Dodaj do ulubionych

Błędy językowe

24.04.18, 19:57
Zastanawiało mnie, skąd bierze się powszechność popełnianych błędów językowych. Przestaję się powoli dziwić - przy wypłacaniu pieniędzy z bankomatu, na jego ekranie wyświetlił się napis "Czy potrzebujesz potwierdzenie?". A teraz czytam artykuł, gdzie widnieje takie zdanie "Lekarze twierdzą, ze niskim kobietą jest trudniej zrzucić zbędne kilogramy". A może to już nie są błędy, tylko język się zmienia, a ja zwyczajnie nie nadążam za zmianami?
Obserwuj wątek
    • szarsz Re: Błędy językowe 24.04.18, 20:04
      To są błędy. Mnie ostatnio bardzo razi nadużywanie słowa "ilość". A najbardziej razi, gdy moje dzieci przynoszą karteczkę z podsumowaniem "ilość godzin usprawiedliwionych", czy z wczorajszej karty pracy: "zapisz ilość słów". Nosz... Jak się da coś poLICZYĆ, to określa to LICZBA! Liczba godzin, liczba słów. I gdzie jak gdzie, ale w szkole powinni takie rzeczy wiedzieć, prawda?
      • asia_i_p Re: Błędy językowe 24.04.18, 21:03
        To jest tak nagminne, że czasem przestaję walczyć. Co ciekawe, polonistki robią ten błąd częściej od matematyków czy językowców, uczulonych na kwestię zawodowo.
        • szarsz Re: Błędy językowe 24.04.18, 21:12
          > częściej od matematyków

          Coś w tym jest, bo ja z kolei patrzę z punktu widzenia fizyka. I dla mnie to najoczywistsze: ilość podaje się zawsze z jednostką, bo bez niej ilości określić się nie da.
          • sta-fraszka Re: Błędy językowe 24.04.18, 23:33
            Ale to tez chyba nie zawsze jest takie proste dziala. Odleglosci to przeciez liczba metrów/kilometrow. Mozna policzyc liczbe moli, czas to liczba sekund.
            • princy-mincy Re: Błędy językowe 25.04.18, 07:33
              No właśnie jest proste, jak napisane powyżej. Ilość podajesz w jednostkach, czyli godzina czasu lub 2 km.
              Dzieci czy jabłka można policzyć.
              • a.va Re: Błędy językowe 25.04.18, 08:53
                Kilometry też możesz policzyć.
                • princy-mincy Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:56
                  Kilometr jest jednostką odległości, właśnie po to się go używa, by określić dystans.
                  Podobnie jest z wodą- użyjesz jednostki i liczby jednostek, by powiedzieć 2 litry wody a nie- duzo wody.

        • disco-ball Re: Błędy językowe 25.04.18, 07:44
          asia_i_p napisała:

          > To jest tak nagminne, że czasem przestaję walczyć. Co ciekawe, polonistki robią
          > ten błąd częściej od matematyków czy językowców, uczulonych na kwestię zawodow
          > o.
          >
          Prawda! Moja polonistka z podstawówki mówiła "ja umię, ja rozumię" uncertain
          • kk345 Re: Błędy językowe 25.04.18, 15:59
            Dla równowagi: moje matematyczka mówiła "tłOmaczę", dodatkowo akcentując dobitnie to "O"
            • milka_milka Re: Błędy językowe 26.04.18, 23:55
              Bo kiedyś tak wyglądała prawidłowa wymowa tego słowa. TłUmaczyć pojawiło się później.
    • no_easy_way_out Re: Błędy językowe 24.04.18, 20:13
      Jezyk sie zmienia, to pewne.
      Nie jestem znawca, ale powszechny blad (wykazany jednoznacznie przez jezykoznawcow) nieraz z czasem staje sie dopuszczalny, a potem z czasem norma.
      Sam nie wiem czy to dobrze.
      Niektore bledy raza bardziej, niektore mniej, a innych pewnie nie zauwazam - ba, sam nieswiadomie popelniam.

      Pamietam dobrze w szkole jak nauczycielka grzmiala, ze slowa zapozyczone takie jak radio, wideo, kakao -nie odmienia sie.

      I choc jesli ktos mowi, ze "napil sie kakaa" - bardziej brzmi nieprawidlowo niz "sluchamy radia", ktore to juz chyba nie razi nikogo i - przypuszczam - jest uzywane nagminnie.

      albo:
      juz na studiach zwrocil uwage jeden dr, ze koszt jest wysoki albo niski. Podbnie jak cena, wydatek czy przychod. Cena, wydatek czy przychod nie moze byc "drogi", badz "tani".
      A jednak jeden z supermarketow wprowadzil haslo "tanim kosztem" i zauwazyl, ze ludzie zaczeli uzywac tego nieprawidlowego jezykowo okreslenia, choc jeszcze parre lat temu tego nie robili.
      Minelo nascie lat, i "tanim kosztem" tak spowszednialo, ze gdyby nie to, ze pamietam jak ow facet na studiach o tym mowil - pewnie juz nie zwracalbym na to uwagi.
      • miss_fahrenheit Re: Błędy językowe 24.04.18, 20:57
        no_easy_way_out napisał:

        > "sluchamy radia", ktore to juz chyba nie razi nikogo i - przypuszczam - jest
        > uzywane nagminnie.

        Wyraz "radio" odmienia się, jeśli oprzeć się na wiedzy językoznawców, już od kilkudziesięciu lat. Niemniej to jest właśnie doskonały przykład na to, jak ewoluuje język. Być może owo użycie biernika z mojego pierwszego przykładu powoli zacznie wypierać prawidłowy (jeszcze) dopełniacz.
      • heca7 Re: Błędy językowe 25.04.18, 07:28
        Akurat radio całkiem fajnie się odmienia. Kakao ma wg mnie za dużo samogłosek wink
        • heca7 Re: Błędy językowe 25.04.18, 07:29
          Tzn tyle samo co radio ale przy odmianie mam wrażenie, że pokazuję język u lekarza- aooo, aaaeeeemmmm....
        • no_easy_way_out Re: Błędy językowe 25.04.18, 08:42
          >Akurat radio całkiem fajnie się odmienia. Kakao ma wg mnie za dużo samogłosek wink

          Kakao masz 3, radio masz "slyszalne" dwie.
          W sensie gdyby radio sie pisalo "radjo" - tak samo by sie wymawialo. Mniej trzeba wykrecac gardlo i jezyk przy wymowie smile
      • a.va Re: Błędy językowe 25.04.18, 08:59
        "Tanim kosztem" to wyrażenie potoczne, ale jak najbardziej poprawne.
        Radio już od bardzo dawna się odmienia.
        • no_easy_way_out Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:33
          No tak. Ale wlasnie o tym mowimy, ze jezyk sie zmienia. To co teraz jest ok, kiedys nie- a niektore rzadziej stosowane formy do teraz sprawiaja klopot.
          Nawet co do wyrazu "radio". Jak odmienisz?
          Nie mam tego jednego radia - brzmi ok.
          Nie mam tych kilku ....... - no? co Ci przychodzi na mysl?

