na bilet i ubranie wyjściowe, poświęcenia energii, co po 12h pracy może być trudne) to to jest coś co nas wyróżnia i może komuś imponować. > Po drugie, sugerowałaś, że jako człowiekowi z niższych sfer Izabela mogła impon > ować Wokulskiemu “ciekawymi zainteresowaniami”, które nie były
uważane za terroryzm - sądzonych może być na przykład sześciu różnych Palestyńczyków. W jakim sensie? - Sądzony będzie ten, który kupił broń, ten, który wydawał rozkazy, ten, który prowadził samochód, ten, który to zaplanował, etc. Zatem za jedno takie morderstwo, skazywanych jest około sześciu osób
Mieszkał z nami przez 2 miesiące pracujący fizycznie nastolatek, wysoki i szczupły i nigdy nie wydawałam tyle na jedzenie, co w trakcie jego pobytu, ile bym nie kupiła, lodówka była ciągle pusta. Myślę że wydawałam co najmniej 2 razy tyle co normalnie. Gdybym miała takich 2 czy 3 na stanie to
No nie? Niżej już się zaczęło, ktoś rzucił kwotę, od razu inni będą mu wyjaśniać że wiedzą lepiej ile należy wydać na jedzenie. Wszelkie wątki z kwotami zawsze się tak kończą. "Nieprawda że wydajesz tylko 1000 na jedzenie", "nie wierzę że przez pół roku nie kupiłaś żadnych ubrań" , "nie ma opcji
Prawdziwym nieszczęściem jest nie tyle szemrana przeszłość rezydenta, ile fakt, że jakkolwiek mocno byłaby ona szemrana, to i tak nic nie ruszy betonu, który go wybrał i teraz się do niego modli. I choćby podstawić betonowi pod nos dowody na kłamstwa i nieuczciwość idola, zmanipulowany beton będzie
, jak są zaangażowani i jak dostojnie to wszystko i dzie w milczeniu. Ile ludzi jest zaangażowanych i wiesz co , zobacz jak są elegancko i odświętnie ubrani (nikogo nie ma w sweterkach czy bluzach, czy dresach), a kobiety w koronkach i eleganckich strojach. A turystów mnóstwo. To jest ogromna procesja
. Jedzenia i kosmetyków kupujemy akurat tyle, ile zużyjemy - nie lubię marnotrawstwa, za to na świeżych owocach, warzywach i rybach nie oszczędzamy. Ubrania i buty- donaszam to, co mam, a jak zużyje to zrobię duże zakupy.
dr. Dominik Lewiński, socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego: 'Dziś sensem życia jest konsumpcja. A podróżowanie wydaje się nam jej najszlachetniejszą formą, bo nie polega na kupowaniu rzeczy materialnych, tylko duchowych. Wyjeżdżając, nie wydajemy na ubrania czy kosmetyki, ale na podróże
Mamy to szczęście, że zarabiamy więcej niż wydajemy. A tak naprawdę to jest podstawa. Ale mamy też świadomość tego jakie mamy obciążenia, a wydawać staramy się rozsądnie na każdym polu - od takich bardzo codziennych jak jedzenie, paliwo, kosmetyki, rzeczy dla dzieci, rozrywki, przez te rzadsze jak
O ile ona nie przepieprzy na ubrania, kosmetyki (już zaczęła), fryzjera (była chyba ostatnio) i fancy czekoladki dla załogi. -- Pracuj nad sobą, nie będę wiecznie na forum, by ci o tym przypominać.
al_sahra napisała: > Trochę inaczej - nie mamy z góry ustalonej kwoty, po prostu wiemy, że to, ile d > otychczas wydawaliśmy, nie ma większego znaczenia w naszym ogólnym budżecie. Czyli polegasz na jakiś tam doświadczeniach i masz kontrolę nad tym ile wydajesz, bo wiesz ile wydajesz