczyny zalewa mnie tym białym śluzem... co mam myśleć? @ czy może ciąża wtff? O matko chyba jutro z rana jak nic się nie rozkręci to zatestuje. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 12:55 age.ska moje samopoczucie jest teraz dobre. Bo nowy lekarz, dużo nowych badań i w ogóle chce zmienić moje pesymistyczne nastawienie. Tylko że u mnie lekarz podejrzewa problemy z progesteronem. Wywnioskował bo moich ostatnich jazdach przed @. Prolaktyna się unormowała póki co. Te płacze przez 3 dni nie były normalne. Z mężem się okaże, bo jutro ma badania. My teraz pełną para się badamy. wesoladama ja miałam też taki śluz biały tylko przed @ Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 19.02.15, 13:29 carolajna to mnie troche wystraszylas, ja wlasnie tylko progestetonu nie robilam (czekam na 21dc). A jak to sie odbywa z meskim badaniem? Do kogo trzeba sie zglosic? Do jakiego lekarza? Najpierw rodzinny? Potrzebne jest skierowanie? Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 14:13 Nie bój się... Ja miałam progesteron w normie doo tej pory ale niestety na jego skoki ma wpływ stres. Ponieważ sama doprowadziłam do tego siła woli że mi się @ zatrzymała to mam zbadać powtórnie. Ale jak masz w miarę regularne cykle to raczej nie powinno być z tym problemu. A badałaś estradiol? On też jest ważny w I fazie przed owulacją. Co do badania nasienia, moja Pani doktor poleciła klinike niepłodności w której to robią. Wiec u nas nie było skierowania i szukania lekarza. Termin bardzo szybko. Na wyniki się chyba czeka tydzień. Koszt u Nas to 150 zł Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 19.02.15, 14:43 Dzieki Estradiolu nie badalam bo mam regularne cykle (24-26d) a chyba przy pojawiajacych sie zaburzeniach sie go bada. Carolajna czy my w koncu zafasolkujemy???? Nie uwazasz ze starczyloby juz tych staran Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 15:01 age.ska no ja planuje zajść najpóźniej do czerwca a tak poważnie to postanowiłam dać sobie czas do końca roku, tak z zapasem Stwierdziła że przecież jestem jeszcze młoda i mam czas... bo cóż zrobić, jak natura tak Nas doświadcza. Oczywiście mam już serdecznie dość starań. Wkurza mnie to wszystko niezmiernie. Chciałabym żeby się tak tarfiło jak zwykle u mnie czyli jak tylko mówie trudno w jakiejkolwiek sprawie... to zawsze wtedy mi się udaje coś osiągnąć tylko teraz coś ciężko mi odpuścić Odpowiedz Link
godad Re: marcowe testowanie 19.02.15, 14:08 cześć Kochana! powodzenia! może spotkamy się na kolejnym forum rówieśniczym Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 19.02.15, 15:39 rkkrakow mój M badał nasienie - wg gina ma takie mocne i dużo, że mógłby dawcą zostać... Mnie zlecił też badania prl, lh i tsh póki co plu cukier i toksoplazmoza (to drugie na moją sugestię). Facet wg mnie jest kompetentny. Natknęłam się w necie na jego biografię naukową, więc stwierdziłam, że a co mi tam. Ma dwie specjalizacje (ginekologia+endokrynologia) więc na moje oko jest ok. 6 lat z resztą łykałam tabsy to 3 miesiące mi nie zaszkodzą (aż się sama dziwię mojej wątrobie, której wyniki badań mam książkowe ). Poprzednio efekt odstawienia mógł nie zadziałać, bo nie zdecydowaliśmy się na cokolwiek zaraz jak odstawiłam, tylko miałam sobie zrobić przerwę 3-miesięczną. Dopiero po tym czasie zaczęliśmy iść w kierunku ciąży. PS. w ogóle to zaczęłam czytać Greya () i jak Dziewczyny lubicie erotyki to polecam zamiast siemienia lnianego na śluzik Odpowiedz Link
kgolinska78 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 15:46 Godad - Oby! Ja też nie chcę, żeby Mary była jedynaczką. Tym bardziej, że wyników badań nie mamy i jeszcze trochę poczekamy. Zanim się okaże co jej jest i czy zdrowa - nie ma co czekać Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: marcowe testowanie 19.02.15, 16:20 age.ska aby zrobić badanie nasienia to tak jak dziewczyny piszą najlepiej udać sie do kliniki bądź tak jak w naszym przypadku, udaliśmy się wielokrotnie do specjalisty m.in. androloga i badanie wykonane mieliśmy w przeciągu pół godz w cenie 200zł. A co do estradiolu _ oznacza głownie efekt owulacji. Ja głównie sprawdzałam go w trakcie monitringu, gdzie sprawdzana była wielkość i ilość pecherzyków a badanie krwi określa jakość. To tylko takie moje sugestie. Mam nadzieje, że Tobie troszkę pomogłam. Odpowiedz Link
rkkrakow Re: marcowe testowanie 19.02.15, 21:01 moja historia..hmm no coz staralismy sie ponad pol roku naturalnie (oczywiscie przed zrobilam wstepne badania krwi i przeciwciala na toksoplazmoze, rozyczke i cytomegalie), po ponad pol roku zaczelam podejrzewac ze cos jest nie tak, ale jak poszlismy do kliniki to maz wyniki ponad norme, a u mnie tez hormony w porzadku, oceny cyklu wykazaly ze tez jest wszystko rewelacja (zreszta juz od studiow mialma regularnie co 28,5 dnia i tak tez bylo teraz), znowu pare msc na luzaku, ale dalej nic, po kolejnym ponad pol roku zrobilismy laparoskopie ze sprawdzeniem droznosci jajowdowow i dalej w porzadku. potem lekarz sie bawil roznymi lekami z monitoringiem no bo przeciez nie zaszkodzi. chyba wszystkie mozliwe polaczenia bralam chociaz wlasna owulacje mialam bez.. dlugo to trwalo, ale tez nic. potem postanowilam zmienic prace wiec bralam dwa msc antykow "na odbicie" i potem kilka msc starania znowu naturalne bo nawet odpuscilismy leczenie (dalej sie starajac) i tez nic. w koncu lekarz zlecili IUI i tez lipa. I tak zlecialy prawie 3 lata, w miedzyczasie przekroczylam 30-tke a maz coraz starszy. Pomoglo pierwsze podjescie rzadowe in vitro ze wskazania nieplodnosc idiopatyczna. jestesmy oboje zdrowi jak konie...sama nie wiem skad ten problem, nie nastawialam sie tez jakos specjalnie ani nie przezywalam kazdego okresu (choc pod koniec nie powiem, juz bylam tym wszystkim lekko zniechecona) wiec ciezko powiedziec ze bylismy zablokowani psychicznie czy cos..nie mowiac ze rok zajmowalismy sie remontem i urzadzeniem chalupy wiec w ogole myslelismy o czyms innym. in vitro to nie byla kaszka z mleczkiem ale jak widac pomoglo Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: marcowe testowanie 20.02.15, 08:46 No to rzeczywiście cięzki kawał chleba do zgryzienia. Ja też obawiam się in vitro. Narazie podejdziemy od kwietnia jeszcze do 3 iui. i Zobaczymy co bedzie. Teraz od dłuzszego czasu bardzo przestawiła mi sie owu praktycznie o tydz czasu. Dziś do pewności zrobiłam test ale standardowo wyszła jedna kreska. Jak to Pani Docent określiła mam policystyczne jajniki po usg a według badań to nie wynika. Więc taka czarna magia. Odpowiedz Link
rkkrakow Re: marcowe testowanie 20.02.15, 09:03 trzymam kciuki, moze cos sie jeszcze wykluje coraz mlodsze nie jestesmy niestety, moze cos sie teraz poprzestawialo niedawno...nie mowiac ze tyle lekow pewnie bierzesz ze nic dziwnego ze organizm wariuje. najgorsze chyba jak nie wiadomo co leczyc...dorzadzam szczerze zainteresowac sie in vitro bo nie podjedziesz z marszu - pewnie zleca dodatkowe badania (jak obowiazkowe AMH i co tam sobie jeszcze lekarz z kliniki wymysli zeby powtorzyc) a poza tym sa kolejki wiec jesli planujesz IUI to lepiej zrobic czekajac juz w kolejce na kwalifikacje. Jak nie bedzie potrzebna to tym lepiej ale teraz jeszcze jest pierwsza polowa roku to sie mozna szybciej zalapac - w polowie roku skoncza sie im limity i mozesz czekac do 2016 albo do listopada/grudnia jak sa dodatkowe srodki rozdzielane Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: marcowe testowanie 20.02.15, 11:13 W sumie masz racje. Hmm... luty się kończy a za miesiąc jedziemy dopiero po dalsze wskazówki więc poważnie porozmawiam z naszą lekarką. Ona też robi in vitro jest jednym z lekarzy pracujących w klinice. Ogólnie to nawet rozpisywanie zatrzyków czy innych leków opiera się o in vitro,żeby potem nas koszty nie przerosły. Szczerze o niczym innym nie marzę aby udało się naturalnie ale widocznie to nie działa w naszym przypadku. Widzę ile Nas to wszystko kosztuje i już mamy dosyć. A co dopiero przy iv. Dziekuję za poradę. Naprawdę wiele dla mnie znaczy. A Tobie życzę bezpiecznego przebiegu ciąży i szczęśliwego rozwiązania. I jeszcze jak bym mogła Cie zapytać ile wyniosło całkowicie leczenie na nfz iv? Odpowiedz Link
rkkrakow Re: marcowe testowanie 20.02.15, 11:43 dzieki przydadza sie dobre zyczenia na pewno choc poniewaz to juz 12ty tydz. a maly fika w srodku jak fryga to robie sie duzo spokojniejsza (ale mam wrazenie ze my, ktore czekamy dlugo, ten stres chowamy w sobie dluuugo, nawet jak juz sie uda). koszty byly spore bo samo AMH, bez ktorego ani rusz kosztowalo jakies 200 zl, wiekszosc powtorek swoich badan (posiew, usg, hormony, krew, krzepiniecie, ekg itd zeby bylo wszystko aktualne) zrobilam w ramach abonamentu w medicover poza klinika in vitro na szczescie, ale inaczej to by bylo kolejne 1000 zl, meza powtorzone badania (posiewy, ktore musza bys aktualne, HIV itd) jakies 500zl. Nie bardzo mieli go gdzie skierowac na to na NFZ. leki wychodza roznie bo kazdemu potrzeba innych dawek ale kazda wizyta w aptece w trakcie stymulacji to jakies 300zl (mimo ze refundowane!!). ja takie wizyty w aptece mialam 4ry wiec ponad 1000 za same leki. bywa wiecej z tego co wiem. No i po transferze tez musisz brac leki - zalezy co Ci przepisza, ale najdrozsza luteina dopochwowa to 150 zl za opakowanie (na ogol dwa opakowania min. potrzebne na poczatek). i potem badania juz "po". Tak naprawde refundajca obejmuje tylko pierwszy test bety z krwi. ale poziomu hormonow (np progesteronu) czy usg juz nie. A lepiej zeby pierwsze badanie bylo jednak w klinice (u mnie z hormonami 300 zl mniej w kieszeni). Potem juz sie mozesz spokojnie przeniesc gdzie wygodnie takze z gorka jakies 2500 zl niestety Odpowiedz Link
bugi1990 Re: marcowe testowanie 20.02.15, 12:27 No to i ja dolaczam do was. I nawet nie czuje sie dzis zalamana. Miałam nadzieje ale prysla dzis z rana. Ale wzięłam się w garść i właśnie zakupilam termometr i mikroskop owulacyjny i zobaczymy. Planuje również wizyte u ginekologa w tym miesiącu. I zaczynamy kolejny miesiąc. Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: marcowe testowanie 20.02.15, 12:42 wiem wiem coś o tych wszystkich badaniach bo robiłam je w październiku łacznie jeszcze z chlamydia i dwoma innymi czynnikami gdzie te trzy rzeczy + amh w jednym dniu kosztowały mnie 450zł. hmm.... no nic będzie się działo w takim razie. Teraz tylko czekam na @ bo kurcze przez to wszystko sie miesza aby. Witam Cię bugi1990 w tym wątku, chociaż ja do niego nie należę ale się po krótce wdaje w dyskusje. Przykro mi,że Twój czar prysł z rana. Przytulam Cie mocno bo wiem co to znaczy Odpowiedz Link
bugi1990 Re: marcowe testowanie 20.02.15, 12:48 Bylam pewna ze starania o dziecko będzie czymś wspaniałym i czekałam na ten moment a teraz kiedy nadszedł to co miesiąc porażka.od którego cyklu staran zalecono badanie nasienia partnera? Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: marcowe testowanie 20.02.15, 12:57 W zależności jak długo para się stara. My mieliśmy pierwsze wskazania już po pierwszym roku starań. Ale jeśli zależy wam na czasie bądź chcecie sprawdzić to dla samych siebie to wystarczy iść na prywatnie i takie badanie wam zrobią. Odpowiedz Link
rkkrakow Re: marcowe testowanie 20.02.15, 13:01 przyjmuje sie ze pol roku staran to norma. ponad pol roku to juz ponizej normy i mozna zaczac cos sprawdzac. Po roku uznaje sie ze para ma problem. Odpowiedz Link
bugi1990 Re: marcowe testowanie 20.02.15, 21:38 No to jeszcze jeden cykl i będziemy myśleć o badaniach dla mojego M. Aktualizuję listę. Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l carolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata edzia.5555............5cs............17,03...........27l kgolinska......... 2cs ................... 19.03 age.ska................8cs.............03.03..........27l bugi1990...............5cs.............?.03.............25l Odpowiedz Link
ap.so Re: marcowe testowanie 21.02.15, 23:31 Nieśmiało proszę o dopisanie mnie do listy Odpowiedz Link
sunny_flower Re: marcowe testowanie 22.02.15, 13:08 Bugi1990, jesteśmy w podobnej sytuacji i podobnym wieku ? najważniejsze to się nie poddawać! Ja znam parę, która wiele lat starała się o dziecka i gdy już zrezygnowali, zdecydowali się na adopcję to się udało! Teraz mają dwoje dzieci ? My jesteśmy po starankach w 13 i 14 dc. Owu chyba była, tzn., mam regularne cykle i czuję owu, boli brzuch i mam książkowy śluz. Mimo wszystko na razie lipa. Postanowiłam, ze jeżeli w lutym się nie uda to w marcu robimy sobie przerwę. Dostałam od dermatologa leki na trądzik z którym ostatnio mam problem, nie można ich stosować w ciąży i stwierdziłam, że przez miesiąc pomyślę o sobie i zastosuję kurację. Odpowiedz Link
mamiku1 Re: marcowe testowanie 23.02.15, 11:18 U mnie @ sie rozkręciła. Miałam odpuszczać 2 kolejne miesiące, no ale mąż mnie przekonał, zeby sie nie poddawać, ale już bez większych nadziei. Dziewczyny dopiszcie mnie do listy, bo pisze z kom. Mamiku 9cs 33l synek 2,5l testuje 20 marzec Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: marcowe testowanie 23.02.15, 16:55 chciałam się już zapisać do tego wątku ale nadarzyła się dzisiaj dziwna sprawa. Dziś z rana miałam śluz z domieszką krwi a potem śluz ciagnący się biało z jasnym brązem. myslalam,że @ się rozkręci w końcu bo i tak prawie tydz czasu się spóźnia a w pt test negatywny a tu nic. Nie wiem co myśleć. Może coś doradzicie? Odpowiedz Link
rkkrakow Re: marcowe testowanie 23.02.15, 19:17 a jaki test robilas (w znaczeniu czulosci)? moze beta? Odpowiedz Link
bugi1990 Re: marcowe testowanie 23.02.15, 19:28 Dopisuję was do listy kobietki: Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l carolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata edzia.5555............5cs............17,03...........27l kgolinska......... 2cs ................... 19.03 age.ska................8cs.............03.03..........27l bugi1990...............5cs.............?.03.............25l Mamiku..................9CS.............20.03..........33l synek 2,5l Ap.so......................6albo7cs......??.03...........33 lata,dziecko 5l. Odpowiedz Link
bugi1990 Re: marcowe testowanie 23.02.15, 19:39 Ja powoli kończę @ jutro mam dostać mikroskop owulacyjny i zacznę zabawę. planuję też wizytę u lekarza może powie coś mądrego. Ostatnio jestem spokojniejsza i staram się nie nakręcać. Czytam książkę. Aktualnie 50 twarzy Greya może to i gniot ale odrywa od rzeczywistości (taki trochę disney ). Zobaczymy co przyniesie nowy miesiąc. pozdrawiam was gorąco. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 24.02.15, 09:21 cześć dziewczyny mam dzisiaj bardzo dobry humor. Jestem po wczorajszej wizycie u lekarza. Owulacja jest, nawet już była co mnie zdziwiło... bo jak robiłam testy owu to wychodziły pozytywne dopiero 15/16 dc a wczoraj był 13 dc. Najważniejsze jednak że jest Wychodzi więc na to że o kant ... rozbić można te testy. Śluz płodny idealny, choć ja go nie zaobserwowałam, ale podobno w środku jest. Mąż ma wyniki świetne, wszystkie parametry przekroczone. Jest dużo żołnierzyków i bardzo ruchliwe wygląda na to że na chwilę obecną wszystko jest w porządku. Robiłam badania poziomu estradiolu ale jeszcze nie mam wyników. Pani doktor jest dobre myśli. Powiem Wam że trochę mnie to uspokoiło, może się odblokuje i będzie dobrze jednak grunt to dobre podejście lekarza nie liczę na ten cykl bo nie staraliśmy się wybitnie, ale samo zapewnienie że wszystko jest na dobrej drodze mi teraz wystarczy Odpowiedz Link
