przeze mnie prądami selektywnymi. Są to lekarze, którzy sami wraz ze swoimi rodzinami odżywiają się w ten właśnie sposób, dzięki czemu potrafią zrozumieć moją wiedzę i wykorzystać ją w praktyce dla dobra ludzi chorych. „Optymalni", bo tak skrótowo zaczęliśmy nazywać ludzi żywiących się zgodnie z dietą
shmu napisała: > Nie jest obalony w przypadku uczuleń lub wrażliwości. O jakiej wrażliwości mówimy? 🤔 jak noworodek pierdzi, bo matka jadła kapustę? Nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej. Matka może jeść wszystko, oczywiście bądźmy rozsądne, bo któraś zaraz rzuci argument
operacji cycków - zwłaszcza powiększającej ;) To drugie to jednak inwestycja w kobiecość. Bez bicia przyznam jako matka trójki karmiąca dużo dłużej niż gruu, ze jakby mi cycki po 40 siadły to bym je chirurgicznie podniosła i powiększyła bez mrugnięcia okiem.
>Akurat z mlekiem miał racje No jednak nie do końca. Problemem nie było to, że 3l otrzymuje mleko kobiece, tak samo prawdą nie jest, że dla 3 latka „mleko jest jak woda”. Problemem było to, że dziecko nie otrzymywało kalorii z innych źródeł w ilości należnej. Gdyby było karmione nie cyckiem
- Mleko matki jest najlepszym pokarmem dla dziecka, ale tylko do szóstego miesiąca życia. Potem powinno się do diety włączać produkty bogate w białko, tłuszcze, węglowodany. Mleko matki dla 3-latki jest już bezwartościowe, jest jak woda - tłumaczy Tomasz Szatkowski, wojewódzki konsultant ds
taje Re: Matka weganka prawie zagłodziła córkę. 22.12.24, 00:36 Stawiasz sobie chochoły, nic nie pisałam o rozszerzaniu diety. Jest dla mnie jasne z Twoich postów, że o dzieciach masz zerowe pojęcie - podejrzewam, że jesteś bezdzietną emerytowaną polonistką z gromadą (pewnie i dobrze zaopiekowanych
paskudek1 napisała: > Wiesz, myślę że tak poważna dieta eliminacyjna, wynikająca Li i jedynie z ideol > ogii powinna być podejmowana świadomie. A trudno mówić o świadomym wyborze diety u dziecka. Pomyliłaś chyba posty? Dieta wegetariańska nie jest "tak poważną" dietą eliminacyjną
. > > Ale te 'dofinansowania i ulgi' to ułamek kosztów *na dzieci*. > I te pieniądze są dla dzieci, nie dla rodziców. Rodzice mają ze strony państwa > kłopoty i gigantyczne i stale rosnące wymagania i oczekiwania. Chociażby teraz > aresztowanie przez policję rodziców za to że karmili
te pieniądze są dla dzieci, nie dla rodziców. Rodzice mają ze strony państwa kłopoty i gigantyczne i stale rosnące wymagania i oczekiwania. Chociażby teraz aresztowanie przez policję rodziców za to że karmili dziecko dietą owocową - chcieli (we własnym pojęciu) dobrze - ale państwo ich zgnoiło. No
wytycznymi WHO odnośnie do żywienia niemowląt. Obecne zalecenie jest takie, żeby karmić dziecko wyłącznie piersią minimum pół roku, a mleko matki powinno stanowić podstawę diety także w drugim półroczu życia dziecka. Co jest oczywiście niewykonalne, gdyby urlop macierzyński trwal niecałe 4 miesiące, jak