Nie zauważyła tego problemu w Polsce, ale mieszkam w Warszawie, gdzie nie ma miejsc parkingowych, więc siłą rzeczy kampery się też nie mieszczą 🤣 Dziwi mnie to co piszesz o Norwegii: zwiedziłam kawałek Norwegii na żaglach i zachwycona byłam infrastrukturą dla kamperów i do biwakowania, właściwie w
zarośnięty, co się da - zdewastowane. Architektura jak na tamte czasy rewolucyjna - nie mam wrażenia, że oparła się próbie czasu, zresztą, budynek można obejrzeć z zewnątrz. W ramach podróży sentymentalnej lepiej wpaść do pobliskiej restauracji Lotos, istniejącej od dziesiątek lat, w której cały czas czuć
Jedna koleżanka pytała o fajne miejsca w Warszawie, to jej znalazłem mój stary wątek, cenzuwr proszę o nieusuwanie 😀
W jeden dzień, ewentualnie w dwa? Taki city break. Da się pobiegać po mieście (Stare miasto, Pałac Kultury) i zwiedzić Łazienki w jeden dzień? Czy lepiej rozdzielić na dwa dni?
Cześć dziewczyny, co warto zwiedzić oprócz starego miasta? Polecicie jakieś restauracje w centrum? Jakieś sushi, może grill.
boggi_dan napisał: > Nie masz zielonego pojęcia co się dzieje w takich małych miasteczkach opanowany > ch przez chuliganów. W latach 90 sporo tego.bylo. Wiem bo związku z moją pracą > zwiedziłem.ich trochę. Tu w Bystrzycy raczej mieszkańcy nie są zmartwieni tym m > łodym
mu rentę do końca życia? Przecież mieszkam w Warszawie, mam transport publiczny (80PLN/mc) i prywatne przewozy osób, jak chcę odpocząć w Międzyzdrojach, to jadę nocnym sypialnym, jak chcę zwiedzić Madryt, to wsiadam w samolot. Stać mnie na to, bo mam oszczędności dzięki braku własnego samochodu. Po
Droga Abrio może wybierz się w Warszawie (bo z tego co tu wypisujesz raczej dalej nie bywasz) w okolice dworca zachodniego lub centralnego w nocy - z pewnością pachnie czystością i nie ma bezdomnych
71tosia napisała: > Okolice dużego dworca kolejowego w jakimkolwiek dużym mieście nigdzie nie są an > i bezpieczne ani ciekawe ani specjalnie czyste No nie wiem, jakoś w Warszawie jest całkiem przyzwoicie...
. Nawet wyłączyła muzykę w samochodzie (The Cure, płyta „Bloodflowers”), by i uszy nacieszyć arkadyjskimi dźwiękami. Z początku nie chciało jej się jechać na wesele Józka, bo Yves, jej aktualny partner, akurat zaproponował wypad do Brukseli. W końcu zrezygnowała z wycieczki, bo już zwiedziła to miasto
Centrum Solidarności polecam bardzo, nie wiem czy otwarte. Z dziećmi jest tam coś jak Centrum Kopetnika w Warszawie też fajne. Można do Gdyni podjechać i na Skwerze Kościuszki zwiedzić statki albo muzeum morskie. Jeszcze jest muzeum Emigracji, nie byłam, ale rodzinka moja chwali. To tak ma szybko
, lubią też sztukę, więc jak im przyjdzie chęć, wybierają się samochodzikiem w podróż, by coś zwiedzić. w hotelach może zwracają na siebie uwagę, bo ubrani są skromniutko, pani nosi siwy warkocz a pan nieokiełznaną brodę. nie patrzą na ceny, wybierają miejsca ustronne i klimatyczne. na co dzień żyją tak