Staram sie pic tak by nie mieć kaca, bo dokładnie jest jak piszesz, szkoda dnia na fatalne samopoczucie. Teraz głowa mnie boli nawet po 3 kieliszkach białego wina wiec ograniczać sie muszę do 2. A ze mieszkam w kraju, gdzie wino jest tańsze niż woda to okazji jest naprawdę mnóstwo. Nie jest to moja
wstawienia pralki, bo pewne kanalizacja na to nie pozwala. To stara chałupa, z klopami na półpiętrze. Nie wiadomo, jak długo będzie mogła tam mieszkać. U mnie takie domy się wyburza, albo remontuje, na własnościowe, albo droższe czynszówki. Nie będzie do końca życia płacić więc grosze. Pracuje też dopiero
Nigdy nie znalazłam zwierzęcia do wzięcia. Ale moja przyjaciółka zagadnęła kiedyś jednego młodziutkiego bezdomnego kota, który uznał, że rozmawia się na tyle miło, że przyjdzie za nią do jej do domu. Kot był uroczy, ale jej stara kicia, która ja (przyjaciółkę) wychowała od nastolęctwa - jak tylko
wi > edział, podzielił się info z innymi. Mój błąd No ale to jak już ktoś jest tu długo i nie zmienia nicka co kilka wątków, to ma tak, masz rację. Wtedy poza ewidentna wpadką, czy ponownym ujawnieniem szczegółów z życia, czy powtórzeniem fragmentu jakiejś historii, anegdoty, bardzo ważny
wyboru, któż podpowie, jak ów podarowany czas wykorzystać
snakelilith napisała: > > Nie miałam okazji tego sprawdzić, bo nie biegam. Przy rowerze też jeszcze nie, > ale jak się ochłodzi to sprawdzę na moim Kettlerze. > > nie musisz biegac by to sprawdzić- wejdź w aktywnośc bieganie włącz ją i za jakis czas wyłącz. w
Ja bym sie wdała w pyskówkę. Pies ma byc na smyczy a rowerzysta ma prawo w spokoju przejechać. Sama mam dwa duże psy i widzę jak rowerzyści sie boją obok psow przejeżdżać. Gdy widzę rower a zwłaszcza jakieś dziecko to staram sie zejść im na bok. Moje psy sa nauczone ze jak rower to się zatrzymują
> Progresywne biedaki sie odezwaly co to musza jakos pokazywac swoj status. Jakbyśmy się nie starali, w pozerskim ostentacyjnym przechwalaniu się, kto a dłuższego, nie przebijemy ciebie i kanadyjskiego Głupiego Jasia. To u was jakaś norma kulturowa tam za oceanem, czy jak?
I tak środki masowego przekazu stale podają, że społeczeństwo się starzeje /tzn, że za długo żyjemy/ i nie starcza środków na nasze utrzymanie. To, ,żę prawie kazde z nas jest dzieckiem powojennym, wychowywanym w wiekszosci w trudnych warunkach , starał sie uczyć i pracować żeby godnie w
Zrozum , że to taka inkwizycja 21 wieku i ty to popierasz. Wiecznie młoda nie bedziesz, nie daj Boże zachorujesz na chorobę przewlekłą ale da sie z nia żyć. Co zrobisz, gdy sie okaże, za za dużo kosztów generujesz ( trzeba cie leczyć/leczenie nie przyniesie skutku), jesteś za stara i za długo