Tak już jest. Im dalej w las (czas), tym trudniej :) Z czasem trudno jest nawet z kimś nowym się zakumplować a co dopiero partnera... Ludzie nie chcą, nia mają czasu, nie lubią zmian, nie lubią się dostosowywać. Z drugiej strony jeśli już chcą, mają mało racjonalne albo nieracjonalne oczekiwania. A
lomek22 napisał: > Tak już jest. Im dalej w las (czas), tym trudniej :) > Z czasem trudno jest nawet z kimś nowym się zakumplować a co dopiero partnera.. > . > Ludzie nie chcą, nia mają czasu, nie lubią zmian, nie lubią się dostosowywać. Z > drugiej strony jeśli już
Nie, nie mieszkam w USA, tylko w Pl gdzie pedofilia jest ścigana prawem, a nie zalegalizowana. 🤔 -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
Wywalić i zrobić nowe, to chyba oczywiste..?* *sarkazm -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
A gdzie lincz? Że towarzystwo być może przeczyta gdzieś w necie, że nie są cudownymi płateczkami robiącymi superzabawne rzeczy w sam raz na filmik do tiktoka, tylko bandą idiotów? -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
Nie martw się. Pierwszego dnia nic nie będziesz robić, poznasz współpracowników , być może dadzą ci jednego "buddy" który cię oprowadzi, przedstawi różnym ludziom, potem posiedzisz raz z jednym raz z drugim , opowiedzą ci co robią . Potem zabiorą cię na lunch albo pokażą gdzie iść na obiad oraz do
, ma szanse kogos pozna > c, niekoniecznie zaraz milosc, ale nowych znajomych, i kolejnych, z ktorymi moz > e znalezc jakies porozumienie, zainteresowania, a z czasem moze pojawi sie w te > j grupie ta panna dla niego. > Moja córka nie jest aż tak dorosła jak Baenzai. 😉 Nie
To musiał być koszmar dla starszej osoby, które lubią rutynę i mają problemy ze zmianami, co miesiąc nowa osoba, zanim ogarnęła co i jak i poznała seniora, przyjeżdżała nowa. Żadnej kontroli czy lubi się taką osobę, czy pasuje do charakteru seniora. Nie wyobrażam sobie żeby zrobić coś takiego mojej
poznała na Facebooku, kumpela męża ma z sympatii, druga z Tindera, kolega z pracy podobnie. Nie będę podliczać bo ciągle ktoś nowy mi się przypomina. Trzeba żyć pod kamieniem, żeby nie znać takich par. A jeśli > Pierwszego maila wysłano do Polski w 1990 roku, zatem tłumaczenie typu "intern
, że za filmy w grudniu jutub płaci najwięcej i kosi teraz gruba mamonę na wyświetleniach chodliwych filmików o sierocie z kubkiem czy influ na wózku…) -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
Ale jakoś się poznali. Jeśli będziesz siedzieć w domu plus praca i kilka sklepów, to masz małe szanse na poznanie kogoś nowego. Natomiast jeśli pójdziesz tam gdzie jest dużo ludzi, na przykład na koncert, jakąś zabawę czy tak jak ja na zawody sportowe, to masz szansę poznać kogoś nowego