flower2014 Re: marcowe testowanie 24.02.15, 09:36 carolajna Ty masz problemy z prl prawda ? Moglabys mi pomoc? Bylam na badaniach krwi w 1dc prl wyszla mi wtedy 169 i miescilo sie to w normie ale mialam podejrzenie PCO bo LH ponad 20 a teraz bylam na pobraniu krwi w 20 dc i LH wyszlo 4 ale za to prolaktyna ponad 900 ! Bylam badana w poludnie. A za pierwszym razem rano i ani razu nie bylam naczczo a za drugim razem bylam po wspolzyciu..czy ma to jakies znaczenie? Nie wiedzialam ze bedzie mi robic badania z krwi.. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 24.02.15, 09:55 Ja już mam prolaktynę w normie Ale zawsze miałam robić badania pomiędzy 3-5 dniem cyklu na czczo, wyspana i bez seksu podobno wszystko ma znaczenie. Nawet podrażnione sutki. A już stres wpływa na jej poziom ogromnie. Także musisz powtórzyć badania Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 24.02.15, 10:05 Cześć Dziewczyny, w tym miesiącu odpuściła sprawę chyba całkowicie. Z ciekawością czytam Wasze posty i trzymam kciuki, ale jak powiedział lekarz - na razie się na ciążę nie ma co nastawiać. Mam znów sporo pracy po leniwym tygodniu z Greyem Gniot gniotem, ale lekkie, łatwe i przyjemnie się czyta Za to mój M jest zadowolony, bo sama chodzę uśmiechnięta i zadowolona. Może już wiosnę poczułam w piątek zrobiłam badania i jutro wieczorem będą wyniki. Zobaczymy. Jak mówię, nie nastawiam się na ten cykl, bo to sensu nie ma, zwłaszcza po takim czasie. Jak stwierdziliśmy z moim M, kasa na in vitro w razie draki jest. Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 25.02.15, 11:53 Ale tu cichutko mamy. Chodze od rana poddenerwowana, rano robilam ostatnie badanie -progesteron (wynik jutro), a popoludniu wizyta u gin czy moje jajniki hulaja jak trzeba w glowie przewija mi sie ze 30 pytan do dr. Jak do tej pory wszystko ok, ale zajsc dalej nie moge... Odpowiedz Link
ila87 Re: marcowe testowanie 25.02.15, 14:39 No cichutko... u mnie nic ciekawego, ovu niby ma być w sobotę. anszelik daj znać jak tam wyniki. Grey może ambitny nie jest ale mi tez się dobrze ta bajkę czytało przynajmniej odrywa od codziennych myśli. Ale bardziej od greya Cross się podobał- książki bardzo podobne z tym że tej drugiej ostatnio wyszła 4 cześć. age.ska ty tez daj znać jak tam po wizycie. Trzymam kciuki żeby wszystko było ok. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 25.02.15, 19:24 też czytała greya... choć do końca trzeciej części nie dotarłam... jak to ja znudziłam się ale wyciągnęłam w końcu męża do kina, bardzo ale to bardzo nie chciał. I cóż. zasnął w trakcie seansu obudził się na napisach i wrzasnął na cały głos "jeszcze mi powiedz ze tego trzy części będą" pół kina w śmiech age.ska na bank hulają anszelik a jak wyniki? Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 26.02.15, 06:04 I po wczorajszym jestem i happy i zaniepokojona. Ze mna wszystko super, piekna szyjka, jajniki, owu byla (potwierdzi mi to dzis na 100% wynik progesteronu - dr mowil ze jak bedzie wynik 2 i wiecej to byla) aleeee kazal mi sie wziac za meza.... Zebysmy mieli spokojna glowe ze u niego tez ok. I oczywiscie kazal nie myslec o bejbiku bo jak ja sie zablokuje to on nie da rady nijak mi pomoc... Maz wczesniej mowil ze ok i pojdzie na zbadanie nasienia i wczoraj tez to mowil ale do samego wieczora zero humoru i usmiechu, przejal sie bardzo. Odpowiedz Link
ila87 Re: marcowe testowanie 26.02.15, 08:48 age.ska wiadomo zestresował się. ciesze się że ok. to teraz jak najszybciej męża zbadajcie. Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 26.02.15, 09:18 A stres ma wplyw na wynik badania nasienia? Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 26.02.15, 09:34 Cześć Dziewczyny! Właśnie odebrałam i analizuje sobie wyniki. Starym obyczajem wszystko w normie FSH 6,6 mlU/ml LH 16mUl/ml prolaktyna 452,1 mlU/l (moze troche za wysoko, ale nadal w normie i wieczorem się przytulaliśmy więc mogła się podwyższyć). Wyszło mi tez IgG na toxo dodatnie (6,7 przy normie do 3) ale IgM jest ujemne, więc dr google powiedział, że najprawdopodobniej miałam toxo i to są przeciwciała i jestem na nią w tej chwili odporna. Cukier oczywiście w normie (89)... Także jestem okazem kuźwa zdrowia. Ciekawa tylko jestem czemu do tej pory nie zaciążyłam... carolajna86 co do Greya to fakt - 3 książka już nudnawa i przesłodzona - ostatnie rozdziały czytało się ciężko, no ale ja jak już zacznę to muszę skończyć ila87 a Cross to autor, tytuł? Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 26.02.15, 09:35 age.ska stres ma wpływ na badanie nasienia, tak jak wszystko. Z tego co czytałam to trzeba zrobić kilka badań żeby było pewne że jest ok, ale u nas ze względu na wyniki mojego M lekarz tego nie zalecił, bo nawet jak mu się obniżą to i tak ma grubo ponad norme, wiec luzik. Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 26.02.15, 10:02 Tak wlasnie myslalamba chcalam sie z wami upewnic. No i teraz co zrobic chyba odwleczemy to troche, bo maz ma bardzo stresujacy czas w pracy, chodzi poddenerwpwany, zamyslony, a wczoraj jego babcia przeszla rozlegly zawal serca i jego badanie chyba nie ma teraz sensu. Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 26.02.15, 12:28 age.ska my mieliśmy akurat podobnie. Babcia mojego M też była chora i niedługo potem zmarła, a w dodatku Mąż zmieniał pracę, a mimo to badanie wyszło ok. Trudno jest mi cokolwiek doradzić. Zawsze można badanie powtórzyć. To nie są jakieś bardzo duże koszty. U nas było to 60 zł za ogólne badanie, więc nie jest źle, chociaż widziałam, że inne Dziewczyny pisały o kosztach rzędu nawet 200 zł.. Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 26.02.15, 12:33 anszelik a mozesz napisac czy u was ta cena dotyczyla szeregu badan czy jakiegos konkretnego? Bo w cennikach widze rozne kwoty za rozne badania a pakiet to ok 200zl Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 26.02.15, 12:56 age.ska u nas to dotyczyło dokładnie "ogólnego badania nasienia" i tak to było sformułowane w cenniku kliniki. W skład tego badania wchodzi określenie właściwości makroskopowych (upłynnienie, objętość, pH, barwa i lepkość) oraz mikroskopowych ( aglutynacja, liczba plemników w 1ml i całym ejakulacie, określenie ruchliwości, żywotności i prawidłowej budowy). Z tego co wiem to to jest podstawowe badanie które robi się na początku a różne posiewy itd zleca lekarz dopiero jak coś jest nie tak. W innej klinice kosztowało to u nas 70 zł, ale nie mieli wolnego terminu który by nam odpowiadał, a w jeszcze innej też 60, ale tam mamy trochę dalej, dlatego odpuściliśmy. Wiem że badania szczegółowe, czyli te dalsze są też droższe (tu masz cennik: www.salvemedica.pl/klinika-leczenia-nieplodnosci/cennik-leczenia.html) Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 26.02.15, 13:02 w Krakowie takie podstawowe badanie nasienia to koszt 150 zł. Termin masz od ręki, wyniki na drugi dzień Mój M był przeziębiony i miał bardzo zły czas w pracy a mimo to badania wyszły super liczyliśmy że będzie trzeba powtórzyć. Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 26.02.15, 13:36 Także jak widać facetów mamy w porządku, nasze wyniki też są ok a dzieciora nie widać. Może trzeba by gdzieś wyjechać, odpocząć... Ehh... marzenia ściętej głowy. Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 26.02.15, 13:41 anszelik ja juz wyzej pisalam jak lekarz mi powiedzial jak sie zablokuje i za bardzo bede chciala on nie jest w stanie pomoc.. Takze trzeba sie ogarnac Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 26.02.15, 13:37 Dzieki dziewczyny. Kochane jestescie mam nadzieje ze u nas wynik bedzie rownie dobry Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 26.02.15, 14:11 age.ska właśnie nie wiem czy to nie jest u nas problem. Niby na początku podchodziłam do temat "bez spiny" ale w okolicach świat to chodziłam jak bomba zegarowa. A przytulanki były na zasadzie "O, to dziś jest owu więc rób co masz zrobić". Dopiero po wizycie ostatniej u lekarza troche mi przeszło.. Znaczy chyba w ogóle mi przeszło, bo nie myślę już o temacie w ciągu dnia praktycznie w ogóle. Tylko widzę, że mój się teraz nastawił strasznie na temat dziecka. Stwierdził ostatnio, że jak zaczęliśmy się starać to on jakoś jeszcze nie był przekonany, ale przez ten rok już wie że bardzo chce mieć dziecko. Ja chyba już przestałam liczyć na razie na cokolwiek. Wezmę antyki przez 3 miesiące i może po odstawieniu się uda tak jak mówił lekarz. W każdym razie nie chcę przeżywać tak cały czas każdej @ bo to do niczego mnie nie zaprowadzi, a będę chodzić tylko jak zombi. Odpowiedz Link
ila87 Re: marcowe testowanie 26.02.15, 15:14 anszelik Pierwsza część tej książki to dotyk Crossa autor Sylvia Day. A tez czytałam że jak kobieta za bardzo się spina to jajowody się zwężają Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 26.02.15, 15:52 u nas też było bez spiny... ale tylko 3 miesiące. Ostatnie dwa to już jazda prze trzymanki. Ale uważam że ja już swoją traumę przeszłam. Miałam załamanie wylądowałam na L4 i w tym czasie zdążyłam to sobie poukładać. Zaczęliśmy totalnie od nowa, zmieniłam wszystko od lekarza przez podejście, niczego nie czytam i nie sprawdzam, przestałam robić testy owu i mierzyć temperaturę. Totalnie odpuszczam. Seks tylko wtedy gdy mamy ochotę. Dlatego w tym cyklu nie mam co liczyć, w okolicy owu przytulanki raptem raz w 12 dc. Ale jestem spokojniejsza dużo bardziej niż wcześniej. Nie chce skończyć w szpitalu albo z depresją. Dziecko musi mieć wyluzowaną mamę więc zdałam się całkiem tylko na lekarza Odpowiedz Link
hannia123 Re: marcowe testowanie 26.02.15, 18:06 carolajna brawo za zmianę podejścia Różnie może być - u szczęśliwej i spokojnej kobitki to i ten jeden raz w 12 dc może być decydujący szczerze Ci tego życzę i wszystkim dziewczynom na wątku Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 26.02.15, 21:50 Odebralqm moj progesteron, wynik 11,15 takze mam juz komplet i wszystko super. Zadzwonilam do mojego gin - jak dostane za te pare dni @ robimy nasienie i jak z mezem tez wszystko ok postymulujemy owulacje i piwinno sie udac Odpowiedz Link
annika23 Re: marcowe testowanie 27.02.15, 08:53 Carolajna, super, że zmieniłaś podejście. Teraz na pewno się uda. Hannia- jak się czujesz? Ja jeszcze sporo krwawię, byłam wczoraj na kontrolnym usg, lekarz stwierdził, że łyżeczkowanie jest zbędne, bo organizm ładnie się oczyścił. Idę 12 marca do mojej ginki, zobaczymy co wymyśli, bardzo chcę mieć 3 dziecko, ale 4 poronienia to ja już w życiu nie wytrzymam. Więc musi mnie obstawić lekami od początku. O ile zajdę... AniołkiIX2005,II2010,II2015 Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 27.02.15, 11:36 hannia123 przesyłaj ciążowe fluidki, bardzo nam się przydadzą Odpowiedz Link
hannia123 Re: marcowe testowanie 27.02.15, 13:44 annika dobrze, że obyło się bez łyżeczkowania(przechodziłam na żywca i mam słabe wspomnienia z tym zabiegiem...) choć przyznaję, że przeżyłam Twoje poronienie i na prawdę boję się dzisiejszej wizyty u gina... Objawów typowych brak, apetyt mi siadł, ale nie wiem czy z powodu ciąży czy niepokoju, który mam. Staram się nastawiać pozytywnie, wizualizuję i modlę się, by wszystko było ok. Tyle mogę anszelik podczytuję Was na bieżąco i posyłam fluidki po cichu, ale że tego nigdy dość to proszę bardzo dorzucam dodatkową porcję Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 27.02.15, 14:02 hannia będzie wszystko dobrze nie stresuj się niczym!!! tylko pozytywne emocje. Trzymam paluchy za Ciebie i fasolkę Odpowiedz Link
annika23 Re: marcowe testowanie 27.02.15, 14:10 hannia, będzie dobrze, wiesz,że u mnie od początku było nie tak, zdecydowanie za niska beta wskazywała, że coś nie gra,ale jak każda mama żyłam nadzieją. Po prostu z jakiegoś powodu dzidziuś się nie rozwijał. Natura zrobiła swoje...Ja jestem pewna, że u Ciebie będzie ok, łyżeczkowanie na żywca, w XXi wieku? Gdzie takie coś robią kobietom? Ja sobie zęba nie dam zrobić bez znieczulenia. Brrr Odpowiedz Link
stanasia Re: marcowe testowanie 27.02.15, 15:25 No to się w końcu przywitam i dołączę Bo czytam Was już z pół roku... To mój 8 cykl starań, na stanie 2 dzieci 9 i 11 lat. I zachciało sie trzeciego. Naiwnie myślałam, że koło marca to już rodzić będę jak latem zaczynaliśmy starania. Miała być niespodzianka przywieziona z wakacji, potem z weekendu, potem córce na urodziny prezent, synowi itd... i zleciało 7 cykli. W tym cyklu wzięłam Clo no i zobaczymy. Jak wróciłam od gina to tak jakby coś mi w głowie przeskoczyło, jakaś zapadka - będę w ciąży z bliźniakami - chłopcem i dziewczynką Jakbym normalnie jakąś wizję miała Zobaczymy 14 marca może wróżką zostanę Odpowiedz Link
hannia123 Re: marcowe testowanie 27.02.15, 16:11 annika w szpitalu po pierwszym porodzie dostałam krwotoku i macica się nie obkurczała, lekarz powiedział, że nie ma czasu na znieczulenie, bo się wykrwawię i czyścił co zostało. Od tamtej pory zamawiam znieczulenie do wszystkiego Odpowiedz Link
hannia123 Re: marcowe testowanie 27.02.15, 16:12 Dzięki dziewczyny za wsparcie annika w szpitalu po pierwszym porodzie dostałam krwotoku i macica się nie obkurczała, lekarz powiedział, że nie ma czasu na znieczulenie, bo się wykrwawię i czyścił co zostało. Od tamtej pory zamawiam znieczulenie do wszystkiego Odpowiedz Link
hannia123 Re: marcowe testowanie 27.02.15, 19:48 To ja już po wizycie.Na usg był maluszek na 3,6 mm, serduszko biło I to ta część pozytywna, ale musi być małe "ale". Gin stwierdził, że ciążą jest młodsza (początek 6 tc), kazał zrobić komplet badań z krwi i wrócić za 2 tygodnie. Z jednej strony cieszę się, ale nie pasuje mi, że ta ciąża jest mniejsza niż wychodzi z terminu @, bo testy wychodziły mi dosyć szybko pozytywne. No nic, pozostaje znów grzecznie czekać i nastawiać się pozytywnie na wizytę za 2 tygodnie smile Odpowiedz Link
katharin Re: marcowe testowanie 27.02.15, 19:57 Ja testuje 24 marca ale teraz już z monitoringiem, badaniami hormonalnych. Oby się udało. Będzie to nasz chyba 4 cykl prób, na koncie mamy kochanego 2 letniego urwiska. Odpowiedz Link
annika23 Re: marcowe testowanie 01.03.15, 09:38 hannia, super wiadomość, a z tym wiekiem ciąży, to różnie bywa Do pewnego momentu mój starszak wyprzedzał wiek ciąży, a potem był 3 tyg.do tyłu i od połowy coraz bardziej wydłużali mi termin porodu. Mały i tak się urodził wtedy, kiedy chciał Wszystko zależy od oka specjalisty, sprzętu i tego jak się ciąża rozwija- zresztą jako mama, wiesz to na pewno. Ja jestem pełna dobry przeczuć, sama też mam nadzieję w wakacje mieć brzuszek Odpowiedz Link
rossamaglietta Re: marcowe testowanie 01.03.15, 12:29 U mnie znów porażka. Tym razem biorę sie za siebie, lekarz zalecił monitoring cyklu i badanie prolaktyny w obciążeniu, wiec marzec będzie pracowity. Testuje ponownie 27 marca dlatego zostaje na forum marcowym. To już 9 cykl. Odpowiedz Link