          Znalezione z netu w temacie:

          "Prof. Jan Miodek: Jeśli idzie o radio i studio, od samego początku nie było żadnych przeciwwskazań by te formy odmieniać. One tylko były nieoswojone z polszczyzną, tak jak nieoswojone było kino. Jeszcze Witkacy donosił żonie, że był w kino, że siedział w kino (były to lata '20 XX wieku). Oczywiście dzisiaj jesteśmy w kinie, temu kinu się przyglądamy. Radio, studio – najdłużej nie odmieniano tych rzeczowników w szóstym przypadku. Jeszcze dziś wiele ludzi powie: byłem w studio, wysłuchałem czegoś w radio, chociaż oczywiście postacie w studiu i w radiu są już poprawne, mają status normy i zawsze powtarzam: nie można tu żadnych przeciwwskazań naturalnym procesom adaptacyjnym stawiać. Natomiast kakao – zgodnie ze słownikiem muszę powiedzieć: jest to forma nieodmienna, ale nie ma żadnego przestępstwa systemowego, jeśli ktoś w mowie potocznej powie, że nie lubi kakaa i zachwyca się niedzielnym czy każdego ranka pitym kakaem, natomiast przestępstwo gramatyczne ( i tu kłaniam się wyczuciu korespondenta) zaczyna się w szóstym przypadku. Jeśli by ktoś powiedział, że na przykład znalazł kożuch w kakale, to to jest nonsens morfonologiczny, dlatego że w pierwszym przypadku ten rzeczownik nie brzmi kakało, tak jak wahadło (o wahadle rozmawiamy), natomiast to jest kakao i w szóstym przypadku i w najoficjalniejszym tekście, i w rozmowie z tatą, mamą, żoną, córką, mężem musi być to rzeczownik nieodmieniony…"

          Co do "taniego kosztu". Latwo mozna zobaczyc, ze to cos wzglednie nowego. Odpalamy wyobraznie i wybieramy sie do mechanika z popsutym autem. Liczymy, ze naprawa odbedzie sie "tanim kosztem" . On sprawdza cos i nagle lapie sie za glowe. Widac, ze cos powazniejszego. I mowi "Obawiam sie, ze to tanie nie bedzie. Trzeba sie liczyc z ............. kosztami/wydatkami".
          Co Ci bardziej pasuje? "wiekszymi", "sporymi", czy "drogimi" ?
          • heca7 Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:52
            Nie ma kilku... radioodbiorników wink big_grin
          • a.va Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:05
            "Radiów". Tak, brzmi sztucznie, ale to wyłącznie przez nieosłuchanie. "Mediów" już tak nie razi, prawda? Zawsze można użyć zamiennika: rozgłośni radiowych albo, jak pisze Heca, radioodbiorników smile.
    • 89mumin Re: Błędy językowe 24.04.18, 21:10
      Mnie najbardziej denerwują błędy w rodzajach typu półtorej roku, półtora godziny, ten pomarańcz (owoc) itd. Chyba przez to, że te błędy stają się tak powszechne, że mało kto rozumie dlaczego są błędami. Niestety wydaje mi się, że w tym zakresie język może się niedługo zmienić.
      A teraz obok tematu, bo bardzo mnie to zainteresowało - dlaczego niskim kobietom jest trudniej zrzucić zbędne kilogramy?
      • no_easy_way_out Re: Błędy językowe 24.04.18, 21:21
        >A teraz obok tematu, bo bardzo mnie to zainteresowało - dlaczego niskim kobietom jest trudniej zrzucić zbędne kilogramy?

        Czytalem to dzis, tak na predce troche.
        Jak dla mnie sprowadzalo sie to do tego, ze po prostu zra za duzo - ale tak zaowalowane, zeby brzmialo, ze chodzi o cos innego.
        Pamietam, ze bylo, ze wyzsze kobiety latwiej spalaja jakas tam ilosc (tzn. liczbe.. smile ) kalorii, zdaje sie 1,750. A mniejsze, jako ze sa mniejsze - nie spalaja tyle.
        No tyle ze jak tak, to one tez po prostu mniej potrzebuja.
        Czyli - z tego co ja wyczytalem - jesli wysoka kobieta potrzebuje energii 1750 kalorii (dajmy na to - nie pamietam dokladnie) do codziennego zwyklego funkcjonowania - to jesli tyle wlasnie je, to jest ok.
        Natomiast nizsza kobieta nie spali 1,750 kalorii w ciagu dnia, tylko troche mniej. Wiec jesli wsunie w siebie te 1,750, no to wsuwa za duzo.

        To byla moja interpretacja, chico przedstawione to bylo tak jakos do gory nogami. Dziwne to bylo wiec machnalem reka.
        • no_easy_way_out Re: Błędy językowe 24.04.18, 21:24
          O - znalazlem. Sama zinterpretuj to sobie.

          "Niektóre kobiety narzekają, że mimo większych wyrzeczeń, zrzucają wagę dużo wolniej i z większym trudem niż ich koleżanki. Jak się okazuje sekret tkwi w wzroście. Niższe kobiety tyją szybciej, jednak znacznie wolniej chudną.

          Przeciętna kobieta ma podstawową przemianę materii na poziomie 1400 kcali dziennie. Miewam pacjentki, które mają po 150 cm wzrostu i PPM o wartości 1200 kcali oraz takie o wzroście 180 cm, których przeciętna przemiana materii wynosi 1750 - cytuje dra Craiga Primacka serwis Prima, portal o2.pl.
          Dlaczego tak się dzieje?
          Niższe kobiety mają mniejsze zapotrzebowanie na kalorie. Mniejszy organizm potrzebuje mniej energii do działania, dlatego też mniej spala. 

