Mam problem z "teściową" (w cudzysłowiu bo nie mamy ślubu; ja jestem po rozwodzie a mój mężczyzna wolny). Od początku była do mnie uprzedzona (bo nie możemy wziąść ślubu kościelnego), a po narodzinach Malej zaczął się mój prywatny horror. Po urodzinach przyjeżdżała co 2 dni do czasu gdy
Na Twoim miejscu nie spotykałabym się z nią w ogóle, przynajmniej przez jakiś czas. Ja miałam podobnie kilka dni temu i właśnie taką zasadę przyjełam. Jeśli nie porafi się zachować to na Księżyc z nią!!:) -- Gdzie dwóch Polaków, tam pięć partii, sześć frakcji i dwanaście gazet.
opiekunka. W ogóle nie pyta, ile chcę zostać na wychowawczym, tylko: "A kiedy wracasz do pracy?". Teściowa nie ma zajęcia - nie pracuje, siedzi w domu. Czasem mam wrażenie, że jestem już niepotrzebna. Urodziłam dziecko i moja rola się już skończyła. I najlepiej jakbym już do pracy wróciła. Czuję się
pozwolić sobie na taki luksus... A kiedy oddasz malutką pod opiekę babci to już tylko Twoja sprawa! A teściowa może sobie gadać ile chce :) Cierpliwości i więcej dystansu życzę!
mam juz dość , a to dopiero początek za trochę ponad 2 tygodnie przyjdzie na świat nasze 1 dziecko wszyscy sa oczywiscie bardzo szczęśliwi , nie mogą sie doczekać ( szczególnie rodzice M , ponieważ M jest jedynakiem) wszytsko ładnie , cacy a w czym problem? oczywiście w dobrych radach
moja teściowa już wie, ze lepiej ze mną nie dyskutować, bo ciężko mnie przekonać. Ona zresztą przyjmuje w takich sytuacjacj pozycję osoby ustępującej. niestety, byłam zmuszona powierzyć jej 2 razy w tygodniu opiekę nad moim synem i głowę daję sobie uciąć, żę wychowuje wnuka po swojemu
Wiem, że to już po czasie i nawet pisałam o tym w wątku "wściekła teściowa", ale tak sobie pomyślałam, żeby poświęcić temu osobny wątek. Macie może w tej sprawie jakieś doświadczenia, przeżycia? Moja teściowa jest osobą, która lubi się pokazać i robić wszystko na pokaz. Tak uważa również jej
nie warto sie tym przejmowac, moim zdaniem. pewnie jest tak jak mowila verdana, ale co z tego? niech sobie dzwoni... ja mam bardzo fajna tesciowa. w tym roku po raz pierwszy od 10 lat na dzien dziecka nie zlozyla nam zyczen ani nawet nie kupila czekolady jak zawsze :) za to z duma
go głodzić!Myślicie,że to geny? Jeszcze nie ma roczku,mam nadzieję,że schudnie.Ja,mąż,moja rodzina i teść jesteśmy szczupli.Tylko teściowa...Ona się cieszy,że taki tłuściutki.A ja jak patrzę na grube dzieci to mi żal d...ę ściska.To nieszczęście jest :-( Ps.Ma 11 miesięcy i waży ponad 13 kilo
Moofka i znów się z Tobą zgodzę ;0 13 kg to dużo za dużo, dla takiego szkraba, na moim wykresie siatki centylowej nie ma nawet wartości! Ja bym się dobrze zastanowiła nad sobą, jeśli moje dziecko, by się tak spasło, a nie szukała winy w teściowej.Jeśli jest na piersi, to nie jest przypadkiem
Czy któraś z WAs jest żoną jedynaka, a mamuśka uważa iż inni kuzyni w rodzienie również potrzebuja jej pomocy (również "jej dzieci"), czyli jej syn jest jednym z "wielu". Podczas rodzinnych spędów rodzinnych zamiast być, kochać własnego wnuczka, pokazywać że jest dla niej najważniejszy, jest
hej piszesz o spędach rodzinnych. Takie odbywają sie zazwyczaj kilka razy do roku. A moze u Was częściej? Czy widujecie sie z teściową poza spędami? Może jakieś niedzielne obiadki? Jeżeli tak to moze ona wychodzi z założenia ze często widzi Wasze dziecko więc chce poświęcić czas też innym
Otóż moja teściowa podnosi 3mesieczna Kinge trzymającc ja pod pachami (dziecka pachy, nie jej oczywiście;-). Mnie to przeraża, ale ona twierdzi, że skoro wychowała dwójkę dzieci, to wie, jak się z nimi obchodzić. Zatem, proszę albo o wyprowadzenie mnie z błędu (że niby nie wolno tak robić) albo
Bosz i moja tak robi a ja patrzeć nie mogę ale nie mam odwagi zwrócic uwagę, żeby tak nie robiła -- Jasio
koło uszu i się tym nie przejmowali, bo każdy może mieć gorszy dzień, a ja sie strasznie unoszę honorem i chce szukać jakiejś osoby, która będzie moje dzieci odbierać o 15.00. Jeśli chodzi o rozmowe, to taka była w czerwcu i sama teściowa sama zaoferowała się z pomocą. Poradzcie coś
Spróbuj ją zrozumieć, miała gorszy dzień, była zmęczona. Trudno jej się zresztą dziwić. Może faktycznie lepiej odbierać dzieci po 17? Przecież to co drugi tydzień. Mnóstwo ludzi tak żyje. -- Kim5 nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone w sygnaturce.
opiekę a czy to będzie u mnie, u mojej mamy czy teściowej to dla dziecka mało istotne - zaadoptuje się. Wolę tak, bo wiem, że w domu w wolnej chwili mama chciałaby coś mi pomóc (posprzatać, ugotować) a ja uważam, że ona ma swój dom i skoro i tak opieka nad moim dzieckiem zabiera jej 8 godzin
zależy jaką masz teściową, w jakim wieku itp. jak raz zostałam na tydzień z moją babcią a teściową mojej mamy to babcia przegrzebała cały dom i miała pretensje ile to moja mama ma filiżanek a nie ma porzadnego garnka i takie tam głupoty, takie tesciowe też są, a jak się jechało do babci to
proponuje najpierwe pomyslec o dzieciach, czego one potrzebuja, kiedy sa szczesliwe, a potem o swoich niedojrzalych i bezpodstawnych emocjach. mieszkasz u tesciowej, ona opiekuje sie Twoimi dziecmi a Tobie jeszcze zle????????
dzieci potrzebuja kontaktu z dziadkami. BARDZO. jezeli Ty czujesz sie niezrecznie to po prostu umozliw dzieciom wspolne zabawy, a sama siedz w domu lub w innym kacie ogrodka.