to ocenić, ponieważ padło to w komentarzu do mnie. Po co w ogóle takie insynuacje wymyślać. > Nie ma na forum miejsca, żeby zajmować się całościowo polityką zdrowotną Polski > i Holandii w aspekcie kosztów. Tu rozpatrujemy tylko przypadki opisywane przez > osoby z forum. Jak
kraju mamy całą masę ludzi płacących za małą składkę zdrowotną w stosunku do ich leczenia, Wysokość składki jest ustalona ustawowo i nie można zapłacić więcej, nawet, jeśli ktoś chce. Więc np. osoba, która zarabia 7 tys. brutto, zachorowała na raka i leczy się na NFZ nie może wpłacić do systemu więcej
metabolizmem i rakiem oraz bardzo prostą i skuteczną metodę likwidacji komórek nowotworowych chociaż jest poważany i uznawany, to jego praca jest mało znana, a jak już to często obśmiewana. Nikt nie interesuje się znalezieniem zależności w powtarzających się spektakularnych efektach pozanaukowych, np. tzw
zamknieta, USAID. Jej funkcję przejąl Department of > State. O tej agencji slyszalem, i wiem ze zostala zamknieta. Ale nie wiedzialem jaki departament przejal jej funkcje. > Trwają prace nad zamknieciem Departamentu Edukacji, który nie zajmuje sie eduka > cją lecz > administracją
dorota_333 napisała: > Panu Zbyszkowi życzymy powrotu do zdrowia i nadmieniamy, że może się leczyć w P > olsce. Czekamy! Ale jak? Na NFZ? Jak ma raka I bierze chemie to moze nie doczekac kolejnej wizyty? Prywatnie? A kasa skad, z "sie pomaga"? Chemia droga moze byc? Socjalizm I
PIszesz bzdury. I to szkodliwe. Nie ma wiarygodnych dowodów, ze stosowanie głodówki działa dobrze w leczeniu raka, wrecz przeciwnie Akurat onkolodzy walczą włąsnie z takimi debilnymi pomysłami z internetów, któe często bardzo szkodzą pacjentom. Wole nie pytać jak głodówka ma leczyć z alergii...
Ludzie zadaja pytania tak, zeby uzyskac odpowiedz, jaka im pasuje, nie- prawdziwa. I potem sie dziwisz, ze "wilkakora leczy raka"...
Moj kuzyn mia 37 jak zachorował na raka jelita grubego,inny znajomy 39 Pozdrawiam wszystkich którzy myślą ze choruje sje po 50 Ja.robie co 2-3 lata kolono i gastroskopia.prywatnie z uśpienie Nie jestem.tak odważna by czekac do 50 -- Zapomniałam w sumie, że pierwszą cześc zycia przebalowała na
Dzięki, masz rację. Nawet podobnie rozmawiałam z terapeutka ostatnio, w innym kontekście, ale też o niepotrzebnych obawach, że wyobrażanie sobie za dużo jest nie funkcjonalne, jeszcze nie wiemy, co się zdarzy, a już zamartwiamy się. Co do leczenia raka to też prawda, mam nawet przykłady z
strasznie medycyna poszła do przodu ale myślenie o raku ani pół cm, traktuje się go strachem paraliżem a nie działaniem a to dobrze nie robi. Wiadomix że okropne leczenie ale teraz już bardzo często bardzo skuteczne. I ja się zgadzam, jak się martwisz o córki to spędź z nimi czas a nie myśl o kładzeniu
analoga_niet napisała: > Rakiem współczesności jest przekonanie ludzi że to właśnie ich wybór jest tym l > epszym i lepiej wiedzą, jak inni powinni żyć. > O nie nie, ten rak to akurat kwintesencja społeczności od zarania dziejów, nihil novi. Znam baaardzo niewiele osób
przejściowa psychoza. Plus do leczenia trzeba się zakwalifikować, nie każdy może z niego skorzystać nawet jeżeli ma środki. I skuteczność tego leczenia jest ok 51%, ale lek może spowodować uzależnienie, więc czasem trzeba po leczeniu przechodzić terapię odwykową. Jaka chęć życia musi mieć osoba z ciężką