ap.so Re: marcowe testowanie 01.03.15, 16:55 Ja zbliżam się do owu (choć już nie wiem czy ją w końcu mam). Zarówno kilka dni przed @ jak i teraz (11dc) na teście owu wychodzą mi dwie kreski. Co prawda druga słabsza, ale bardzo widoczna. Dziwne to jest. W sumie teraz w tym momencie cyklu to nie żadna anomalia, ale przed @? Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 01.03.15, 20:18 ap.so jesteś pewna tych testów? bo ja właśnie się tydzień temu na monitoringu dowiedziałam że miałam ładną owu. Byłam w szoku bo testy negatywne. A zawsze testy owu wychodziły bardzo wyraźne ale trzy dni poźniej i tak się staraliśmy więc u mnie się to nie sprawdziło. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 01.03.15, 21:11 hej, dziewczyny jak jest z tym badaniem estradiolu. Mój wynik w owu potwierdzonym monitoringiem to (13dc) to 288 wiem że norma jest od 85-499, ale co ten wynik dokładnie oznacza? Odpowiedz Link
ap.so Re: marcowe testowanie 01.03.15, 21:55 No właśnie nie bardzo. W zasadzie wogóle nie jestem pewna. Sprawdzam też szyjkę i śluz, a testy tak do kompletu. Ale chyba też pokuszę się o monitoring jak w marcu nic nie wyjdzie Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 02.03.15, 09:15 Cześć Dziewczyny! No to kolejny ciężki weekend za nami. Owu już była na pewno. Mam już 23 dc i zobaczymy. Albo zaszłam, albo 3 miesiące antyków. Coś się raczej na tą drugą opcję szykuję. Za długo się już staramy bez skutku. Za to kupiłam sobie karnet na fitness i ruszam tyłek skoro wyjdzie nam przerwa w starankach Odpowiedz Link
annika23 Ale tu pustka... 03.03.15, 09:51 Dzieczyny co tak tu u Was cicho? Poczytywałam sobie Was, licząc,że po wizycie u ginki (12.03) będę mogła niebawem do was dołączyć. Stwierdziliśmy z moim M. że dajemy sobie czas do końca roku na zajście w szczęśliwą i donoszoną ciążę. Jeżeli się nie uda poprzestajemy na naszych dwóch chłopakach. Jestem ciekawa jakie badania zleci mi gin. to było moje trzecie poronienie, przebadana jestem od stóp do głów i nie wiem co teraz... Odpowiedz Link
ap.so Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 10:14 Ja chyba kupię sobie kota..... Straszny mam spadek formy. Chociaż dziś mam 13dc, ale zaśmarkana, zniechęcona, i ogólnie na nie. Czekam zatem na sukcesy wasze Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 10:23 ap.so a ja właśnie myślałam wczoraj o psie... żeby się kimś zająć. Jaki spadek formy? Co Ty gadasz, do roboty się bierz. Zorganizuj jakiś romantyczny wieczór na spontanie odreagujecie razem Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 10:20 annika no cicho faktycznie... Chyba opadł zapał. Teraz każda czeka jak na szpilkach co przyniesie los Czytając Twoje wpisy, z każdym postem stwierdzam, że silna babka z Ciebie. Chciałabym mieć choć połowę Twojej siły i optymizmu Masz super podejście dlatego jestem pewna że się uda. No przecież musi być ta dziewczyna w końcu trzymam mocno kciuki. Nie jedną z forum przegonisz w staraniach mam dobre przeczucie Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 10:55 Albo zapał opadł przez tą pogodę, albo każda ma tyle roboty, że nie ma czasu napisać. Ja wczoraj już zakupiłam antyki, bo coś czuję, że nie ma na co liczyć. @ najprawdopodobniej przyjdzie 8-9 marca. Na razie objawów brak, no ale nie mam się co nastawiać po takim czasie bezskutecznych prób. Mój się trochę krzywi na moje podejście, ale póki co lepiej tak, niż wariować jak w ostatnim cyklu. ap.so ja mam kota już ponad 4 lata. Niewdzięczny futrzak... Ale na psa do bloku nie pozwoliła bym sobie . Szkoda zwierzaka, zwłaszcza, że nas praktycznie cały dzień nie ma w domu. Kot jednak sam zajmie się sobą (czytaj: śpi cały dzień na kaloryferze ) carolajna86 a Ty jak samopoczucie? Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 11:15 Anszelik widzę że nastawienie u Ciebie średnie... wiem, ze dla nas trzy miesiące to dużo. Ale pomyśl sobie, że może warto tak zagrać, dla wiadomego efektu Ja bardzo staram się nie myśleć, oj bardzo W czwartek kolejne badania. W poniedziałek znowu gin. Nie chce się spinać, czuję już lekkie objawy nadchodzącej @ i tak sobie mówię "to dopiero marzec- spokojnie" ale też nie wiem jak będzie za tydzień o tej porze, bo sama widziałaś jak to wyglądało miesiąc temu. A równie bardzo nie chciałam wtedy się zdołować. Co do psa, też myślałam że w bloku nie chce, dopóki nie poznałam ślicznej małej suczki maltańczyka, w której mój mąż zakochał się mimo, że jak twierdzi nie lubi małych psów jest taka słodka, wesoła, zabawna... taka zabaweczka Póki co wyczekuję wiosny i pozytywnego wpływu słońca Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 11:30 Widzę, że Was obudziłam kobietki Ja mam psa, kota, dwóch synów, męża...Ach dużo tego, ale ja lubię ruch w domu i taki chaos, pustka mnie przeraża. Co do dzieciaczka, to wyluzowałam, no bo co mi pozostało. Nie spodziewałam się trzeciego poronienia. Wydawało mi się,że wyczerpałam już zestaw pecha w tej kwestii, ale widać Ten na górze miał inne plany...Teraz czekam na wizytę u mojej gin, zobaczymy co mi powie, rozpoczniemy starania najwcześniej w kwietniu-maju, oczywiście o ile wyniki badań będą ok. Do końca roku mamy czas. Carolajna, dzięki za komplement z tą silną babką, choć czasami wydaje mi się, że mięczak ze mnie... Miłego dnia dziewczyny, ja jutro pierwszy dzień w pracy po tygodniu zwolnienia, wszyscy oprócz szefowej myśleli, że mam jelitówkę... Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 11:36 Carolajna u mnie nastawienia żadnego na ten moment nie ma wiem, że nie ma się co nakręcać, bo po prostu będę chodzić jak bomba zegarowa. Ktoś coś powie, a ja będę ryczeć cały dzień. Po prostu udało mi się pogodzić z tym, że co ma być to będzie i tyle. 13 cykli starań i nic, więc na ten 14 nie ma co liczyć bez "wspomagania". Nakręcać się będę po odstawieniu antyków Szkoda mi tylko mojego M, bo widzę, że w tym miesiącu to on chyba przejął moje nastawienie z poprzedniego cyklu. Do tego zmienił pracę i średnio mu idzie, teściowa jest jaka jest, wkurza go, że ze względu na jego pracę ja pracuję 14 godzin dziennie i w ogóle jakąś deprechę podłapał. Dziś mamy od rana niezły dzień, bo dostałam niezapowiedzianą podwyżkę do tego jutro przyjdzie nowa zabawka, a moja szefowa przepuściła po wielu bólach i mękach mój artykuł także, mimo śniegu z deszczem marzec zapowiada się nieźle Odpowiedz Link
hannia123 Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 13:46 Dziewczyny myślcie pozytywnie, a będzie dobrze Co do siły to my kobiety chyba mamy jakieś utajnione pokłady... Ja podczytuję Was i kibicuję Wam teraz jeszcze częściej w ramach mojego przymusowego leżenia i czekam na pozytywne wyniki testów Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 15:09 hannia123 a coś nie tak, że musisz leżeć? Trzymam w takim razie mocno kciuki za Ciebie, żeby wszystko było w porządku! Odpowiedz Link
hannia123 Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 16:47 W sobotę w nocy zaczęłam krwawić, przeraziłam się, że już po wszystkim, lekarz, kolejne badanie usg i okazało się, że mam krwiaka na prawie 2,5 cm... Duphaston, nospa, leżenie plackiem w ramach walki o dzidziusia. Staram się myśleć pozytywne i modlę się, by wszystko skończyło się dobrze. Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale tu pustka... 03.03.15, 18:25 hannia, krwiaczek sie na pewno wchłonie, odpoczywaj, leż i myśl pozytywnie. Jestem z Toba myślami. Ze staraczkami również Odpowiedz Link
age.ska Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 11:06 Czesc dziewczyny, mimo wielkich nadziei wczorah wieczorem przyszla @, odpadam, ale laduje baterie na kwiecien. Trzymam za Was kciukasy Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 11:10 hannia odpoczywaj i leż spokojnie na zapas, bo będziesz mogła o tej przyjemnej czynności zapomnieć jak sie maleństwo urodzi wszystkie staraczki trzymają mocno kciuki!!! Czy u Was też tak paskudnie za oknem? Pogoda nie nastraja optymistycznie. A może coś Wam się optymistyczne dzisiaj przydarzyło?? Odpowiedz Link
age.ska Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 11:15 carolajna paskudnie jak nie wiem sloneczko by sie przydalo. Haaaa wlasnie mnie oswiecilo ze przy moich krotkich cyklach testuje w tym miesiacu jeszcze raz - 28.03 Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 12:07 Cześć Dziewczyny! carolajna widać pogoda w całej Polsce nie nastraja jakoś pozytywnie. Szaro i wieje Od wczoraj mam ból brzucha troche jak na @, więc podejrzewam, że zaraz się z nią przywitam. Pracy mam jak zwykle tyle, że spokojnie dwie osoby by obdzielił, ale może to i lepiej hannia trzymam kciuki za Ciebie i Twoją Fasolkę! Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze! Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 13:42 age.ska Ty to masz farta to niesprawiedliwe anszelik też juz czuje to mrowienie w brzuchu. Ale wiecie co... u mnie wyszło piękne słońce i jest cieplutko wiec zapraszam do małopolski Odpowiedz Link
hannia123 Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 13:53 Dzięki za kciuki ja swoje trzymam zaciśnięte za Was Odpowiedz Link
mamiku1 Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 14:08 Hania trzymam kciuki. Ja idac Twoim przykladem probuje wizualizualiziwac ciaze, kto wie moze cos wyczaruje. Odebrałam wyniki badań krwi i wyszło mi niskie żelazo, wiec dostałam tabsy mam po nich potworne wzdęcia i biegunkę i nie wiem teraz czy brać dalej i mieć nadzieje, ze za kilka dni przejdzie czy odstawić. Odpowiedz Link
rkkrakow Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 17:27 zelazo Ci sie przyda jak chcesz byc w ciazy wiec lepsze wzdecia teraz niz pozniej jeszcze na dokladke a moze inny preparat lekarz by Ci polecil? troche by przeszlo moze. hannia - na forum nieplodnosc wiele dziewczyn walczylo z krwiakami i ogromna wiekszosc (jesli nei wszystkie) przetrwaly to szczesliwie. Krwiaczki sie ladnie wchlaniaja, zwlaszcza na tym etapie zupelnie nie szkodzac maluchowi. takze mysl pozytywnie i dbaj o siebie (bardzo!) u mnei pogoda w kratke ale jak wyszla z usg genetycznego to swiecilo piekne sloneczko i nic dziwnego bo wszystko super. to naprawde niesamowite zobczyc swojego malucha jak ssie kciuk. po tylu latach staran mam nadzieje ze to wystarczajaco pozytywne na dzisiaj! pozdrawiam(y) wszystkich Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 18:08 rkkrakow- wspaniałe wieści, to jest wyjątkowy moment, życzę spokojnej dalszej ciąży hannia - jak się dziś czujesz? Ale Ty już żadnych plamień nie masz? Po prostu musisz się oszczędzać, tak? Ja pierwszy dzień w pracy po poronieniu, jednak czasem robota jest najlepszym lekarstwem na smutki 12 marca się zbliża,a wtedy wizyta u ginki i zobaczymy co dalej , a ja mam ewidentne objawy nadchodzącej owulacji w 10 dni po stracie...aż mnie korci, żeby zaryzykować... Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 18:34 rkkrakow zdecydowanie pozytywne super że wszystko w porządku annika może warto troche odczekać, to oczywiście Twoja decyzja, ale jak masz wybór poczekać albo ryzykować to wiesz co rozsądek podpowiada Odpowiedz Link
hannia123 Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 18:58 rkkrakow super wieści Naczytałam się w pozycji leżącej (łokieć czerwoniutki od podpierania głowy ) forumowych wypowiedzi na temat krwiaka i rzeczywiście większość historii kończyła się szczęśliwie pod warunkiem totalnego polegiwania, więc leżę grzecznie i odliczam do wizyty 16.03. annika niestety jeszcze plamię, ale gin uprzedzał, że to może kilka dni potrwa, trzeba wyleżeć i czekać i tylko w razie krwotoku kazał od razu jechać do szpitala. Mnie też by korciło z tym ryzykowaniem A co Twoja gin na starania w tym cyklu? Odpowiedz Link
hannia123 Re: Ale tu pustka... 04.03.15, 19:00 mamiku zgadzam się z rkkrakow, ja też uważam, że teraz jest dużo lepszy czas na uzupełnianie niedoborów przed ciążą. Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale tu pustka... 05.03.15, 08:57 rkkrakow świetnie, że macie dobre wyniki! Byle tak dalej! hannia123 poleż sobie i odpoczywaj! Wszystko na pewno się wchłonie i za 8 miesięcy będziesz się cieszyć Maleństwem carolajna już mi @ objawy minęły. Trzymało mnie dwa dni, ale dziś jest ok. Zobaczymy co dalej, ale u mnie to za 4 miesiące pewnie dopiero po antykach na razie luzik. Wczoraj się za to pożarłam strasznie z moim M. Kurde, zachowuje się jak stara baba. Tak mnie wczoraj wkurzył, że aż spać nie mogłam. Drażni mnie jego podejście do pracy, a przede wszystkim brak chęci do jakiegokolwiek własnego rozwoju. Jego ulubionym argumentem jest to, że w końcu ja się uczę i on jest odpowiedzialny za dom. Szkoda tylko, że mimo tego że się uczę pracuję 12-14 godzin na dobę i zarabiam całkiem przyzwoite pieniądze jak na nasze krajowe realia. Nie wiem już co mam z tym moim gamoniem zrobić. Ani kij, ani marchewka nie działają. Myślałam, że trochę się ogarnie w tym roku tak jak obiecywał a tu nic. Sorki, że Was zanudzam swoimi problemami, ale gdzieś muszę się wygadać Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale tu pustka... 05.03.15, 10:29 anszelik też mi objawy ustąpiły, ale wiem że wrócą za 2-3 dni Co do facetów to widzę ze mamy podobną sytuację. Mój też jakiś taki niezadowolony, przygnębiony. Wiecznie mu coś nie pasuje. Też się wściekam i się pytam "czego Ty do cholery chcesz od życia?" Oni są jednak słabi, jak tylko coś im nie idzie to od razu się poddają. Zero motywacji. Byle tylko jakoś było. Wstaje rano z kwaśną miną jakby mu się świat zawalił, a praca to największa kara. Ja też narzekałam na pracę, ale cóż inne nie mam i się staram chociaż trochę czerpać z niej radość. Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale tu pustka... 05.03.15, 11:20 carolajna widzę, że możemy sobie ręce podać... Aż się zaczęłam zastanawiać wczoraj czy on zawsze taki był, czy po prostu tak mu się po ślubie poprzestawiało w głowie. A może to ja jakaś inna jestem? Tak jakoś kurcze nie wiem jak go ogarnąć, bo póki co to nie widzę "światełka w tunelu" Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale tu pustka... 05.03.15, 11:50 wiesz co ja tez się nad tym zastanawiałam i stwierdziłam, że to ja się zmieniłam. Mocno stoję na ziemi, wiem czego chce i do czego dążę. A on sie zachowuje jakbyśmy dalej na studiach byli, totalnie beztrosko. Nie wiem co to płacenie rachunków, robienie zakupów i zajmowanie się domem. Jak kupowaliśmy mieszkanie to jego rola ograniczyła się do podpisania się na umowie kredytowej i akcie notarialnym reszte załatwiłam ja. Nie potrafił nawet zgłosić w pracy zmiany adresu zameldowania przez co mu wydali zły PIT. Ostatni mu wygarnęłam, że zapomni kiedyś że ma dziecko, albo ze jest głodne. To się obraził. Ale tak prawda. Może dziewczyny z forum mają odpowiedzialnych facetów ale mój taki nie jest. Łaził by tylko po górach i majsterkował w piwnicy, bo po co się przemęczać. Teściowa twierdzi że się zmieni jak się dziecko pojawi. Powiedziałam jej że oby miałą rację, bo inaczej niech sobie do niej wraca Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale tu pustka... 