          Dużą role w odchudzaniu odgrywa też masa mięśniowa. Niskie osoby mają jej mniej, spalają zatem mniej kalorii, dlatego potrzebują więcej ruchu, aby pozbyć się takiej samej liczby kilogramów, co ich wyżsi znajomi. "

          Więcej: buzz.gazeta.pl/buzz/7,156947,23314818,niskie-kobiety-szybciej-tyja-i-trudniej-im-schudnac-wiemy-dlaczego.html
          • 89mumin Re: Błędy językowe 24.04.18, 22:16
            Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że tematy żywieniowe są dla mnie zbyt skomplikowane. Przy wzroście 180 cm spala się tylko 1750 kcal? Rany Julek! To ja przez ostatni tydzień nagromadziłam strasznie dużo niespalonych kalorii w organizmie!

            A wracając do błędów - nie powinno tam być "wE wzroście" zamiast "w wzroście"?
            • no_easy_way_out Re: Błędy językowe 24.04.18, 22:31
              Wiesz co, tam jest cos o "podstawowej" przemianie materii. Moze podstawowa = minimalna? a nie srednia?

              No jak dla mnie, to tam jest po prostu napisane, ze jesli czlowiek jest wiekszy, to jesli zjada X kalorii, i tyle zuzywa, no to ani nie grubnie, ani nie chudnie.
              Jesli natomiast drugi czlowiek jest mniejszy, to jesli tez jada X kalorii, to bedzie grubnal - bo nie zuzywa tyle samo kalorii tak o. Zeby zuzyc tyle samo kalorii, musi wiecej wychodzic/wybiegac / wyskakac. No i ze musi wiecej sie napocic, to ma trudniej.
              Ale mozna to obrocic i powiedziec, ze po prostu powinien jesc mniej.

              A co do przecietnego zapotrzebowania na kalorie, to u kobiety o ile wiem to jest jakos odrobine powyzej 2000, a u faceta cos 2,500. Ale to przecietnie.
              Jesli zaczynasz dzien godzine z Chodakowska, biegniesz do pracy przez pol miasta a wieczorem zakanaczasz dzien silownia - nie jestes przecietna smile
              • 89mumin Re: Błędy językowe 24.04.18, 22:41
                Czyli konkluzja jest taka, że jak kobieta niska je tyle samo co wysoka, to musi się więcej ruszać, żeby nie utyć. To ma sens, ale czy z tego wynika, ze niskim kobietom jest trudniej schudnąć? Chyba nie.

                Ja to jestem nieprzeciętna, ale w zupełnie inny sposób wink
            • ira_08 Re: Błędy językowe 24.04.18, 22:48
              PODSTAWOWA przemiana materii - czyli to, co potrzebne do przeżycia i podtrzymania funkcji życiowych organizmu.
      • piernicola Re: Błędy językowe 24.04.18, 21:36
        dlaczego niskim kobieto
        > m jest trudniej zrzucić zbędne kilogramy?

        Bo niską nie tylko łatwiej ubrać, ale i łatwiej wyżywićwink
        • roks30 Re: Błędy językowe 24.04.18, 21:52
          Co powiecie na to, że nauczyciel mówi trzymiom, umiom, jeste i pote 😀. Masakra, nie da się tego słuchać.
          • annpierle Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:24
            O ile wydaje mi się, że rozumiem dwa pierwsze czasowniki, o tyle nie wiem, co znaczy "jeste" i "pote"?
            • piernicola Re: Błędy językowe 25.04.18, 12:21
              "Jeste" i "pote" to "jestem" i "potem", wymawiane tak przez kogoś, kto ma w zwyczaju mówić "szłem z jednom takom paniom", ale ktoś mu powiedział, że na końcu nie wymawia się tego "m", bo to wiocha. Więc od teraz mówi "jeste hojny i daje kobietą".
              • annpierle Re: Błędy językowe 25.04.18, 14:07
                Aa! Dziekuje za tlumaczenie !
    • aaa-aaa-pl Re: Błędy językowe 24.04.18, 21:56
      Rozumisz - wrrrr...
    • kolibeer2 Re: Błędy językowe 24.04.18, 22:36
      zabrzmiało prawie, ja współczuję twoim dziecią tongue_out, nie wiem skąd się takie błędy biorą, aż mam ochotę krzyczeć -om, om, om!
      • danaide Re: Błędy językowe 24.04.18, 22:54
        pismak/pismaczka przedawkował/a ematkem
    • ira_08 Re: Błędy językowe 24.04.18, 22:54
      Skąd? Z niechlujstwa, niedouczenia, złych wzorców. Często za błędy językowe ludzie uznają regionalizmy, które błędami nie są. I owszem, istnieje coś takiego jak uzus, ale to nie znaczy, że błąd nagle przestaje być błędem sam z siebie.

      Mam wrażenie, że ludzie mają ostatnio problem z odmianą przez przypadki.
    • vessss Re: Błędy językowe 24.04.18, 23:00
      Chyba częściowo brak ostracyzmu społecznego sprawia, że ludziom po prostu 'wisi' czy popełniają błędy czy nie i nawet nie raczą zapamiętać. Klasyczne: a co Ty, polonistka, hehe i oburzenie jak to tak można zwracać uwagę. Do tego nieczytanie czegokolwiek oprócz newsów z błędami i forów z jeszcze większymi błędami..
      Od lat do pasji doprowadza mnie "torta" i bliska osoba popełniająca kwiatki typu "zrobiłam naleśników, kup ziemniaków"- dobrze wie, że mówi źle i to chyba ośli upór.
      • mikk25 Re: Błędy językowe 24.04.18, 23:25
        Właśnie na Onecie tytuł wisi:
        "Emmanuela Macron rozpoczął wizytę w Stanach Zjednoczonych"
      • catroux Re: Błędy językowe 24.04.18, 23:45
        Zrobić naleśników i kup ziemniaków bym się nie czepiała. Wg mnie w uzusie jest OK, tak samo jak 'nalej mi herbaty' i 'dołóż ciasta' - dopełniacz wskazuje, że chodzi o jakąś bliżej nieokreśloną ilość/trochę.
      • princy-mincy Re: Błędy językowe 25.04.18, 07:29
        vessss napisała:

        > Od lat do pasji doprowadza mnie "torta" i bliska osoba popełniająca kwiatki typ
        > u "zrobiłam naleśników, kup ziemniaków"- dobrze wie, że mówi źle i to chyba ośl
        > i upór.

