Tak właśnie dzisiaj rano pomyślałam, jak dziewczyny pisały w wątku maturalnym o dziwnej/trudnej biologii. Nowa CKE i egzaminy w związku z tym inne niż wcześniej.
Mnie się nie chce analizować, ale tutaj masz arkusz polskiej matury z biologii z tego roku: https://cke.gov.pl/images/_EGZAMIN_MATURALNY_OD_2023/Arkusze_egzaminacyjne/2024/Biologia/MBIP-R0-100-A-2405-arkusz.pdf Tekst linku Tu masz wszystkie arkusze, ze wszystkich przedmiotów, wraz z kluczami
testujące 6 latki na hura do szkół, co z tego, że nagle pojawiło się 9 klas pierwszych, podwójne roczniki przy rekrutacji, ciągle zmiany pomysłów na egzamin kl 8 i maturalny... drżę na samą myśl kolejnych reform, mam najmłodsze w 4 klasie, jeszcze trochę przed nami.
zakresie, bo profil), o tyle z geografią było tragicznie i mimo że egzamin uchodził za prosty, to dziewczyna zdająca go chodziła na korepetycje przez całą maturalną klasę.
Ja znam , trzy osoby. Dodatkowo z mojej klasy jeden chłopak dostał się na farmacje ( trzydziesci lat temu fatmacja byla kierunkiem obleganym i zdawalo sie na nia egzamin z chemi, biologi i fizyki ), biologię w klasie maturalnej przerobił całkowicie sam . Jestem po chemiku więc biologi nie mieliśmy.
poziomie maturalnym (to są egzaminy dla osób, które nie mają wymaganego przedmiotu na maturze i mogą go zdać niejako dodatkowo). Próbuję ustalić, jak to się ma do poziomu polskich liceów (i angielskich A-levels też ale to już bardziej na angielskie fora). To niejako bez związku z tematem wątku ale
> ogiczna, częściej wykorzystywana niż większośc materiału z matematyki ze szkół > ponadpodstawowych. Pytanie więc, dlaczego matematyka, a nie biologia w dobie an > tyszczepów, leczenia boreliozy ILADS i innych robaków z wątroby "wychodzących" > przez skórę? A czemu w ogóle polski albo
Ja też bylam w liceum. Nie miałam ze wszystkiego 5 (np. z takiej chemii miałam 3 i to był dla mnie wielki wyczyn, bo nie umiałm jej w ogóle). No, świadectwo maturalne miałam z wyróżnieniem. Maturę zdałam bardzo dobrze, co i tak się nie liczyło przy rekrutacji na studiach. Bo normalnie zdawałam