Dzisiaj na własną prośbę dostałam skierowania na kolonoskopię i gastroskopię w znieczuleniu ogólnym. Miasto Krakow . I dzwoniąc do placówki wykonującej dowiedziałam sie ze na NFZ termin na 2029 rok i nie wykonującą obu badan na raz. W innym miejscu tylko 1,5 roku oczekiwania. Stac mnie zeby
przyprowadzi znal sie na tym, co ma robic. >W wielu krajach > UE tak jest, w niektorych jest to bezplatne w innych platne. Co nie znaczy, ze tak musi byc wszedzie. W Polsce nie ma takiego obowiazku, placowka medyczna nie musi zapewnic dostepu do tlumacza z dowolnego jezyka na swiecie
ginekologa muszą się odbyć nie później niż 35 minut od zgłoszenia, u chirurga maksymalny czas oczekiwania wynosi 45 minut, a endoplastyka stawu kolanowego bądź biodra powinna być przeprowadzona do 12 miesięcy. W czeskim systemie opieki zdrowotnej obowiązują pewne opłaty, np. za wizytę u lekarza, pobyt w
zostają resztki, kobiety rezerwują. Na NFZ dostajesz na pół roku, gdy zapytałam dlaczego nie na rok? Usłyszałam, bo klej może się przeterminować jak sobie leżą na półce :-) Prywatnie oczywiście wypiszą na rok. Gdy zapytasz w aptece, dlaczego nie produkują? Usłyszysz, bo im się nie opłaca. Rzetelnych badań
hana2 napisała: > "Za zabicie psa, kara grozi, > za uśmiercenie płodu, już nic. > Jeszcze chcą by na NFZ było." > > Za waszej młodości bylo i pewnie nie protestowaliście. Wtedy płód nie był dziec > kiem. Owszem była aborcja na życzenie w państwowych szpitalach
Tuska specjalizuje sie w pozornych ruchach. Zamiast dobrostanu zwierząt - mamy patoschrony I patohodowle. Zamiast aborcji - mamy zamykane porodówki I coraz mniej dostępny ginekolog na nfz. I możesz sobie robić protuskowe szpagaty I pudrowac guano. Ale guano to zawsze guano, nawet gdy jest upudrowane.
Czyli jak prywatnie dentysta ci spartoli leczenie, albo ginekolog to będzie ok, bo nie na nfz? Jak cię okradną w domu, to to będzie poza przestrzenią publiczną i policji nic do tego. I spotkania się z takim podejściem ci życzę.
wypadające macice to chyba normalnie szpitale robią - kiedyś robiły? Legalnie, jawnie i na NFZ?
madame_edith napisała: > Po lekarzach szczęśliwie nie musiałam biegać. > Ale w próżni nie żyję i dziwnym trafem co i raz spotykam naszych rodaków, co na > urlopie w Pl załatwiają wszystko od dentysty po ginekologa. Poniżej wyjaśniłam jak to działa. Różnica tkwi w cenie
Po lekarzach szczęśliwie nie musiałam biegać. Ale w próżni nie żyję i dziwnym trafem co i raz spotykam naszych rodaków, co na urlopie w Pl załatwiają wszystko od dentysty po ginekologa.
Robię, zgodnie z planem ustalonym z lekarzem rodzinnym i ginekologiem - część z NFZ, część z pakietu medycznego. Mam trójkę dzieci i chorego męża, ja muszę być długo zdrowa żeby na nich zarabiać ;-) a łatwiej się leczy rzeczy wcześnie wykryte -- Ciri Człowiek najczęściej postępuje odwrotnie
? www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Ginekologia-i-poloznictwo/Wiceminister-o-szczegolach-nowego-rozwiazania-dla-rodzacych-stacja-posrednia-zamiast-porodowki,277095,209.html I lekarz,który zapewne głosował na patologię platfusią: "Jestem przekonany, że wizja porodu na SOR bez opieki ginekologa, za to między ofiarami wypadków, złamań, pobić, alkoholikami, bezdomnymi i innymi stałymi gośćmi SORów to coś, co NA BANK poprawi naszą demografię Przepraszam, ale ja nie