        Oj znam taką, to moja teściowa i mówi tak bo jej się chyba wydaje, że to takie fajne- mi się podobuje, usmazyłam dzieciom naleśników czy mężu, obierz ziemniaków na obiad.
        I mówi tak przy uczących się mówić dzieciach. Ale ostatnio córka ją pare razy poprawiła, że tak się nie mówi.

        Mnie dobija stosowanie wymiennie ilość/ liczba, gdzie jedziesz zamiast dokąd (ale to już chyba niestety nie do wywalczenia) oraz używanie słowa cyfra zamiast słowa liczba.
      • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 08:31
        Chyba częściowo brak ostracyzmu społecznego

        absurd osiaga szczyty

        oburzenie jak to tak można zwracać uwagę.

        zwracanie uwagi innym na bledy jezykowe czy gramatyczne jest chamstwem.
        Na forum niektorzy robia to nagminnie, czesto to jedyny komentarz jaki pozostawiaja. Oczywiscie w internecie sa bardziej 'odwazni' niz w bezposredniej rozmowie z osoba w rzeczywistym swiecie ale pewnie i tacy bywaja. Swiadczy to tylko o braku kultury, a to jest gorsze od robienia bledow jezykowych.
        • vessss Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:33
          Mam inne zdanie na ten temat, Ty oczywiście masz prawo do swojego, nie moja sprawa. Nikt nie mówi o publicznym zwracaniu uwagi czy poniżaniu kogoś; do tego kwestia poziomu znajomości czy bliskości z daną osobą, obcemu człowiekowi uwagi nie zwrócę, bliższemu tak i liczę na wzajemność (tak, też popełniam błędy). Net to inna sprawa, są słowniki i korekta, niestosowanie ich przez kogoś niedouczonego to już olewanie rozmówców i efekt niezwracania uwagi, bo "to nieładnie", czasem czytać się nie da, jak inny język.
          • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:46
            Widac niektorzy uznaja ze w internecie mozna sobie na wiecej pozwolic niz w realu, tu oczywiscie nie trzeba byc kultuaralnym i mozna spelniac swoja misje jezykowa do woli.
            • sumire Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:53
              Czyli mówisz, że ci, którzy w internecie zwracali uwagę posłance na Sejm RP, że nie mówi się "wziąść", byli niekulturalni?...
              • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:11
                Owszem, byli. Powinni byli ograniczyc sie do merytorycznych uwag dotyczacych konkretnych kwestii.
                • sumire Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:28
                  To jest merytoryczna kwestia. Parlamentarzysta, który nie tylko popełnia błędy w języku ojczystym, ale jeszcze bezczelnie ich broni, to jak najbardziej merytoryczna kwestia.

                  Teraz mi się przypomniało - to ty broniłaś mojej polonistki, która była na bakier z polszczyzną big_grin
                  • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 12:17
                    Ja tu widze przesade. To jak ten kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem...
                    Czepianie sie rzeczy, ktore maja znikome znaczenie, brak kultury. I to byloby na tyle
    • tmk123 Re: Błędy językowe 24.04.18, 23:48
      miss_fahrenheit napisała:

      > Zastanawiało mnie, skąd bierze się powszechność popełnianych błędów językowych.

      Przez ksero, a obecnie przez internet i drukarki. Jeszcze ze 30 lat temu można było przeczytać mniej lub bardziej oficjalną książkę (przy której pracowali korektorzy, a i autor raczej błędów nie robił), albo list od cioci Zosi. Wykształcenie kładło nacisk na prawidłowe posługiwanie się językiem. Patrz zasady starej matury.
      Teksty umieszczane przez pseudodziennikarzy na portalach, nie dostały by oceny =3 nawet jako notataka, za błędy ortograficzne, interpunkcyjne i gramatyczne. O tak zwanym stylu nie wspomnę.
      • nickbezznaczenia Re: Błędy językowe 25.04.18, 06:28
        dostałyby
      • butch_cassidy Re: Błędy językowe 25.04.18, 07:12
        Błąd typu -ą / -om w l.mn. widziałam ostatnio w książce... Korekta bywa najwyraźniej tak samo niedbała, jak piszący...
        • z_lasu Re: Błędy językowe 25.04.18, 08:30
          Korekta jest automatyczna. Jeśli słowo istnieje, to go nie wychwyci.
          • catroux Re: Błędy językowe 25.04.18, 08:36
            Korekta NIE jest automatyczna. Wykonuje ją korektor, który otrzymuje za to wynagrodzenie. A jeśli wydawnictwo obcina na korekcie, to książkę czyta jeszcze wcześniej redaktor.
            • a.va Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:04
              Który też często bywa niedouczony.
              • catroux Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:11
                Nie powinien być niedouczony aż tak, żeby nie wiedzieć, jak się tworzy l. mn. od podstawowych rzeczowników.
                Stan faktyczny widać w książkach - ja natomiast chciałam zadać kłam twierdzeniu, że korekty dokonuje automatyczny spell check.
                • a.va Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:21
                  Tak, zrozumiałam, że prostujesz korektę automatyczną, tylko chciałam dopowiedzieć, że redaktorzy też są różni. Jeśli wydawnictwo płaci grosze, to dobry redaktor ani dobry korektor nie weźmie takiej roboty, tylko osoba z łapanki, która nie potrafi tego robić. Więc tak naprawdę pretensje o poziom językowy można mieć tylko do wydawców - czy to wydawców książek, czy portali internetowych, to bez różnicy. Jak się ludziom nie płaci, to się ma błędy językowe i kaszanę zamiast dobrej publikacji.
    • cauliflowerpl Re: Błędy językowe 25.04.18, 08:03
      No coz, zyjemy w czasach, gdy zwrocenie komus uwagi na ortografie jest politycznie niepoprawne "bo przeciez to moze dyslektyk", to skutki sa jakie sa...
      • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 08:33
        zwracanie komus uwagi ze popelnil blad jezykowy jest zwyczajnie chamstwem.
        • miss_fahrenheit Re: Błędy językowe 25.04.18, 08:45
          Jeśli nie jest połączone z np. wyśmiewaniem czyjejś nieporadności językowej, to dlaczego miałoby być chamstwem?
          • no_easy_way_out Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:14
            Dokladnie.
            Samo poprawianie jest ok - mi nie przeszkadza.

