499 wyników w czasie 21 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Urlop z serii po moim trupie….

Urlop po moim trupie to taki gdzie jestem zapraszana do czyjegoś domu w charakterze gościa i wypada się dostosować do zwyczajów tam panujących. Np. W sierpniu zawitamy na tydzień do teściów, gdzie 90% czasu schodzi na przygotowywaniu jedzenia albo jego spożywaniu. Po tygodniu wyjezdzasz

Re: Dla durniów sentymentalnych płci dowolnej

Nie dalej jak wczoraj wspominałam, jak to na początku lat 90. jechaliśmy na zimowy urlop. Ja w zaawansowanej ciąży, z tyłu blejtramy, makiety, jakieś bagaże i całkiem spory pies. Samochód podarowany przez teścia, czternastoletni pomarańczowy maluch. Kiedy podjeżdżaliśmy pod jakąś górkę, spod maski

Re: No to kto ma ten plecak ewakuacyjny

To nie do końca chodzi o lęki. Zadzwonili do mnie do pracy, że teść zachorował, mąż z synem tam pojechali, więc jako niezmotoryzowana miałam określone okienko czasowe, żeby się spakować. Do pociągu, bo na następny trzeba było czekać pół godziny. I zapomniałam swoich lekarstw. Pomysł, że mam w

Re: Niepotrzebny mąż na starość (wiem że było)

O mojej teściowej mógłby to być tekst. Teść jest nieprawdopodobnie męczący, nie tylko dla niej. Mój mąż po wizycie w domu rodzinnym, powiedział, żebym go uśpiła, jak zrobi się taki, jak ojciec. Więc to nie jest subiektywna opinia małżonki, że z moim teściem jest trudno wytrzymać

Re: Granice opowiedzialności za rodziców seniorów

>Jeżeli on tę opiekunkę znajdzie i poczuje się z nią lepiej, to będzie jego sukces, a ja mogę bić brawo z boku. Nie wiem, czy operowanie kategorią sukcesu (który ma nieuchronną drugą stronę pt. "porażka") jest najlepsze. Bo jeśli teść nie znajdzie opiekunki i pozwoli teściowej powoli zgasnąć

Re: Granice opowiedzialności za rodziców seniorów

nie mąż - syn jest bardziej przyzwyczajony do moich nieobecności (bo to ja ciągle wybywam, tu na jakiś festiwal akwarelowy, tu znowu na sympozjum urban sketchingu, a mąż pracuje w domu i wyjeżdża rzadko, więc jest w pejzażu wewnętrznym syna elementem stałym). Przed wyjazdem jeszcze spromptuję teścia

Błędy-niebłędy

aagnes: '...u nas w domu/miejscowości tak się mówiło: no tak, to rozstrzyga definitywnie...' Lubię to wspomnionko: Onego czasu moja mama dość stanowczo i wielokrotnie prostowała używane przez jej teścia na ogródku naszym przydomowym słowo KROPEK, jakim on nazywał tę znaną przyprawę do

Re: Fauna i flora, czyli fotowątas na upał

berber_rock napisała: > Godzina 21.15 - po calym dniu mam w domu 34. W sypialni, gdzie cały dzień było zamknięte okno jest u mnie 29,9. W salonie jest chyba więcej, ale to dlatego, że nie dało się cały czas trzymać okna zamkniętego. Jest za wilgotno. Ale zrobiłam przeciąg i leci

Re: Dom w Hiszpanii na stare lata a upały

chicarica napisała: W Pol > sce zresztą też już nikt kogo znam poza moimi teściami nie ma kuchenki gazowej. > Co ty opowiadasz? Ja mam gazowa i za żadne skarby nie zmienię płytę. Nienawidzę gotować na płycie. Tylko ogień. > Tío del butano, najważniejsza osoba na dzielni

Re: Dom w Hiszpanii na stare lata a upały

infinitypool napisał(a): > Dziwne jest nazywanie tescia dziadkiem. Z drugiej strony, ona chyba swoja mame > tez nazywa babcia. Moze to dlatego ze ona jest chyba juz pod 90? Ale to nie jest jej teść, oni nie są małżeństwem z jej chłopem, pisała że osobno mieszkają

Re: Wątek na qrwątek - o złej teściowej.

Teściową miałam spoko, największą jej zaletą była odległość, mieszkała daleko. Ale ogólnie dobry człowiek i sporo jej zawdzięczamy- była kimś ważnym w naszym życiu i wspominamy ją z czułością. A z teściem nie mamy kontaktu, tzn. mąż co pewien czas rozmawia z nim przez telefon, lub widzi się raz na

Re: Stracone pokolenie: ani ani

fogito napisała: > W mojej bańce są to częste przypadki. Mój szwagier przeprowadził się do miaste > czka, gdzie teściowie mieszkali jak już potrzebowali więcej pomocy. Sprzedał do > m w Waszyngtonie i kupił dom 10 minut od nich W twojej bańce jest zawsze inaczej i tak jak

Re: Stracone pokolenie: ani ani

W mojej bańce są to częste przypadki. Mój szwagier przeprowadził się do miasteczka, gdzie teściowie mieszkali jak już potrzebowali więcej pomocy. Sprzedał dom w Waszyngtonie i kupił dom 10 minut od nich,

1 2 3 4 5 6