Przydaje się np. kiedy jest potrzeba zrobienia zastrzyku w domu pacjentowi niewychodzącemu. Albo wtedy kiedy trzeba pobrać w domu krew do badań (korzystaliśmy dwa razy w przypadku pacjentki po sepsie, dla której wizyta w przychodni była ryzykowna). To w przypadku pacjentów dorosłych. O dzieciach
specjalizacją ma więcej niż lekarz bez specjalizacji (mogą być w tym samym wieku, specjalizacje pielęgniarek są dużo krótsze i mają dużo mniej wymagań). Po specjalizacji dla obu jest niewiele ponad 1000 zl wiecej dla lekarza. Co to znowu za przekaz dnia dali?
Te "grosze" nieogarnięta szczujo, to: od 7 690,82 zł brutto dla grupy bez specjalizacji (najniższe kwalifikacje) do 10 554,42 zł brutto dla pielęgniarek z tytułem magistra i specjalizacją. Do tego dodaj sobie dodatek stażowy (za wysługę lat), dodatki za pracę w godzinach nocnych (min. 65% stawki
Mam pytanie. O co chodzi ze składkami dla Izby Pielegniarek i Położnych, obowiązującymi od 1.04.2025 ? Dostałyście listy z info czy to jakiś żart ?
Jak ma ważne PWZ to tak. Jak zawiesi to nie. Ale to przecież żadna nowość jest tak od kilkunastu lat co najmniej. Tyle że jest większa składka dla emerytek i tych na macierzyńskich, za to mniejsza dla pracujących.
Ale ze pielęgniarka to niby obecnie jakąś prestiżowa profesja? Mam jedna w rodzinie, nie jest typem intelektualistki. Młoda dziewczyna, jej facet ma tam jakiś niby biznes. Dla przeciwwagi, nie znam żadnej kobiety od siebie z korpo, która zwiazalaby się z hydraulikiem , stolarzem itd.
Ale dziecko urodzone przedwcześnie przebywa w szpitalu, w inkubatorze. I jego problemami zdrowotnymi (trawiennymi czy odpornościowymi) zajmują się przecież lekarze i pielęgniarki, nie rodzice!
Specjaliści nie zajmują się opieką rodzicielską nad dzieckiem, w sumie to ich zakres obowiązków bardzo mało pokrywa się z obowiązkami rodziców, może powiedzmy pielęgniarka nakarmi i zmieni pieluchę.
moni_485 napisała: > Już jest testowany robot-pielęgniarka. I dobrze, bo po ostatnim pobycie w szpit > alu mam bardzo złe zdanie na temat pracowitości tych pań. Robot za to będzie pracowity, że hej. Obstawiam wzrost problemów psychicznych z powodu robotów w szpitalach. No i
Już jest testowany robot-pielęgniarka. I dobrze, bo po ostatnim pobycie w szpitalu mam bardzo złe zdanie na temat pracowitości tych pań.
przygotowani, w maskach, drugi operator z boku czeka. Próbują wkłuć drugi wenflon, w lewą dłoń (na prawej już mam), bo tak mają skonfigurowany stół operacyjny. Próbuje pielęgniarka asystująca, nie udaje się. Przychodzi ordynator, robi kąśliwą bardzo uwagę o ludziach nie pracujących fizycznie i wydelikaconych
No to faktycznie miałaś ubaw. A jest tak, że z wiekiem następuje zwapnienie żył. U mnie nawet niektóre są puste. Trzeba szukac głęboko. Kiedyś trafiłem do szpitala z urazem głowy. Trzeba było wenflon. Podchodziły trzy pielęgniarki i żadna nie dała rady. W końcu położyli mnie bez. Ale skłuli
Jest to wystarczajaca wygoda dla rzesz opiekunek, pielęgniarek i innych ludzi pracujących po 12 godzin na nogach. Jeśli ktoś jest otyły i ma problem z przejściem 200 metrów, to żadne buty tego nie zmienią. Ale możesz się łudzić.
To była salowa w szpitalu, która po chwili była już pielęgniarką. I nie, to nie anna z Wiednia, tylko jakąś nasza, lokalna wariatka.
Dzień dobry, zachęcam Państwa do wypełnienia ankiety potrzebnej do napisania pracy magisterskiej, dotyczącej stresu rodziców noworodków przebywających na OITN. Jestem pielęgniarką pracującą na takim oddziale i dzięki tym badaniom chciałabym lepiej zrozumieć odczucia rodziców. Wyniki badań