            Jednak w internecie bywa, ze komus nie tyle chodzi o poprawienie, o dbanie o jezyk, co przede wszystkim o dokopanie komus. "Hahaha nie ma czegos takiego jak 'rożno'. I ty niby masz wyzsze wyksztalcenie, taki wieeeelki swiatowy czlowiek. I kto ci uwierzy ze hiszpanski umiesz; najpierw sie polskiego naucz". - no to juz jest glupie.

            Natomiast cos co jest nieprzyjemnym dla mojego oka zjawiskiem, to internetowy spotykany styl (?) zupelnego pomijania kropek, przecinkow, niestosowanie duzych liter przy nowym zdaniu. O ile jeden czy dwa brakujace przecinki na 2 akapity to tam ok - o tyle potok mysli pisany bez znakow przystankowych - boli i meczy mnie jako czytajacego. Nie wiadomo gdzie sie mysl konczy a gdzie zaczyna, co do czego przyczepic.
            • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:21
              no_easy_way_out napisał:


              > Samo poprawianie jest ok - mi nie przeszkadza.

              Tobie nie, ale inni moga czuc sie poprostu zle bedac pouczanymi, poprawianymi przez osoby z ktorymi prowadza konwersacje, dlatego nalezy sie powstrzymac. potrzebe misji edukowania jezykowego mozna spelnic w inny sposob
            • annpierle Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:33
              no_easy_way_out napisał:
              O ile jeden czy dwa brakujace przecinki na 2 akapity t
              > o tam ok - o tyle potok mysli pisany bez znakow przystankowych - boli i meczy m
              > nie jako czytajacego. Nie wiadomo gdzie sie mysl konczy a gdzie zaczyna, co do
              > czego przyczepic.

              Znaki przystankowe! Uwielbiam!😊😜
              • no_easy_way_out Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:36
                O wink
                Tak to mozna big_grin
          • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:16
            no wlasnie, problem w tym ze ludzie tego nawet nie rozumieja. Wiec inaczej, dlaczego osoby, ktore zwracaja innym uwage na popelnione bledy jezykowe uwazaja ze sa na pozycji, ktora je do tego zobowiazuje, uprawnia? Skad przekonanie, ze ich wersja jest poprawna? Skad przekonanie ze nie wprawia osoby ktorej zwracaja uwage z zawstydzenie, ze ta osoba nie bedzie czula sie pouczana jak dziecko, bedzie czula sie z tym zle? Bo nie wysmieja? Skad wlasciwie ta misja pouczania innych?
            Mieszkam za granica i zapewne czasem popelniam bledy, o Ile nie zapytam o poprawnosc nawet bliskie osoby nie zwracaja uwagi. Slysze bledy innych, ale tez nie zwracam im uwagi, czulabym sie sama zazenowana czyms takim. Popelniane bledy jezykowe zadnej krzywdy nie wyrzadzaja, nawet jesli komus przeszkadzaja to poprostu wypada zignorowac.
            • sumire Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:24
              Czym innym jest popełnianie błędów w drugim, trzecim czy którymś tam języku, a czym innym w języku ojczystym, którym człowiek posługuje się od urodzenia (no, odkąd zaczął mówić) i w którym odebrał edukację.
              I tak, błędy językowe wyrządzają krzywdę - zwłaszcza gdy, jak w poście startowym, zaczynają funkcjonować w przestrzeni publicznej.
              • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:50
                sumire napisała:

                > Czym innym jest popełnianie błędów w drugim, trzecim czy którymś tam języku, a czym innym w języku ojczystym, którym człowiek posługuje się od urodzenia (no, odkąd zaczął mówić) i w którym odebrał edukację.


                Nie wyjasnilas roznicy ani nie podalas powodow dla ktorych mozna pouczac innych.

                > I tak, błędy językowe wyrządzają krzywdę -

                Jaka konkretnie krzywde tobie wyrzadzaja?
                • sumire Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:26
                  Nie każde poprawianie błędów jest pouczaniem, na litość boską. I nie sądziłam, że trzeba wyjaśniać różnicę między sprawnością językową, jaką ma native, a sprawnością, którą ma człowiek, który nauczył się danego języka jako dorosły lub nadal się go uczy.

                  Jaką krzywdę wyrządzają mnie? Taką, że mnie rażą. Bardziej jednak martwię się o to, że nasiąkają tymi błędami dzieci i młodzież. A ja jednak jestem do poprawności językowej ogromnie przywiązana. Bo wisz, morzemy se zaczońć rozmawiać w tyn sposup, nie ma problema, ale ruwnie dobże morzemy zaczońć czymać nogi na stole jak jemy, abo pchać sie przy wsiadaniu do tramwaja. Co nie?
                  • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 12:25
                    sumire napisała:

                    > Nie każde poprawianie błędów jest pouczaniem,

                    alez nie, jesli nauczyciel w szkole poprawia uczniow to jest ma miejscu cala reszta to brak kultury.

                    . I nie sądziłam, że trzeba wyjaśniać różnicę między sprawnością językową, jaką ma native, a spra
                    > wnością, którą ma człowiek, który nauczył się danego języka jako dorosły lub nadal się go uczy.

                    To byl przyklad ale zasada jest ta sama. Slysze tzw natives robiacych bledy jezykowe i inni natives nie pouczaja ich jak jest poprawnie.

                    Taką, że mnie rażą.

                    masz problemy ze wzrokiem, sluchem? Idz moze po porade do lekarza, najlepiej psychiatry.


                    Bardziej jednak martwię się o
                    > to, że nasiąkają tymi błędami dzieci i młodzież. A ja jednak jestem do poprawności .


                    Tiaaa, ale tworzenie koszmarow jezykowych przerabiajac angielskie slowa (najczesciej) i wciskajac je do jezyka polskiego jakos ci nie przeszkadza, bo nie zauwzylam, zebys zwracala uwage na forum.
                    • sumire Re: Błędy językowe 25.04.18, 12:31
                      leyre2 napisał(a):

                      > masz problemy ze wzrokiem, sluchem? Idz moze po porade do lekarza, najlepiej psychiatry.

                      Czemu mnie nie dziwi, że ci, którzy najgłośniej krzyczą o tym, co jest kulturalne, a co nie, zwykle okazują się największymi chamami...
            • miss_fahrenheit Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:38
              leyre2 napisał(a):

              > Skad przekonanie, ze ich wersja jest poprawna?

