pół kilo od poprzedniej wizyty i że właściwie przekroczył zalecaną dla niego wagę, że powinniśmy go lekko odchudzić, że otyłym kotom grozi kocia cukrzyca... Z tym komunikatem pojechałam do mamy, powiedziałam, że tylko tyle i tyle dziennie. Po 17 dniach odebrałam kota, zważyłam i miał jeszcze pół kilo
Zostaw tego biednego kota i przestań go odwracać ogonem. Tak, to, co tak radośnie opisujesz (wszysyko w domu moje, mogę z tym robić co chce, a reszta może co najwyżej skorzystać jak pozwolę) to jest przemoc ekonomiczna. Kontrola w formie, jaką tu podajesz (nastolatek po lekcjach odpoczywa w łóżku
aguha napisała: > Miałam dwa koty. Niestety, we wrześniu pożegnałam się z moją najukochańszą kote > czką po 2,5-letnim leczeniu cukrzycy. 😢😭🥺 :( Zawsze miałam wrażenie, że koty je > dynie się tolerują, ale spędziły razem 9 lat, więc może ich zażyłość była więks
hodowlanych – podkreślam mam tu na myśli, zwierzęta które były hodowane w celach konsumpcyjno spożywczych: „na mieso”; krowy hodowane w celu pozyskiwania mleka; kury hodowane w celu pozyskiwania jajek. Nie chodzi mi natomiast o psy czy koty czyli tak zwane zwerzeta domowe. Wracjac do tematu zwierzat