05.03.15, 12:42 Carolajna zupełnie jak bym o swoim słuchała. Rachunki, mieszkanie, obiadki, sprzątanie - ja. Po zmianie pracy chociaż uprasuje od czasu do czasu... Znalezienie mieszkania - ja, a on marudził, że to nie takie, a tamto to też złe. Kupiliśmy rudere do wyremontowania - wszystko załatwiłam sama. Nosiłam wory z gipsem, wybierałam wszystko od A do Z. Ślub w sumie też zorganizowałam ja, on się ograniczał do podpisania papierków i też trzeba było pokazać w którym miejscu. Chyba masz rację - to my się zmieniłyśmy. Jesteśmy bardziej odpowiedzialne i ogarnięte. A faceci to takie wieczne dzieci. A teściowa chyba uważa, że to ja jestem zła i tylko się go czepiam. Tylko jak mam się nie czepiać, kiedy wszystkie decyzje muszę podejmować sama. Znaczy urabiać swojego przez miesiąc, żeby oficjalnie się zgodził i chociaż teoretycznie zapalił do jakiegoś pomysłu. Ciesz się, że Twój przynajmniej majsterkuje - mój najchętniej by leżał na kanapie i oglądał film/serial/TV w dowolnej kolejności. Zero pomysłu na życie, spędzanie wolnego czasu, cokolwiek. W sumie to jak czytam artykuły o pokoleniu roszczeniowych ludzi myślę, że właśnie takiego mam w domu. Bo on skończył studia (No proszę, jak 80 % ludzi ), więc powinien mieć super pracę i dobrą pensję! Szkoda tylko, że te jego studia są o dupe rozbić, bo ani pracy, ani umiejętności żadnych po nich nie ma. Jak zapytałam po co w ogóle je zaczął to dowiedziałam się że interesowały go stosunki międzynarodowe. No super, tylko co z tego ma? Nic, taka jest prawda! Ja się boję, że przy dziecku będzie jeszcze gorzej. Dlatego aż zaczęłam się zastanawiać czy to na pewno dobry pomysł. Skoro on teraz nie umie się ogarnąć, to co będzie później? Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale tu pustka... 05.03.15, 22:08 ehhh... żeby to wszystko było prostsze póki co trzeba w nich wierzyć bo co Nam pozostało. Moj M właśnie skruszył moje serce... więc wszystko mi przeszło I tak z nim jest nabroi a później mnie urzeknie swym romantyzmem lub miłymi słówkami. Słaba jestem Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale tu pustka... 06.03.15, 10:42 tiaaa... mój zrobił podobnie dziś rano chociaż dzielnie trzymałam się w fochu... No ale cóż, tak to juz z nimi jest zatestowałam dziś rano bo mnie kusiło jak diabli. 27 dc, więc albo jeszcze nie widać przy moich 31 dniowych cyklach, albo po robocie. Bynajmniej z czystym sumieniem pójdę dziś na drinka z koleżankami tym razem jakoś mnie nie ruszyło. Może i dobrze Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale tu pustka... 06.03.15, 16:45 Hej dziewczyny, mój mąż jest identyczny, on nie wie nawet,że taka rzecz jak płacenie rachunków, czy zakupy istnieją. Dobry z niego człowiek, ale ...beze mnie raczej by zginął, co zresztą potwierdza teściowa i jego siostry. 41 lat na karku, a w głowie garaż i samochody Natomiast tatą jest świetnym, bawi się z chłopakami fantastycznie, jak byli mali to ich kapał, przynosił do karmienia itd. Oczywiście od lekcji itp. jestem ja. Dla nich jak są tylko z tatą jest raj na ziemi, ale jak wracam to ja mam Armagedon... A u mnie mega owulacja- śluz płodny, ciągnący na 3 metryno takiego to nie widziałam dawno u siebie, ale niestety nie jestem chyba gotowa na to, by próbować, poza tym znam zdanie mojej gin. na ten temat i trochę się jej boję Odpowiedz Link
sunny_flower Re: Ale tu pustka... 06.03.15, 19:49 u nas niestety 4cs zakończył się niepowodzeniem. smutno bardzo, pocieszam się kieliszkiem wina teraz robimy sobie przerwę 1 msc, żeby mogła podleczyć sobie cerę i przyjąć leki, które w przypadku ewentualnej ciąży mogłyby zaszkodzić. Aplikacja pokazuje, że kolejne testowanie koniec kwietnia. Dobrze, że Mąż zachowuje dobre spokój, bo u mnie z tym ciężko. Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia, mam nadzieję, ze z jak najmniej z Was dotrze do wątku kwietniowego! A co do facetów - mój Mąż jest baaardzo podobny! Odpowiedz Link
bugi1990 Re: Ale tu pustka... 06.03.15, 21:41 Cześć dziewczyny. Dawno się nie odzywałam ale nabierałam dystansu do tego wszystkiego. I nawet mi się to udawało. czułam się spokojna i wyluzowana do czasu kiedy usłyszałam że moja kierowniczka się zwalnia i ja dostanę jej stanowisko co mnie teraz nie cieszy bo chce się skupić na sobie teraz i tak też właśnie na razie zrobiłam a dokładniej postanowiłam pójść do gin. w czwartek byłam na wizycie bardzo przyjemny ginekolog i powiedział ze ustali mi harmonogram badań jakie przejdę żeby ustalić przyczynę. Na razie na usg wyszedł 17mm pęcherzyk w poniedziałek kolejne usg zobaczy co będzie dalej. pozdrawiam was wszystkie Odpowiedz Link
ap.so Re: Ale tu pustka... 06.03.15, 22:42 ja jakos po omacku w tym miesiącu i bez przekonania. Śluzu typowo płodnego nie widziałam. Coś pseudopłodnego ale podbarwionego na biało było, ale szyjka twarda. I nie wiem czemu nie zadziałaliśmy. Coś tam było działane kiedy test owu wyszedł, ale z kolei śluzu brak. Niby mokro ale nie ślisko. W dodatku tydzień siedziałam na L4 bo mnie coś rozkładało. Nie nastawiam się raczej na marzec, ale jakbym nie spróbowała to bym się z tym dziwnie czuła. Co do mężów to mój jest tym od rachunków, pamiętania o terminach itp. wstyd się przyznać, ale ja nie wiem nawet ile wynosi nasz czynsz... jest mega odpowiedzialny, I taki był od początku, od kiedy zostawiłam mu 3 miesięczną małą, odciągnięte mleko i poszłam sobie na koncert. Spokojnie zostawiałam mu dziecko i potrafiłam wyskoczyć na weekend na narty ze znajomymi. Taki się mi trafił fajny facet. To ja bym bez niego zginęła niestety. Odpowiedz Link
maniusia333 Re: Ale tu pustka... 06.03.15, 23:02 Witam. Czytam o was od jakiegoś czasu bo temat mnie bezpośrednio dotyczy. Teraz postanowiłam napisać i do was dołączyć bo w grupie raźniej. Mam 31 lat i dwóch synków do kompletu przydała by się dziewczynka ale nie wychodzi. Staramy się już 17 cykli a w marcu podchodzę do 2 IUI. Biorę Clo i inofolik a na pękniecie pęcherzyka pregnyl potem luteina. Jestem już tym strasznie zmęczona i powoli tracę nadzieje. Pozdrawiam wszystkie serdecznie. Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale tu pustka... 07.03.15, 08:09 Ap.so- gdzież ty taki cud znalazła? Ja bym chciała wszystko na chwilę rzucić w diabły, ale się nie da. Tzn. spokojnie dzieciarnię mogę z nim zostawić, czasem nawet na tydzień w delegację jadę i wszystko żyje. Tyle tylko, że on jest totalnie wyluzowany, tzn.o pieniądze martwię się ja (pracować na szczęście pracuje, ale jest w stanie pół wypłaty wydać...bo koniecznie musiał teraz kupić nowe opony), o rachunki, jedzenie, zakupy, plany wakacyjne itd. maniusia- witamy w naszym gronie.Ja też mam dwóch synków i chciałabym trzecie dzieciątko, ale niestety 2 tyg.temu poroniłam. Teraz zbieram siły na kolejne-ostatnie już dla mnie podejście... Odpowiedz Link
bugi1990 Re: Ale tu pustka... 07.03.15, 08:44 Dziewczyny glowy do gory. Moj gin. Co chwile jedzi na jakies konsylia i kiedy zaczelam mowic o tym ze nie wiem kiedy mam owu ze nie potrafie rozpoznac sluzu to powiedzial mi ze odchodzi sie powoli od teorii ze sluzem bo na to wplywa wiele czynnikow wiec jak same widzicie z tym jest roznie. Polecil mi rowniez kompleks witam wvktorym ponoc jest bardzo przyswajalny kwas foliowy. Jest to omegamed optima gdyby ktoras chciala.wiem kobietki ze doszlysmy do momentu kiedy brakuje nam sil, narzekamy na tych swoich m i jestesmy rozczarowane dlaczego akurat nas to spotyka ale idzie wiosna bedziemy mialy wiecej energii i sily do dzialania. Wiec postarajmy sie nie stresowac ,nastawmy sie pozytywnie i na pewno sie uda bo cos ostatnio zadnych pozytywnych informacji o nowych fasolkach😃 milej soboty Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale tu pustka... 07.03.15, 09:28 bugi, a ja tam się z ginem nie zgodzę Uważam, że każda kobieta, jeśli oczywiście ma na to ochotę, powinna się obserwować. Dzięki temu potrafię przewidzieć u siebie owulację mniej więcej co do 24 godzin. Obserwuję się od 4 lat, więc to szmat czasu. Od mierzenia temperatury jestem uzależniona, obserwacji śluzu też Dlatego wiem,że u mnie zajście w ciążę jest możliwe...tyle,że gorzej z jej utrzymaniem, bo progesteron mam niziutki i teraz nawet jego suplementacja mi nie pomogła. Ale oczywiście każdy robi tak jak mu wygodnie, mi na monitoring, testy owu, mikroskopy owulacyjne szkoda pieniędzy, bo dzięki samoobserwacji wiem co i jak Pozdrawiam dziewczynki. Odpowiedz Link
bugi1990 Re: Ale tu pustka... 07.03.15, 09:53 Ale zgadzam sie z toba jesli twoj organizm potrafi ci dac sygnaly to super powinnas sie cieszyc. Moj organizm jest bardzo skaplikowany i robi sobie ze mna co chce wiec pomimo ze rowniez szkoda mi na to wszystko pieniedzy to nie mam wyjscia 😃 Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale tu pustka... 07.03.15, 10:02 Bugi, ja się bardzo cieszę, tyle,że taka mądra jestem dopiero od 4 lat, wcześniej błądziłam jak dziecko we mgle To chyba na tym forum ktoś mi polecił samoobserwację. Na początku też nic nie widziałam - nie mam tak typowo-książkowo wszystkiego, bo np.po 6 dniach krwawienia mam jeszcze 2 dniowie plamienie, potem dzień dwa suche i znowu plamienie tym razem brunatne (tyle,że u mnie to początki owulacji), które trwa ok.4 dni. Ostatni dzień plamienia to u mnie ostatni dzień dni płodnych. Miałam tak całe życie i lekarze ładowali we mnie tabletki hormonalne, bo nie można dwa tyg.plamić.Poza tym twierdzili, że nie zajdę w ciążę przez te zaburzenia. Każdy chciał mi to leczyć, bo tak nie może być. Dopiero samoobserwacja nauczyła mnie tego, że u mnie to plamienie kończące miesiączkę to koniec krwawienia, a potem po dwóch dniach suchych to plamienie owulacyjne jest zupełnie inne i z tamtym nie ma już nic wspólnego. Moją teorię potwierdziła tylko jedna gin.której się trzymam, mimo, że babsztyl okropny jak nie wiem Odpowiedz Link
bugi1990 Re: Ale tu pustka... 07.03.15, 10:07 Ja rowniez staram sie bardzo skrupulatnie siebie obserwowac i mierze temperature ale moje cykle Sa roznej dlugosci, moj sluz jest zawsze bialy, testy owu i inne bajery mi nie wychodza wiec zaczynam od obserwacji USG czy wogole mam owu😃 i to na Sam poczatek Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale tu pustka... 07.03.15, 12:44 Bugi, to najlepszy sposób,choć trochę kosztowny, ale przynajmniej wiesz na pewno, czy pęcherzyk rośnie, pęka itd. U mnie z kolei testy owu wychodziły ciągle dodatnie, np. 5 dni z rzędu, a w ciążę nie zachodziłam... Odpowiedz Link
maniusia333 Re: Ale tu pustka... 07.03.15, 18:34 U mnie przed braniem clo śluz był piękny od 11 do 14 dnia i to był szczyt co z tego jak nigdy mi nie pękał pęcherzyk Graffa po clo susza koszmarna a pęcherzyk 20 mm w różnych dniach cyklu i pęka tylko po pregnylu i aż 2 dawkach z tym że w ostatnim cyklu też nie pękł eh. W czasie płodnych zawsze miałam większą ochotę, po clo cały cykl niskie libido. Odpowiedz Link
annika23 Ale się podłamałam... 07.03.15, 19:28 Właśnie wyszła moja szwagierka, która powiedziała mi, że nasza wspólna bliska znajoma jest w ciąży z bliźniakami i ma termin na październik...Ale mnie ruszyło, chciałam jej powiedzieć, że ja też miałam termin na październik...właśnie miałam Czuję się masakrycznie po prostu. Nie wiem czy ja dam radę zajść jeszcze raz w ciążę... Z jednej strony cieszę się,że nikt nie wie o naszych stratach, bo zawsze mówimy k.12 tygodnia o ciąży, ale czasem to chciałabym całemu światu wykrzyczeć, że ja już mam 5 dzieci, a nie dwoje Ale mi źle, normalnie łzy same się cisną... Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 07.03.15, 19:48 annika wiem jaką lawinę czarnych myśli powodują te "nowiny". Ale Ty jesteś szczęśliwa mamą. Masz dwójkę wspaniałych chłopaków, pewnie małych łobuziaków i myśl zawsze w tych kategoriach. Nie załamuj się, bo tutaj dziewczyny wierzą w Ciebie a ja mam Ciebie za forumowy wzór siły i determinacji trzymaj się!!! Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 07.03.15, 19:50 a ja mam takie pytanie... odnośnie wyników progesteronu. Normy po owu są 26-27 jednostek. A ja badałam 9 dpo i mam ponad 30. To dobrze? Nie bardzo wiem co o tym myśleć. Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale się podłamałam... 08.03.15, 10:12 Carolajna, Ty zawsze wiesz jak mnie wesprzeć Na serio. Wszystko wiem, że mam super chłopaków, ale strata zawsze boli, a zwłaszcza w tego typu okolicznościach jak wczoraj... Co do Twojego progesteronu- to jest świetny wynik. Ja po owulacji mam 6!!!stąd takie historie, mimo silnych dawek leków. hannia- Ty nie czytaj tych moich depresji, uciekaj z dala od moich postów. Ty masz się pozytywnie nastawiać, a ode mnie na kilometr wieje deprechą ostatnio. Choć miło, że mnie przytulasz, a jak się czujesz? Kiedy masz kontrolne usg? Odpowiedz Link
hannia123 Re: Ale się podłamałam... 08.03.15, 11:22 annika przytulam Cię od serca, ja przeżyłam jedno poronienie i męczyłam się z tym bardziej niż sama dopuszczałam, a Ty musiałaś się z tym zmierzyć aż trzy razy... Bardzo Ci współczuję, bo to zdecydowanie o trzy razy za dużo Mój nastrój jest też niski, męczę się psychicznie z jednej strony o dzidziusia, z drugiej, gdy widzę jak mój M. nie ma chwili wytchnienia, bo wszystko na niego spadło w domu, a i w pracy nie ma lekko, do tego przeżywam nagłe wyrwanie z roboty, gdzie mnóstwo dla mnie ważnych spraw zostawiłam totalnie rozgrzebanych. Pozytywne jest, że nie krwawię od wczoraj Wizytę mam 16.03. Odpowiedz Link
hannia123 Re: Ale się podłamałam... 08.03.15, 11:24 carolajna testujesz? Kciuki zaciśnięte Odpowiedz Link
maniusia333 Re: Ale się podłamałam... 08.03.15, 11:53 Annika i ode mnie uściski wiem co czujesz, moja bliska znajoma tez jest w ciąży ma termin na październik i choć ciesze się jej szczęściem strasznie mi smutno że ja niestety nadal w ciąży nie jestem a poronienia przeżyłam dwa. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 08.03.15, 14:44 hannia, dopiero 10 ale nie mam co testować. Jeszcze dzisiaj lub jutro przyjdzie @ cycki bolą że strach się dotknąć, brzuch nabrzmiały i czuje to charakterystyczne rozpierania. Mam jutro wizyte u gin a czuję że z badania nici, ale chociaż wyniki przegadam i się umówię. Cieszę się że nie jestem podłamana mówię tylko trudno. To juz dla mnie postęp. A co do Ciebie, leż i leż... nie przejmuj się mężem, domem i pracą. Tylko dbaj o siebie. Super ze krwawienie ustało. Będzie już z górki Odpowiedz Link
annika23 Re: Ale się podłamałam... 08.03.15, 16:51 Oj jak dobrze Was mieć hannia- cieszę się, że nie krwawisz, na usg pewnie po krwiaku nie będzie śladu Carolajna- kciuki zaciśnięte- to rozpieranie jest też charakterystyczne przy zagnieżdzęniu maniusia- dzięki Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale się podłamałam... 09.03.15, 10:19 annika wiemy wszystkie jak zazdrościmy innym słysząc, że są w ciąży. Ciesz się ze swoich chłopaków skoro ich masz. Wiele z nas nie ma w ogóle dzieciaczka. Ja nawet w biochemiczną nie zaszłam, mimo dobrych wyników. Póki co nie przejmuję się w ogóle. Coś mi się odblokowało. Wczoraj długo z moim rozmawialiśmy. Chyba już dawno nie mieliśmy takiej szczerej rozmowy. Oboje sobie uzmysłowiliśmy, że ostatnio przytulanki były tylko dla zrobienia dziecka, a nie dla nas i przez to zaczęliśmy się oddalać od siebie. Teraz nas wiosna chyba obudziła z tego letargu. Oboje stwierdziliśmy, że jak się uda to dobrze, a jak nie to po prostu trudno. Widać może to jeszcze nie ten moment. Trzeba się po prostu kochać, być ze sobą a nie planować i się zamęczać. Szkoda psychiki i naszego związku. Także Dziewczyny uszy do góry! Idzie wiosna, świeci piękne słoneczko, więc cieszmy się tym co mamy! Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 09.03.15, 10:44 anszelik bardzo mi się podoba Twoje podejście ja mam uszy w górze Mam dzisiaj bardzo dobry humor mimo całego zamieszania w pracy i zbliżającej się @. Wczorajszy dzień bardzo pozytywnie mnie nastroił. Wiosna za oknem i to mi się podoba Odpowiedz Link