              Skąd przekonanie, że może nie być? Jeśli ktoś napisze np. "żeka", a ja poprawię to na "rzeka", to najpierw powinnam przeprowadzić z samą sobą wewnętrzny dialog filozoficzny na temat tego, czy cokolwiek w naszym życiu jest pewne? Są pewne reguły, zasady używania języka - owszem, może się zdarzyć, że poprawiający kogoś człowiek sam popełni błąd, albo "poprawi" źle - ale same reguły są obiektywne.

              > Skad wlasciwie ta misja pouczania innych?

              Zwrócenie uwagi komuś nie jest (a przynajmniej niekoniecznie musi być) pouczaniem.

              • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:00
                miss_fahrenheit napisała:


                > Skąd przekonanie, że może nie być?

                Poprawianie bledow u innych jest typowe dla osob, ktore same nie sa ekspertami i maja braki w kulturze osobistej, natomiast osoby, ktore uzywaja poprawnych form, posluguja sie jezykiem sprawnie i interesujaco, prawie nie popelniaja bledow ortograficznych nie zwracaja na nie uwagi innym. Skupiaja sie tylko na tresci wypowiedzi, temacie dyskusji.
                Taka obserwacja z forum.


                Jeśli ktoś napisze np. "żeka", a ja poprawię
                > to na "rzeka", to najpierw powinnam przeprowadzić z samą sobą wewnętrzny dialo
                > g filozoficzny na temat tego, czy cokolwiek w naszym życiu jest pewne?

                Moze powinnas zapytac sie po co poprawiasz ten blad? dla wlasnej satysfakcji, misji? co sprawia, ze nie mozesz tego u innych zignorowac, dlaczego czujesz potrzebe edukowania jakby nie bylo doroslych osob?

                > Zwrócenie uwagi komuś nie jest (a przynajmniej niekoniecznie musi być) pouczani
                > em.
                >
                Zwracanie komus uwagi ze nie powinien wyrzucac smieci na trawnik jest uzasadnione, zwracanie komus uwagi ze popelnil blad jezykowy jest brakiem kultury.
                • miss_fahrenheit Re: Błędy językowe 25.04.18, 12:10
                  leyre2 napisał(a):

                  > Poprawianie bledow u innych jest typowe dla osob, ktore same nie sa ekspertami
                  > i maja braki w kulturze osobistej, natomiast osoby, ktore uzywaja poprawnych fo
                  > rm, posluguja sie jezykiem sprawnie i interesujaco, prawie nie popelniaja bledo
                  > w ortograficznych nie zwracaja na nie uwagi innym. Skupiaja sie tylko na tresci
                  > wypowiedzi, temacie dyskusji.

                  Ponieważ owszem, zdarza mi się dość często poprawiać cudze błędy (mnie zdaje się też coś poprawiono, nie widzę problemu) - uznaję, że ta uwaga dotyczy także mnie. Czy uważasz, że ta uwaga była szczytem taktu i kultury? Czy uważasz, że twoja wiedza i umiejętności językowe są wystarczające, aby wskazać mi ewentualne popełniane błędy językowe, ortograficzne etc.? To są oczywiście pytania, które uznałaś za niestosowne post wyżej.

                  > Zwracanie komus uwagi ze nie powinien wyrzucac smieci na trawnik jest uzasadnio
                  > ne, zwracanie komus uwagi ze popelnil blad jezykowy jest brakiem kultury.

                  Z mojej perspektywy - tylko wtedy, gdy łączy się np. z wyśmiewaniem kogoś, względnie wówczas, gdy jest jedyną odpowiedzią na napisany z błędami, ale merytoryczny post. Pominięcie treści postu i zauważenie wyłącznie błędów rzeczywiście może być (choć nie musi) brakiem kultury. Skupienie się na treści przy jednoczesnym zwróceniu uwagi na błąd - według mnie brakiem kultury nie jest. Nawiązując do twoich pytań i wątpliwości - nie możesz wiedzieć, czy masz większe kompetencje, niż ja, aby uznać co jest kulturą, a co jej brakiem?
                  • leyre2 Re: Błędy językowe 25.04.18, 12:33
                    miss_fahrenheit napisala:

                    > Z mojej perspektywy - tylko wtedy, gdy łączy się np. z wyśmiewaniem kogoś, wzgl
                    > ędnie wówczas, gdy jest jedyną odpowiedzią na napisany z błędami, ale merytoryc
                    > zny post.

                    Z mojej perspektywy kazde zwracanie uwagi na bledy jezykowe jest brakiem kultury, buractwem.

                    Nawiązując do twoich pytań i wątpliwości - nie możesz wiedzieć, czy masz większe kompetencje, niż ja, aby uznać co jest kulturą, a co jej brakiem?

                    Kompetencje w czym? Tak, zwracanie komus uwagi na bledy jezykowe jest brakiem kultury, buractwem, to jest uniwersalne i zwyczajnie sie to czuje, osoby ktore tego nie wyczuwaja maja wlasnie luki w podstawach prawidlowego zachowania w relacjach z innymi.
                    Znamienne ze wielkosc nie robi tego w realu, 'odwage' do prezentowania buractwa ma w sieci.
                    • miss_fahrenheit Re: Błędy językowe 25.04.18, 13:09
                      Zaraz, przecież zadałaś wcześniej pytanie o to, skąd osoba zwracająca uwagę na błąd może wiedzieć, że jej wersja jest poprawna? Teraz z kolei autorytatywnie stwierdzasz, że coś jest lub nie jest brakiem kultury i że "to się zwyczajnie czuje". A przecież reguły językowe są określone bardziej precyzyjnie niż, jak piszesz - oparte na subiektywnym poczuciu - zasady kultury. To jak to jest - należy podważać własne kompetencje językowe, a jednocześnie przyjąć na słowo cudze kompetencje w kwestii kultury? Czy też, kierując się tą logiką, mogę uznać, że właściwe posługiwanie się językiem jest uniwersalne i to się zwyczajnie czuje, a osoby, które tego nie czują mają braki w podstawach wykształcenia i obycia?*

                      *zaznaczam, że nie mam takiego zdania, tylko parafrazuję twoje - z mojej perspektywy ktoś popełniający błąd nie jest (nie musi być) człowiekiem głupim, bez wykształcenia, bez kultury, a jedynie - człowiekiem popełniającym błąd.

