Dziewczyny syn (dwulatek) złapał paskudne zapalenie jamy ustnej. Cały język, dziąsła w bąblach, wargi podrażnione, gorączka od soboty dochodząca do 40 stopni :/ Mamy flukonazol do buzi i probiotyk w proszku do smarowania wewnątrz buzi. No i w sobotę jak się choroba wykluwała (bąbli jeszcze nie było) syn mnie jakoś ugryzł w nocy, jest rana na prawym sutku.
Możesz karmić z tej piersi jeśli nie boli za mocno (nie powinno). Co do flukonazolu, to nie zadziała, bo choroba jest wirusowa a nie grzybowa. Fiolet gencjanowy, hascosept albo nic. Jeśli to opryszczkowe to być może warto heviran, a jeśli coxsackie to trzeba po prostu przeczekać i łagodzić.
Witam!!! Mój 21 miesięczny synek ma od 2 dni stan zapalny w buźce!! nie chce nic jeść pije też dużo mniej niż przed chorobą. Smarujemy mu buzię gencjaną, nystatyną i psikamy hasco septem. Mam już dosyć tego że nie potrafię pomóc własnemu dziecku kiedy tak bardzo cierpi. Chce coś zjeść a kiedy...
Moja roczniaczka przechodzi opryszczkowe zapalenie jamy ustnej. Ona w miarę łagodnie, bo ma tylko krostki w buzi, jej tatuś z koszmarną wysoką gorączką od 3 dni. Po sąsiedzku mieszka moja siostra z trójką dzieci, w tym noworodkiem. Na razie się nie kontaktujemy, jak długą kwarantannę zastosować, żeby paskudztwo nie przeszło na jej rodzinę?
moje dziecko przechodzilo to w wieku dwoch lat:my musielismy smarowac na zmiane: nystatyną, wit C ( taki roztwor w ampuilkach) i fioletem....- dzieciak wyglądał jakby non stop jadł borówki. Choroba tez przebiegala w lecie ( pamietam bo z tego powodu musielismy przesunac wczasy) ale do rzeczy ; jednoczesnie był podawany antybiotyk poniewaz nasz pani doktor stwierdzila ze bez tego choroba sama nie przejdzie tymbardizej ze syn bardzo goraczkowal, i nie wiem po czym ale choroba ustąpiła w ciągu jakis 4- 5 dni- wiec podobno szybko jak na zapalenie jamy ustnej.
Wpisujemy się idealnie w objawy: Początkowo dziecko gorączkuje i źle się czuje. Na całej powierzchni błony śluzowej jamy ustnej (języka, policzków, dziąseł, podniebienia i gardła) tworzą się pęcherzyki wypełnione białawym płynem na mocno zaczerwienionym podłożu.
Pocieszę Cie - ta choroba nie ma nawrotów (przynajmniej tak mówili lekarze i u moich dzieci sie to sprawdziło). Tzn. nawroty sa, ale w postaci np. niewielkiej opryszczki, nie zajmuja już całej buzi. Bardzo polecam ssanie lodu, lody, zimne napoje - ja tym karmiłam słaniajacego się z glodu...
współczuje, w tym roku przerabiałam to u dwójki dzieci synowi smarowałam (gaza na palec i do buzi) gencjaną. 4 razy dziennie, aż krew leciała) i po trzech danich mu przeszło. nie miał dni, ze nie jadł- ogólnie nie było aż tak źle. Ale póżniej córka -przeszła okropnie - nie dała sobie...
jest to infekcja wirusowa powodująca zmiany nadżerkowe w jamie ustnej stąd ryzyko nadkażenia bakteryjnego i drodżakowego więc lepiej zabiegi stomatologiczne zostawić na potem. Jeśli chodzi o zaraźliwość to dotyczy ona małych dzieci lub ew dorosłych którzy nie mieli styczności z opryszczką a jest ich w populacji dorosłych kilka procent.
Opryszczkowe zapalenie jamy ustnej jest chorobą wirusową wywołaną przez wirusy z grupy herpes, poza leczeniem objawowym można stosować acyklowir doustnie (o ile dziecko go połknie) i miejscowo (maść) - przyznam, że nie wiem czemu smarujecie wykwity opryszczkowe preparatami przeciwgrzybiczymi.
Naprawdę dorośli posiadają różne niegroźne dla nich samych bakterie, które mogą spowodowac poważne choroby u dziecka. Np.: paciorkowce, gronkowce, grzyby i wiele innych świństw. Ja np robiłam sobie kiedyś wymaz, bo jakoś gardła nie mogłam wyleczyć i jak się okazało miałam tam streptococcus...
Podobno! zapalenie jamy ustnej wywołuje wirus bardzo podobny do ospy. Kiedy w odstępie tygodnia zachorował mój syn, a po nim bliski przyjaciel rodziny, obydwaj brali heviran, zapisany przez 2 różnych lekarzy. Do autorki wątku: obejrzyj dokładnie dłonie i stopy ("podeszwy") dziecka.