stanasia Re: Ale się podłamałam... 09.03.15, 11:54 A ja im bliżej testowania tym bardziej nie mogę się doczekać... Brałam clo 5-9 dzień cyklu, oczywiście beż monitoringu, co jak czytam jest dosyć powszechne... Wg gin. owulacja powinna być w niedzielę 1 marca, testy najwcześniej w sobotę. A nadzieja się rozbudziła bo w piątek i w sobotę zalało mnie na biało, nigdy wcześniej tyle tego nie było... Jakiś biały śluz, ale nie ciągnący, jak mleczko. No i wszechwiedzący internet podpowiedział, że to przy implantacji może tak być, czy kiedy jajeczko przywędruje do macicy... I chciałabym nie myśleć i nie mogę Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 09.03.15, 12:51 stanasia no nakręcona jesteś, teraz tylko myśl pozytywnie a ja trzymam kciuki żeby się udało Odpowiedz Link
bugi1990 Re: Ale się podłamałam... 09.03.15, 19:39 właśnie zrobiłam sobie małą przerwę w płaczu i postanowiłam wam napisać jak tam po dzisiejszym monitoringu. w czwartek mój pęcherzyk miał 17mm i byłam bardzo dobrej myśli cały weekend było przytulanie mój mąż o mnie bardzo dbał i dziś na kolejny monitoring szłam wyluzowana a tu załamka. wszystkie testy obserwacje to o kant stołu rozbić bo owulacji w ogóle nie było , pęcherzyk się wchłonął a na dodatek okazało się że moja macica jest dwudrożna i to na tyle że widać na usg. mój gin. nie pociesza mnie w następnym miesiącu kolejny monitoring ale tylko żeby potwierdzić brak owu. później kontrastem będą sprawdzać co się dzieje w macicy, drożność jajowodów i co z jajnikami więc czeka mnie szpital i do 3-4 miesięcy będę wiedzieć czy uda się coś ze mną zrobić. jestem załamana . nie tego się spodziewałam. żałuję że nie poszłam od razu tylko czekałam bo przecież to za wcześnie. ;-(((((((((((( Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 09.03.15, 22:45 bugi przykro mi strasznie będzie Cię to kosztowało więcej cierpliwości ale dasz rade. Nie załamuj się proszę... zrobisz badania i wszystko się wyjaśni. Ale ten marzec jakiś smutny Odpowiedz Link
katharin Re: Ale się podłamałam... 09.03.15, 19:42 Ja dziś dowiedziałam się ze moja siostra po 5 latach małżeństwa i dwóch próbach in vitro w Poznaniu, zaszła w ciazę za 1 razem w Wawie bardzo się ciesze jej szczęściem i moje nadzieje też odżyły na drugie dziecko kochamy sie teraz codziennie bo nasze dni nadeszły, ale jakoś inaczej patrzę na to wszystko. Chciałabym aby sie udało, kocham wiosnę i liczę na...bociana :p Odpowiedz Link
kgolinska78 Re: Ale się podłamałam... 10.03.15, 11:17 Kicha. W czasie kiedy powinniśmy się starać - walczyliśmy z rotawirusem u nas i u córy. No nic. Może w następnym miesiącu? Odpowiedz Link
oregano29 Re: Ale się podłamałam... 10.03.15, 17:18 hejka. Tak Was czytam i w sumie mieliśmy odpuścić sobie z mężem do maja, no ale poszłam do gin. Przepisała mi clo od 5 dnia cyklu, czyli od wczoraj. Jestem głupia, ale nie wzięłam tego leku. Teraz żałuję. Tłumaczyłam sobie, że bez sensu, bo 2 miesiące temu miałam monitoring i pęcherzyk ładnie pękł. wczoraj na chłdno stwierdziłam, ze po co się truc, skoro mój mąż ni zbadał jeszcze nasienia. Nikt, znając moją przeszłość ginekologiczną, czyli 3 zapalenia przydatków nie wpadł, żeby zbadać drożność jajników. To co, że mam jedno dziecko? Może po prostu nam się pofarciło? Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 10.03.15, 18:54 witaj oregano fajnie że zajrzałaś do Nas. Czyli kiedy testujesz? Próbowaliście? Zapisujesz się? Wczoraj byłam u gin. Powiedziała że piękny progesteron 32,30 miałam w 23 dniu, estradiol wskazuje na dojrzałe pęcherzyki wiec razem z monitoringiem na bank była owu w 13 dniu. Zrobiłam dzisiaj beta hcg jak kazała by zobaczyć czy czasem nie ma biochemicznej. Cóż z tego jak właśnie dostałam plamienie. Bankowo sie @ rozkręci. Nawet nie odebrałam wyniku, szkoda się denerwować, zresztą nie miałam kiedy. Dostałam znowu liste badań i tak bede się bujać. Jak w kwietniu nic nie wyjdzie trzeba będzie pomyśleć nad drożnością jajowodów. Nawet nie jestem bardzo smutna czy rozżalona raczej zniechęcona. Czuje że za dwa czy trzy miesiące tym pieprzne bo nie będę miała siły. Odpowiedz Link
oregano29 Re: Ale się podłamałam... 10.03.15, 19:26 hej carolajna, do owulacji jeszcze jakiś tydzień, ale podchodzę do tego cyklu na luzie. Plany poszły się gonić, żałuję, że nie zaczęliśmy sie starać wcześniej, więc niech się dzieje wola Nieba. Czytam Was codziennie, ale nie zapisuję się, dam zać, jakby co? a za Was wszystkie trzymam kciuki Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 10.03.15, 20:09 oregano powodzenia dawaj znać koniecznie u mnie jednak nowy cykl. @ sie rozkręca. Powodzenia dziewczyny!!! Trzymam paluchy Odpowiedz Link
mamiku1 Re: Ale się podłamałam... 10.03.15, 20:33 Ja sie czuje dokładnie tak samo jak Wy. U mnie 17 dzień cyklu czyli już po owu starać mi sie nie chciało ale mój m dopilnował, zeby jednak sie postarać. Nie chce mi sie płakac, nie jestem wkurzona czuje zniechęcenie i obojętność. Planowałam urodzić przed czerwcem a pewnie nawet nie zdążę zajść w ciąże. Chciałam mieć 3 lata różnicy miedzy dziećmi bedą minimum 4. Ja ze swojej strony zrobiłam wszystko, zeby sie udało oprócz szczegółowych badań, które zrobię za miesiąc, reszta nie zależy ode mnie jeśli z jakiegoś powodu nie mam mieć teraz dziecka to nie bede go miała choćbym stanęła na głowie, na pewno kiedyś bede je miała ale kiedy to i tak już nie ma znaczenia. Odpowiedz Link
mamiku1 Re: Ale się podłamałam... 10.03.15, 20:43 Carolajna86 nie ma jeszcze wątku kwietniowego, wiec wyzwanie dla Ciebie Odpowiedz Link
stanasia Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 08:05 Kiedy byłam u swojej ginekolog, to na koniec nie omieszkała wspomnieć, że często tak jest, że własnie kiedy bardzo się chce... I coś w tym musi być. pierwsza córka przyszła na świat po 4 miesiącach od usunięcia nadżerki. Syn zaplanował się sam... Oh jaka ja wtedy byłam wściekła! Młoda miała półtora roku, własnie wróciłam do pracy. A tu bum! Ciąża! Ale patrząc z perspektywy czasu było to super. Kiedy dojrzeliśmy do trzeciego dziecka, jeszcze wiele razy zmienialiśmy zdanie. jak żuraw i czapla z wiersza kiedy ja już chciałam, mąż się wahał, jak mąż się namyślił ja nie byłam gotowa... A jak teraz chcemy w końcu oboje to nie idzie... A myślałam, że będzie tak hop-siup... Mam ten komfort, że nie spinam się. Mam wspaniałą rodzinę, fajnie byłoby mieć jeszcze maluszka, ale nie za wszelką cenę. Czasem myślę, że to własnie może tu w mojej głowie tkwi przyczyna - pragnę za mało... Właściwie to mogłabym dzisiaj iść na betę. Ale nie wiem czy się zdecyduję. Boję się. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 09:15 założyłam i musiałam wpisać już 29 lat... ehhh. Mam duże nadzieję na ten kwietniowy cykl. Testowanie wypada dokładnie w moje urodziny Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 09:26 stanasia też wszyscy mi mówią, że to blokada psychiczna, że trzeba odpuścić. Ty masz to szczęście że masz rodzinkę. Ja się bardzo długo wahałam. Chciałam by mąż był pewny. Jak się zdecydowaliśmy to tak się nastawiłam... a teraz z każdym cyklem entuzjazm opada Odpowiedz Link
stanasia Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 10:32 Ja wiem, że nie jest łatwo wyluzować i nie da się tak po prostu odpuścić... Ja po tym jak przez prawie 3 lata miałam "dzidzusiowo" w domu powtarzam wszystkim znajomym, by korzystać z czasu kiedy dzieci jeszcze się nie ma, by nie przeleżeć go przed telewizorem. Robić to co się lubi a co dzieci nie ukrywajmy potem często utrudniają - pracować, uprawiać sporty, imprezować, szlajać się po galeriach handlowych. To na pewno odciąga skupienie i uwagę od jednego tematu. Moim zdaniem wskazane jest skorzystać w pewnym momencie z pomocy terapeuty, psychologa, przyjaciela(?)... Wyznaczyć nowy cel, oprócz tego jednego.... Carolajna - może lepiej niech entuzjazm opadnie, wtedy będzie bez spinki... Mnie już np. osobiście zaczyna przeszkadzać ten seks na komendę. Tym bardziej, że dla mnie 3 dni pod rząd to trochę dużo. W poprzednim cyklu kochaliśmy się już tak w cały świat jak nam się chciało, bo miałam dosyć Ja tam specjalnie własnie nie dbam - odżywiam się owszem zdrowo, ale tak było już od dawna. 5 posiłków, chude mięsa, dużo nabiału -maślanki, kefiry, mało słodyczy, warzywa i owoce. Ale piję też sporo kawy i w pierwszej części cyklu nie odmawiam alkoholu - zajdę to będę pościć Wiem, mam łatwiej bo mam już dzieci... Odpowiedz Link
age.ska Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 12:20 Mnie tez lekarz walkowal zebym za bardzo nie chciala bo nic z tego nie bedzie, glowa sie zablokuje i zonk! Ale po tych kilku miesiacach starn widze sama po sobie ze z tylu glowy ciagle mam mysl ze ja dzieci jeszcze nie mam wcale i w ciaze nawet biochemiczna nie udalo mi sie zajsc Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 12:20 Cele to ja założyłam i w dużej mierze zrealizowałam... bo później będą dzieci i zajmę się tym. U mnie wszystko jest zawsze zaplanowane i ułożone. Paradoksalnie zbieraliśmy na większe mieszkanie (i je mamy) bo dzieci... ha śmieszne. Mówiłam sobie ze zdecyduję się jak będę miała odpowiednie warunki. Teraz mam całe życie ułożone pod dzieci których nie mam. Nie wiem jaki cel musiałabym sobie teraz założyć by móc spokojnie funkcjonować przez miesiąc czy dwa. Strasznie się z tym wszystkim czuję Do tego nerwus ze mnie nieprzeciętny i to też mi lekko utrudnia. Chyba muszę się wybrać do psychologa. Może spróbuje mnie jakoś przestawić. Odpowiedz Link
stanasia Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 12:43 może jakaś fajna podróż? Dalej lub bliżej? My w tamtym roku zjechaliśmy Skandynawię w 2 tygodnie - planował to i organizował mój mąż, zajęło sporo czasu by opracować trasę, zplanować noclegi i zwiedzanie, ja zajmowałam się stroną techniczną - jedzenie, leki, pakowanie, namiot, śpiwór itp. Ale można i Polskę ruszyć Znam osobiście parę, która czekała na dziecko 1,5 roku po obronie aplikacji adwokackiej - taki był plan, obrona i dziecko. A tu zonk. Jak zaszli z pierwszym, to z drugim zaciążyli jak tylko o nim pomyśleli A ja właśnie segreguję ciuszki po moich dzieciach. Te gorsze wyrzucam, te lepsze oczywiście odkładam. przecież się przydadzą! Odpowiedz Link
katharin Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 16:06 U mnie dziś 15dc. Cykle mam z ostatnich msc 28-27-26 dni. Wiec przyjęłam 27dc za cykl. Obliczył ze owulacji powinna być w pon i faktycznie śluz był wewnątrz. Z mężem kochaliśmy się codziennie od 8 dc może wreszcie się uda. Od wczoraj czuje silny ból podbrzusza ale taki ze ledwo mogę się schylic czy chodzić. Dzisiaj również będziemy się starać aby zwiększyć szanse. Czy ten ból to może być owulacja ale śluz jest słaby. Nigdy takiego bólu nie miałam. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 17:03 katharin ja byłam ostatni cykl na monitoringu i u mnie akurat jest tak że silny ból jajnika oznacza owulację i przechodzi w ból podbrzusza ale już dzień po owulacji. Ale może akurat u Ciebie to ból owulacyjny. Ciężko stwierdzić jeśli nie jesteś pewna dnia owulacji. Najlepiej iść choć raz na monitoring. U mnie się okazało że się staraliśmy później niż trzeba było Odpowiedz Link
katharin Re: Ale się podłamałam... 11.03.15, 18:26 No właśnie ja tak miałam w poprzedniej ciąży. Monitoring robiłam 5 msc temu. Tak właśnie myślę że już po, wiec teraz tylko musze czekać ale czuję się jak nigdy. Ten ból to mnie powala. Jest tak jakbym miała @. Odpowiedz Link
anszelik Re: Ale się podłamałam... 12.03.15, 10:47 Widze carolajna że nawet cykle mamy zsynchronizowane, nie tylko podobnych facetów. U mnie @ przylazła wczoraj. Wzięłam antyki jak zalecił gin, więc czekają nas 3 miesiące przerwy w staraniach. Wychodzę z założenia, że co ma być to będzie. Nie ma się co spinać, bo po prostu świra dostanę i mnie zamkną na razie dobrze się złożyło, bo mój ma problemy z pracą. Nie dostał pensji za to co przepracował i nie idzie mu, więc go zwolnią na dniach. Najgorzej, że nie mamy za bardzo nic "w zanadrzu" w razie czego. No ale, cóż, takie życie. Nikt nie obiecywał że będzie różowo. Ja jeszcze trochę i zginę w natłoku obowiązków, no ale musimy jakoś przez to przebrnąć... Odpowiedz Link
maniusia333 Re: Ale się podłamałam... 12.03.15, 11:16 Witam piękne Panie. Ja jutro jadę di gina zobaczyć czy wysiedziałam jakieś jajeczko ... jeśli coś będzie w odpowiednim rozmiarze to zaraz zrobimy IUI. Strasznie się denerwuje tą wizytą i łapie doła... Odpowiedz Link
maniusia333 Re: Ale się podłamałam... 12.03.15, 11:24 A zapominałam dodać że skoro staram się o dziewczynkę to aby obniżyć ph łykam sporo suplementów wszystko na czas itd męczy mnie to już ale wieżę że to pomoże w końcu sama znam się trochę na tym a i z naukowcami z Australii współpracuję i oni potwierdzają to badaniami. Jak by któraś chciała dowiedzieć się więcej to z chęcią pomogę. Odpowiedz Link
hannia123 Re: Ale się podłamałam... 12.03.15, 11:28 maniusia a możesz coś więcej napisać o tym obniżaniu ph? Ja już nie mam żadnego wpływu na płeć osóbki, która kilka tygodni temu zagościła u mnie, ale jestem bardzo ciekawa takich rzeczy Odpowiedz Link
maniusia333 Re: Ale się podłamałam... 12.03.15, 18:39 Otóż moi naukowcy sprawdzili że w niskim ph 4-4,5 plemniki z chromosomem męskim tracą szybkość lub ich witki nieruchomieją takie ph jest fizjologiczne w dniach niepłodnych stąd kilka dni przed owulacją odbyty stosunek często skutkuje poczęciem dziewczynki lub dwanaście godzin po owulacji bo wtedy ph w pochwie też spada już. Każdy stosunek podnosi ph a w okolicach owulacji jest ono zasadowe. Aby obniżyć ph trzeba stosować żel zakwaszający brać wic C w dawkach po dwie trzy razy dziennie, magnez w dawce 300mg na dobe Żurawina 10 000mg Wit b-complex , cytrynian wapnia 1200mg. Bardzo często clo czyli clomid clostibergyt itp działają obniżając ph zagęszczają śluz. Co ciekawe nie ma znaczenia czy dziecko jest poczęte naturalnie czy przez IUI bo niskie ph jest też w jajowodach gdzie dochodzi do zapłodnienia. Aby wiedzieć jakie ma się ph trzeba zakupić paski do pomiaru mierzyć przed stosunkiem i na 30 min po, utrzymać należy ph nie większe niż 4,5 do dwóch dni po owulacji. Odpowiedz Link
ari-sha Re: marcowe testowanie 12.03.15, 21:34 Cześć kobietki. Ja również dopisuję się do listy. Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l carolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata edzia.5555............5cs............17,03...........27l kgolinska......... 2cs ................... 19.03 age.ska................8cs.............03.03..........27l bugi1990...............5cs.............?.03.............25l Mamiku..................9CS.............20.03..........33l synek 2,5l Ap.so......................6albo7cs......??.03...........33 lata,dziecko 5l ari-sha....................5cs................28.03............24l, córeczka Odpowiedz Link