                      PS. owszem, zwracam uwagę także w świecie realnym.
        • sumire Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:02
          Zwracać uwagę można na różne sposoby, uprzejme również. Rozczulanie się nad błędami językowymi - zwłaszcza osób wypowiadających się publicznie - to prosta droga do kompletnego schamienia językowego.
    • barbibarbi Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:10
      Ten drugi błąd "niskim kobietą" to masakra jakaś. Świadczy to o kompletnym nieoczytaniu piszącego, to nawet nie chodzi o lekcje w podstawówce i że ktoś się nie nauczył zasad, gdyby czytał książki to takich błędów by nie popełniał. Mnie to od razu kole w oczy, od razu widzę, że coś jest nie tak.
      Mnie drażnią udziwnienia w języku, nagminnie słyszę ostatnio, że coś się ZADZIAŁO. Co to ma niby być? Czemu nie stało się, wydarzyło się, tylko zadziało? Przecież to nawet trudno wymówić.
    • mama-ola Re: Błędy językowe 25.04.18, 09:54
      Mnie razi - a może przede wszystkim dziwi - nadużywanie przyimka "na". Kupuję bilety na stacji przy Uniwersytecie Gdańskim. I kupują tam studenci, którzy proszą o bilet "na Oliwę", "na Wrzeszcz", "na Gdynię Główną". W kolejce panna odbiera telefon i mówi: "Będę za 10 minut, jestem teraz na Orłowie". Aż chciałam ją zaczepić i zapytać, skąd taka konstrukcja. Ale nie zaczepiłam, bo uznałam, że i tak analizy językowej nie przeprowadzi przecież, co najwyżej odburknie, jakim prawem jej zwracam uwagę.

      Macie jakiś pomysł, skąd się wzięło to "na"?
      • catroux Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:06
        Lecim na Szczecin wink

        A w Gdańsku/Trójmieście o wszystkich dzielnicach mówi się 'w'? Bo w Warszawie czasem jest 'w', a czasem 'na' - niektórym się to myli, zwłaszcza przyjezdnym. Choć przyczyna tych błędów pewnie jest inna - z jakiegoś powodu ludzie też mówią 'na kasie' i 'na sklepie'.
        • jem.gluten Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:14
          W Warszawie o wszystkich "starych" dzielnicach mówi się "na". "W" zachowało się tam, gdzie dana dzielnica przez długi czas była odrębnym miasteczkiem/wsią. Tylko Śródmieście jest wyjątkiem, ciekawe dlaczego.
      • jem.gluten Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:07
        Jeśli dobrze kojarzę trójmiejskie realia to Oliwa i Wrzeszcz są dzielnicami. A mówiąc o dzielnicach używa się "na". W Warszawie powiemy "mieszkam na Żoliborzu, jadę na Żoliborz". A jadę na Pragę i jadę do Pragi oznacza inny cel podróży smile Bardzo fajnie widać w języku, które dzielnice zostały przyłączone jako ostatnie, bo mówi się "jadę do Wesołej", choć to formalnie Warszawa.
        • annpierle Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:12
          A Rembertów?(serio pytam) - jedzie sie do czy na?
          • jem.gluten Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:15
            Do. Przecież to odrębne miasteczko było przez lata.
            • annpierle Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:34
              No wiem, ale Białołęka przecież też? I Tarchomin?
          • catroux Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:16
            do.
            Dopóki większość nie zacznie mówić 'na', wtedy się przyjmie i wszyscy zapomną, że kiedyś się mówiło 'do' wink
        • catroux Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:14
          Ale 'w śródmieściu' - i to ludzi myli.
          Dlatego pomyślałam, że w Gdańsku też mogą być takie odstępstwa.
      • a.va Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:09
        A Orłowo to nie dzielnica już? O dzielnicach mówi się "na".
        • mama-ola Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:22
          Jadę do Wrzeszcza, do Oliwy, do Orłowa, do Gdańska, do Gdyni, do Wejherowa - z pewnością tak się zawsze mówiło. Konstrukcje z "na" bardzo mnie rażą. Czyżbym była w mniejszości?...
          Przeprowadzę sondaż wśród koleżanek i kolegów z pracy i zobaczę, jaka jest nowa tendencja ... na mieście wink
          • catroux Re: Błędy językowe 25.04.18, 10:29
            Może dla nich to już są dzielnice?...
            Mnie też razi, kiedy ktoś mówi 'jadę na Wilanów', bo od dziecka jestem przyzwyczajona, że jeździ się do Wilanowa. Może to pokazuje, że większość osób uważa już Wilanów za część Warszawy, a może wynika z niechlujstwa językowego (bo niektórzy mieszkają albo pracują 'na Środmieściu').
          • szorstkawelna Re: Błędy językowe 25.04.18, 16:26
            Różnie się mówi. Jadę na Oksywie, Obłuże, Witomino, Działki Leśne, do Chyloni, Małego Kacka, Orłowa, Redłowa. Chociaż mam koleżankę, która mieszka na Kacku wink Też nie lubię tego wszechobecnego "na".
      • no_easy_way_out Re: Błędy językowe 25.04.18, 11:24
        Nigdy ale to nigdy o tym nie myslalem.
        I daliscie mi zagwozdke wink
        Pomyslalem o moim miescie i okolicach. Jak analizuje, to co do wszelkich miast wokol, jedzie sie do.
        Jade do Myslowic, do Czeladzi, do Piekars, do Gliwic, Do Bytomia, do Chorzowa, do Zabrza, do Mikolowa.
        Ale z dzielnicami jakos dziwnie jest.
        Szlo sie do, albo na miasto.
        Ale juz wybieralo do Bogucic, ale na Brynow. Do Kostuchny, ale na Ligote. Do Ochojca, ale na Tysialecie. Na Witosa, ale do Szopienic.

