Witam dziewczyny Chcialam sie zapytac jak radzicie sobie ze strachem przed kolejna nieudana ciaza Od 4 lat staramy sie z mezem o upragnione dziecko Po dwuch latach prob zaszlam w pierwsza ciaze, ktora skonczyla sie lyzeczkowaniem (podwujnym) To bylo puste jajo plodowe Przy kolejnej ciazy, po roku czasu, widzialam nawet bijace serduszko mojej dzidzi, ale tylko przy pierwszym usg Nastepne usg wykazalo ze moje malenstwo niezyje Znowu lyzeczkowanie Pol roku pozniej pewnego dnia dostalam tak duzego krwawienia ze wyladowalam w szpitalu Wyniki histo wykazaly, ze bylam w kolejnej ciazy Przez caly ten czas dziecko stalo sie wrecz moja obsesja Teraz jestem w 6 tyg Ale zamiast sie cieszyc z tego cudu czekam jak na wyrok na usg za 2 tyg Od paru dni przestaly mnie bolec piersi i brzuch i nie jestem juz tak zmeczona jak na poczatku Moj gino zabespieczyl mnie (tak jak poprzednio) tabletkami i zwolnieniem z pracy Wiem ze nie powinnam ale oczekuje najgorszego Nie potrafie juz wierzyc ze sie uda a moze nie chce sie juz pozytywnie nastawiac zeby nie przezyc kolejnego rozczarowania Kajam sama siebie dlaczego jestem tak negatywna choc dostalam kolejna szanse Po prostu wariuje Jak wy dajecie sobie z tym rade Z jednej strony radosc a z drugiej przerazajaca obawa Dodam ze robilismy z mezem duzo badan ,w tym genetyczne Badania wypadly zadawalajaco
ja przez jakies 6-7 tygodni mialam piersi jak balony, bolace, 1 raz wymiotowalam i raz na tydzien bylo mi niedobrze wieczorem przed pojsciem spac... pozniej wogole nie czulam nudnosci i piersi przestaly bolec... pojzniej sie okazalo dlaczego...ale czytalam bardzo duzo na ten temat i sa kobiety ktore wlasnie nie maja zadnych objawow albo bardzo mininalne a z ciaaza wysztko okej, czyli wychodzi na to ze co kazda kobietka to ma inaczej i nie jestes w stanie przewidziec co i jak...buzka-- Nie powitałeś życia płaczem, Nie pożegnałeś go w śpiewie.
Obiecalam Wam, ze niebawem bedziemy wszystkie w ciazy i bedziemy sobie tu poruszac tematy ciazowe i tak bedzie. To tylko kwestia czasu. A jesli chodzi o bol piersi to u mnie pojawil sie on od momentu gdy zaczelam brac duphaston a wiec wtedy gdy mialam juz pelna swiadomosc swojej ciazy. Po jakims czasie organizm do dupka sie przyzwyczail i piersi przestaly bolec.
czy to ze przestaly bolec mnie piersi to cos zlego? z gory dzieki za porady i pozdrawiam serdecznie!
Nawet uzywalismy gumki, tylko M gdzies w polowie sciagnal.. Noi dokladnie 4 dni po przytul. wieczorkiem zaczely mnie te piersi bolec - i juz nie przestaly. (Ja nawet nie wiem kiedy mam owu, ostatnio cykle nieregularne) Pozniej dostalam antybiotyk wiec juz sie w ogole nie "staralismy". Dlatego ten cykl spisalam na straty.