kach.a81 Re: marcowe testowanie 13.03.15, 09:48 Witam i ja się do was zapisuje. mam nadzieję, że ten miesiąc okaże się dla wielu z nas szczęśliwym i zielonym Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l carolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata edzia.5555............5cs............17,03...........27l kgolinska......... 2cs ................... 19.03 age.ska................8cs.............03.03..........27l bugi1990...............5cs.............?.03.............25l Mamiku..................9CS.............20.03..........33l synek 2,5l Ap.so......................6albo7cs......??.03...........33 lata,dziecko 5l kach.a81..................20cs............26.03...........33 lata, syn 5 l ari-sha....................5cs................28.03............24l, córeczka Odpowiedz Link
stanasia Re: marcowe testowanie 13.03.15, 12:10 Dopiszę się oficjalnie do listy. Dziś testowałam negatywnie, bo od wczoraj cycki mnie bolą jak w pierwszej ciąży, ale chyba zaczynam mieć urojenia... Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l carolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata edzia.5555............5cs............17,03...........27l kgolinska......... 2cs ................... 19.03 age.ska................8cs.............03.03..........27l bugi1990...............5cs.............?.03.............25l Mamiku..................9CS.............20.03..........33l synek 2,5l Ap.so......................6albo7cs......??.03...........33 lata,dziecko 5l kach.a81..................20cs............26.03...........33 lata, syn 5 l ari-sha....................5cs................28.03............24l, córeczka stanasia..................8cs................15.03...........35l. córka 11, syn 9 Odpowiedz Link
katharin Re: marcowe testowanie 13.03.15, 14:05 Również dopisuję się trzymam za nas wszystkie kciuki! Rossamaglietta......9cs...........1.03...............27l godad ....................1cs ..........02.03 Anszelik.................14cs.........07.03.............26l sunny_flower.........4cs.............07.03...........24l carolajna86..............5cs...........10.03...........28 lat ila87.......................4cs...........14.03.............27l flower.....................3cs............30.03.........synek 3 lata edzia.5555............5cs............17,03...........27l kgolinska......... 2cs ................... 19.03 age.ska................8cs.............03.03..........27l bugi1990...............5cs.............?.03.............25l Mamiku..................9CS.............20.03..........33l synek 2,5l katharin..................4cs..............24.03..........33l synek 2latka Ap.so......................6albo7cs......??.03...........33 lata,dziecko 5l kach.a81..................20cs............26.03...........33 lata, syn 5 l ari-sha....................5cs................28.03............24l, córeczka stanasia..................8cs................15.03...........35l. córka 11, syn 9 Odpowiedz Link
katharin Re: marcowe testowanie 13.03.15, 14:06 Ap.so źle skleiłam przepraszam cię najmocniej Odpowiedz Link
ap.so Re: marcowe testowanie 13.03.15, 14:52 ale co? wszystko się zgadza. Testowanie u mnie we wtorek chyba i jakaś poddenerwowana chodze Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 13.03.15, 15:14 Teraz widzę jaka ja jestem stara przy Was jak na pierwsze dziecko tutaj jeszcze wpisane 28 ale w kwietniu już wybije 29. Ehhh. Chciałam mieć dorosłe, odpowiedzialne macierzyństwo to będę mieć Powodzenia życzę dziewczyny Odpowiedz Link
age.ska Re: marcowe testowanie 13.03.15, 17:42 carolajna nie wazne ile kto ma lat wazne na ile sie czuje takze glowa do gory Ja zawsze chcialam miec 2 dzieci do 30tki ale w tym tempie to "moze" (czytaj oby ) choc jedno sie uda Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 13.03.15, 20:19 ja się czuje na co najmniej 5 mniej i tak też wyglądam wszyscy mi to mówią. Nikt nie traktuje mnie poważnie a w moim zawodzie to niedopuszczalne Miałam założenie że pierwsze do 30 ale teraz widzę że coraz mniej czasu zostało. Age.ska jeszcze masz 3 lata. Spokojnie może się udać Odpowiedz Link
katharin Re: marcowe testowanie 13.03.15, 15:26 Oj wskoczyło prawidłowo, bo wydawało mi się że źle skopiowałam twój wpis w liście. Odpowiedz Link
anetadymek Re: marcowe testowanie 14.03.15, 08:36 Czesc maniusia333..... Ze tez masz odwage na kolejna ciaze, po ostatnich przezyciach w ciazy...lekarz nie boi sie o powtorke z nerkami?? Zycze ci ciazy jeszcze w tym cyklu, widze, ze jestes bardzo zdeterminowana i nastawiona na dziewczynke....a co jezeli zajdziesz i wyjdzie chlopak??? Odpowiedz Link
maniusia333 Re: marcowe testowanie 14.03.15, 10:30 A witam cię Anetko no mam odwagę bo tym razem wyleczyłam się z wszystkiego i dokładnie przebadałam miejmy nadzieję że powtórki nie będzie. Jeśli wyjdzie 3 chłopiec tez dobrze będę szczęśliwą mamusią a jeśli uda jednak dziewczynka będę miała równowagę w rodzinie he he... Myślę jednak że nie będzie łatwo zajść w ciążę bo u mnie mimo leczenia owulacji brak a u męża mega mało żołnierzyków zobaczymy co czas pokaże bo na razie bez spinki puki co mam już dwoje pociech. A ja tobie życzę łatwej końcówki ciąży i bezbolesnego rozwiązania. Odpowiedz Link
anetadymek Re: marcowe testowanie 14.03.15, 13:21 A to fajnie, ze narazie bez wielkiego parcia. A jak dwie poprzednie ciaze, dlugo sie staraliscie? Jal zobaczylam twoj nick, to odrazu przypomnial mi sie nerkowy koszmar, potem wczesniaczek...a wlasnie, jak tam Adas? Odpowiedz Link
maniusia333 Re: marcowe testowanie 14.03.15, 19:11 Wiesz co takie fatalne zdarzenia zapomina się tak jak ból porodowy, a o synków starałam się długo zwłaszcza o Adasia 4 lata. Adaś to okaz zdrowia ma 100cm i 16 kg nie choruje i pięknie się rozwija, nam zawsze zależało na dużej rodzinie oboje z mężem uwielbiamy dzieciaki oby udało się mieć troje o więcej walczyć nie będę. A co u Ciebie jak znosisz ciąże z Oskarkiem i jak się ma córeczka? Odpowiedz Link
edzia.5555 Re: marcowe testowanie 14.03.15, 19:44 czesc dziewczyny praktycznie się nie odzywam ale jakoś czasu brak na wszystko, myślalam że moze tym razem się uda ale niestety @ przyszła obfita bardzo przed terminem . ide zbadać hormony zobaczymy moze tu jest problem. życzę powodzenia Odpowiedz Link
annika23 Re: marcowe testowanie 14.03.15, 20:05 No hej dziewczyny, pomału dochodzę do siebie, już wiem, że tak musiało być i tyle. Byłam w czwartek u mojej gin.jak zwykle zawiało chłodem, ale też profesjonalizmem. Na moje pytanie, czy jestem jeszcze w stanie zajść i donosić szczęśliwie ciążę, odpowiedziała, że nie wie...trzeba zrobić wszystkie badania itd. Zatem w pt oddałam pół litra krwi Zobaczymy co tam wyjdzie...Jestem zdeterminowana i od maja(o ile badania będą ok.) rozpoczynam starania. Wiem jedno, to moja ostatnia próba, jak znowu poronię, to zostaję przy dwójce. A póki co, zaliczyłam fryzjera, zmieniłam auto(mój stary złom już nie chciał odpalać) i planuję zapisać się na studia podyplomowe. W międzyczasie co nam się uda zobaczymy zdziałać. Bugi-trzymam kciuki za ciebie-ważne, że masz wreszcie trafną diagnozę, Hannia- jak tam, nadal polegujesz? Czy już pozwolili ci się spionizować? A wiesz co u mamci? Maniusia- jako mama chłopaków rady nt ph (które sama już wyczytałam gdzieś w necie) od maja wdrażam. Nawet sobie strzeliłam komplet biżuterii z turmalinami na Dzień Kobiet, bo emitują jony ujemne, które przyciągają plemniki X Carolajna- los ci daje prztyczka w nos tak jak i mnie- wiesz jak to jest z tym planowaniem: "Chcesz rozśmieszyć Pana Boga- powiedz mu o swoich planach". Ja też kocham planować i zawsze udaje mi się dążyć do celu, a przed 35 to ja już dawno miałam mieć troje ODCHOWANYCH dzieci... Nadal 3mam kciuki za wszystkie staraczki, do maja jedyne 2 m-ce Odpowiedz Link
anetadymek Re: marcowe testowanie 14.03.15, 22:39 kurcze, kawał chłopa z tego Adasia Ala to kurdupelek wiec: 85cm i 11.8kg ale ona urodziła sie drobna i tak sobie rosnie, prawidłowo-swoim tempem. ta ciaza to nie porównywalna...nadal pracuje, prawie bez komplikacji...fakt, jestem na lekach tych co z Ala: Aspiryna i heparyna, ale tym razem nie powoduja niepprzyjemnych krwawien/plamien (oprocz jednego w 19tyg) Odpowiedz Link
hannia123 Re: marcowe testowanie 15.03.15, 10:57 annika cieszę się, że masz tak rzeczową gin, to bardzo ważne, zwłaszcza gdy nie wszystko idzie tak jak byśmy chcieli. Będę trzymać kciuki i posyłać fluidki za szczęśliwą ciążę ze szczęśliwym terminowym rozwiązaniem Ja poleguję nadal buty mi się już zdrowo zakurzyły, ale wizyta u gina jutro. Denerwuję się jak w żadnej wcześniej ciąży i martwię czy wszystko z bąbelkiem w porządku, ale też mam nadzieję, że po wizycie będę mogła się choć trochę spionizować mamcia odzywa się na forum czasami, kilka dni temu pisała, że też czeka niecierpliwie na usg w 12 tyg Odpowiedz Link
stowtotka Re: marcowe testowanie 20.03.15, 14:57 dziewczyny, potrzebuję waszej rady. Może któraś z was też tak miała. W lutym po rozpoczęciu cyklu postanowiłam postawić na zioła. Kupiłam " na schorzenia kobiece" o.Sroki. Specjalnych nadziei nie miałam, a że lubię pić ziółka to stwierdziłam, że nie zaszkodzą. Zgodnie z moim "brakiem nadziei" lutowy 5 cykl starań minął bez sensacji. W obecnym kontynuowałam picie ziółek. Zauważyłam zmiany w śluzie, oczywiście pozytywne, no i przytulanki były (ale bez zaglądania do kalendarza czyli sprawdzania dnia cyklu). Przedwczoraj nie było plamienia zwiastującego "koniec nadziei" więc wczoraj postanowiłam z rana machnąć sikańca. Po 5 minutach nabrałam nadziei na odmianę losu. Zobaczyłam bladą kreseczkę Dzisiaj @ nie ma, kreseczka wyszła równie blada jak wczoraj ..... i czas na moje pytanie do was. Czy przyczyną bladziutkich kreseczek mogą być te zioła? Dodam, że brzuch mnie boli jak na okres, plamienia nie mam, piersi bez zmian. Co o tym myślicie? Może któraś z was miała po ziołach jakieś zaburzenia hormonalne które dawałyby obraz bladej kreseczki? Odpowiedz Link
stanasia Re: marcowe testowanie 15.03.15, 11:00 No i dupa... test negatywny (28dc, z clo w 5-9), cycki bolą jak w pierwszej ciąży. Wg gin jutro powinna przyjść @, której nadejścia ogóle nie czuję. Wszystko się poprzestawiało przez te leki. Poczekam do tego jutra i chyba przywitam się na kwietniowym wątku. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 15.03.15, 19:35 hej. dziewczyny proszę o pomoc... zrobiłam w 3 dc badania takie wyniki: LH - 6,20 (2,4-12,6) FSH- 8,07 (3,5-12,5) Prolaktyna - 29,4 (3,0-18,6) Mam pytanie odnośnie tego stosunku LH/FSH podobno powinno być 1:1 a ja podzieliłam i wyszło 0,76 ale co to tak naprawdę znaczy? To zły wynik? A ta prolaktyna mnie znowu podłamała. Odstawiłam leki i wraca skos. Nie mam już siły Odpowiedz Link
jelo.nka Re: marcowe testowanie 16.03.15, 10:07 Dzień dobry, kochane, ja Was czytam cały czas ale piszę dopiero 2 raz Staramy się o dzidziusia od ponad roku. I teraz powinnam dostać okres w zeszłym tygodniu, cykle mam ok. 26 dni. A tu nic, sucho, jedynie pobolewa mnie podbrzusze. Staram się nie schizować, ale wczoraj zrobiłam test - negatywny. I mam mętlik w głowie, bo nie chcę sobie robić nadziei ale jednocześnie ją mam, że to ten moment. Chciałam dzisiaj zrobić betę ale jeszcze zaczekam. Eh, trudne to wszystko. Musiałam się wygadać, bo nie chcę na razie o tym nikomu mówić. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 16.03.15, 11:25 witaj jelon.ka idź na bete wszystko Ci się wyjaśni a nie będziesz się stresować. A robiłaś jakieś badania hormonów? Odpowiedz Link
annika23 Jupii:) 16.03.15, 13:31 Dziewczyna jestem zdrowa!!!Wszystkie badania, biochemia, hormony, jonogram, próby wątrobowe i wszystkie inne z pozostałych 4 stron w normie Czyli to ewidentnie potwierdza teorię mojej gin.,że ciąża nie rozwijała się prawidłowo z przyczyn genetycznych- po prostu coś się zadziało, że dziecko przestało się rozwijać. Nie wiem tylko co sądzić o tym tsh, czemu ono w ciąży mi zwariowało, a teraz wynosi 2,09. Carolajna- na moje oko badania są dobre, a dlaczego Ty odstawiłaś leki na prl? Mi kiedy tak prl wariowała lekarz kazał łykać pół tabletki bromergonu do pozytywnego testu ciążowego. Odpowiedz Link
hannia123 Re: Jupii:) 16.03.15, 14:49 annika super, że masz dobre wyniki. A ile miałaś tsh w ciąży? Pytam, bo mi też podskoczyło w ciąży do tego co robiłam w wakacje. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Jupii:) 16.03.15, 19:09 annika super wiadomość nic tylko brać się do roboty co do mnie odstawiłam bromegron jak mi kazała nowa gin ponieważ chciała zobaczyć wyniki bez żadnych leków. Dzwoniłam do niej dzisiaj i powiedziała mi że nadal mam nic nie brać i robić badania. Jej zdaniem ponieważ cykle regularne, owulacja jest potwierdzona usg i progesteron wysoki stwierdziła że mozliwe że ten poziom prolaktyny w moim przypadku wcale nie będzie wpływał na płodność. Nie wiem co o tym myśleć... Odpowiedz Link
jelo.nka Re: marcowe testowanie 16.03.15, 14:00 Tak, robiłam. Progesteron, TP3 i 4, TPO, no i TSH, na które biorę od grudnia euthoryx 25 oraz jod, ponieważ miałam wynik 3,7. Byłam na becie, wynik jutro. Jakbym poszła rano to byłby już dzisiaj. Na razie ból podbrzusza i okresu brak. Jutro będę płakać, albo ze szczęścia albo ze smutku Odpowiedz Link
maniusia333 Re: marcowe testowanie 16.03.15, 17:25 Annika to wspaniałe wieści, dobry wyniki badań to podstawa. A ja radziła bym ci łykać jeszcze acard bo zapobiega mikro zakrzepom i rozrzedza krew przez co zarodek w pierwszych tygodniach jest bardziej odżywiony i mniejsze szanse poronienia ( zanim jeszcze dziecko jest odżywiane przez łożysko to do macicy dopływa więcej krwi i jest większe endo ) Można brać bez obaw podczas starań i ciąży tylko odstawić na czas okresu i krwawień. Odpowiedz Link
mamcia07 Re: marcowe testowanie 16.03.15, 20:59 hej kochane trzymam kciuki za Was, żyjecie jeszcze??? Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 16.03.15, 21:39 hej mamcia jak pięknie ten Twój suwaczek wygląda żyjemy, ja już na kwietniowym wątku, ale jakoś daje rade. Jak się masz? Poopowiadaj nam tutaj coś Odpowiedz Link
bugi1990 Re: marcowe testowanie 16.03.15, 21:57 Annika silna kobieta z ciebie i wiem ze na pewno wam sie uda I trzymam mocno kciuki. Dzis znowu bylam u swojego Gina Bo robilam progesteron I powiedzial mi ze on nie wie co ma o tym myslec Bo wynik mam super a na USG nie bylo owulacji. Jutro umawiam sie na hsg I badamy sie dalej😃 Odpowiedz Link
bugi1990 Re: marcowe testowanie 16.03.15, 22:02 A wogole czy ktoras z was miala badanie hsg ? Jesli tak to napiszcie jak to wygladalo. Z gory dziekuje. Odpowiedz Link
jelo.nka Re: marcowe testowanie 17.03.15, 07:14 Eh, nie śpię od 4.30. Dzisiaj wynik bety, ale zauważyłam jakieś lekkie plamienie wewnątrz, na wkładce na razie nic nie ma. Nie wiem co mam z tym wszystkim zrobić. Jeżeli beta będzie pozytywna, to lecę do mojej endokrynolog. Czemu to wszystko musi być takie trudne! Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 17.03.15, 09:08 hej dziewczyny. Bugi ja dopiero w przyszłym miesiącu mam mieć to hsg. Słyszałam, że to jest wpuszczanie kontrastu w jajowody i robienie zdjęcia rentgenoweskiego by sprawdzić czy jest drożność, przy okazji ocenia się budowę macicy i ogólnie całego narządu rodnego. A miałaś wymaz już robiony. Podobno od tego trzeba zacząć. Ja mam za tydzień. jelo.nka trzymam kciuki Odpowiedz Link
jelo.nka Re: marcowe testowanie 17.03.15, 11:13 No i kicha, wynik bety negatywny, wyczekuję okresu w takim razie. Takie wyczekiwanie jest trudniejsze niż kiedy przychodzi okres Trzymam kciuki za Was, dziewczyny Buziaki Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 17.03.15, 11:34 jelon.ka nic się nie martw. Jak nie tym razem to następnym zapraszam na kwietniowy wątek Odpowiedz Link