        Jest tu ktos z Gornego Slaska?
        Tylko ja tak slyszalem i mowilem, czy wy tez?
    • mozambique Re: Błędy językowe 25.04.18, 14:10
      przy wypłacaniu pieniędzy z bankomatu, na jego ekranie wyświetlił się napis "Czy potrzebujesz potwierdzenie?"."

      zauważyłaś ze w tym zdaniu sama popełniłaś z gatunku tych , które cię tak drażnią ?
      • atoness Re: Błędy językowe 25.04.18, 14:23
        W rzeczy samej. I gramatyczny, i interpunkcyjny. A wystarczy zrobić szybki rozbiór.
      • miss_fahrenheit Re: Błędy językowe 25.04.18, 14:50
        W którym konkretnie miejscu? Chętnie się czegoś nauczę.
        • miss_fahrenheit Re: Błędy językowe 25.04.18, 14:59
          A, dodam, że nie błędy nie tyle mnie drażnią, co zastanawia mnie, skąd się bierze ich powszechność i czy nie przegapiłam momentu, w którym przestają być błędami.
        • atoness Re: Błędy językowe 25.04.18, 15:02
          Robi się!
          Przecinek jest niepotrzebny. Oddzieliłaś okolicznik od orzeczenia, a tego się nie robi. Jest tam wprawdzie drugi okolicznik (na jego ekranie), a niektóre okoliczniki można oddzielić przecinkiem, ale tylko te należące do tej samej kategorii, np. okoliczniki miejsca. Tu mamy jeden miejsca, jeden... czegoś innego.
          Okolicznik odnosi się do orzeczenia, a więc do podmiotu. Tutaj oznaczałoby to, że pieniądze wypłacał napis.
          • miss_fahrenheit Re: Błędy językowe 25.04.18, 15:28
            atoness napisała:

            > Robi się!
            > Przecinek jest niepotrzebny. Oddzieliłaś okolicznik od orzeczenia, a tego się n
            > ie robi. Jest tam wprawdzie drugi okolicznik (na jego ekranie), a niektóre okol
            > iczniki można oddzielić przecinkiem, ale tylko te należące do tej samej kategor
            > ii, np. okoliczniki miejsca.

            Dziękuję! smile

            > Okolicznik odnosi się do orzeczenia, a więc do podmiotu. Tutaj oznaczałoby to, że pieniądze wypłacał napis.

            Napis nie wypłacał, choć kto wie, czego dożyjemy. Napis jedynie się wyświetlał. Może byłoby jaśniej, gdybym zamiast "Przestaję się powoli dziwić - przy wypłacaniu...", napisała "Gdy wypłacałam". Podmiot to ja wink
            • atoness Re: Błędy językowe 26.04.18, 10:51
              I o to chodzi. Dorzucamy orzeczenie wszystko się zgadza.
    • al_sahra Re: Błędy językowe 25.04.18, 14:28
      Kobietą i dziecią to już taka klasyka (zwłaszcza na forum), że kiedy to widzę, to pierwsza myśl jest, że ktoś sobie robi żarty (ale okazuje się, że nie zawsze). Podobnie z ”umię, rozumię”.

      Co mnie jeszcze kłuje w oczy na forum:

      Upiec torta, wyrwać zęba, mieć stresa, mieć smaka na coś (może na tego upieczonego torta).

      ”Także” pisane łącznie w znaczeniu ”a więc” - to jest już tak powszechne, że podejrzewam nowy uzus.

      Z kąd, spowrotem.

      I takie dwa w jednym:
      Pokroiłem te jabłko i zjadłem go.

      Co ciekawe, do niektórych nowości już się przyzwyczaiłam, np. czytam bloga, kupiłam smartfona jest już chyba zaakceptowane nawet przez językoznawców (?). Podobnie jak ”hetera” w znaczeniu ”megiera” smile.
    • minerallna Re: Błędy językowe 26.04.18, 05:30
      www.youtube.com/watch?v=QarmEcggs0I
      I jakoś publika nie klaszcze za dużo... Ponieważ nie wiesz, wyłaczasz wink
    • viridiana73 Re: Błędy językowe 26.04.18, 08:23
      Skąd się bierze powszechność błędów językowych? Myślę, że z braku dobrych wzorców. Jeśli ktoś w domu i w zagrodzie przez dwadzieścia lat słyszał: "Ubierz buty!", to będzie to niesłychanie ciężkie do wyplenienia. Moja mama tak mówi i mimo że błagam ją o opamiętanie😉, to ona zwyczajnie n i e s ł y s z y różnicy między "ubrać" a "włożyć". Zawsze usprawiedliwia się, że w jej domu rodzinnym tak się mówiło i kropka.
      A po drugie: w szkole kompletnie nie kładzie się nacisku na "techniczną" stronę języka, w szkole średniej "miele się" literaturę, kompletnie zaniedbując gramatykę.
      • mozambique Re: Błędy językowe 26.04.18, 10:55
        bo to regionalizm akurat, podobnie jak wychodzenie na dwór albo na pole

        obecnie regionalizmów nie tarktuje sie jak błędów językowych
        • viridiana73 Re: Błędy językowe 27.04.18, 07:52
          Eee, "ubrać buty" to regionalizm? Nie sądzę.
        • jolunia01 Re: Błędy językowe 27.04.18, 09:55
          Ja jestem z Galicji (choć od bardzo dawna już tam nie mieszkam) i w dzieciństwie byłam przyzwyczajona do wychodzenia na pole. Teraz mieszkam w okolicy, w której wychodzi się na dwór. Generalnie wychodzę na podwórko czy do ogrodu. Zdarza się, że ktoś tutejszy wyśmiewa wychodzenie na pole, głupio chcąc mi wytknąć moje pochodzenie - a wtedy uświadamiam takiemu delikwentowi, że "u nas" jak się szło "na dwór" to najpierw trzeba było kosy naostrzyć.
          • viridiana73 Re: Błędy językowe 27.04.18, 10:11
            "Na pole" to regionalizm, rzecz jasna, ale przecież nie "ubrać buty"!!
            PS. Też jestem z Galicji☺
            • miss_fahrenheit Re: Błędy językowe 27.04.18, 11:14
              viridiana73 napisał(a):

              > "Na pole" to regionalizm, rzecz jasna, ale przecież nie "ubrać buty"!!

              Wygląda na to, że jednak regionalizm - link
              • viridiana73 Re: Błędy językowe 27.04.18, 11:40
                Mój świat się zawalił😉
    • taki-sobie-nick Re: Błędy językowe 26.04.18, 23:40
      Zmiany to to będą, kiedy je zatwierdzi Rada Języka Polskiego.
    • lady-z-gaga Re: Błędy językowe 27.04.18, 09:02
      >Zastanawiało mnie, skąd bierze się powszechność popełnianych błędów językowych

      Z równouprawnienia tongue_out jeszcze 20-30 lat temu osoba nie znająca porządnie języka polskiego nie miała szans na pracę w mediach. Teraz nawet tytuły na jednym z głównych portali (czyli gazeta.pl) piszą półanalfabeci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka