mizantropka65 napisała: > Ostatnio zauważam dziwny trend wśród podcasterów i nie tylko, czyli: dwójka syn > ów, chłopców itp > To niestety nie jest dziwny trend, tylko rzeczywistość. Ona się wzięła z tego, że się nie czyta książek, tylko to, co nieczytajace książek randomy
młody/młoda na swoje dzieci; psiapsi; wszelkie: mięsko, kaska, włoski; zaopiekowana. Ostatnio zauważam dziwny trend wśród podcasterów i nie tylko, czyli: dwójka synów, chłopców itp -- ********* *** * *********
DLatego procesy inicjacyjne w plemionach z najrozniejszych stron swiata polegały na tym ze chłopak opuszczał stado i miałs obie sam radzić w dziczy. Albo te lamenty ze kobiety chcą złych chłopców. Nie tyle chcą złych , co chcą tego cąłkowitego zerwania się ich ze spolecznej smyczy.
– początkowo jako popołudniowy wypoczynek uczniów (chłopców) mieszkających w szkołach z internatem pod opieką i przy czynnym udziale nauczycieli – wychowawców (Ustawa Komisji Edukacji Narodowej z 1783 roku), następnie traktowana jako synonim wczasów (Daszyńska-Golińska, 1925) – ewoluowała w kierunku
Otwarta, świeża atmosfera i koleżeństwo, wyrobione przez stałe ogniska, stwarzają najlepszy nastrój wśród chłopców i dają drużynowemu okazję daleko lepszą, niż jakakolwiek inna do ujęcia mocno swoich chłopców i wywarcia na nich osobistego wpływu. Robert Baden-Powell, twórca scoutingu, Wskazówki
wielka, taka bezwarunkowa...Sceny zapadły mi w pamięć, to jak prosi błękitną wróżkę żeby sprawiła, że będzie prawdziwym chłopcem, albo gdy mija 2000 lat jego największym marzeniem dalej jest spędzenia dnia ze swoją mamą i zaśnięcie przy niej
IA- Sztuczna inteligencja, moment jak ten chłopiec po czekaniu tysiaca lat, spędza wreszcze ten długo wyczekiwany jeden dzien ze swoja mamą... :(
Tak, znają się na żeglarskim fachu a w tle snuje się piosenka " Jeszcze się żagiel bieli chłopców którzy odpłynęli".
Można było wtedy zmienić od razu miejsce i przenieść kocyk, jeśli chłopcy czuli się skrępowani. Z drugiej strony, ta Pani też chciała się opalić. Nie prowokowała chłopców ale w moim odczuciu lepiej, gdyby poszła w miejsce, gdzie byli sami dorośli użytkownicy. Żeby uniknąć takich sytuacji. Z jeszcze
dorastających chłopców, w wieku wczesnego nastolęctwa. Mąż to cóż... najwyżej sobie pooglada. Ale synowie, jakies 10 i 12 lat wtedy, no byli dosyć sfrustrowani, tak to określmy. Albowiem w domu nie latamy na golasa, zwyczajowo. A oni byli w wieku wczesnego dojrzewania. I jakos nie czuli "nie ma obowiązku
co najmniej klasa średnia. Mama na pewno nie jest influencerką, ojca widziałam raz w życiu i w sumie to nie wiem, ale jakoś wątpię ;) A druga rodzina z premedytacją czwórka, śmiali się, że próbują zrobić dziewczynkę, a tu sami chłopcy. Oboje rodzice pracują, ona jest nauczycielką, on programistą
polskich. To tak a'propo taboru. Niestety koniec był nader smutny, ponieważ "ideal sięgnął bruku". Tak samo, jak zbrukać pragnie Bogu ducha winnego I. jego dziewczyna. Oskarża go o przeróżne bezeceństwa. Dlaczego I. miałby takie rzeczy robić? Jego nigdy nie ciągnęło do chłopców, czy tym bardziej do dzieci
A jak na ten dziewczęcy sport reagują inni? – Dziewczyny z klasy, które nie interesują się tym, mówią, że fajnie, że robię coś takiego. Chłopcy uważają, że to głupie i że my jesteśmy głupie. Raz tak na nas gadali, że musiałyśmy poprosić o pomoc nauczyciela. Na co dzień nie obchodzi nas, co oni
niezależności, sprawczości. Pozwalają im na bycie szalonymi, silnymi, spontanicznymi, na co przez lata pozwalano tylko chłopcom.
A jak na ten dziewczęcy sport reagują inni? – Dziewczyny z klasy, które nie interesują się tym, mówią, że fajnie, że robię coś takiego. Chłopcy uważają, że to głupie i że my jesteśmy głupie. Raz tak na nas gadali, że musiałyśmy poprosić o pomoc nauczyciela. Na co dzień nie obchodzi nas, co oni
niezależności, sprawczości. Pozwalają im na bycie szalonymi, silnymi, spontanicznymi, na co przez lata pozwalano tylko chłopcom.