anszelik Re: marcowe testowanie 17.03.15, 11:43 Cześć Dziewczyny, ja już na antykach, ale podczytuję i trzymam za Was kciuki. Szczerze mówiąc dobrze się złożyło bo mój M niestety jest w tej chwili bez pracy, może przez te 3 miesiące coś znajdzie i będziemy starać się znowu. Mam nadzieję że wiosna będzie dla Was szczęśliwa i wszystkim się uda doczekać dwóch kresek na teście. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
bugi1990 Re: marcowe testowanie 17.03.15, 12:48 Dopiero będę się umawiąć na badanie więc jeszcze nic nie wiem o wymazie jutro pewnie się dowiem bo dziś mój GIN nie miał czasu mi nic ustalić. carolajna a to się robi w konkretnym dniu cyklu ? Odpowiedz Link
annika23 hannia 17.03.15, 14:09 Hannia- ja w ciązy miałam 4,6, a teraz mam 2,09, oba badania robione w tym samym labie, w ogóle te ciążowe badania były do chrzanu, nawet morfologia wyszła dziwna, zastanawiam się,czy to przez ciążę, czy może jakiś błąd laboratoryjny. Czy ty już jesteś po wizycie u gin.? Odpowiedz Link
hannia123 Re: hannia 17.03.15, 14:49 Mi tsh skoczyło z 2,3 przed ciążą do prawie 2,9 w tej chwili. Ale znalazłam wyniki z drugiej ciąży i 6 lat temu to miałam 1,6 - zapewne te 35 lat swoje też zrobiło. Przyznam, że w tym temacie to jestem totalnie zielona, czy to tsh rośnie w ciąży i w jakim stopniu. Jestem po badaniach, maleństwo ma 21 mm, krwiak się zmniejszył troszkę i teraz ma 18 mm, nadal mam zwolnienie i dostałam te same zalecenia - leżeć i leżeć ile się da. No nic, ważne, że dzidziuś żyje, więc walczę (głównie ze sobą i moim żywiołowym temperamentem ) dalej Odpowiedz Link
mamcia07 Re: hannia 17.03.15, 16:10 hannia będzie dobrze a u mnie ok, przynajmniej na razie, bo czekamy na usg prenatalne (23.03) i wtedy się okaże, rzygam na potęgę (ostatnio załatwiłam pół łazienki) i ogólnie średnio się czuje ale pocieszam się, że takie objawy dobrze rokują...najgorzej, że już mi brzuszek trochę wywaliło a w pracy jeszcze nic nie powiedziałam...czekam do potwierdzenia, że jest ok codziennie zastrzyki i tabletki i jakoś leci... Wam też życzę mega mdłości i brzucha kochane Odpowiedz Link
annika23 Re: hannia 17.03.15, 16:10 To wspaniałe wieści Bardzo się cieszę, byle do 12 tygodnia Ja się chyba mimo wszystko wybiorę do endo z tym pytaniem, bo nie chciałabym mieć podobnej sytuacji z tym tsh w razie kolejnej ciąży. Odpowiedz Link
mamcia07 Re: hannia 17.03.15, 16:18 annika koniecznie leć do endo, ja jestem pod stałą kontrolą, obecnie tsh wyszło 0,27 i kazał dalej brać takie same leki: euthyrox 50 i jodid 150 Odpowiedz Link
carolajna86 Re: hannia 17.03.15, 16:43 hannia jakie maleństwo czad. Próbuje sobie wyobrazić takiego małego człowieczka walcz walcz i leż non stop, tylko się obracaj czasami żeby Ci się odleżyny nie zrobiły Odpowiedz Link
katharin Re: hannia 18.03.15, 16:46 U mnie teraz 22 dc na 27 dc. Mam nocki w pracy i po wyspaniu się od dwóch dni mam mega ból głowy. Na razie żadnych różnic pomiędzy zbliżającą się @ a ciążą nie wyczuwam, mam lekkie zawroty głowy ale to na pewno od bólu głowy. Żeby się teraz udało tak bardzo bym chciała, ale poczekamy zobaczymy jak będzie. Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny! Niech zbliżający się zajączek poprzynosi nam małe zajączki Odpowiedz Link
ania_ska Re: hannia 18.03.15, 18:56 Ześwirować można okres powinien przyjść dokładnie w zeszła środę, ale nie przyszedł. Test w niedziele i dzisiaj negatywny.Zawsze miałam regularne cykle. Nie mam jak zrobić bety bo do pracy wychodzi o 5 i wracam ok 17 zwariuję chyba no to się wyżaliłam... Odpowiedz Link
mamiku1 Re: hannia 19.03.15, 06:52 Ja mialam jutro testowac, ale dzis przylazla @ przynajmniej zaoszczedzilam na tescie ewakuuje sie na kwietniowy watek moze jakis cud sie zdarzy. Trzymam kciuki za pozostale staraczki Odpowiedz Link
natali101 a jednak marzenia się spełniają 19.03.15, 08:55 Czytam Was od lipca 2014, wtedy zaczęliśmy starania z mężem o drugie dziecko.Czasem coś napisałam. Niestety po drodze okazało się, ze mam niedoczynność tarczycy, hiperinsulinonemie. Trafiłam w końcu w lutym do cudownej pani doktor. Dziś rano zobaczyłam dwie kreski. Nie liczyłam na ciąże w tym cyklu. Tym bardziej, że leczenie mam jedno od lutego, drugie od marca. Jestem szczęśliwa, a za razem strasznie się boję. Odpowiedz Link
ap.so Re: a jednak marzenia się spełniają 19.03.15, 12:42 no to wielkie gratulacje strach chyba jest zrozumiały kiedy się wie jak dużo nas teraz czeka będzie dobrze trzymam kciuki! u mnie dzis 29dc. ani piersi nie bolą, ani @ tylko płakałam wczoraj strasznie o każdą pierdołę. Test negatywny, i coś czuję że znów mi się prolaktyna popierdaczyła Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 19.03.15, 15:08 Ap.so nie dziękuję. Wiem co mnie czeka i się boję. Poronienie, drugą ciążę udało się utrzymać. Teraz problemy z zajściem. Czuje się dobrze. Biust mnie nie bolał na @. Jutro wynik beta hcg, będzie jakiś obraz.a może za wcześnie test zrobiłaś? Jak szczęśliwe donoszę, to dzidziuś urodzi się na 11 urodziny córci Odpowiedz Link
stanasia Re: a jednak marzenia się spełniają 19.03.15, 16:44 Gratuluję serdecznie Taka już nasza kobieca natura - trochę się trzeba ucieszyć, a trochę pomartwić na zapas Tak myślałam, że w końcu któraś zaskoczy, bo to by było wbrew statystyce... Odpowiedz Link
stowtotka Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 14:58 dziewczyny, potrzebuję waszej rady. Może któraś z was też tak miała. W lutym po rozpoczęciu cyklu postanowiłam postawić na zioła. Kupiłam " na schorzenia kobiece" o.Sroki. Specjalnych nadziei nie miałam, a że lubię pić ziółka to stwierdziłam, że nie zaszkodzą. Zgodnie z moim "brakiem nadziei" lutowy 5 cykl starań minął bez sensacji. W obecnym kontynuowałam picie ziółek. Zauważyłam zmiany w śluzie, oczywiście pozytywne, no i przytulanki były (ale bez zaglądania do kalendarza czyli sprawdzania dnia cyklu). Przedwczoraj nie było plamienia zwiastującego "koniec nadziei" więc wczoraj postanowiłam z rana machnąć sikańca. Po 5 minutach nabrałam nadziei na odmianę losu. Zobaczyłam bladą kreseczkę smile Dzisiaj @ nie ma, kreseczka wyszła równie blada jak wczoraj ..... i czas na moje pytanie do was. Czy przyczyną bladziutkich kreseczek mogą być te zioła? Dodam, że brzuch mnie boli jak na okres, plamienia nie mam, piersi bez zmian. Co o tym myślicie? Może któraś z was miała po ziołach jakieś zaburzenia hormonalne które dawałyby obraz bladej kreseczki? Odpowiedz Link
hannia123 Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 15:06 stwtototka powtórz test za 2-3 dni, kreseczka powinna być mocniejsza, ale idź zrobić betę to będziesz miała 100%. Musi być wiecej HCG w moczu, a ten podwaja się mniej wiecej co 2 dni z tego co pamiętam. U mnie też na pierwszym teście był bladzioch, który ściemniał po kilku dniach Gratulacje Odpowiedz Link
hannia123 Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 15:07 Miało być "albo idź zrobić betę " Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 16:29 Zrób bera,wtedy masz czarno na białym. Dziś odebrałam i mam 615,46 w poniedziałek zrobię drugi raz. Będę wiedzieć czy przyrost jest prawidłowy. Jestem ze swoją gin w kontakcie. Wizyta dopiero po świętach. Dziewczyny trzymam za Was kciuki Odpowiedz Link
stowtotka Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 17:01 jesteście pewne, że to nie skutek ziół? Zgodnie z waszą radą poszłam na betę a i przy okazji zrobiłam jeszcze mnóstwo dodatkowych badań (chlamydie, cytomegalię, p/c p. kardiolipinie, żelazo, magnez, tsh itd.). Troche ciężko mi uwierzyć w tą ciążę Dam wam znać jak będą wyniki bety a w niedzielę powtórzę test domowy. Trochę poszukałam w necie i gdzieniegdzie są wpisy, że zioła zaszkodziły. Boję się, że może załatwiłam sobie układ hormonalny Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 17:38 Nigdy nie wierzyłam w żadne cudowne ziolka. Mam nadzieję, że wynik beta będzie pozytywny. Już zapomniałam jakie to uczucie zobaczyć dwie kreski na teście. Strasznie korcie powiedzieć córce, ale rozsądek każe poczekać jeszcze Odpowiedz Link
stowtotka Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 17:51 natali101 trzymam kciuki żeby twoja beta ładnie rosła Ja do tej pory też nie wierzyłam, że ziółka mają jakiś wpływ na organizm ale teraz są dwa wyjścia. Albo mi coś zepsuły albo .... nawet boję się pomyśleć żeby nie zapeszyć jakby co Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 18:20 Stowtotka czekam na wieści od Ciebie. Ja już pod opieką gin i wierzę, że będzie dobrze. Odpowiedz Link
stowtotka Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 18:22 Nie, no nie, nie mogę w to uwierzyć Weszłam na stronę Analityka a tam ..... jest wynik ! No i chyba ziółka nie zaszkodziły Wynik bety 247,10mIU/ml ! Udało się! Nie mogę w to uwierzyć hannia123 a myślałam , że się pośpieszyłaś z tymi gratulacjami Odpowiedz Link
stowtotka Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 18:24 natali101 to chyba dołączyłam do ciebie z tym trzymaniem kciuków Odpowiedz Link
hannia123 Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 18:52 stowtotka w takim razie jeszcze raz gratulacje A w temacie ziółek to różne bzdury już czytałam, ale żeby po nich pojawiały się dwie kreski na teście ciążowym to jeszcze nie Odpowiedz Link
stowtotka Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 19:47 dziękuję to teraz tylko oby beta rosła i żeby nie było jak ostatnim razem. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Hmmm... tak się zastanawiam..mąż ma w środę zrobić badanie nasienia...myślicie, że mu powiedzieć? A może niech żyje w błogiej nieświadomości do świąt? Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 20:04 Jak dasz radę trzymać język za zębami, to czekaj do świąt. Mój był w szoku, bo liczył ze dopiero od maja będzie szansa Nawet nie wiedział,ze testuje Odpowiedz Link
stowtotka Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 21:24 Musiał mieć minę wartą uwiecznienia Na razie poczekam na tłustą kreskę u drugą betę a jak zrobi badanie to mu przecież nie zaszkodzi Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 20.03.15, 23:08 Masz rację, niech zrobi badanie - a dlaczego tylko my mamy się badać? Mina warta uwiecznienia Odpowiedz Link
maniusia333 Re: a jednak marzenia się spełniają 21.03.15, 19:02 Dziewczyny wielkie gratulacje!!!!! Jak miło czytać że kolejne babeczki zaciążyły to daje nadzieje że i na mnie przyjdzie pora. Trzymam kciuki by wszystko układało się zdrowo i pomyślnie. Ściskam.... Odpowiedz Link
katharin Re: a jednak marzenia się spełniają 21.03.15, 19:26 U mnie niestety pojawiła się dziś za wcześnie @. Cykl skrócił się do 24 dni nie wiem jaki hormon odpowiada za skrócenie cyklu ale ide na badania bo chce zawalczyc na całego, tym bardziej że już 33 rok mi leci. Przeskakuje na kwiecień i walczę do końca Odpowiedz Link
katharin Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 07:53 Zapytam się przy okazji jaki hormon odpowiada ze nasza cere? Moja od dwóch miesięcy pogarsza sie w zastraszającym tempie, dziś wyglądam jak po ospie, cała w chrostkach na twarzy a od 10 dc ide badac hormony, bo widocznie bez tego ani rusz z druga ciążą. Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 10:45 Katharin u mnie cykle skrocily się do 21 dni. Okazało się, że tarczyca winna. Tsh 3,620 Odpowiedz Link
katharin Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 11:50 Ehh no właśnie az boje sie tych badań i tego co z nich wyjdzie, ale bez tego nie ulecze swoich watpliwości i ciała aby móc zajść w ciążę, więc musze brać sie za siebie. A od badań musze zacząć. Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 12:16 Głowa do góry, zrób badania. Będziesz spokojna i jak coś źle to leczenie rozpoczniesz. U mnie na poczatku lutego diagnoza tarczyca, dostałam lek, na koniec lutego diagnoza hiperinsulinonemia,lek. Owulacja niby była Ale malutki pęcherzyk. Lekarka powiedziała,ze od maja pracujemy nad owulacja, organizm musi się uporać z leczeniem. Po miesiącu leczenia tarczycy cykl już wrócił do 28 dni.Tym większe zdziwienie jak zobaczyłam dwie kreski. A lekarka na wieść o ciąży powiedziała cudownie. W kwietniu idę na wizytę. Odpowiedz Link
sunny_flower Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 12:34 Dziewczyny, gratulacje dla tych, którym się udało U mnie teraz cykl bez starań, wracam do Was w kwietniu Odpowiedz Link
katharin Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 13:09 Natali101 to super!! Moje gratulacje! To właśnie takie dobre wieści napawają człowieka nadzieją dzięki Odpowiedz Link
nataa00 Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 13:39 gratuluje dziewczyna ktorym sie udalo mam nadzieje ze i mi sie uda hihi Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 13:59 Katharina wierzę, że i u Ciebie wszystko się wyjaśni po badaniach. Trzymam kciuki za Was dziewczyny Odpowiedz Link
stowtotka Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 18:06 Dzisiaj powtórzyłam test i dalej Odpowiedz Link
stowtotka Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 18:11 ...jest bladziutki. Jutro powtórzę betę i coś więcej powinno być wiadomo. Wyczytałam, że wynik powinien być o 175% większy. Na razie czuję się trochę chora i mimo wszystko jeszcze odsuwam od siebie radość... Odpowiedz Link
natali101 Re: a jednak marzenia się spełniają 22.03.15, 20:51 Stowtotka daj znać jak wynik. Ja jutro robię drugą betę i dopiero wynik we wtorek Odpowiedz Link
nataa00 Re: a jednak marzenia się spełniają 23.03.15, 14:46 kobitki a czy jak zaszlyscie w ciaze bylo widac na piersiach jasno niebieskie zylki? Odpowiedz Link
netka_26 Pozwólcie, że się przywitam 23.03.15, 17:25 Cześć dziewczyny! Dawno nie zaglądałam na to forum i pewnie wszystkie koleżanki "staraczki" z 2014 są szczęśliwymi matkami. Mi niestety jeszcze się nie udało....tzn nie ze szczęśliwym finałem, mam za sobą poronienie w maju 2014 i dwie ciąże biochemiczne. Doktorek postanowił włączyć leczenie kilkuetapowe. Najpierw skróciliśmy cykle luteiną z 33 do 28 dni. 3 cykle miałam bezowulacyjne, stąd w tym miesiącu po raz pierwszy poddałam się stymulacji CLO, potem zastrzyk z Pregnylu no i w drugiej fazie cyklu znowu luteina. Testuję 27.03, to mój 14 cs. Odpowiedz Link
hannia123 Re: Pozwólcie, że się przywitam 23.03.15, 18:15 nata00 u mnie nie było widać, dopiero po porodzie jak karmiłam Odpowiedz Link
stowtotka Re: Pozwólcie, że się przywitam 23.03.15, 18:35 U mnie nigdy żyłek nie było widać Dzisiejsza beta 667,30 mIU/ml więc urosła chyba tyle ile trzeba Teraz zaczynam się cieszyć i mam nadzieję, że wkrótce i wy do dołączycie do grona zafasolkowanych czego wam z całego serca życzę Natali101 czekam z niecierpliwością na twój jutrzejszy wynik. Odpowiedz Link
natali101 Re: Pozwólcie, że się przywitam 23.03.15, 18:51 Rośnie, to dobra oznaka. Jutro ok 13 będę wiedzieć jak moje beta. Odpowiedz Link
natali101 Re: Pozwólcie, że się przywitam 24.03.15, 13:57 Stowtotka moja beta dziś 3235,5 . W poniedziałek wieczorem mam wizytę, a moja gin na wieść o beta podpisała dzidziuś rośnie - cieszę się. Jak się czujesz? Odpowiedz Link
stowtotka Re: Pozwólcie, że się przywitam 24.03.15, 17:24 Wow !!! Ale duża Gratuluję Natali101 Zadzwoniłam dzisiaj do swojego gin oznajmiając mu radosną nowinę. Mówię mu, że to dopiero 4tyg3dni i wstępnie chciałabym się umówić na za jakieś dwa tygodnie. Na co on mi proponuje termin jutrzejszy ze względu na "moją historię". Cóż, pewnie wie lepiej. A póki co kręci mi się ciągle w głowie i piersi mnie pobolewają. A ja u ciebie ? Odpowiedz Link
natali101 Re: Pozwólcie, że się przywitam 24.03.15, 17:54 Ja zasypiam,do południa nie jestem w stanie funkcjonowac normalnie. Ja w poniedziałek wizyta. Daj znać co Ci powie lekarz. Trochę boli mnie w dole brzucha ale no spa grana Odpowiedz Link
stowtotka Re: Pozwólcie, że się przywitam 24.03.15, 18:06 To już nie wiem co gorsze: wszechogarniająca senność czy wrażenie karuzeli Odpowiedz Link
natali101 Re: Pozwólcie, że się przywitam 24.03.15, 19:21 Senność, mdłości miałam w pierwszej i było okropnie Odpowiedz Link
age.ska Re: Pozwólcie, że się przywitam 25.03.15, 11:27 Dziewczyny przepraszam Was, bardzo ciesze sie ze Wam sie udalo, ze Fasolki rosna ale ciezko sie czyta wasze ostatnie posty po comiesiecznych niepowodzeniach mozecie mnie tu zrypac od gory do dolu ale mam takiego dola ze przek tyle czasu mnie sie ciagle nie udaje Odpowiedz Link
age.ska Re: Pozwólcie, że się przywitam 25.03.15, 14:15 Robilam, jeszcze maż bo tak nam sie poskladalo ze nie mogl do tej pory. Ze mna wszystko ok i z mezem tez mysle ale musimy to potwierdzic a nie wychodzi nam Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: Pozwólcie, że się przywitam 25.03.15, 15:48 długo mnie tutaj nie było.... no i troszkę widzę się pozmieniało. Gratuluje zaciążonym chociaż któś podnosi statystyki kochane! Ja z moim M postanowiliśmy sobie dać czasu. Ciężko nam się już zyło. Poczekamy może do czerwca no i zrobimy kolejne trzy iui a potem laparo i jak nic z tego to składamy papiery o in vitro. Już nie liczę ile to cykli się staramy. Napewno coś koło 37cs. Okres ostatnio poświrował. w zeszłym miesiącu tydz opóźnień i grypisko a teraz... też opóźnienie. od wczoraj chce mi żoładek wyskoczyć. Nocka troszke z głowy no i dzisiejszy dzień nie należy do najlepszy. Niby dziś jest 29 dc. Kurcze nie wiem jak mam sie go spodziewać bo ostatnio dostałam dopiero w 34dc. Co w przeciagu roku mi się nie zdarzyło jednak dwa razy w tym miesiacu kilka lat wstecz okres mi się całkowicie zatrzymał a potem wracał do normy. Poczekamy zobaczymy najwyzej koło soboty zrobie sikańca. Chyba, że mój brzuch nie da mi funkcjonować to pójde na betke. Age.ska. głowa do góry. Na nas też przyjdzie czas. Wiosna idzie trzeba myśleć optymistycznie. My mamy w przyszłym miesiącu 3 rocznice ślubu i tak cały czas czekamy na ten nasz malutki prezencik. A zaczęliśmy się starać już pół roku przed ślubem. Ale się tutaj rozpisałam. Wszystkim starczakom życzę powodzenia! ściskam Was gorąco! Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Pozwólcie, że się przywitam 25.03.15, 19:45 age,ska głowa do góry. tylko wysoko!!! Musisz mocno wierzyć. Wyżal się, wypisz dowoli tutaj ale musisz się trzymać. Staramy sie podobny czas. Wiem co czujesz bo mam to samo co miesiąc. Jestem zmęczona badaniami ale najbardziej bolą wizyty u ginekologa. Siedzę w poczekalni z cała masą szcześliwych kobiet w ciąży. Słyszę za ścianą bicie serduszka na ktg i czuję się strasznie. Ale cóż mogę zrobić. Mogę tylko spróbować podejść do tego z dystansem, choć to bardzo trudne. Także zero doła. Bierz się za siebie. Dzidzia musi mieć silną mamusię trzymaj się!!! Odpowiedz Link
age.ska Re: Pozwólcie, że się przywitam 26.03.15, 09:10 Jejuuu dzieki dziewczyny lepiej mi od razu jak to przeczytalam. Moje 2 testowanie w sobote aleee jakos dalej nie mam wiary, nie czuje sie w ciazy Odpowiedz Link
nataa00 Re: Pozwólcie, że się przywitam 26.03.15, 13:30 aj ja mialam testowac i co @ przylazla mialam juz nadzieje ze moze to inseminacja czy jakos tak ah jaka ja glupia na co liczylam... Odpowiedz Link
hannia123 Re: Pozwólcie, że się przywitam 26.03.15, 17:38 Carolajna ja też tak wczoraj siedziałam w poczekalni gin-położniczej szpitala i również słuchałam ktg (drzwi do sali, gdzie było robione ktg były cały czas otwarte), by potwierdzić, to co wiedziałam, że już na 100% nastąpiło po wieczornej wizycie u mojego gina- potwierdzić brak bicia serduszka u maleństwa przed przyjęciem do szpitala... Masakra... Odpowiedz Link
annika23 Re: Pozwólcie, że się przywitam 26.03.15, 18:38 hannia...tak mi przykro, co się stało? Jestem z Tobą i przytulam... AniołkiIX2005,II2010,II2015 Odpowiedz Link
hannia123 Re: Pozwólcie, że się przywitam 26.03.15, 18:54 annika nie wiadomo do końca... Serduszko przestało bić około tygodnia temu, bo maleństwo nie wiele urosło od wizyty poniedziałkowej (do 22,3 mm). Gin twierdzi, ze krwiak nie miał tutaj wpływu, po prostu maleństwo musiało mieć wady uniemożliwiające mu dalszy rozwój. Duphaston powstrzymywał krwawienie przez kilka dni, aż do środy gdy zaczęłam plamić i dlatego wieczorem pojechałam do gina. Dostałam skierowanie do szpitala, gdzie dwukrotnie potwierdzono diagnozę (łącznie z próbą włączenia dopplera), wczoraj miałam zabieg, a dziś wyszłam do domu. Teraz zbieram się powoli i próbuję ogarnąć psychicznie i fizycznie. Odpowiedz Link
annika23 Re: Pozwólcie, że się przywitam 26.03.15, 19:22 Boże hannia tak mi przykro...dziś jest jakiś straszny dzień, koleżanka z pracy, która tydzień temu po dwóch latach starań dowiedziała się, że jest w ciąży dowiedziała się, że ciąża się nie rozwija i teraz ty...no po prostu dramat. Kurczę, fizycznie się ogarniesz szybko, gorzej z psychiką. Ja nigdy nie zrozumiem czemu takie straty spotykają kobiety, które są świadome macierzyństwa i pragną go bardzo, a w patologii dzieci rodzą się co chwilę... Ja zebrałam się w sobie i spróbujemy jeszcze raz, na wszelki wypadek spotkam się jeszcze z endokrynologiem. Obstawię się lekami i zobaczymy. Zmieniłam swoje nastawienie, nie ujmuję ciąży w swoich planach, zawodowo mam zaplanowane mnóstwo rzeczy do września włącznie. Filipa zapisałam do przedszkola (on ma 3 lata i liczyłam, że go puszczę dopiero od 4 latków, bo będę rok na macierzyńskim, ale wyszło jak wyszło). I tyle, nie wiem jak przeżyję 4 stratę, ale wiem, że muszę spróbować, dla wyrównania sił- troje dzieci na ziemi, troje po drugiej stronie tęczy Jak będziesz potrzebowała wsparcia, to pisz..o ile nadaję się,żeby kogokolwiek wesprzeć. Odpowiedz Link
hannia123 Re: Pozwólcie, że się przywitam 26.03.15, 19:44 annika dzięki Masz rację, że fizycznie da się to ogarnąć, a najgorzej jest z psychiką... W domu jest troszkę lepiej, bo muszę się zająć dziewczynkami i trzymać się jakoś przy nich... tym bardziej, że wiedziały o ciąży przez to moje leżenie i jeden wieczór we wspólnych łzach to dla nich wystarczająco dużo... Odpowiedz Link
annika23 Re: Pozwólcie, że się przywitam 26.03.15, 19:54 Pomyśl tak, być może ciąża źle się rozwijała i dzidziuś byłby chory, a opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem to wyzwanie na całe życie...Masz dwie córki, a ja dwóch synów, więc mamy dla kogo żyć... Odpowiedz Link
wesoladama24 Re: Pozwólcie, że się przywitam 27.03.15, 14:46 Hannia123 ściskam Cię mocno, bardzo mi przykro z tego co musiało się stać. Ale annika23 dobrze tutaj piszę. Gdyby dzidziusiowi miało się coś stać albo miałby cierpieć całe życie to lepiej,że go nie ma. Ja mogę tylko podejrzewać co przeżywasz ale wiesz,że jeśli coś Cie gryzie albo chciałabyś się wygadać to pisz. zawsze coś wspólnie zaradzimy. Trzymaj się i pamiętaj,że masz dla kogo żyć. U mnie nadal brak okresu a dziś 32dc. Czyżby znowu @ się wydłużyła? No zobaczymy. Boję się sikańca zrobić. Jak widzę ciągle tą jedną kreskę można szału dostać. Odpowiedz Link
stowtotka Re: Pozwólcie, że się przywitam 27.03.15, 21:26 Smutno Ja w piątek się dowiem czy bije serduszko. W środę było za wcześnie. I tak bardzo boję się, że nic z tego nie będzie. Mężowi musiałam powiedzieć o kreseczkach bo dostałam nakaz oszczędzania się, duphaston i l4. Jakoś złe przeczucia mam.... Odpowiedz Link
annika23 Re: Pozwólcie, że się przywitam 28.03.15, 11:13 Stowtotka , 5 tydzień to za wcześnie, żeby zobaczyć serduszko, u mojego Filipka w 6 tyg.nie było go widać, pojawiło się w na następnym usg w 8tc, teraz chłopak ma 3 lata Jeśli nie plamisz, nie krwawisz to wszystko będzie db, sprawdzałaś czy beta dobrze przyrasta? Jeśli tak, to teraz odpoczywaj i dbaj o siebie, będzie dobrze Hannia, trzymasz się? Myślę o tobie... Odpowiedz Link
hannia123 Re: Pozwólcie, że się przywitam 28.03.15, 15:05 Annika jakoś się trzymam... Mam psychiczne "górki i doliny". Trzech ginekologów niezależnie stwierdziło to samo, że po prostu maleństwo było tak bardzo obciążone wadami lub chore, że tak musiało się stać. I dzieje się tak podobno w około 30 -40 % przypadków ciąż... Zresztą Tobie akurat nie muszę tego tłumaczyć Jak teraz z perspektywy czasu na to patrzę, to cały czas w tej ciąży się denerwowałam i chyba od początku coś było nie tak... Najpierw ten przyrost bety, jednak za niski, potem bicia serduszka 100, też na dolnej granicy, dwa tygodnie później ponad 180 - znów granica tylko górna, do tego krwiak... Z drugiej strony tak bardzo podobała mi się perspektywa kolejnego dzidziusia, że cały czas myśli mi krążą wokół tego by pomimo lęku spróbować w wakacje jeszcze raz... W ramach robienia "czegokolwiek" umówiłam się na maj do endokrynologa, który ma całkiem sensowne opnie w necie, żeby posprawdzać jeszcze tę tarczycę. Pomaga mi też to, że po prostu muszę zajmować się dziewczynkami. Odpowiedz Link
nataa00 Re: Pozwólcie, że się przywitam 28.03.15, 15:52 hania trzymaj sie mocno a u mnie jakas masakra wczoraj skonczyla sie @ a dzisiaj rano sikalam i czerwono polecialo masakra Odpowiedz Link
annika23 Re: Pozwólcie, że się przywitam 28.03.15, 17:13 To dobrze,że dajesz radę. Ja do endo też planuję iść w następnym m-cu, bo te wyniki tarczycy mi się nie podobają, mimo, że moja gin mówi, że tragedii nie ma, no, ale będąc w ciąży to tsh skoczyło mi ponad normę, więc nie daje mi to spokoju. Ja mam dziś deprechę...umyłam okna na całym parterze...a myślałam, że to mój M. będzie to robił, bo ja będę już w 3 m-cu...zatem też mam góry i doliny jak widać W maju zaczniemy się starać, tyle,że jadę na 5 dniową delegację i coś czuję, że to wypadnie w "te dni" oczywiście... Odpowiedz Link
ap.so Re: Pozwólcie, że się przywitam 29.03.15, 17:52 Haniu przykro mi okropnie Stowtotka daj znać co i jak. U mnie płaczliwie. 39dc, @ brak, test negatywny... Przez ostatnie dni byłam bardzo załatana, ale zauważyłam że jest inaczej niż zwykle. Szyjka zamknięta jak nigdy. Dużo mlecznej wydzieliny. Piersi bolesne. Pomyślałam dziś że zrobię jeszcze jeden test. Ale tylko się załamałam. Potrzebuję kogoś kto poprowadzi mnie za rękę, bo sama nie dam rady walcyć o ciążę Odpowiedz Link
nataa00 Re: Pozwólcie, że się przywitam 29.03.15, 18:15 moze za wczesnie i jeszcze nic nie wykazalo Odpowiedz Link
ap.so Re: Pozwólcie, że się przywitam 29.03.15, 18:40 niestety. Przechodziłam to już w październiku nie dostałam wogole @. Tylko szyjka była jakaś inna Odpowiedz Link
stowtotka Re: Pozwólcie, że się przywitam 30.03.15, 19:14 Trochę nam teraz w wątku rozpogodzę wiosennie nastrój Moja dzisiejsza beta 7,127 czyli rośnie idealnie! Nabrałam optymizmu że może jednak będzie dobrze Przesyłam więc wam wszystkim uściski i brzuszkowe pozytywne wibracje Odpowiedz Link
ari-sha Re: Pozwólcie, że się przywitam 30.03.15, 20:27 Hej dziewczyny. Długo się nie udzielałam, bo odpuściliśmy sobie ten miesiąc z mężem. Prawie się nie kochaliśmy. Nie mierzyłam niczego. I w kwietniu mieliśmy umówioną wizytę u Naprotechnologa. Ale dzisiaj się nieciekawie czułam. Pod wieczór zrobiłam test (30dc, nie wiem kiedy była owulka bo niczego nie obserwowałam w tym cyklu). I oto wynik: pokazywarka.pl/i1mvix/ Nie wiem co o tym myśleć, tym bardziej, że prawie nie było współżycia. Jutro lece na bete Odpowiedz Link
carolajna86 Re: Pozwólcie, że się przywitam 30.03.15, 20:50 ari-sha no jak byk druga krecha chwal się jutro betą stowtotka piękna beta. Gratulacje!!! Odpowiedz Link
stowtotka Re: Pozwólcie, że się przywitam 30.03.15, 21:37 :cmok2: Dziękuję ! W piątek kolejne USG które rozwiąże mój dylemat: czy na Święta być na antybiotyku czy radośnie oznajmić dobra nowinę ari-sha mi też wychodziły takie denerwujące bladziochy Odpowiedz Link
ari-sha Re: Pozwólcie, że się przywitam 31.03.15, 12:59 Dzisiaj już wyszła ładna kreseczka pokazywarka.pl/kw6cm2/ Odpowiedz Link
annika23 Re: Pozwólcie, że się przywitam 31.03.15, 14:29 Arisha-gratulacje stowtotka, a który to tydzień? U mnie z młodszym synem serduszko było dopiero widać w 8 tygodniu, więc jakby co, to się nie stresuj niepotrzebnie. Odpowiedz Link
nataa00 Re: Pozwólcie, że się przywitam 31.03.15, 15:14 super wiadomosci oj jak ja bym chciala w koncu ujrzec takie kreski.... Odpowiedz Link
hannia123 Re: Pozwólcie, że się przywitam 31.03.15, 16:53 Gratulacje dla zafasolkowanych Annika kiedy dostałaś @ po poronieniu? Mam zamiar wrócić znów do pomiaru temperatury i chciałam się Ciebie poradzić,bo zastanawiam się czy czekać do pierwszej @, czy zacząć jak skończę plamić. Odpowiedz Link
annika23 Re: Pozwólcie, że się przywitam 31.03.15, 17:58 Haniu, dokładnie po 28 dniach, nawet miałam wyraźną owulację 11 -12 dni po poronieniu...Temperaturę mierzyłam od razu, ale w tym cyklu zaraz po poronieniu była cały czas podwyższona (ze spadkiem przedowulacyjnym) do 36,8, a normalnie mam 36,65, myślę,że hcg jeszcze wtedy nie spadło. Teraz wszystko wróciło do normy. Odpowiedz Link
tosienka1 Re: marcowe testowanie 31.03.15, 23:36 super Dziewczyny!!! Czyli ten miesiąc kończy się nam szczęsliwym zafasolkowaniem ari-shy i jeszcze kilku innym Paniom rowniez się udało Reszta wcale sie nie martwi, bo przeciez ktos musiał zostac na kwiecie ja się tam nie pcham i z radoscia czekam juz na maj! pozdrawiam i zycze zdrowka przyszlym mamusiom Odpowiedz Link
hannia123 Re: marcowe testowanie 01.04.15, 15:04 Annika dzięki za odpowiedź Ja się trochę czaiłam, ale teraz myślę, że niepotrzebnie. Słyszałam, że po łyżeczkowaniu poziom bety spada szybciej niż przy naturalnym poronieniu i chyba tak jest. Jestem tydzień po zabiegu, a w zasadzie wszelkie fizyczne oznaki ciąży (biust, cera) zniknęły. Mam wrażenie, że jedynie macica jeszcze się nie obkurczyła do końca. Termometr przygotowałam i od jutra zaczynam mierzyć. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 01.04.15, 15:31 dziewczyny potrzebuje waszej pomocy. Dzisiaj mój 23 dc (przy cyklach 28-29) owulacja potwierdzona monitoringiem była 15dc. Gin kazał zrobić dzisiaj bete i progesteron. No i wyszła ujemna. Czy możliwe że to za wcześnie? Trochę się podłamałam, zwłaszcza że moja gin kazała się nastawiać i wierzyć. Mogę mieć jeszcze choć cień nadziei? Odpowiedz Link
hannia123 Re: marcowe testowanie 01.04.15, 16:10 Carolajna nie chcę Cię nakręcać na ciążę, bo wiem ile kosztują te rozczarowania gdy nadciągnie @, ale ja uważam, że jak najbardziej może być za wcześnie. Implantacja może mieć miejsce nawet w 12 dniu po owu, Ty masz dopiero 8 dpo. Ja miałam implantację w ostatniej ciąży 8dpo, a 12 dpo wyszła mi bladziutka kreseczka. Mi by na pewno 8 dpo nie wyszła beta w ostatniej ciąży. Owulacja u mnie była w 14 dc. Odpowiedz Link
carolajna86 Re: marcowe testowanie 01.04.15, 20:24 dzięki hannia. Nie będę się nakręcać ale nadzieje mam, taką cichutką poczekam do @ i zobaczymy. Brzuch mnie boli, jajnik gdzieś tak kłuje dziwnie, ehhh pewnie na @ ale czekam. Odpowiedz Link